Thursday, August 2, 2018

Polska ! Ale jaka?

Wpadla mi w rece ostatnio patriotyczna pocztowka wydana w roku 1909 w zaborze austro-wegierskim. Przedstawia ona mape Rzeczpospolitej Szlacheckiej przed rozbiorami a wiec przed rokiem  1772. Rozmowy z rodakami jakie prowadzilem ostatnio uzmyslowily mi fakt tego jak dalece w swiadomosci kulturalnych skadinond Polakow  zaniknella swiadomosc tego skad wlasciwie pochodzimy oraz jaki jest nasz naturalny habitat narodowy.

W koncu 18 wieku, tuz przed pierwszym rozbiorem Rzeczpospolitej Szlacheckiej (w 1772) , Polska byla wielonarodowym mocarstwem Europy wschodniej- umierajcym lwem- imperium rasy R1a (czyli podstawowej rasy aryjskiej) .


      W obrebie granic Naszej Umeczonej Ojczyzny lezaly miasta takie jak  Smolensk, Minsk, Kijow , Kaniow,  czy Lwow oraz Kolomyja ktore to miasta wiekszosc wspolczesnych Polakow wiaze z aktualnymi a obcymi nam efemyradami panstwowosci  wieku dwudziestego. Czy byly to miasta polskie?- Niewatpliwie. Majatki tam polozone nalezaly do szlachty polskiej, ruskiej lub litewskiej poslugujacej sie jezykiem polskim (ktory nawet w Carstwie Moskiewskim byl jezykiem dworskim (tak jak potem jezyki: francuski czy niemiecki) . Obowiazujace bylo tez prawodawstwo polskie bowiem szlachta Wielkiego  Ksiestwa Litewskiego, ktore wczesniej zawiadowalo "Dzikimi Polami" dobrowolnie wybrala przylaczenie sie do Korony czyli do Krolestwa Polskiego. Zblizony do okregu ksztalt habitatu Pierwszej Rzeczpospolitej (podobny do ksztaltu habitatu np kolonii bakterii) pokazuje nam maksymalny zasieg jaki mogla w tym czasie opanowac szlachta polska oraz ziemianstwo sprzymierzone z nia. Jest to wiec naturalny habitat Panstwa Polskiego. Sila bojowa polskiego oreza wystarczala aby odepchnac wrogie populacje z zajmowanego terytorium i byla w dynamicznej rownowadze z cisnieniem sil zbrojnych naszych glownych przeciwnikow : Cesarstwa moskiewskiego, Brandenburgii i Turcji.

Kozacy zaporoscy

A trzeba pamietac, ze strona walczaca przy powiekszaniu i utrzymywaniu terytorialnej integralnosci Rzeczpospolitej byla wylacznie polska szlachta uzbrojona glownie w bron biala,  niewielkie baterie artylerii oraz  regimenty strzelcow konnych. Ani mieszczanstwo, ani chlopstwo -najczesciej nieprzyjaznie nastrojone do panstwa - ani wreszcie kosmopolitycznie nastawieni Zydzi nie brali wiekszego udzialu w wojnach jakie toczylo Krolestwo Polskie. To kto bedzie wladal zamieszkiwanym przez nich habitacie nie mialo dla nich wiekszego znaczenia. Ten stan trwa zreszta do chwili obecnej z tym, ze kolejne "burze dziejow" bardzo juz przerzedzily warstwe, ktora swoje interesy wiazala z istnieniem niepodleglego organizmu panstwowego Polakow.

Gestosc zaludnienia w Rzeczpospolitej Szlacheckiej
     Dlaczego trwala polska misja cywilizacyjna na wschodzie? Odpowiedzi dostarcza nam mapa gestosci zaludnienia w Rzeczpospolitej Szlacheckiej pokazana wyzej. Jak z niej wynika gestosc zaludnienia na "Kresach" byla z grubsza dwukrotnie mniejsza niz w Koronie. Przedsiebiorczy i odwazny szlachcic mogl zalozyc wiec majetnosc kresowa o powierzchni niedostepnej dla niego (bez wysokiej oplaty) w "centrum". Musial sie on jednak liczyc z tym, ze radosc z pozyskanego chutoru czy dworzyska bedzie zaklocana odwiedzinami typkow pokazanych wyzej na obrazie Repina oraz najazdami Tatarow  Zlotej Ordy czy innych rozbojnikow wykorzystujacych  brak dostatecznej ilosci kresowych stanic. Te zas pelnily role fortow wprowadzajcych pewien lad prawny  na tym co w analogii do podobnej osadniczej kolonizacji odbywalo sie w amerykanskiej "Indian Country" zreszta niemal w tym samym czasie. Terytoria obecnie nam ukradzione pozostawaly pod polskim wladaniem przez ponad 250 lat. Swiadectwem  komunistycznej indoktrynacji politycznej mlodziezy za czasow PRL i czasow pozniejszych jest to, ze przestaly one istniec w polskiej swiadomosci jako ziemie nasze wlasne przechodzac na rzecz Ukraincow, Bialorusinow czy Litwinow jako podobno rdzennych ludow tych ziem.

