Tuesday, July 30, 2019

Trudno najtezszym krzesiwem iskre wykrzesac z g....

  Jedna z najwazniejszych charakterystyk gospodarczej odpowiedzialnosci panstwa jest jego polityka inwestycyjna i kredytowa. Miara tej ostatniej jest dlug zagraniczny jakie panstwo posiada oraz bilans handlu zagranicznego.  Panstwo nie moze bowiem splacic dlugu jaki zaciagnelo wobec zagranicznych inwestorow jesli nie uzyska dodatniego bilansu handlu zagranicznego ( i uslug wykonanych dla inwestorow zagranicznych). Jesli panstwo wydaje wiecej na wlasne potrzeby niz zarabia to splata zadluzenia nie jest mozliwa. Mozliwe jest co najwyzej obslugiwanie dlugu zagranicznego przez splacanie odsetek.  Jesli funduszy nie wystarczy i na to -panstwo jest bankrutem.
Przez takie bankructwo przeszla pare lat temu Grecja i Cypr. 

Na powyzszym rysunku podaje dlug zagraniczny polski wyrazony w mln USD oraz w tonach zlota. Lewa skala pionowa odnosi sie do wykresu wyrazonego w mln USD a prawa do tego wyrazonego w tonach zlota. Tak jak to bylo i w przypadku uprzednich wykresow uwzglednienie tego, ze wartosc nabywcza dolara jest od lat 70-tych zmienna w czasie pozwala nam na wykrycie prawidlowosci, ktore umykaja z nam na rysunkach "klasycznych" gdzie traktujemy USD tak jak by nadal mial stala wartosc w zlocie ( jak to bylo wczesniej). Jak widzimy obecnie dlug zagraniczny Polski "ustabilizowal "sie na poziomie okolo 9500 ton zlota (przynajmniej do roku 2018). Czego dokonaja ostatnie programy rozdawnicze - dowiemy sie za rok. Bilans handlu za ostatnie lata mozna znalezc tutaj: https://tradingeconomics.com/poland/balance-of-trade

     III RP oddziedziczyla po PRLu dlug zagraniczny (gierkowski ale nie tylko) w wysokosci okolo 5000 ton zlota . Po odzyskaniu (podobno) niepodleglosci dlug tez zaczal rosnac dosyc szybko. Glownym powodem byl negatywny bilans handlu i uslug dla zagranicy, ktory pozbawial kraj srodkow koniecznych na splacanie dlugu. Polacy wiecej wydawali za granice niz zarabiali sprzedajac zagranica wlasne produkty (jako panstwo). Przelom nastapil w latach 2008 - 2011 kiedy , zapewne w wyniku zaciagniecia jakiejs wiekszej pozyczki , udalo sie zredukowac dlug zagraniczny do poziomu z roku 1998. Ogloszono to jako wielki triumf gospodarczy polegajacy na "splaceniu" dlugu gierkowskiego (pozostal jednak nadal dlug w wysokosci okolo 6000 ton zlota). Po tej chwalebnej dacie dlug zagraniczny rosl znowu bardzo szybko osiagajac poziom obecny wynoszacy okolo 9500 ton zlota. Bilans handlu zagranicznego poprawil sie , na krotko , w latach 2014-2018. Najwyrazniej rzad sprzedal cos wartosciowego- zapewne nieruchomosci. Obecnie jednak zapowiada sie powrot negatywnego bilansu handlu zagranicznego co rokuje tez dalsze podwyzszenie dlugu zagranicznego.
Ogolnie biorac zadluzenie przeznaczone na cele, na ktore kraj nie dostarcza wlasnych srodkow, powoduje wzrost kosztu funkcjonowania panstwa. W przypadku pozyczki na cele inwestycyjne moze tez spowodowac nieoplacalnosc calego przedsiewziecia i niemoznosc splacenia dlugu. Mielismy tego przyklad za czasow Gierka. 
 Polska nie jest zreszta jednym z najbardziej zadluzonych krajow swiata (http://lepiejnizwbanku.pl/ogolna/najbardziej-zadluzone-panstwa-na-swiecie-gdzie-jest-polska/ )
 Najbardziej zadluzonym krajem jest USA  i nie przeszkadza mu to w byciu mocarstwem swiatowym.  Ogolnie dlug zagraniczny, w formie obligacji panstwowych oprocentowanych na okolo 2-3 % rocznie jest wywolany brakiem funduszy na pokrycie biezacych wydatkow panstwowych.  Wierzycielami sa oczywiscie jednostki finansowe, dysponujace nadmiarem gotowki (banki, kompanie ubezpieczeniowe itp). Traktuja one pozyczke jako inwestycje przynoszaca regularny dochod roczny oraz stanowiaca zabezpieczony kapital inwestycyjny. W przypadku Polski dlug "rolowany" co roku dostarcza inwestorom zagranicznym kapital wynoszacy okolo 180 ton zlota rocznie (wiec wiecej niz cala rezerwa zlota NBP).  Polska nie musi oczywiscie splacac odsetkow w zlocie ale tyle wynosi kapital nabywczy jaki traci rocznie w formie walut wymienialnych na korzysc swoich wierzycieli.  Rzecz jasna, gdybysmy owego dlugu nie mieli to zaoszczedzone fundusze moglyby sluzyc do podniesienia zamoznosci populacji badz rozwiniecia roznych galezi przemyslu. Porownajmy to wszystko z poziomem wyplaty jakiej domagaja sie organizacje zydowskie (i USA) w zamian za mienie "bezspadkowe". Zydzi domagaja sie splaty okolo 300x10^9 USD (skad ta suma?) co odpowiada okolo 7000 ton zlota. W jaki sposob obecny rezim mialby zaspokoic te zadania , tego nie wiem. Byc moze pokryje te zobowiazania kolejna transza pozyczki  albo kolejna wyprzedaza majatku narodowego. Pamietajmy tez, ze w ostatecznym rozrachunku pozyczki i odsetki placi nie rezim ale obywatele panstwa- przez podwyzszanie podatkow badz dewaluacje waluty. Jak to wyglada w praktyce widzielismy juz w czasie koncowki rzadow Gomulki czy Gierka. Sytuacja Polski przypomina troche oszustwo znane jako trick Ponziego. Odsetki od uprzednio zaciagnietych dlugow sa splacane przez zaciaganie dlugow nowych. Niestety drobna podwyzka stop procentowych moze spowodowac niewyplacalnosc dluznika i katastrofe finansowa panstwa.

