Saturday, August 9, 2008

Homo sovietikus polonikus w akcji

Od pewnego czasu pojawiaja sie w Naszym Dzienniku wypowiedzi politykow PiS na temat roszczen obywateli niemieckich czy tez obywateli polskich narodowosci zydowskiej domagajacych sie zwrotu odebranych im po wojnie nieruchomosci (patrz sen. Piotr L. Andrzejewski, NDz z dn. 9-10/08 str.3, pos. Zbigniew Gizynski, NDz 7.08 str4). Politycy ci wypowiadaja sie przeciwko przychylnemu zalatwianiu przez polskie sady tego rodzaju roszczen. Ze wzgledu na to, ze NDz jako jedna z nielicznych pozostalych jeszcze w polskich rekach gazet reprezentuje cos co mozna by nazwac narodowym punktem widzenia, a takze ze wzgledu na to, ze wymienione wypowiedzi (dostepne takze na www.naszdziennik.pl) wydaja sie stanowic oficjalne stanowisko "kol patriotycznych" , ktore zawsze faworyzowalem, czuje sie w w obowiazku zwrocic uwage, ze Szanowni Politycy PiS pod tym wzgledem zajmuja stanowisko prawnie nie do obrony. To zreszta jest powodem, ze sady polskie na ogol, jak dotad, przyznawaly racje powodom i zalecaly zwrot przejetych przez skarb panstwa badz osoby indywidualne nieruchomosci. Musimy bowiem pamietac, ze , jesli chodzi o ludnosc narodowosci niemieckiej zamieszkala na tak zwanych Ziemiach Odzyskanych to sam fakt przegrania wojny przez III Rzesze oraz dobrowolnej lub wymuszonej emigracji automatycznie nie oznacza, ze Panstwo Polskie posiadalo prawo konfiskaty wlasnosci indywidualnej mieszkancow terenow przyznanych Polsce decyzja trzech mocarstw. Tym, ktorzy maja watpliwosci przypomne, ze np w okresie zaborow nieruchomosci obywateli polskich nie przeszly automatycznie na wlasnosc panstw zaborczych mimo wyraznej checi aby owe majatki przejac (patrz polityka Bismarka czy decyzje administracji Cesarstwa Rosji). Wiadomo dobrze osobom, ktore mialy cokolwiek do czynienia z tymi sprawami, ze rezim komunistyczny mial dosyc swobodny punkt widzenia na kwestie wlasnosci prywatnej. To jednak nie usprawiedliwia nielegalnych i prawnie wadliwych rozwiazan tego okresu. W sytuacji, gdy mamy wreszcie okazje aby zalatwic sprawy wlasnosciowe zgodnie z duchem prawa Panstwo Polskie nie powinno traktowac swoich obywateli gorzej niz traktuje , na przyklad, Nasz Swiety Kosciol Katolicki, ktory w koncu jest tylko osoba prawna w panstwie laickim. Podobna jest sytuacja tradycyjnie bezczelnych roszczen zydowskich. Obywatele polscy narodowosci zydowskiej , badz ich legalni spadkobiercy powinni odzyskac nieruchomosci, ktore w ksiegach
wieczystych sa zapisane jako ich wlasnosc. Jest nie do pomyslenia, aby byli oni poszkodowani podwojnie, najpierw jako podludzie w podbitej przez Niemcow Polsce a nastepnie przez rzad podobno wolnej Polski jaki teraz mamy.

7 comments:

Jerzy said...

Jakie szczęście, że mieszkam na terenach rdzennie polskich, przynajmniej od kilku wieków. Choć korespondowałem kiedyś z pewnym Polakiem żydowskiego pochodzenia, który dopytywał się co się stało z mieniem Żydów z pobliskiej miejscowości. Ja, na szczęście mieszkam w nowym domu na terenie nie obciążonym takim dziejowym dziedzictwem :)

Mieczsilver said...

Tak i tu zaczynają się nie tylko problemy moralne,ale prawne i ekonomiczne.Wszystko wskazuje na to,że wzrost niechęci do Żydów tradycyjnie będzie realizowana na ich zamówienie.

Jerzy said...

To co należy się prawnie potomkom Polaków żydowskiego pochodzenia należy im zwróćić. Mam mniej zastrzeżeń do zwrotu ich zajętego mienia niż do mienia Niemców, którzy opuścili t.zw. ziemie odzyskane.

Mieczsilver said...

Przy wyższości szkoły biznesu nad szkołą ekonomii jakie ze świętego prawa własności wypączkuje przedsiębiostwo?!

Bobola said...

Problem z ludnoscia niemiecka polega na tym, ze faktycznie tylko czesc ich opuscila nasze obecne Ziemie Odzyskane dobrowolnie. Pozostali zostali wysiedleni, ich nieruchomosci zostaly przydzielone osadnikom polskim, glownie z utraconych prowincji wschodnich, a mienie ruchome "rozszabrowane". Tak, ze "wypedzeni" maja pewna racje gdy tak sie nazywaja. Jest to oczywiscie wynik arbitralnych decyzji teheransko-jaltanskich gdyz dla Stalina problem wysiedlania calych grup ludnosciowych po prostu nie istnial. Teraz jednak wypada naprawic przynajmniej bardziej wyrazne nieprawosci okresu rezimu komunistycznego. Pamietajmy, ze przed nami jeszcze roszczenia ukraincow bieszczadskich o wysiedlenie i utrate mienia w trakcie operacji "Wisla". Chwilowo nic o tym problemie nie slychac bo ukraincy potrzebuja polskiego poparcia dla przystapienia do UE. Ale ten spokoj nie potrwa dlugo bo i sama Samostijna Ukraina rosci sobie wobec Polski pretensje terytorialne.

Mieczsilver said...

Fundusz Pokrzywdzonych Światową Wojną to temat rzeka przyczyn i skutków.Zaczyna wychodzić na to,że na celowniku ma być Skarb Państwa RP,niczym dojna krowa?!

Bobola said...

Jest to prosta konsekwencja przez niewielu uswiadomionego faktu, ze rzady po 1945 roku do chwili obecnej charakteryzyja sie wysokim stopniem zlodziejstwa i kryminalnosci w stosunku do pewnych warstw spoleczenstwa, ktore padlo jego lupem. Masowe wysiedlenia poloczone z konfiskata majetnosci, niszceniem domow i przywlaszczaniem ruchomosci sa przedstawiane spoleczenstwu jako dzialania uzasadnione czy to obronnoscia panstwa czy tez inzynieria spoleczna. Faktycznie zas byly to decyzje krymnialne, do ktorych nie posuwaly sie nawet panstwa rozbiorowe czy wladze okupacyjne (chociaz nasi obecni przyjaciele, Niemcy, nie maja tu zbyt czystej kartoteki).
Nic wiec dziwnego, ze wreszczie przyszla pora aby Panstwo Polskie dokonalo zadoscuczynienia za krzywdy popelnione i zmarnotrawienie majatku pokolen swoich obywateli.