   Warto sie zastanowic jakie byly przyczyny rozpadu oraz , w ostatecznym rozrachunku, kompletnej parcelacji Mocarstwa Polskiego. Zalazki choroby lezaly wewnatrz panstwa. Rzeczpospolita Szlachecka nie byla bowiem krajem podbitym przez sily zewnetrzne. Owszem, na oslabieniu Rzeczpospolitej zerowaly okoliczne "wilki" w postaci Prusakow, Rosjan i Turkow. Ale glownym wrogiem bylismy my sami a raczej niekorzystne dla trwalosci panstwa przesady, ktorym zaczela holdowac szlachta. Byly nimi 1) idol demokracji 2) idol rownsci obywateli 3) idol tolerancji religijnej i swiatopogladowej.
   Mozna spytac co zlego widze w demokracji nawet tej szlacheckiej? Problem z demokracja lezy w tym, ze wplyw na wyborn drogi politycznej i gospodarczej panstwa lezy w rekach wiekszosci obywateli posiadajacych bierne i czynne prawa wyborcze. To brzmi dobrze tylko pod wzgledem propagandowym. Statystyka IQ upewnia nas bowiem, ze niezbedna dla rzadzenia inteligencje, nie mowiac juz o wiedzy, posiada tylko niewielki procent populacji. Poswiecilem temu tematowi swego czasu essej
http://bobolowisko.blogspot.com/2009/05/demokracja-wirtualna-czyli-zludzenie.html
 i tam odsylam wszystkich zainteresowanych uzasadnieniem tego stwierdzenia. Nawet jesli wsrod zbioru politykow istnieje odpowiedni pod wzgledem umyslowym kandydat na Ojca Narodu to aby uzyskac poparcie przyglupow, ktorzy jednak posiadaja moc sprawcza dla jego wyboru, musi on uciekac sie do przekupstwa (np rozdawnictwa dobr) badz sprytnie oszukiwac elektorat. Elektorat zas sklada sie takze z ludzi zamoznych, ktorzy oczekuja dostepu do wladzy decyzyjnej w zamian za poparcie udzielone Najlepszemu Synowi Narodu. Inaczej mowiac demokracja w kazdej postaci jest ukladem korupcjogennym i oszukanczym. Jest to system wladzy z samej natury niemoralny i dlatego Nasz Swiety Kosciol stoi pewnie na gruncie Krolestwa Niebieskiego jako idealu dostepnego niestety dopiero po zgonie i Sadzie Ostatecznym. Aby nie pozostawac wylacznie na gruncie negacji przypominam tutaj inny moj essej :
http://bobolowisko.blogspot.com/2010/03/uniwersalna-proteza-ludowladstwa.html
 w ktorym podalem stosunkowo prosta propozycje eliminujaca wspomniane wady demokracji czy to w wersji stanowej czy ludowej.
Jedna z najdokuczliwszych wad demokracji jest brak wyraznych wymogow od kandydata na krola czy prezydenta. Nie byl to bardzo istotny problem w Rzeczpospolitej Szlacheckiej gdyz ta byla panstwem stanowym co implikowalo wstepna selekcje kandydatow. Ci zas byli z reguly posiadaczami ziemskimi, dobrze zaznajomymi z regulami zawiadowania wielkimi organizacjami gospodarczymi. Przejscie do skali panstwowej bylo tylko powiekszeniem skali. Gorzej juz bylo po roku 1918. Udalo sie jednak zachowac przynajmniej to, ze prezydenci II RP byli  ludzmi dobrze wyedukowanymi a niekiedy i majetnymi. Kleska natomiast byl okres demokracji ludowej gdy do najwyzszych stanowisk republiki dopuszczono ludzi, ktorzy wywodzili sie z klasy pracownikow najemnych. Brakowalo im bowiem nie tylko oglady i wyksztalcenia ale takze jakze potrzebnego doswiadczenia w zarzadzaniu wlasnym majatkiem.

   Przejdzmy zatem do wad ideii rownosci wszystkich obywateli. Idea ta ma oczywiscie w praktyce rozne ograniczenia ale jej najwieksza wada jest to, ze jest po prostu falszywa. Ludzie nie sa rowni pod zadnym wzgledem . Ani pod wzgledem posiadanych talentow, ani pod wzgledem wyksztalcenie ani wreszcie pod wzgledem zamoznosci. Nie sa tez rownie przydatni dla swoich wspolobywateli czy panstwa. W praktyce zasady rownosci byly gloszone ale nie stosowane. To zas powodowalo rozdzwiek miedzy slowem i czynem, rozdzwiek ktorego owocem byly starcia pomiedzy wladza a szeroko rozumianym ludem. Kielbasiane rewolucje lat 1970 czy 1980 nie byly, jak to jest czesto obecnie gloszone, ruchami niepodleglosciowymi . Byly one po prostu okresowymi buntami motlochu domagajacego sie "wiecej socjalizmu w socjalizmie".

   Jesli zas chodzi o zasade tolerancji religijnej czy swiatopogladowej to latwo sprawdzic, ze mniejszosci religijne  czy narodowe spowodowaly w aspekcie historycznym wiele konfliktow oslabiajacych Rzeczpospolita i byly glownym powodem rozpadu mocarstwa. Konflikt miedzy prawoslawiem a katolicyzmem byl jednym z glownych powodow rebelii kozackiej natomiast herezja protestancka byla glownym powodem najazdu szwedzkiego, ktory wlasciwie dokonczyl dzielo upadku Rzeczpospolitej Szlacheckiej. Podobnie kolaboranci niemieccy i zydowscy wspomagali najezdzcow II RP w roku 1939 a potem w czasie kolejnej okupacji sowieckiej po roku 1945.
Dodane : To jak wygladala "Zgoda Narodow" na Kresach w roku 1939 podaje artykul :http://www.bibula.com/?p=103062#utm_source=rss&utm_medium=rss .
http://www.bibula.com/?p=103062#utm_source=rss&utm_medium=rss

   To jak bedziemy sterowac nawa polityczna panstwa polskiego w przyszlosci zalezy w glownym stopniu od Polakow, ktorzy pozostaja jeszcze w kraju. Od ich klasy umyslowej (nie jestem tu optymista) , od tego czy potrafia poczuc sie wlascicielami kraju a nie tylko jego najemnikami . Od odrzucenia przesadow, ktore wymienilem wyzej oraz pozbawienia sie zludzen, ze zewnetrzne administracje , czy to unijne  czy amerykanskie "zrobia nam dobrze". Nie sa one bowiem po to powolane. Wrecz przeciwnie!









































































































































































































































































































































































Tuesday, July 17, 2018

Ogrodkowy holocaust

    Nie mam zbyt wiele okazji aby porozmawiac z rodakami z Poloni a jeszcze mniej aby poznac poglady prawdziwych Polakow z kraju. Moimi zrodlami sa glownie wypowiedzi pojawiajace sie w Dzienniku Telewizyjnym - Wiadomosci , portalu You Tube oraz znajomi -  czesto nalezacy do mlodszych pokolen. Oraz oczywiscie dosyc nieliczni komentatorzy mojego bloga. Z tego powodu jestem nieco zaniepokojony tym, ze nie dostrzegam wsrod rodakow jakiegos sprecyzowanego planu dotyczacego dalszego rozwoju Naszej Umeczonej Ojczyzny oraz pogladu na jej najblizsza a takze strategiczna przyszlosc. Dotyczy to zwlaszcza problemu imigracji populacji inwazyjnych na nasze obecne terytorium oraz planow dotyczacych jego przyszlosci.