   Patrzac na rzady i gospodarke Polski z perspektywy 77 lat mojego zycia nie moge sie oprzec wrazeniu, ze moi wspolrodacy cierpia na defekty umyslowe i moralne w stopniu niespotykanym w historii Polski przedrozbiorowej i miedzywojennej. Przyczyna tego jest negatywna rola jaka odgrywaja elementy plebejskie i zydowskie stopniowo przejmujace wladze w kraju. Parafrazujac opinie wielebnego ksiedza Staszica moim zdaniem:  "Z samych chlopow zguba Polski". To chlopi bowiem podniesli zbrodnicza reke na Krolestwo Polskie w postaci powstania Chmielenickiego, ktore w sojuszu z bandycka szajka zaporozcow oslabilo Rzeczpospolita Szlachecka do tego stopnia , ze nie mogla ona odeprzec sprowadzonego przez (niepotrzebnie tolerowanych) protestantow  "potopu" szwedzkiego  oraz kolejnych najazdow dziczy tureckiej, moskiewskiej i ukrainskiej. Nastepnym krokiem byly kolejne paralizujace element patriotyczny rzezie szlachty (np rzez galicyjska) usilujacej odzyskac niepodleglosc narodowa w czasie rozbiorow.  Chlopi takze unikali brania udzialu w powstaniach  a nawet (Szela) wspoldzialali w ich tlumieniu.  Kiedy wreszcie po 180 latach niewoli pojawila sie szansa na odbudowe suwerennego Panstwa Polskiego to wlasnie elementy chlopsko-zydowskie usilowaly wprowadzic bolszewickie rzady ( Marchlewskiego-Unszlighta) na terenach skazonych inwazja Armii czerwonej stanowiac rodzaj piatej kolumny sowietow na terytorium II RP.
Wreszcie po roku 1945 kiedy Polska stracila suwerennosc na rzecz Sovietow wlasnie polski lud , ktorego przychylnosc staral sie kupic nas nowy okupant , rzucil sie na elite II RP jak stado wilkow i ograbil ja z pozycji spolecznej, majatku a czesto tez i z zycia . Krzywdy te nie zostaly uznane i wynagrodzone do dnia dzisiejszego mimi 30-letniego trwania podobno wolnej Polski. Jaki element obecnie rzadzi polska kolonia UE opisuje najlepiej ostatni felieton red. Michalkiewicza http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=4518 
Mimo wszystkich wzdychan o jednosci Narodu trzeba zdac sobie sprawe z tego, ze Polacy dziela sie na "lepszych" i "gorszych" i ze nie moze byc mowy o tym zeby te dwa nurty pogodzily sie kiedykolwiek.

Sunday, July 21, 2019

"W iskier krzesaniu zywym material rzecz to glowna...."

    Mysle, ze jest juz najwyzszy czas aby przyjrzec sie nieco postepowi ekonomii polskiej. Jest to tym bardziej wskazane dlatego, ze nadchodza nowe wybory do parlamentu i prezydentury. Warto wiec porownac rzeczywistosc z przechwalkami naszych czcigodnych politykow aby moc jasno stwierdzic  czy istotnie "dobra zmiana" byla zmiana na lepsze po latach babilonskiej niewoli w szponach PO czy tez moze optymistyczne raporty Dziennika Telewizyjnego ida nadal zgodnie z regula  PRL-owska: "Slychac dobrze ale widac coraz gorzej".  Jak wiedza moi czytelnicy mam zwyczaj ilustrowac moje opinie wykresami podstawowych wskaznikow gospodarczych. Sa to ogolnie dostepne dane przedstawione w perspektywie historycznej i najczesciej wyrazone (wylacznie badz rownolegle z ) w jednostkach waluty zlotej. Dlaczego tak robie?  Powod jest prosty. Przy obecnym powszechnym stosowaniu walut papierowych, pozbawionych standartu zlota, wartosc nabywcza takiej waluty zmienia sie w czasie. Rzady panstw i zarzady bankow centralnych , przycisniete do finansowego muru, dewaluuja emitowana przez siebie walute .  Czynia tak z roznych powodow. Czesto chodzi o obnizenie faktyczne dlugu publicznego badz potanienie kosztow wytwarzania w celu zwiekszenia eksportu . To zas powoduje, ze miara zamoznosci jaka jest pieniadz posiadany czy zainwestowany w danym czasie jest wielkoscia zmienna. Nie ma wiec wielkiego sensu aby porownywac przebieg krzywych przedstawiajacych np PKB (czy GNP) jesli jednostka w jakiej ta wielkosc mierzymy jest pieniadz papierowy o zmiennej wartosci nabywczej. Czasy gdy dolar byl tak dobry jak zloto minely od lat 70-tych.  Mozna oczywiscie poslugiwac sie tak zwanymi "koszykami dobr" aby oceniac aktualna wartosc nabywcza pieniadza ale owe koszyki sa rozne w w roznych momentach czasu i zaleza tez od panstwa emitujacego owa smieciowa walute. Jesli chcemy porownywac wielkosci gospodarcze w roznych okresach czasu i w roznych miejscach na Ziemi to uzycie rownowaznika waluty papierowej w zlocie w danym czasie jest koniecznoscia. Dodam tylko, ze dewaluacja waluty jest czyms roznym od inflacji. Ta ostatnia wystepuje wtedy gdy pojawi sie niedomiar towaru rynkowego w sytuacji gdy potencjalni nabywcy dysponuja dostateczna gotowka.  Okrzyk "Konia, konia, krolestwo za konia!" jest wlasnie przejawem inflacji wywolanej koniecznoscia tak jak jest nia na przyklad wygorowana cena za zywnosc czy schronienie w specyficznych warunkach (np przechowywania zydow w okresie okupacji niemieckiej).

   Ostatnimi laty w swiadomosci Polakow pojawila sie niepotrzebnie wywolana troska o "wymieranie" ludnosci rodzimej. Powodem tego jest alarmistyczna opinia, ze przyszlosc "panstwa dobrobytu" a zwlaszcza sieci zapomog socjalnych jest zagrozona w przyszlosci ze wzgledu na rosnaca liczbe emerytow i naciagaczy spolecznych przy malejacej liczbie osob pracujacych i wytwarzajacych kapital narodowy. Jest to spowodowane faktem wlaczenia funduszy emerytalnych (jak ZUS w Polsce czy Social Security w USA) jako zwyklego skladnika dochodu panstwa. Inaczej mowiac pieniadze jakie wplacaja wszyscy pracujacy z przeznaczeniem na przyszle emerytury (np FICA w USA) sa przechwytywane przez budzet panstwa i przeznaczane na biezace wydatki (w tym emerytury osob pracujacech wczesniej) zamiast byc lokowane na specjalnym funduszu emerytalnym, do ktorego rzad nie ma nieograniczonego dostepu..  Faktycznie panstwo najzwyczajniej w swiecie kradnie pieniadze odkladane przez zatrudnionych  zobowiazujac sie w zamian do wyplacenie blizej nie okreslonej kwoty przyszlemu emerytowi gdy osiagnie on pewna granice wiekowa. Oczywiscie wszyscy ci, ktorzy owego wieku nie doczekaja traca wplacone  fundusze tak jak i ci, ktorzy umra w czasie gdy juz sie zakwalfikowali do renty emerytalnej ale nie dozyli maksymalnego wieku zycia.  Nie ma mowy o tym aby z niewykorzystanych kwot skorzystali spadkobiercy. Inna forme kradziezy stosuje panstwo wobec tych szczesliwcow, ktorzy zakwalfikowali sie do emerytury  ale zyja w okresie gdy bank centralny systematycznie dewaluuje wysokosc stalej wyplaty renty emerytalnej. Mimo, ze kwota wyplacana pozostaje stala to malenie jej wartosci nabywczej powoduje to, ze szczesliwy rentier jest faktycznie coraz ubozszy. Te aspekty sa bardzo kiepsko korygowane przez smiesznie niskie "podwyzki" emerytur juz przyznanych. Trzeba zapamietac, ze kazde panstwo "opiekuncze" jest w gruncie rzeczy gigantycznym oszustem, ktory marnotrawi bogactwo swoich obywateli.

