Thursday, June 12, 2008

Wedrowki z Bobola po kraju

Jak juz pisalem, polskie kobiety fascynuja rozmiarami ale nie tylko. W chwili obecnej kraj zyje przygodami 14-letniej puszczalskiej, ktora dorobila sie dzidziusia z o rok starszym przyjacielem. Oczywiscie , dzieki naszym zwawym mediom, pojawil sie problem aborcji. Obiekt uwagi nie moze sie zdecydowac a rozne zainteresowane stronnictwa usiluja popchnac ja w kierunku tego czy innego rozwiazania. Jest to zapewne sygnal, ze sezon ogorkowy jest za progiem. Zreszta, jak latwo stwierdzic czytajac na przyklad niegdys szacowne Zycie Warszawy, polskie kobiety sa szeroko otwarte na wyzwolenie i Europe. Przekonuja o tym rowniez fotografie pozostawiane za wycieraczkami samochodow przez nieznanych dobroczyncow. Nowoczesny Polak nie rozstaje sie z telefone komorkowym, ktorego uzywa doslownie wszedzie. Miazdzaca stopa postepu zmiazdzyla tez wszystkie kawiarenki internetowe co powoduje, ze nawiazanie lacznosci ze swiatem dla osob bedacych w Naszej Technicznie Rozwinietej Ojczyznie jest dosyc skomplikowane. Ja uzywam komputera znajdujacego sie w Biblitece Publicznej. Instytucja ta dziala jednak w bardzo ograniczonym zakresie godzin i zamierza tenze skrocic jeszcze bardziej w miesiacach letnich. Swiadczy to o tym, ze tubylcy zaopatrzyli sie we wlasny dostep do internetu.
Poprawila sie za to niesamowicie sprawnosc urzedow oraz uprzejmosc obslugi w sklepach i restauracjach. Niestety z rozmow i lektury wynika, ze homo sowietikus polonicus ma sie znakomicie. Polak wspolczesny ma w sobie mentalnosc, ktora mozna by nazwac umyslowoscia sprytnego idioty. Dla definicji - jest to czlowiek, ktory na przyklad zerwie czesc sieci trakcyjnej pociagu aby sprzedac ja na zlom, nie baczac, ze w ten sposob dezorganizuje uprzednio funkcjonujacy system transportu albo ukradnie z muzeum zabytek o trudnej do oszacowania wartosci aby go przetopic na zloty zlom. Jest w nim jakas pasja, do obchodzenia, lamania czy ignorowania przepisow oraz dobrych obyczajow nie baczac na to, ze tego typu zachowanie czyni zycie codzienne trudnym do wytrzymania w efekcie rowniez i dla niego. Jest bowiem oczywiste, ze predzej czy pozniej natknie sie on na rodaka, ktory mu odplaci taka sama moneta.

3 comments:

Mieczsilver said...

Liberalizm a dobro wspólne.Niewątpliwie prywatna własność najbardziej zobowiązuje do oszczędnego gospodarowania.Tam można okraść tylko samego siebie,nawet w przypadku oszustwa podatkowego kiedy zalicza się "wpadkę".Czas transformacji to w "liberalnym" rozumieniu deprecjonowanie własności państwowej,a co najgorsze,że przy okazji i dobra wspólnego nie tylko w sferze materialnej,ale i wartości,które powstały wraz z życiem.Kłamstwo zostało uznane jako czynnik rozwoju intelektualnego,techniczny środek do bycia skutecznym w polityce.W historii sprawowania władzy trzeba mieć na uwadze transformację pobożnych kłamstw w polityczne szulerstwo.Jeszcze dziś pokutuje pogląd,że uprawianie nauki to nie w pocie czoła szukanie prawdy a tylko intelektualna przygoda.Spotkanie i dialog Poppera z Tarskim nie jest udokumentowane w szczegółach,ale było przyczynkiem do zastanowienia się nad prawdą absolutną.Inną sprawą jest problem możliwości osiągnięcia jej przez człowieka.

Mieczsilver said...

Dziś uczestniczyłem w Interdyscyplinarnym Seminarium Studium Generale UW we Wrocławiu /jako ten,który nie reprezentuje świata nauki/ i była to uczta intelektualna w związku z prezentacją biochemików w zakresie ich osiągnięć związanych z produkcją Kolostryniny.Nie jest to lek,ale wymaga na terenie m.innymi USA recepty od lekarza.To preparat na bazie siary,który wpływa na łagodzenie skutków m.innymichoroby Alzheimera.Naukowcy odpowiadając na pytanie jednoznacznie opowiedzieli się,że nie chodzi im o przygodę intelektualną,a o PRAWDĘ.Idąc na spotkanie tradycyjne wstąpiłem do uniwersyteckiej księgarni i rzuciła mi się w oko pozycja EUROPA NARODÓW.Ciekawe zbiorowe opracowania motywujące do formuły Europy Ojczyzn.Oczywiście pomyślałem sobie od razu o Irlandii,a przez jej pryzmat zobaczyłem Polskę z jej patologicznym systemem demokratycznym i będącym tego konsekwencją patologicznym obiegiem pieniądza.

Jerzy said...

Zabawne określenie : mentalność homo polonicus sovieticus. :-)

Jednak czy aby na pewno nie ma jej w USA, krainie ładu i porządku, bez psich kup ? :-)