Formowanie sie koniczynowego getta 
na moim trawniku
Oboz koncentracyjny dla zuka japonskiego

Zauwazmy, ze terytorium nasze sasiaduje z narodowosciami, z ktorymi walczymy od wiekow.
Z zachodu mamy sasiedstwo niemieckie, czesciowo rozne od naszego pod wzgledem rasowym (dominujaca haplo grupa R1b w stosunku do naszej dominujacej haplo grupy R1a) ale w zasadzie mamy do czynienia z tej strony z dominujaca cywilizacja bialego czlowieka. Blizsze rozpoznanie rasowe mozemy znalezc na przyklad w https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/c/ca/World_Map_of_Y-DNA_Haplogroups.png

Od wschodu sasiadujemy z obecnie z populacja Ruska, w ktorej dominuje takze haplo-grupw R1a, ale ktora to populacja jest silnie skazona genami azjatyckimi ze wzgledu na dlugi okres (okolo 200 lat) dominacji mongolskiej. Zagrozenie od strony poludniowej bylo niegdys znaczace ale obecnie jest minimalne.
O co walczylismy z naszymi sasiadami?  Chodzilo o zawladniecie nieruchomosciami nalezacymi do nich, o kobiety i sile robocza, o dostep i dominacje rynku oraz o ustanowienie biezacego dochodu w postaci danin i ewentualnych swiadczen (np oddanie dominujacemu panstwu dyspozycji nad silami zbrojnymi wasala) . Te wszystkie pozytki z dominacji istnieja zawsze. Obecnie okreslenie zastepcze stosuja eufemizmy takie jak np "skladka czlonkowska UE" czy "Wspolne sily zbrojne"  ale zawsze wieksze organizmy nadrzedne  jak swego czasu ZSRR a obecnie UE  eksploatuja dla wlasnych korzysci panstwa wasalne .
 W czasach niestety odleglych, kiedy to Polska byla krajem niepodleglym i walecznym  to Polacy ustanawiali porzadek na kierunku wschodnim. Kierunek wschodni byl terenem polskiej misji cywilizacyjnej od samych poczatkow istnienia Krolestwa Polskiego. Miecz koronacyjny zwany jest Szczerbcem wlasnie dlatego, ze uszkodzenia ostrza zostaly dokonane wtedy gdy Boleslaw Chrobry uderzyl nim o Zlota  Brame miasta Kijow. W okresie swojej historii panstwo polskie bylo wypierane na wschod przez napor wojskowy i gospodarczy naszego zachodniego sasiada, ktory takze stopniowo i konsekwentnie odcinal Polske od stycznosci z morzem Baltyckim. Byla to w zasadzie walka ras R1b z R1a, w ktorej to walce rasa R1b dysponowala wyzsza inteligencja oraz wiedza wojenna. Czesciowo mozna ja identyfikowac z ludami narodowosci niemieckiej ale przynajmniej we wczesnym okresie aktywni na froncie zachodnim byli rycerze z calej Europy zachodniej.  Na przyklad slynny Zakon Krzyzakow mial we swoim skladzie osobowym wielu rycerzy z obecnej Francji, Belgii czy Holandii. Kraje te zreszta nie posiadaly jeszcze uksztaltowanej struktury panstwowej. Wojna Polski z szeroko rozumianym "Zachodem" miala wszelkie cechy podboju cywilizacji nizszej przez wyzsza. Przebiegala ona etapami podobnie jak postepujacy w tym samym okresie podboj "indianskiej" Ameryki czy Indii. Warto zaobserwowac, ze podejmowane w okresie poczatkowym proby zmian ksztaltow granic cechowalo pelne zdecydowanie jesli chodzi o polityke podboju. Populacje podbite byly z reguly traktowane "ogniem i mieczem" aby oczyscic teren podbity od zagrozenia partyzantka lokalna oraz uczynic zdobyta nieruchomosc dostepna dla osadnictwa ludnosci strony wygrywajacej. Przykladem kompletnego wyniszczenia narodowosci rodzimej jest przejecie habitatu plemion pruskich przez administracje Zakonu Krzyzackiego. Nie inaczej zreszta przebiegal podboj plemion autochtonicznych w Ameryce. Terytorium zasiedlane przez obca cywilizacje bylo  uwazane za lup wojenny a podbita populacja byla pozbawiana wszelkich praw cywilnych oraz albo likwidowana fizycznie albo tez spychana do terytoriow koncentracyjnych w USA zwanych rezerwatami. Ten sposob traktowania populacji rodzimych przez populacje inwazyjna byl skuteczny ale lagodnial z biegiem czasu w miare zniewiescienia populacji agresywnej oraz zwiekszania sie dostepu kobiet do stanowisk decyzyjnych.  W podobny sposob "lagodnialy obyczaje" podczas traktowania przez spoleczenstwa osiadle inwazji "obcych" na tereny przez nich opanowane. Wielka wine za to ponosi Nasz Swiety Kosciol , ktory w miare postepu czasu zaczyna traktowac serio humanistyczne postulaty religii. Nic wiec tez dziwnego, ze jego wplyw i krag wyznawcow niebezpiecznie maleje a coraz mniej wiernych traktuje jego postulaty powaznie.  Prawda jest bowiem taka, ze walka o byt nie moze byc prowadzona "w rekawiczkach" gdyz lagodne traktowanie agresorow gwarantuje destabilizacja panstw. Taka sytuacja jest najczestsza przyczyna upadku i rozpadu nawet bardzo dobrze zarzadzanych imperiow.  Dobrym i znanym przykladem jest upadek Imperium Rzymskiego tworu multinarodowego, ktorego najwiekszym bledem bylo wprowadzenie elementu "barbarzynskiego"  na swoje terytorium oraz umozliwienie mu "awansu spolecznego" w postaci dostepu do powaznych stanowisk w resortach obrony i policji. Brak zdecydowanej oraz wystarczajaco okrutnej odpowiedzi na naplyw populacji inwazyjnych powoduje stopniowo coraz powazniejsze konsekwencje czesto uniemozliwiajace prawidlowe funkcjonowanie zainfektowanego obca populacja panstwa. Przykladem takiej groznej dla Europy inwazji ludow kolorowych jest sytuacja rozwijajaca sie obecnie. Gdyby w pore zatopiono (byc moze przez nieznanych sprawcow) pare lodzi przemytniczych szmuglujacych ludnosc inwazyjana naplyw nowych kandydatow zostalby zahamowany.  Wszystko co potrzeba to zastosowanie tej samej metody jaka stosujemy w przypadku inwazyjnych populacji owadow czy roslin. Wobec tych agresorow nie mamy zahamowan moralnych czy obyczajowych i wobec tego mamy pewna szanse na obronienie naszego habitatu. Tymczasem wyuczone przez masowa propaganda zlagodzenie obyczajow powoduje, ze stalismy sie bezbronni wobec aktualnych I potencjalnych agresorow. Ostatnio z okazji "Dni Wolynia" widzialem masowe zgromadzenia Polakow , na ktorych to publicznie przebaczano naszym ukrainskim winowajcom za nieslychane zbrodnie jakich sie dopuscili wobec swoich polskich sasiadow. Niestety nigdzie nie zobaczylem transparentu z napisem bardziej odpowiednim  do sytuacji a mianowicie z haslem "Wolyn pomscimy!" 