     Wracajac jednak do kwesti populacyjnej i nadzwyczajnych srodkow jakie zastosowal obecny polski rezim w celu podwyzszenia przyrostu naturalnego to trzeba powiedziec, ze po pierwsze  podczas wizyty widzialem naprawde olbrzymie ilosci dzieci malych i srednich, ktore rzecz jasna stanowia obciazenie podobno naciagnietego budzetu panstwa (PO ustami swoich finansistow twierdzila, ze budzet nie posiada srodkow na podwyzszenie wydatkow pro-natalnych)  i zaklocaja spokoj przestrzeni publicznej swoim wrzaskiem. Po drugie zas, populacja rodzima i tak jest zbyt liczna jak to wynika z rozmiaru "stopy ekologicznej". Powinnismy dazyc do tego aby w mozliwie krotkim interwale czasu populacja Polski spadla do poziomu okolo 20 mln osob. W przeciwnym wypadku grozi nam katastrofa ekologiczna . Zmniejszenie populacji do poziomu z roku 1960 pozwoli nam na podwyzszenie poziomu zycia i zmniejszenie importu surowcow energetycznych. Jest zreszta nonsensem abysmy sprowadzali gas skroplony z USA czy gaz opalowy (CH4) z Rosji w sytuacji gdy posiadamy duze zapasy wegla, ktore moga stanowic surowiec do produkcji gazu opalowego i koksu oraz zloza gazu lupkowego.  Mniejsza populacja nie wymaga tez rozbudowy budownictwa mieszkalnego i przeksztalcanie "dzikiej" natury w srodowisko mieszkalne.
Na rysunku wyzej przedstawiony jest wykres liczebnosci populacji polskiej w latach 1980- 2019.
Aktualna liczebnosc populacji jest dyskusyjna. Witryna countrymeters.info (https://countrymeters.info/en/Poland#population_2018 ) podaje liczbe 38 645 240 ale  witryna worldmeters.info (https://www.worldometers.info/world-population/poland-population/) upiera sie przy wielkosci 38 024 810.  dla roku 2019. Roznica spora i wobec tego mamy do czynienia albo ze stanem stacjonarnym na poziomie okolo 38 mln badz ze wzrostem liczebnosci o okolo 600 000.

    Ja osobiscie chcialbym widziec wiekszy spadek liczebnosci i zastopowanie imigracji z krajow osciennych i dalszych. Moi Szanowni Czytelnicy zazwyczaj zwracaja mi uwage na to, ze przyrost mlodej populacji jest konieczny bo "kto bedzie pracowal na nasze emerytury?" . Ten sam argument jest wnoszony w przypadku importu gosci-pracownikow z krajow osciennych czy innych. Oba argumenty sa oparte o cicho-przyjete zalozenie, ze nasza emerytura jest uzalezniona od placenia skladek przez osoby biezaco zatrudnione. Powinnismy jak najszybciej zerwac ten lancuch zaleznosci "miedzy starymi a nowymi laty". Powrocmy do systemu, w ktorym kazdy sklada sie, czyli oszczedza (badz nie ), na wlasna emeryture a skladkowe fundusze sa, po osiagnieciu pewnego zalozonego wieku, jego pelna wlasnoscia. Oczywiscie panstwo powinno wywiazac sie ze swoich zobowiazan emerytalnych wynikajacych z systemu obecnie obowiazujacego (na co konieczne bedzie utworzenie specjalnego funduszu) ale od pewnej granicy czasowej przyszlosc emerytalna kazdego obywatela bedzie w jego wlasnych rekach. Utrzymywanie socjalnych pasozytow czy inne wydatki slynnej sieci spolecznego bezpieczenstwa powinny byc pozostawione w rekach prywatnych filantropow lub organizacji religijnych a nie obciazac podatnikow.

   Inny argument za powiekszaniem populacji rodzimej mowi, ze powinnismy starac sie o utrzymanie gestosci populacji zblizonej do tej jakie maja kraje oscienne. Jest to kolejny nonsens bo w razie inwazji nie bedziemy opierac sie na zasadzie "maz na meza napieral" tak jak i wzrost populacji nie da nam przewagi w razie gdybysmy sie zdecydowali na odebranie na przyklad polskich kresow wschodnich. Nasza dzielna armia jest od roku 1945 typowym wojskiem kolonialnych askarisow na sluzbie albo rosyjskiego albo unijnego okupanta.  Nie nalezy pokladac ufnosci w jej wiernosci sprawie narodowej zwlaszcza, ze i rozkazy beda wydawane przez elite polityczna wykonujaca polecenia z "zewnatrz".

   Miara zdolnosci kazdego obywatela do osiagniecia poziomu zamoznosci droga pracy jest srednie wynagrodzenie wynoszace obecnie 5015 PLN/miesiecznie . Na rysunku nizej podaja to wynagrodzenie w latach 1995 -2019 w stosunku rocznym. Jak widac wynagrodzenie nominalne wzrastalo niemal monotonicznie (do poziomu ok. 60 000 PLN/rok) ale wartosc nabywcza tej wyplaty pozostaje niemal niezmienna  dzieki rownie postepujacej chociaz powolnej dewaluacji zlotego(PLN). Dzieki temu trickowi rzad P i S moze nam wmawiac, ze poziom zamoznosci obywateli wzrosl w czasie trwania ich rezimu. Faktycznie jednak jak zarabialismy srednio okolo  8.5 uncji zlota rocznie w roku 2015 tak i zarabiamy tyle samo obecnie. Jest to daleko mniej niz realne wynagrodzenie osiagane w "Wolnej Polsce" czyli w latach 1995-2004. Wtedy realne wynagrodzenie wynioslo  maksymalna dotad wielkosc 55 uncji zlota/rok. Przystapienie do Unii naprawde nas drogo kosztowalo!