Tak jest juz bowiem, ze to nie lagodnosc buduje i broni Imperia czy  panstwa ale pewnosc tego, ze winni zostana okrutnie ukarani. Wiedzial o tym ksiaze Jeremi Wisniowiecki ale jakos ta wiedza zaniknela w naszym wiernym ludzie.




Monday, July 2, 2018

Letnie filmy o Naszej Umeczonej

           
      Tam gdzie ptakow jest spiewanie
              Tam gdzie za stodola sranie
              Lezy pieknie zajebisty
              Nasz kochany kraj ojczysty.
                                ( Anonimowy poeta  XX wieku)


     W sezonie wakacyjnym ogladam wiecej filmow niz to jest dla mnie dobre. Korzystajac z Netflixu odnajduje filmy o polskiej tematyce, o ktorych uprzednio nie slyszalem. 

   Jednym z nich jest "Defiance" (czyli Rebelia). Jest to film produkcji amerykanskiej opowiadajacy zbeletryzowana historie zydowskiego oddzialu partyzanckiego dowodzonego przez braci Bielskich o imionach dosyc niecodziennych : Tuvia, Zus i Asael. Sa oni uciekinierami z nowogrodzkiego getta  a ich rebelia polega na tym, ze umykaja niemieckiej oblawie na Zydow jaka ma miejsce na utraconych obecnie, ziemiach wschodnich II Rzeczpospolitej. Ukrywaja sie  oni w puszczy oraz okolicznych  moczarach budujac tam prowizoryczne schrony.  Utrapieniem jest brak zywnosci, broni, odzienia oraz dobrze umytych kobiet gdyz ich kamping ciagle sie powieksza o dodatkowych uciekinierow. Dla utrzymania sie w dobrej formie rabuja okolicznych chlopow i "polskich Panow" oraz morduja kogo popadnie . Niekiedy czynia to we wspoldziale z bandami partyzantow sowieckich.  Ich glownym dreczycielem sa oddzialy bialoruskich ochotnikow z  SS zapewne czlonkow brygady Kaminskiego.  Wiecej material faktograficznego mozna znalezc w: https://www.ushmm.org/wlc/en/article.php?ModuleId=10007563  Jak zauwazylem pozniej film nie spotkal sie z cieplym przyjeciem polskiej widowni. Byc moze nieslusznie. Jest to bowiem nie tyle wierna historia tego czasu co ubarwione nad miare opowiadanie kombatanckie Zydow gloryfikujace ich niewielkie osiagniecia w wojnie partyzanckiej. W kazdym jednak razie bracia Bielscy uratowali ponad  1000 Zydow z okolic, w ktorych grasowali i wprowadzili w swojej bandzie porzadki prawdziwie komunistyczne: konfiskowali posiadana przez uciekinierow precjoza oraz wprowadzili zasade, ze wszystkie baby sa wspolne. Jeden z braci poslugiwal sie zreszta dosyc sprawnie retoryka komunistyczna i nawiazal przyjazna relacje z hersztem sowieckich rozbojnikow. 

   Na szerszej plaszcyznie warto sie zastanowic jaki sens mialo prowadzenie dzialnosci dywersyjnej na glebokim zapleczu niemieckiego natarcia. Sily rebelianckie nie byly bowiem w stanie  wniesc istotnego wkladu w spowolnienie niemieckiego natarcia a narazaly na represje ludnosc lokalna, ktora najczesciej z samymi atakami nie miala nic wspolnego. Byla ona natomiast grabiona z  zywnosci  oraz mienia i czesto eksploatowana seksualnie przez nie odpowiadajacych przed nikim partyzantow. W takiej sytuacji taktyka AK "stania z bronia u nogi" i tylko ewentualnego bronienia ludnosci polskiej przed bandyckimi napadami z roznych kierunkow byla calkowicie uzasadniona. Tereny, na ktorych rozgrywa sie akcja filmu to odwieczne terytoria polskie, obecnie pod tymczasowa administracja bialoruska. Sa to ziemie, z ktorych pochodza dwaj wieszcze polskiej poezji romantycznej, ziemie opisywane przez klasykow polskiej literatury a stanowiace wlasnosc majatkowa najlepszych synow ziemi polskiej.  Na terenach tych ludnoscia rodzima byli Polacy (okolo 40%) oraz ciemna ludnosc ruska pozbawiona faktycznie swiadomosci narodowej (tzw "tutejsi"). Mieszkala tam tez liczna mniejszosc zydowska, ktora stanowila w zasadzie element destrukcyjny- znienawidzona przez Rusinow (pokazano w filmie), zaledwie tolerowana przez Polakow - czesciowo komunizujaca a zawsze wyzyskujaca rodzima ludnosc slowianska.  Po wybuchu wojny Sowiecko- Niemieckiej, w dobrze rozumianym interesie polskim bylo zniszczenie Sowietow i oslabienie Niemcow  liczbowo i fizycznie przez postawienie przed wojskiem niemieckim niewykonalnego zadania kontroli nad zbyt wielkim i trudnym do kontroli terytorium - faktycznie bedacym uprzednio wlasnoscia Rzeczpospolitej Szlacheckiej. Z tego punktu widzenia likwidacja mniejszosci zydowskiej byla Polakom na reke. Sami Polacy nigdy by sie na to nie zdobyli- glownie ze wzgledu na chroniczny brak zdolnosci podejmowania decyzji. Ale jesli likwidacja miala byc zrobiona cudzymi rekami ….? Warto bowiem pamietac, ze Polska w aspekcie historycznym przypomina pilke futbalowa, z ktorej wypuszczono powietrze. Ziemie zachodnie oraz Pomorze znajdowaly sie pod administracja niemiecka przez okolo 800 lat. Ziemie wschodnie zostaly ukradzione przez Rosja carska a potem przez Sowietow i sa pod rosyjska okupacja przez okolo 200 lat ostatnich. Obecny stan jest zreszta takze tylko tymczasowy.