   Duzo halasu uczynily programy rozdawnicze w postaci 500+ itp. Jest to rzecz jasna "kielbasa wyborcza " dzieki ktorej P i S liczy na przychylnosc dosyc naiwnego polskiego elektoratu. Owszem, Polacy powinni odczuc realny wzrost swojego indywidualnego bogactwa ale wlasciwym sposobem takiego "uwlaszczenia" powinno byc podwyzszenie kwoty dochodu wolnego od opodatkowania. Na przyklad poziom dochodu bezpodatkowego powinien, moim zdaniem, wynosic  jakies 30 000 PLN/rok . To daloby odczuc poprawe domowego budzetu kazdemu obywatelowi a jednoczesnie pozbawiloby rzad mozliwosci przedstawianie siebie w roli laskawcy rozdajacego fundusze uprzednio odebrane wlasnym obywatelom. Uwazam tez, ze nalezaloby zniesc badz obnizyc podatek VAT, ktory uprzednio nie byl nigdy stosowany w Polsce a obecnie jest zrodlem oszustw i wyludzen.  Podatek ten zmniejsza tez popyt na zakup towarow i uslug drozszych stanowiac tym samym hamulec rozwoju gospodarki.

   Spojrzmy teraz na wykres PKB dla  Naszej Umeczonej Ojczyzny w okresie 1980 -2019. Na rysunku kolorem czerwonym przedstawiony jest historyczny przebieg PKB wyrazony w mld (czyli 10^9) USD  a odczytywany na skali pionowej po lewej stronie. Ostatnie dwa punkty (nie polaczone linia odnosza sie do lat 2017 i 2018. Jak widzimy wyrazony w USD wykres przejawia niemal monotoniczny wzrost do roku 2014, po czym mamy dwa lata spadku i ostatnie dane mowia nam o powrocie trendu wzrostowego. Czy jest to prawda?  Aby to stwierdzic przejdzmy do drugiego wykresu (kolor niebieski i prawa os) gdzie przedstawilem ta sama wielkosc ale po uwzglednieniu  dewaluacji dolara . Jak widac, po "Solidarnosciowej" zapasci polska ekonomia odzyskala oddech w czasie stanu wojennego i PKB rosl az do roku 1985 kiedy to sankcje nalozone przez prez. Regana praktycznie dobily polska gospodarke i spowodowaly zmiane rezimu na spisek okraglo-stolowy. Od roku 1990 gospodarka ruszyla osiagajac maksima swoich mozliwosci w latach 2002-2006. Po tym nastapil krach spowodowany wejsciem do Unii. Z poziomu ok. 700 mld uncji zlota PKB spadl do
poziomu 300 mld uncji zlota . Byl to wiec kryzys bardzo powazny.  Odbicie nastapilo w roku 2012 od ktorego to roku PKB rosnie zygzakowato . Ostatnie dwa lata to wzrost do poziomu ok. 490 uncji Au.  Mimo pozorow dobrobytu PKB nie osiagnelo jak dotad poziomu sprzed czasu anschlussu. Przy okazji zauwaze ponownie jak bledna ocene sytuacji mozemy uzyskac poslugujac sie jednostkami "smieciowymi" czyli PLN lub USD bez uwzglednienia zmian wartosci nabywczej waluty fiducjarnej.
Ponizej podaje przebieg wartosci nabywczej PLN w okresie od 1995 kiedy ta jednostka zostala wprowadzona do konca roku 2016. Ze wzgledu na trudnosci jakie mam z programem graficznym ostatnie trzy lata podam w formie tabeli.

Rok           Cena Uncji Au          wartosc nabywcza PLN

2017        5203.09   PLN            0.000192 oz/PLN
2018        5522.47                      0. 000181
2019        6182.34                       0. 000162
    




















Jak widac dewaluacja PLN przekroczyla linie oporu z lat 2011 -2016 na poziomie 0.0002  i obecnie istnieje realna mozliwosc postepujacej dewaluacji naszel waluty.  Radze inwestowac w zloto w postaci sztabek czy monet wszystkie fundusze jakie nie sa potrzebne na biezaco.

















Tuesday, July 9, 2019

O czym ze dumac ...?

   Spedzam ostatnio sporo czasu na sledzeniu zycia politycznego w Polsce po wyborach do parlamentu EU. Sa to glownie rozwazania typu dlaczego zdarzylo sie to co sie zdarzylo - ostatnio badz w niedalekiej przeszlosci, oraz nad tym jak przebiegna wybory do parlamentu polskiego oraz wybory prezydenckie. Na YouTube-ie dominuja rozwazanie red. Michalkiewicza, ktory do przesytu epatuje nas swoja zdolnoscia przewidywania podawana w roznym sosie ale niemal dokladnie w tych samych slowach. Coz, dobra pamiec ma swoje wady! Pojawiaja sie tez "oryginaly polityczne" w rodzaju przywodcow frakcji ultra-patriotycznej. Z pewnym rozczarowaniem wysluchalem wypowiedzi kogos o nazwisku Bosak, ktory najwyrazniej jest przywodca ruchu narodowego. Bosak jest takze nazwa pewnego narzedzia w pozarnictwie i tak tez powinno pozostac. Jeszcze grozniej brzmi wypowiedziana, bodajze przez Michalkiewicza, perspektywa kandydatury na stanowisko prezydenta RP bylej premierzycy Beaty Szydlo. Na internecie czai sie takze, mily naturszczyk nazwiskiem Bubel.  Czy naprawde Polacy nie moga wybrac  ze swego grona, na stanowiska powszechnego zaufania kogos o lepiej brzmiacych nazwiskach ?  Moze to moja wina ale jakos nie moge zaakceptowac tej nadmiernej plebeizacji elity wspolczesnej Polski. Ta plaga super-demokracji ludowej trapi III RP/ PRL-bis od samych narodzin.

   Wracajac jednak do meritum to musze zauwazyc, ze zwolennicy Konfederacji i pogladu narodowego zdaja sie nie zauwazac, ze "pluja pod wiatr" pogladom wiekszosci swoich wspolobywateli i ewentualnych wyborcow. Polska obecna jest bowiem krajem wyznawcow "swietego spokoju" , ktorych glowna troska jest wyludzenie wiekszych swiadczen - okruchow z panskiego stolu. O tym, ze panstwo, ktorego nominalnie sa obywatelami, juz praktycznie nie istnieje - sprzedane przez zgodny zespol post-komunistow i post-solidarnosciowcow- albo nie zdaja sobie sprawy albo nie chca slyszec. Polska obecna jest kolonia czy tez stanem EU i ma tyle do powiedzenia politycznie i gospodarczo w ramach niemieckiej wspolnoty narodow co Wielki Stan Minnesota w USA.  Elementy patriotyczne powinny zdawac sobie sprawe z tego, ze ich aspiracje i ewentualne drogi politycznej walki musza isc droga podobna jesli nie identyczna do tej, ktora szli ich poprzednicy z AK w czasie okupacji niemiecko- radzieckiej. Nie istnieje nic takiego jak parlamentarna droga do narodowego wyzwolenia! Polacy zmarnowali wolnosc uzyskana przez korzystny przypadek w roku 1990 a nie likwidujac wtedy pozostalosci komunistycznej elity zaprzepascili szanse na utworzenie wolnego wlasnego panstwa. Czy elementy narodowe sa przygotowane na konsekwencje wejscia na wojenna sciezka - tego nie wiem.  Obawiam sie, ze gmin, ktory dominuje obecna Polske nigdy sie na nia nie zdecyduje.

Monday, June 24, 2019

"Czernobyl"- miniserial

     Ostatnio ogladam zbyt wiele filmow dzieki uprzejmosci Netflixu, HBO i paru innych dostawcow najczesciej malo wartosciowej rozrywki. Jest to chyba forma uzaleznienia bowiem wspolczesna produkcja filmowa jest ponizej wszelkiej krytyki. Dlatego z przyjemnoscia moge moim czytelnikom zarekomendowac nowy miniserial HBO zatytulowany "Czernobyl" (Chernobyl) opisujacy znana katastrofe reaktora jadrowego znajdujacego sie na tymczasowo okupowanych  przez Ukraine polskich Kresach Wschodnich w roku 1986.  Byla to katastrofa ogromnej skali, z ktorej malo kto zdawal sobie sprawe dzieki znanej rosyjskiej inklinacji do zachowania tajemnicy i bagatelizacji najpowazniejszych zagrozen.  W przypadku niepomyslnego biegu wydarzen, jak nas informuje serial, zniszczeniu na pare wiekow uleglyby obszary obecnej Ukrainy, Bialorusi i Polski. Wypadek ten jest takze dobrym przykladem endemicznego "bardaka" (balaganu) w funkcjonownu wtedy jeszcze socjalistycznego systemu Sowieckiej Rosji i jej zachodnich kolonii. Katastrofa zostala terytorialnie ograniczona dzieki odwadze i poswieceniu "homo sovietikus" , ktory jak to juz bylo uprzednio, musial wyciagac "kasztany z ognia" golymi rekami aby ocalic zycie wspolobywateli "socjalistycznego raju" a zwlaszcza jego komunistycznej nomenklatury.  Kompromitacja systemu jaka byl ow wypadek prawdopodobnie byla "gwozdziem do trumny" gorbaczowskiego Imperium Sowieckiego. W roku 1986 jego granice w Europie byly wysuniete daleko na Zachod. Piec lat pozniej granica zachodnia Imperium Sowieckiego przesunela sie z grubsza 2000 km na wschod.  Odbylo sie to bez jednego wystrzalu, jedynie pod naciskiem ekonomiczno- technologicznym ze strony USA. Jak wielokrotnie pisalem zagrozenie bronia jadrowa jest "papierowym tygrysem" obecnej polityki. W ciagu ostatnich lat mielismy dwa przyklady, ze samo posiadanie broni masowego razenia nie zapewnia rezimowi ani utrzymania sie przy wladzy ani tez nie jest gwarantem bezpieczenstwa dla systemu politycznego.  Tak na przyklad Republika Poludniowej Afryki, panstwo bogate i rzadzone niegdys mocna reka przez bialych obywateli, upadlo mimo dostepu do broni jadrowej, jak sie wydaje uzyskanej z pomoca Izraela. Jest obecnie przykladem "bardaku", w ktorym wlasciwie zadna rasa nie czuje sie bezpieczna ale w  ktorym rzady "czarnych" poglebiaja tylko trudna sytuacje gospodarcza i polityczna. Nie uplynie wiele lat a RPA stanie sie "chorym panstwem " Afryki mimo posiadania bogactw naturalnych, ktorych moze jej pozazdroscic caly cywilizowany swiat:
https://marucha.wordpress.com/2019/06/13/stolica-zbrodni-dzisiejsza-afryka-poludniowa/ 

    Podobna jest sytuacja Imperium Rosyjskiego lat ostatnich. Epatuje ono nas nowoczesnoscia uzbrojenia swoich armi i wielkoscia arsenalu nuklearnego. Ale realna moc tego panstwa jest w zaniku. Im predzej stanie sie ono lupem USA tym lepiej dla niego i nas wszystkich. Wielkosc Imperium Sowieckiego byla zbudowana na ideii wspolnoty interesow pracownikow najemnych calego swiata. W momencie, kiedy z tej ideii zrezygnowano na korzysc budowy panstwa autorytarnego o gospodarce kapitalistycznej , kontrolowanej przez komunistyczna nomenklature ( tak jak w Polsce) rezim nowo-sowiecki stracil miedzynarodowa racje bytu.  Nowoczesnosc jest dla Rosji tym czym brzytwa dla malpy. Jest ona niebezpieczna dla wlasnych obywateli ale takze dla reszty cywilizowanego swiata.

    Wrocmy jednak do samego filmu. Mozna go oczywiscie traktowac jako apoteoze radzieckiego czlowieka, ktory gotow jest poswiecic zycie dla ocalenia ludzkosci, najblizszej i nieco oddalonej, od konsekwencji bledu popelnionego w ostatecznym rozrachunku przez KGB, ktora to instytucja kontrolowala i rozwijala jadrowa technologie zbrojeniowa i energetyczna ZSRR od czasow Berii.  Tu chodzi zwlaszcza o fatalny blad konstrukcyjny ukladu sterowania reaktorem, ktory byl przyczyna katastrofy wywolanej proba alarmowego wylaczenia reaktora. Zamiast zatrzymania biegnacej reakcji rozszczepienia w reaktorze na uran naturalny z moderatorem grafitowym nastapilo nieprzewidziane przyspieszenie reakcji, wybuch oraz stopienie sie pretow paliwowych. To, ze uklad sterujacy reaktorem mial defekt konstrukcyjny bylo odkryte przed wielu laty. Ale informacja ta zostala przez KGB utajniona i nie weszla do instrukcji obslugi reaktora. Sam zas odkrywca stracil prace jako wrog ludu i nowoczesnosci. Przypominam, ze reaktor jadrowy produkuje energie cieplna w wyniku rozszczepiania jader izotopow Uranu 235 i 238. Energia "odlamkow" przekazywana jest do plynu chlodzacego a od niego, przez wymiennik ciepla do boilera gdzie powstaje para przemyslowa przesylana dalej na turbiny pradnic. Cala sztuka polega na tym aby utrzymac reakcja jadrowa w stanie stacjonarnym. Nie jest to trywialne bowiem reakcja rozszczepienia jest procesem auto-katalitycznym podobnym w pewnym stopniu (ale znacznie bardziej skomplikowanym) do reakcji autokatalitycznej wzrostu populacji https://bobolowisko.blogspot.com/2014/11/jak-wybucha-bomba-populacyjna.html . Stan stacjonarny jest w zasadzie stanem niestabilnym i aby reakcja nie odeszla od zalozonych parametrow pracy konieczny jest sprawnie dzialajacy system kontroli. Oznacza to wymog skutecznego  dzialania pretow kontrolnych w warunkach normalnych sterowanych przez komputer. Tak jednak nie bylo w czasie przeprowadzania testu mocy reaktora w wyniku czego parametry reakcji wyszly poza zakres normalnej pracy. Zastopowanie reakcji okazalo sie niemozliwe i doszlo do stopienia pretow paliwowych oraz wybuchu . Samo stopione paliwo prowadzilo dalej reakcje rozszczepienia dostarczajac wysokiej temperatury i przepalajac gruba cementowa podloge reaktora. W perspektywie bylo przerwanie sie goracego i radioaktywnego metalu - glownie uranu- do zasobow wod gruntowych. Do tego nie mozna bylo dopuscic gdyz spowodowana emisja pary wodnej i radioizotopow wywolalaby skazenie radioaktywne na bardzo rozleglym obszarze ( w tym zniszczenie niemal calej Polski). 
   Tutaj pojawia sie dodatkowy element filmu, ktory na ogol nie byl eksponowany w recenzjach. Oczywiscie znany wszystkim bajzel jaki panuje w Sojuzie byl jedna z przyczyn katastrofy, ktora mogla rozwinac sie na skale europejska. Ale warto podkreslic to, ze bez wzgledu na powody tej awarii energia jadrowa, uwazana przez wielu zle poinformowanych obywateli w Rosji czy w Polsce za ekologicznie poprawne zrodlo energii przychodzi jako watpliwe oswobodzenie od energetyki klasycznej. Reaktory jadrowe istotnie nie zanieczyszczaja srodowiska emisja CO2 ale wnosza wklad dlugozyciowych odpadow radioaktywnych - z ktorymi wlasciwie nie ma co robic- a takze w wypadku awarii groza konsekwencjami znacznie gorszymi niz konsekwencje wybuch bojlera klasycznej elektrowni weglowej.
   Katastrofalne zniszczenia rdzenii reaktorow jadrowych pojawily sie dotad nie tylko w Rosji-Ukrainie ale i w krajach o wysokiej kulturze technicznej. Pisalem juz o tym wczesniej z okazji katastrofy japonskiej http://bobolowisko.blogspot.com/2011/03/japonski-armagedon.html .
China syndrom pojawil sie i w USA i w Hiszpanii czy Italii a takze w paru innych krajach rozwinietych. Dlatego uwazam, ze Polska powinna unikac wprowadzenia energetyki jadrowej na wlasnym, niewielkim obecnie habitacie.  Odrobina CO2 nas nie zabije - najwyzej podniesie nieco temperature - natomiast awaria reaktora moze nas doslownie wykonczyc przez skazenie terenu i likwidacje populacji.  Zas wzrost zapotrzebowania na energie - mimo zniszczenia praktycznie calego przemyslu ciezkiego- mozna ograniczyc przez stopniowe zmniejszanie populacji. Co postuluje od dawna.