Drugi film autorstwa Wilhelma i Anki Sasnalow  pod tytulem" Z daleka widok jest piekny" (2012)  odnosi sie do czasow nowszych - zapewne lat 90-tych. Moglby on nosic tytul "Jak Zydzi widza i wspominaja III Rzeczpospolita". Jest to ciag opowiesci o "polskiej dziczy", do ktorego to ciagu mozna tez zaliczyc "Ide" "Poklosie"  i "Roze". Akcja jest w zasadzie ciekawa i pokazuje wies polska taka jaka pamietam sprzed jakis 10 lat. "Dziuple " zlomujace zapewne skradzione samochody, klusownictwo, bezmyslne okrucienstwo wobec zwierzat domowych ale takze wobec wspolrodakow.
Powszechne zlodziejstwo, brud i balagan. Co jest ciekawe, to to, ze to "wiejskie zycie " bardzo sie poprawilo. Zagrody i chalupy sa lepiej zadbane. Osrodki handlowe sa na znacznie wyzszym poziomie  wygladu i zaopatrzenia. Jest widocznie lepiej i chyba mamy to do zawdzieczenia Unii Europejskiej dostarczajacej ideii i funduszy rozwojowych. Mam nadzieje, ze jest to postep nie do odwrocenia...

Tuesday, June 5, 2018

Podroz sentymentalna-Podsumowanie

Kotka Molly
   

Ku wielkiej radosci moich najwierniejszych przyjaciol powrocilem z mojej, zapewne ostatniej, pielgrzymki do Kraju Lat Dziecinnych.











Terrier Bursztynek


Nasza Umeczona Ojczyzne znalazlem zmieniona nad podziw. Najwyrazniej mamy do czynienia z prawdziwym Jaroslawem Odnowicielem bo Warszawa jest odmalowana i otynkowana  w stopni z jakim dotad sie nie spotkalem. . Ludzie wygladaja dostatniej, samochody jakby nowsze i chyba nawet ladniejsze od tych, ktore jezdza po USA .  Jednym slowem ogolny dobrobyt i roszczeniowka czyli zmasowany atak na kieszen podatnika.  Jedno co mnie niepokoi i zastanawia to to, skad biora sie fundusze na te w koncu "estetyczne" inwestycje. Czy jest to "kielbasa wyborcza" PiS , ktorych wskazniki popularnosci rosna  czy tez stoja za tym fundusze Unii europejskiej, ktora remontuje nowy "land" niemieckiego imperium przed jego permanentnym  wlaczeniem w structure nowego Reichu.  Bylem w kraju zbyt krotko i wylacznie w Warszawie wiec nie wiem czy odnowa siegnela prowincji ale mysle , ze "restauracja" ma
zasieg wiekszy niz sama Stolica. Za jakis czas zajme sie znowu analiza "polskiego cudu gospodarczego" i wtedy, byc moze ujawnie zrodla tego fenomenu. Chwilowo zas opisuja co sie dzieje dziwiac sie tylko, ze fundusze uzyte na odnowe elewacji - a sa to wydatki potezne- nie zostaly skierowane na bardziej na to zaslugujacy odcinek frontu gospodarczego jakim sa odszkodowania za zrabowane przez komunistow majatki obywateli polskich czy rozwiazanie problemu roszczen zydowskich w stosunku do przejetych przez rezim niueruchomosci oraz innych majetnosci, ktore przed wojna nalezaly do Zydow. Ten ostatni problem budzi wiele emocji wsrod tubylcow. Moim zdaniem nieslusznie bowiem nie ulega watpliwosci, ze Panstwo Polskie  i okupujacy go  Rezim Komunistyczny wzbogacily sie na tak zwanym mieniu "bezspadkowym" tak samo zreszta jak i na majetnosciach zrabowanych rdzennie polskim "Panom". Najwyzszy czas aby te nieprawosci uwzglednic i przyznac nielicznym juz spadkobiercom stosowne zadoscuczynienie. Jak dotad cala troska obecnego rezimu ogniskuje sie na pomocy dla najmniej wartosciowych a moze nawet deficytowych czlonkach spoleczenstwa. To co jest byc moze niestandartowym podejsciem do mienia "porzuconego" przez zlikwidowanych przez Niemcow wlascicieli (np jest to nieruchomosc stanowiaca okolo 30  procent powierzchni przedwojennej Warszawy) to fakt, ze roszczenia do tego mienia wysuwa "spolecznosc zydowska" zapewne w osobach jej najbardziej zasluzonych przedstawicieli. Tego typu roszczenie implikuje, ze przedwojenni obywatele polscy narodowosci zydowskiej stanowili pol-autonomiczne plemie dzielace z prawdziwymi Polakami terytorium zamieszkania. Czy sad i  obecny parlament przychyli sie do takiej interpretacji stosunkow prawnych na terenie II RP tego nie moge przewidziec. Jak wiedza moi czytelnicy uwazam populacja inwazyjne za element zawsze szkodliwy dla calosci panstwa polskiego a obecne roszczenia zydowskie tylko utwierdzaja mie w tej opinii.

Nowa era dobrobytu

Co do nowej polityki ekonomicznej PiS-u  zdania wsrod moich znajomych sa podzielone. Niektorzy sa zdecydowanie niechetni "dobrej zmianie" inni zas ja popieraja. Jednym slowem pelna demokracja. Ja zas pamietam juz pare takich wybuchow zamoznosci z czasow PRLu  ( np okres wczesnego Gomulki czy okres poznego Gierka) i pamietam tez , ze wszystkie te dolce vita zakonczyly sie kompletna klapa gospodarcza. Czy i teraz tak bedzie? Zobaczymy.

Saturday, May 26, 2018

Podroz sentymentalna III

    Prawdziwa plaga Warszawy sa rowerzysci i uzytkownicy hulajnog. Pedza oni po chodnikach manewrujac ryzykownie wsrod pieszych. Zderzenie z rozpedzonym rowerem nie jest niczym przyjemnym. W zasadzie rowerzysci powinni poruszac sie po jezdni. Ze tego nie robia przypisuje malej aktywnosci policji oraz ich rozsadkowi. Pare dni temu wroclawianin, wlasciciel autobusu na ktory jednak nie mial prawa jazdy rozjechal matke z malym dzieckiem i nawet tego nie zauwazyl.  Tlok na jezdniach i nieco kawalerski sposob w jaki Polacy prowadza swoje pojazdy powoduje, ze wybor chodnika jako drogi rowerowej wydaje sie bezpieczniejszy. Sa tam zreszta nawet pasma ruchu rowerowego, z ktorych jednak rowerzysci korzystaja wybiorczo.

W drodze do Lazienek
Ogolnie biorac Warszwa spedza mase pieniedzy i wysilku na odnowe elewacji. Oczywiscie ciesze sie z tego bo istotnie miasto wyporzadnialo ale sa jeszcze i takie miejsca jak pokazane wyzej przejscie podziemne na placu na Rozdrozu. Zidiociali "artysci ulicy"  doprowadzaja dawniej nawet zadbane trasy handlowe do ruiny. I oczywiscie nikt tego nie doprowadza do porzadku.
   Z pozytywow- widze mase pieknych ptakow, ktore zasiedlaja Warszawe. Jest oczywiscie masa golebi i szarowronow ale widzialem tez pare drozdow spacerujacych wzdluz ulicy Barskiej oraz wilge i sroke podczas wizyty na cmentarzach. Podobno Polske zwolna zasiedlaja papugi czyniac szkody w uprawach. Ja ich jednak jeszcze nie spotkalem. Malo jest natomiast bocianow, ktore najwyrazniej czuja sie niemile widziane. W Lazienkach sa oczywiscie lokalne pawie. Nie widzialem za to labedzi i zlotych karpi, ktore niegdys mieszkaly w przypalacowym jeziorze. W Warszawie pelno jest tez lokalnych kawiarenek

 w ktorych mozna zaobserwowac interesujace osobistosci pelne naturalnego dostojenstwa.

   Z innych dokuczliwosci zycia w Polsce zauwazylem niedogodnosc zaniechania sprzedarzy w niedziele oraz zanik zwyczaju dostarczanie bezplatnych opakowan przenosnych w formie toreb foliowych. Sa to oczywiste nonsensy gdyz niedziela jest dniem wolnym od pracy a wiec doskonala okazja aby cos kupic poza zywnoscia.  Jesli zas torby plastikowe sa faktycznie obciazeniam dla srodowiska to istnieje przeciez cos takiego jak torby z grubego papieru uzywane powszechnie w USA.
   Zauwazylem takze, ze wszyscy ze wszystkimi sa w stalej lacznosci telefonicznej co wydaje sie przesada i niepotrzebnym obciazeniem mozgu. Plaga telefonii komorkowej ma w sobie cos z nalogu. Chyba nawet szkodliwego psychicznie a napewno uzalezniajacego.

Nowa ksiazka ikonoklasty



 Jak to czynie zazwyczaj rozgladam sie za nowosciami wydawniczymi. Ogolnie biorac Polacy ksiazkami interesuje sie obecnie mniej albo i wcale. Liczba ksiegarn maleje w zastraszajacym tempie.
Wzrost zainteresowania dzialanoscia reakcyjnego podziemia, znanego obecnie pod handlowa marka "zolnierzy wykletych", zaowocowal jednak takze nowa monografia Piotra Zychowicza pt " Skazy na pancerzach" . Tak jak i poprzednie ksiazki tego autora "Opcja Niemiecka " i "Obled 44" sa to opracowania obrazoburcze. Jak wielu ludzi mlodszego pokolenia autor niestety patrzy na zdarzenia sprzed wielu lat oczyma czlowieka wspolczesnego. Nie zdaje on sobie sprawy z tego, ze inna byla swiadomosc Polakow w czasie okupacji i po niej i inne bylo ich nastawienie i wiedza o swiecie im wspolczesnym. Ksiazka, ktorej okladke pokazuje wyzej poswiecona jest "opluskwianiu" podziemia narodowego chociaz autor czyni to na kolanach. Jak latwo sie domyslic chodzi w niej o naswietlenie nieuniknionej brutalnosci walki partyzanckiej. Walka o byt i habitat nie moze byc prowadzona "w rekawiczka" gdyz jej celem jest likwidacja ludnosci przeciwnika, w tym kobiet i dzieci a takze calkowita wladza nad terenem, do ktorego rosci sobie prawa to czy inne ugrupowanie. Nie jest dla nikogo nowina, ze ta walke strona polska przegrala. To, ze ja przegrala w nienajlepszym stylu jest tylko drobiazgiem.

  




Wednesday, May 23, 2018

Podroz sentymentalna II

    Jestem tak zajety zalatwianiem roznych spraw, ze nie mialem jak dotad dosyc czasu aby obejrzec Warszawe od strony turystycznej. Jesli chodzi o proze zycia to widac kolosalna poprawe we wszystkim jesli chodzi o zalatwianie czegokolwiek w urzedach czy bankach. Mlodsze pokolenie jest uprzejme i pomocne a pomieszczenia sluzace interesantom sa dobrze przygotowane. Notuje natomiast pewne pogorszenie sie jakosci pieczywa, ciastek i wedlin. Oferta jest bogata ale stracila swoj powab smakowy. Jest w tym jakis symbol wspolczesnej Polski!