Thursday, June 6, 2019

Podsumowanie pobytu -2019

    Polacy lubia psy ale nie znosza po nich sprzatac. W efekcie Paryz polnocy wyglada jak jego francuski odpowiedniek - wszystkie powierzchnie chodnikowe, ktore nie sa oparkowane sa pokryte psim lajnem. Jest to dokuczliwe dla pieszych turystow a takimi bylismy my.  Psy warszawskie sa zreszta urocze . Wielu wlascicieli pozwala im chodzic luzem a sprytne stworzenia rozumieja jakim zagrozeniem dla nich sa ruchliwe ulice  miasta. Chodza ze swoimi wlascicielami "przy nodze" albo cierpliwie czekaja az "pan " wyjdzie ze sklepu. Ta niezwykle duza liczba zwierzat domowych , bo sa tez i koty, swiadczy o pewnym osamotnieniu mieszczuchow "zagubionych w cywilizacji". Moze byc to takze dowodem slusznosci powiedzenia, ze " mozna wyjac chlopa ze wsi ale nie mozna usunac wsi z chlopa". O czym zreszta czesto swiadczy zachowanie tubylcow.  Za czasow Gierka spis posiadanego przez mieszkancow Warszawy inwentarza wykazal, ze w dzielnicy Srodmiescie  mieszkaly 24 krowy. Byla to wtedy dzielnica super-miejska, w ktorej znajdowal sie Wydzial Fizyki UW na Hozej, Politechnika Warszawska a takze prestizowa dzielnica MDM (obecnie zaniedbana jak i caly ciag ulicy Marszalkowskiej).  Gdzie te krowy a podobno i swinie byly trzymane?  Wiech -znany felietonista czasow bierutowo-gomulkowskich pisal, ze zajmowaly one lazienki i balkony stanowiac rezerwe zywnosciowa naszego wiernego ludu. "W lazience prosie rozowe , wesolo chrzaka i kwiczy..." spiewal troche pozniej znany piosenkarz Andrzej Rosiewicz. Co wskazuje, ze sytuacja zywnosciowa PRL ciagle pozostawiala wiele do zyczenia.

   Mysle o tym gdy widze sklepy miesne pelne towaru- doskonalych wedlin, mies surowych (chociaz gorzej jest a dobrej jakosci miesem wolowym), smalcow  itp. Gdzie to wszystko bylo gdy Nasza Umeczona  Socjalistyczna Ojczyzna walczyla bohatersko z problemami nieznanymi w zadnym innym ustroju? Gdyby PZPR  utrzymala chociazby zblizony poziom zaopatrzenia to rzadzilaby "do dzisiaj".  W mojej bowiem opinii wszystkie zaburzenia, ktore obecnie oglasza sie jako walke o niepodleglosc stanowily w gruncie rzeczy "rewolucje kielbasiane". Nasz wierny lud, do ktorego doliczam takze "nowa inteligencje" miejska w gruncie rzeczy nie dba o imponderabilia takie jak suwerennosc panstwa, wolnosc slowa i publikacji, czy wolnosc przemieszcania sie   ale nie zniesie ograniczen w spozyciu mies i alkoholu.

 
Plakat Towazystwa Opieki nad Zwierzetami "Zagubiony w cywilizacji", ktorego bylem czlonkiem
W czasie mojego pobytu odbyly sie wybory do parlamentu europejskiego. Wygrala PiS zapewne kupujac sobie wyborcow ostatnimi dotacjami. Na drugim miejscu byla PO pod nazwa koalicji europejskiej. Trzecie miejsce prezypadlo nowej partii "Wiosna" bedacej jak mi sie wydaje zgrupowaniem zboczencow.  To, ze Polacy daja sie nabrac na takie polityczne wydmuszki - to jeszcze moge zrozumiec. Ale fakt, ze na synekury parlamentu europejskiego dostali sie (z listy PO) indywidua o komunistycznym i ubeckim rodowodzie , ktore zasluguja raczej na stryczek za zdrade stanu, tego nie moge pojac.  Czyzby wyborcy - stronnicy PO glosowali calkiem  "na slepo"?
Oczywiscie przeklenstwem Polski jest to, ze dwie glowne parie polityczne PiS i PO sa partiami socjalistycznymi a wiec lewicowymi. Jedyna partia o zdrowym nastawieniu prawicowym - wystepujaca pod nazwa Konfederacja nie osiagnela progu wyborczego i nie wprowadzila nikogo do parlamentu europejskiego. Nie rokuje jej to dobrze w  nadchodzacych wyborach do parlamentu narodowego. Trzecia Rzeczpospolita jest typowym panstwem pracownikow najemnych, ktorych nie interesuje nic ze spraw podstawowych. Jak dlugo wladza rzuci im jakis ochlap z "panskiego stolu" , nie wymaga za duzo i przypochlebia sie w ten czy inny sposob ciemnej masie wyborczej tak dlugo nikt nawet nie pomarzy o zmianie stanu zastanego. A trzeba przyznac, ze zaopatrzenie w doskonala zywnosc i inne towary masowego zapotrzebowania jest doskonale. Nikt specjalnie nie zdaje sobie sprawy z tego, ze wiekszosc towarow przemyslowych jest importowana z zagranicy badz produkowana jest przez przedsiebiorstwa bedace wlasnoscia obywateli panstw obcych.