    Polacy sa obecnie zafascynowani problemem zydowskim. Powodem jest oczywiscie postulat zwrotu badz odszkodowania za majetnosci zydowskie bedace mieniem bezspadkowym. Jest to zreszta tylko czesc wiekszego problemu odszkodowan za majetnosci przejete przez rezim komunistyczny. Projekt ustawy reprywatacyjnej, ktory zreszta byl kolejna proba usankcjonowania monumentalnej kradziezy jaka panstwo dokonalo na swoich obywatelach w czasach Polski Ludowej, upadl "w przedbiegach" i nie jest wiadomo jakie beda dalsze losy projektu. Polska jest niestety ciagle panstwem "zbojeckim" i nasi "janosikowie" w sluzbie publicznej maja watpliwe kwalfikacje jako obroncy mienia wszystkich z wyjatkiem samych siebie. Tymczasem sprawa jest dosyc prosta i tylko typowa dla Polakow chec do "urawnilowki"   oraz strach naszych politycznych wodzirejow przed gniewem zawistnego ludu stoi na przeszkodzie jej zalatwieniu. Jak to zapewne wiedza przynajmniej niektorzy wspolobywatele, wymuszona przez Sowietow zmiana ustroju politycznego po 1945 r. oraz przeksztalcenie uprzednio niepodleglego kraju w kolonie rosyjska spowodowalo szereg przemian wlasnosciowych. Przemiany te, sformulowane w dekretach PKWN podazaly w slady dekretow  bolszewickich 1917 roku znanych jako kwietniowe tezy Lenina. Byly one rodzajem "kielbasy wyborczej" dla pozyskania szerszego poparcia wsrod motlochu. W wyniku tej operacji, ktorej przebieg kontrolowaly okupacyjne wojska sowieckie, Polska stala sie komunistycznym panstwem totalitarnym. Warstwa politycznej i gospodarczej elity II Rzeczpospolitej zostala nie tylko odsunieta of wplywow politycznych ale takze ograbiona z majatku, zniewazona oszczerstwami oraz zdziesiatkowana  personalnie przez aparat komunistycznego terroru. Dopiero lata "dobrej zmiany" wniosly do spolecznej swiadomosci problem "zolnierzy wykletych" , ktory uprzednio nosil nazwe walki z reakcyjnym podziemiem.
Propagandowym symbolem starego rezimu byl ksiaze August Benc-Walski. Ksiazeczki i obrazki w prasie mialy osmieszac i obrzydzac arystokracja i ziemianstwo w oczach "ludu".

Latwiej jednak jest lac krokodyle lzy nad losami zolnierzy II RP, ktorzy usilowali odwrocic niekorzystny dla Polski bieg wydarzen  niz konkretnie dokonac zadoscuczynienia za bezprawia, krzywdy i kradzieze komunistycznego rezimu.

W chwili obecnej w rekach skarbu panstwa znjaduja sie majatki rolnicze i lesne  ukradzione prawem kaduka  ich prawowitym dziedzicom. Wiele budynkow przemyslowych, domow handlowych oraz zakladow wytworczych jest w rekach instytucji panstwowych badz administracji lokalnych. Wiele z tych dobr zostalo przebudowanych, zlikwidowanych badz  pozostaly po nich tylko nieruchomosci podstawowe w postaci dzialek. Panstwo polskie-zlodziejskie czerpalo z tych nieruchomosci i innych form majatku prywatnego zyski przez 45 lat PRLu i czerpie te zyski nadal przez niemal nastepne 30 lat PRLu bis nieco na wyrost zwanego III RP.

Obligacje II RP nominowane w zlocie




















 Oczywiscie sprytne matolki, ktore nami rzadza (z przyzwolenia zreszta rownie matolkowatego ludu) argumentuja, ze skarbu zlodziejskiego panstwa nie stac na splacenie wlascicieli ukradzionych dobr materialnych. Jest to oczywiste lgarstwo. Czesc skradzionych obiektow jest bowiem nadal w rekach panstwa lub samorzadow i moze byc oddana w rece spadkobiercow bylych wlodarzy bez najmniejszego wysilku finansowego. Te czesci skradzionego majatku, ktore trafily juz w obce rece na przyklad w wyniku "reformy rolnej bez odszkodowania"  moga byc oszacowane pod wzgledem aktualnej wartosci oraz splacone obligacjami panstwowymi,  ktorych wartosc bedzie indeksowana do zlota aby zapobiec pokusie dewaluacji polskiej waluty. Ozywi to rynek papierow wartosciowych bez zwiekszania podazy pieniadza.  Jest tez bezczelnoscia oferta wspomniana w ostatnim projekcie ustawy reprywatacyjnej aby zrezygnowac ze zwrotu nieruchomosci w naturze ale zastapic to odszkodowaniem w wysokosci pewnego procentu wartosci w czasie konfiskaty. Jesli zlodziej ukradnie ci samochod czy wyrzuci cie z wlasnego domu to oczekujesz od osob odpowiedzialnych za utrzymanie ladu badz zwrotu pelnej wartosci pojazdu (do ubezpieczyciela) czy przywrocenia wlasnosci domu. Panstwo jest po to aby bronic wlasnosci prywatnej obywateli przd zagrozeniem z krajow obcych badz przez agresja wspolobywateli. W Polsce panstwo uwaza sie za wlasciciela obywateli i ich mienia co jest ewenementem  w cywilizowanym swiecie (do ktorego nie zaliczam Rosji czy ZSRR). Czas najwyzszy aby nasi oficjele zdali sobie sprawe z tego , ze sa oni naszymi "publicznymi sluzacymi" za co pobieraja niewspolmierne do skutecznosci apanaze.

Dodatek
Ze wzgledu na to, ze tekst obligacji wyzej jest malo czytelny podaje nizej  warunki umowy:

4% Pozyczka Konsolidacyjna wypuszczona jest na mocy dekretu Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 14 stycznia 1936 r. (Dz.U.R.P. N4 3 poz.10) oraz rozporzadzenia Ministra Skarbu z dn. 17 lutego 1936 r (Dz.U.R.P. Nr 12 poz 114). Umorzenie pozyczki nastapi do dnia 15 maja 1982 r. w drodze losowania obligacyj podlug planu umorzenia , podanego na odwrocie  obligacji nieniejszej.Obligacje, wylosowane do umorzenia w ciagu pierwszych 10 lat okresu umorzenia , beda wykupowane z nadplata 20% , zas wylosowane w latach nastepnych- z nadplata 15% ponad ich wartosc imienna.
Obligacja niniejsz do czasu wylosowania jej do umorzenia przynosi odsetki w wysokosci 4% od sta w stosunku rocznym, platne za zwrotem odpowiednich kuponow.
Wykup obligacji niniejszej oraz wyplata odsetek uskuteczniane beda w zlotych wedlug rownowartosci 900/5332 grama czystego zlota za 1 zlotego w zlocie zgodnie z przepisem art. 16  ust.1 rozporzadzenia Prezydenta Rzeczypospolitej  z dn. 5 listopada 1927 r (Dz.U.R.P. Nr 97 poz 855) i art. 36 ust. 2 rozporzadzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dn. 12 czerwca 1934 r. (Dz.U.R.P. Nr 59 poz. 509).
Wszystkie obligacje tej pozyczki wraz z kuponami od tych obligacji i kuponow sa wolne od wszelkich podatkow i danin panstwowych oraz samorzadowych.
Obligacje pozyczki w kwocie nie przekraczajacej 5000 zl w zlocie wartosci imiennej , oraz kupony od tychze obligacyj nie podlegaja zadnemu zajeciu. nie wylaczajac zajecia z tytulu naleznosci publiczno-prawnych.
Obligacje pozyczki sa przyjmowane wedlug ich wartosci imiennej na podatek od spadkow i darowizn do kwoty 25 000 zl.  od kazdego platnika platnika tego podatku.
Obligacje pozyczki ulegaja przedawnieniu po uplywie lat 20 od dnia wylosowania obilgacyj do umorzenia. Kupony od obligacyj ulegaja przedawnieniu po uplywie 5 lat od dnia ich platnosci.


Wednesday, May 16, 2018

Podroz sentymentalna

    Udalem sie 8 maja w zapewne ostatnia w zyciu pielgrzymke do Kraju Lat Dziecinnych. Mieszkam w Warszawie w mieszkaniu, w ktorym spedzilem lata dziecinstwa i mlodosci w PRLu. Jest to nadal moj dom rodzinny mimo, ze ostatnie 40 pare lat mieszkam w USA. Moje pierwsze wrazenia z Polski sa bardzo pozytywne. Kamienica, w ktorej mieszkam byla od lat "muzeum powstania" o postrzelanych w czasie Powstania murach, ktorych rezim komunistyczny a potem rezim III RP nie byl w stanie otynkowac. Obecnie rozpoczeto wreszcie remont elewacji i podworka. Zapewne nie doczekam zakonczenia tej renowacji ale przynajmniej widze jej poczatek i rezultat jest obiecujacy. Urzedy miejskie i panstwowe, ktore odwiedzilem aby oplacic rozne naleznosci operuja poprawnie i uprzejmie. Zielen miejska wyglada dobrze i jest zadbana. Najgorzej wyglada transport miejski - zbyt wielka liczba samochodow korkuje glowne ulice i powoduje, ze transport tramwajowy jest czesto wygodniejszy od wlasnego samochodu. Do tego dochodzi oczywiscie takze i problem parkingu.  Negatywna strona zwiekszonego stanu posiadania ludnosci pod wzgledem ilosci pojazdow jest ruina chodnikow - nawet tych z kostki- spowodowana parkowaniem. Te nawierzchnie mialy byc odporne na odksztalcenia i lepsze od plyt chodnikowych ale obecnie i one maja urozmaicona strukture pionowa przez co latwo sie potknac.

   Bardziej niepokojaca jest sytuacja rasowa przynajmniej na Starej Ochocie gdzie mieszkam. Zauwazylem bowiem parokrotnie mlode matki z kolorowymi dziecmi co swiadczy, ze mlode Polki sklonne sa dokonywac zdrady rasy. Jak wielokrotnie pisalem, http://bobolowisko.blogspot.com/2017/09/vademecum-rasisty.html , http://bobolowisko.blogspot.com/2015/09/o-zaletach-apartheidu-i.html uwazam spoleczenstwa wielorasowe za spoleczenstwa patologiczne.  Widac to po problemie jaki mamy od lat z populacja zydowska, rusinska i cyganska . Wzmocnienie liczebnosci populacji inwazyjnych w naszym narodowym habitacie moze sytuacje tylko pogorszyc. Panstwo jest silne wtedy gdy jego obywatele maja wspolna historie, kulture oraz strategie rozwoju. Obecnosc "przybyszow" ma nieuchronnie skutek negatywny. Jaki bowiem stosunek do polskiej historii i jaka troske o przyszlosc naszego kraju moze przejawiac "transplant" z Azji czy Afryki? Podobnie i potomstwo mieszanych rasowo par nie moze sie identyfikowac z populacja lokalna, ktora zreszta najczesciej nie jest jej przyjazna  i daje to odczuc. Obawiam sie, ze wiekszosc Polakow nie zdaje sobie sprawy z tego zagrozenia. Jest to zapewne skutek zamieszania umyslowego jakie poczynila w glowach naszego nienajmadrzejszego ludu okupacja radziecka (czyli czasy Polski Ludowej) i nastepujaca po niej po krotkiej przerwie -okupacja niemiecka ( w postaci Unii eueropejskiej). Humanitaryzm socjalistyczny czy katolicka dobroczynnosc eroduja wole narodu. Tymczasem czy tego chcemy czy nie chcemy uczestniczymy w wielkiej nardowej walce o byt i od tego jak bedziemy bezwzgledni w stosunku do populacji inwazyjnych zalezy nasz dobrobyt i samo istnienie panstwa.

   Inna przykra obserwacja jest wyglad warszawskiej ulicy. Warszawa to w koncu miasto stoleczne, w ktorym powinnismy widziec solidny procent inteligencji. Niestety! Przewazaja tepe twarze i budowa "osilkowa" . Swego czasu, chyba jeszcz za czasow "poznego Gomulki" publicysta Toeplitz (KTT) napisal felieton w "Kulturze" ubolewajacy nad stopniwym chamieniem mieszkancow Warszawy. Felieton nosil tytul" Mlawa rusza do ataku". Mlawa - male podwarszawskie miasteczko byla synonimem gniazda prymitywizmu (jak Milanowek, Pruszkow czy Wyszkow). Obecnie mozemy powiedziec, ze "Mlawa podbila Stolice" co widac na ulicach po twarzach, zachowniu i slownictwie.
Widze tez znaczne powiekszenie sie objetosci rodakow, ktorzy coraz bardziej przypominaja wielkie ssaki morskie. Inna niepokojaca cecha jest pogorszenie sie jakosci wyrobow cukierniczych i wedliniarskich. Nie bylem jeszcze u Bliklego, ktory cieszyl sie niegdys dobra opinia ale te wytwornie ciastkarskie jakie operowaly w mojej okolicy raczej raptownie obnizyly loty.
cdn