     Polityka "Chleba i igrzysk" zapewni, jak mysle, PiS-owi zwyciestwo w najblizszych wyborach . Ale rozdawnictwo gotowki i innych swiadczen przy niezrownowazonym budzecie panstwa niemal na pewno spowoduje inflacje a moze nawet i dewaluacja . Projekty takie jak 500+ czyli doplaty na kazde dziecko sa zreszta zupelnie niepotrzebne. Polska zalana jest wielka iloscia bachorow, widocznych na wozkach i w parkach. Nasz kraj nie potrzebuje wzrostu liczby ludnosci , dla ktorej pozniej nie ma zatrudnienia co zmusza mlodych ludzi do emigracji zaraz po tym jak kraj wydal mase pieniedzy na ich wychowanie i wyksztalcenie. Polski habitat nie wytrzyma wiekszej liczby pasozytow niz okolo 20 mln. To o co powinnismy sie zatroszczyc to ograniczyc do minimum imigracje osob innej narodowosi i rasy a takze nauczyc sie gospodarowac ograniczona liczba obywteli.

Saturday, May 25, 2019

Widziane w Polsce

    Moj pobyt w Naszej Umeczonej Ojczyznie zmuszal mnie do podrozy. Odwiedzilem  Gdansk, Kartuzy, Lodz i  Radom co pozwolilo mi dokonac pewnych obserwacji byc moze pozwalajacych na pewne uogolnienia.  Tak wiec Polacy obecni skladaja sie w wiekszosci z osob o znacznej tuszy swiadczacej o nadmiernym spozyciu. Mowiac krotko i mezczyzni i kobiety "zra za duzo". Taka diagnoze uczynil w latach 60-tych slynny z daru cudotworstwa ksiadz z Leopoldowa, ktory niestety nie mogl poradzic sobie z choroba oka i w zwiazku z tym odwiedzil gabinet mojego ojca  - okulisty w poszukiwaniu porady.  Przy okazji spotkal takze moja matke, ktora spelniala funkcje recepcjonistki i w tym czasie istotnie byla obdarzona "darem ciala".Szanowny ksiadz poczestowal ja wlasnie na samym wstepie owym powiedzonkiem co wprowadzilo moja mame w stan oslupienia. Nie byla bowiem przygotowana na taka poufalosc ze strony osoby, ktora takze zreszta byla dosyc tega. Jak mi to opowiadala, byla o krok do odpowiedzenia wielebnemu :"Ty tez zresz za duzo"  ale sie zreflektowala wobec osoby duchownej.
W Polsce jest tez nagminny obyczaj strzyzenia "na lyso" oraz tatuowania widocznych, a pewnie i niewidocznych,  czesci ciala. Byc moze zreszta lysiny sa wynikiem zaburzen endokrynologicznych.
Nie przydaje to wdzieku naszemu ludowi!  Co wiecej tubylcza ludnosc odeszla dosyc daleko od prawidlowej wymowy i uzywa jezyka z elementami grypsery. W dodatku wiekszosc stosuje niewlasciwa akcentacje.
Jak to zwykle bywa w sytuacji gdy brak jest miejsc pracy w przemysle wytworczym sila robocza z koniecznosci szuka zatrudnienia w uslugach. W mojej okolicy, na Ochocie , widze wzrost liczby zakladow fryzjerskich , aptek, restauracji oraz innych punktow uslugowych w rodzaju pokazanych na ilustracji. Warszawa i inne wieksze miasta staja sie zwolna kurwidolkiem. Nasz dzielny wodz wydaje sie zapominac, ze bogactwo kraju powstaje w przemysle wytworczym, ktory tworzy kapital narodowy. Jak mi sie wydaje polska gospodarka postawila na uslugi i to zarowno w kraju jak i zagranica. Sektor uslug jest jednak uzalezniony od popytu na nie. No i wymaga takze istnienia pewnego obrotowego kapitalu narodowego. Jesli go nie ma to dominujaca role odgrywa kapital zagraniczny. To zas buduje uzaleznienie panstwa od agentow zewnetrznych. Takie uzaleznienie wlasnie obserwujemy co nie jest dobrym objawem.
   Z przyczyn mi nieznanych Polska zrezygnowala z produkcji wlasnych samochodow, chociaz na rynku pozostaly np  rumunska  Daczia czy  czeska Skoda . Sa one wlasnoscia zagranicznych koncernow samochodowych (VW) ale daja przynajmniej zatrudnienie oraz kontakt z nowoczesna technika ludowi tubylczemu wschodnio-europejskich kolonii UE jakimi staly sie uprzednie kolonie radzieckie. Nie wiem co sie stalo z przemyslem lotniczym ale nie zauwazylem na rynku nawet tak prostych produktow jak polopiryna czy polska pasta do zebow. Przemysl wlokienniczy jeszcze jakos zipie dzieki czemu moge kupic ladne koszule Wolczancki, ktora jest jednak obecnie wlasnoscia angielskiej firmy Lambert.
We wszystkich wiekszych miastach jakie odwiedzilem widac nieslychany "boom" budowlany. Drapacze chmur wzbogacja panorame np Warszawy ale trzeba tez zauwazyc, ze owe imponujace budynki naleza do zagranicznych inwestorow. Nie wiem dlaczego wlasnie teraz nastala taka "prosperity" . Byc moze uplynely jakies terminy ustalone podczas przystapienia do UE ale w efekcie polscy obywatele traca na korzysc obcokrajowcow istotne dzialki budowlane. Polskie terytorium czyli habitat narodowy ulega parcelacji a tubylcy najwyrazniej albo nie maja nic przeciwko temu albo nie zdaja sobie z tego sprawy. Ach gdziez te czasy gdy w oporze do przejmowania polskiej ziemi przez obcych , glownie Niemcow,  ciemne chlopstwo stosowalo  taktyke "wozu Drzymaly"!

    Pierwsza Rzeczpospolita byla krajem ziemian-rycerzy, ktorzy ogniem i mieczem formowali habitat dla pozostalych stanow krolestwa. Druga Rzeczpospolita byla krajem ziemian, ktorych niechetni im nazywali obszarnikami, oraz przemyslowcow . Laczylo ich to, ze tworzyli oni warstwe "posiadaczy".
Patrzyli oni z gory na motloch stanowiacy sile robocza panstwa. Jak kazdy wlasciciel pewnej posiadlosci czy zakladu przemyslowego wiedzieli oni dobrze, ze bezpieczenstwo ich nieruchomosci zalezy od sily panstwa. Ta miala ochronic ich i ich majatki od negatywnego wplywu drapieznych panstw osciennych a takze trzymac w ryzach destrukcyjne tendencje motlochu. PRL byla swego rodzaju katastrofa dla panstwa i bardziej wartosciowej czesci spoleczenstwa. Jako kolonia sasiedniego komunistycznego molocha zostala pozbawiona suwerennosci i mozliwosci pokojowego ksztaltowania spolecznej piramidy zaleznosci.Co wiecej, wyloniona w tym czasie nowa elita kraju wywodzila sie z motlochu, ktoremu obca i wroga byla idea prywatnego posiadania czegokolwiek. Miejsce gospodarza terytorium zajela grupa slugusow obcego mocarstwa kolonialnego, ktorej glownym celem bylo pasozytowanie na powierzonym terytorium i jego populacji. To, ze panstwo i okupujaca go administracja stalo sie glownym pracodawcom oraz dystrybutorem dobr spowodowalo, ze poddane mu spoleczenstwo nabralo "swiadomosci roszczeniowej". Przestalo ono polegac na wlasnych silach i zasobach a zwiazalo swoje losy i obyczaje z panstwowa dobroczynnoscia. Wykorzystuje ta tendencje obecna administracja wiazac z rozdawnictwem swoja szanse na uzyskanie kolejnej kadencji.

Sunday, May 12, 2019

Zycie kulturalne i inne

   Korzystajac z pobytu w kraju lat dziecinnych oraz w przerwach od zalatwiania spraw , ktorych musialem dojrzec osobiscie rozgladam sie tez po placowkach poswieconych propagowaniu wiedzy, literatury i sztuki. Odnosze wrazenie, ze Polacy przestaja czytac ksiazki bowiem znane mi ksiegarnie ogolno-literackie sa w wiekszosci pozamykane a ksiegarnia PWN  jest tylko cieniem dawnej swietnosci. Byc moze ciosem smiertelnym jest obecnosc ksiegarni wysylkowych-internetowych. Ja, jako relikt czasow dawnych nie lubie jednak kupowac ksiazek bez uprzedniego przegladniecia gdyz niestety recenzjom ufac juz nie mozna. Rola recenzenta jest obecnie reklama i wcisniecie najgorszego chlamu jako epokowego dziela literatury. To reklamiarstwo jest niezwykle uciazliwe. Ulegl mu nawet punblicysta, ktorego bardzo cenie- red. Stanislaw Michalkiewicz. Jest to czlowiek wielkiej erudycji, ktora niestety jest wspomagana zbyt dobra pamiecia. W efekcie wiekszosc wypowiedzi i pism tego tytana polskiej literatury powtarza ciagle te same mysli w identycznym sformulowaniu.

   W Netflixie pojawilo sie tez sporo filmow polskich.  Z godnych polecenia wymienie "Kreta"  pod rezyseria Rafaela Lewandowskiego  -https://pl.wikipedia.org/wiki/Kret_(film_2011) . Jest to film, ktorego akcja odbywa sie w czasach wspolczesnych.  Byly dzialacz Solidarnosci - obecnie handlarz uzywana odzierza z Zachodu- jest podejrzany o to, ze przez wiele lat byl tajnym wspolpracownikiem SB. Cos w rodzaju "malego Bolka". Informacje o tym publikuja gazety i rozpoczyna sie polowanie.
Szczerze polecam obejrzenie tego filmu, ktory wzbudzil i we mnie refleksje co do dawnych znajomosci i czasem nawet przyjazni z ludzmi, ktorych podejrzewam obecnie o wspolprace z "ciemna strona mocy".  Niestety nasze spoleczenstwo jest podminowane kolaborantami z rezimem komunistycznym i skutki tego pojawiaja sie czesto w formie przychylnosci do Rosji czy tez dla odmiany - przychylnosci do Unii europejskiej.  Oczywiscie jakie byly czy sa nadal przyczyny owej kolaboracji - to sprawa zlozona.  W filmie "Kret" jest to milosc do zony i dziecka ze strony glownego bohatera.  Nie mniej brak rozliczenia win przeszlych i brak praktycznej dekomunizacji bedzie jeszcze dlugo odbijal sie przykra czkawka.

    Obejrzalem takze film "Kler" rezyseri Wojciechow : Smarzewskiego i Rzehaka. . Jest to film, ktory powinien miec pod-tytul "Druga twarz duchowienstwa katolickiego" .  Ciekawa fabula i doskonala gra aktorow nie powinny przeslonic faktu, ze jest to kolejny atak na Nasz Swiety Kosciol  tym razem skierowany "ponizej pasa". Homoseksualizm ksiezy, ich sklonnosci pedofilskie wyniesione z domu (niekiedy domu opieki) , obluda i szwindle finansowe  to wszystko wywoluje dosyc przykra wrazenie. Osobiscie , mam nadzieje, ze jest to tylko jeden z aspektow zycia Kosciola. Moze to byc jednak aspekt powazny gdyz w czasie wizyty w Gdansku zauwazylem usuniecie pomnika ksiedza pralata Henryka Jankowskiego, ktorego gazety oskarzaja nie tylko o molestowanie ale takze i o to, ze byl on wieloletnim tajnym wspolpracownikiem SB.  Czy jest to prawda? Tego rzecz jasna nie wiem. a sam trzymalem sie zawsze zdaleka od ksiezy i Kosciola majac do chwili obecnej wiele watpliwosci natury podstawowej jesli chodzi o sama doktryne katolicyzmu oraz przebieg zmian posoborowych. Musze jednak stwierdzic, ze msze odprawiane sa przy pelnych kosciolach a wsrod wiernych jest wielu ludzi mlodych. Cos musi jednak przyciagac nasz wierny lud do Kosciola mimo wszystkich negatywnych obserwacji i nachalnej propagandy pedalszczyzny.

    Bylem wreszcie takze w teatrze "Ateneum" na przedstawieniu Macieja Wojtyszki "Fantazja polska" w rezyserii Andrzeja Strzeleckiego. Jest to dobrze opowiedziana historia wizyty Ignacego Paderwskiego w USA  oraz jego staran o zdobycie przychylnosci prezydenta Tomasza Wilsona dla odrodzenia Polski w jeszcze nieokreslonych wtedy granicach (z dostepem do morza) i nieustalonym hymnie panstwowym. Powodem tejze wizyty w teatrze bylo to, ze w sztuce gra moja cioteczna wnuczka (?)  Maria Sobocinska , ktora zreszta stworzyla wielka kreacje  jako Amerykanka i asystentka "mistrza". Polecam to widowisko bo zawiera ono wiele trafnych i dowcipnych obserwacji na temat Amerykanow i ich znajomosci europejskiej historii.