Sunday, January 31, 2010

Czy zlota zlotowka jest istotnie mrzonka?



Jak od dawna pisze, podstawowym warunkiem zdrowej gospodarki jest pieniadz w pelni wymienialny na zloto. Wszelkie inne rozwiazania daja politykom zbyt duza szanse oszukiwania spoleczenstwa i rabowania owocow jego pracy aby mogly zaistniec w panstwie prawidlowe procesy inwestowania i oszczedzania zarobionego kapitalu. Nic tu nie zmieni przyjecie euro gdyz jest to rowniez waluta nie oparta na realnym standarcie odniesienia. Przejscie na euro zlikwiduje ostatnia mozliwosc regulacji procesow ekonomicznych w Polsce pozostawiajac cala strefe finansowa w obcych rekach. Pamietajmy jednak, ze polityczni oszusci UE nie sa niczym lepszym od oszustow rodzimych. W obu wypadkach pozwalamy osobom nieupowaznionym trzymac reke w naszej kieszeni i bezkarnie krasc owoce naszej pracy. Czesto czytam i slysze, ze nawet jesli mam racje to obecnie Naszej Umeczonej Ojczyzny nie stac na to aby wprowadzic "ciezkiego" zlotego posiadajacego pelna wymienialnosc na zloto. Warto wiec spojrzec jak ta sprawa zostala rozwiazana w II Rzeczpospolitej, panstwie ktore tylko co zakonczylo ciezka wojne z komunistyczna Rosja i musialo uporac sie z scaleniem systemow finansowych trzech panstw rozbiorowych. Operacja zastapienia silnie zinflowanej marki polskiej kierowal premier Wladyslaw Grabski (http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Wladyslaw_Grabski.jpg&filetimestamp=20080123145947 ). Operacja ta rozpoczeta zostala w roku 1924 , w czasie swiatowej depresji lat 1920-1930 a wiec w okresie wydaloby sie malo sprzyjajacym eksperymentom ekonomicznym. Grabski zadecydowal wtedy o utworzeniu Banku Polskiego - prywatnego banku emisyjnego, ktorego akcje wykupila ludznosc (Skarb panstwa mial tylko symboliczny 1% akcji). Kapital zakladowy BP wynosil 100 milionow zlotych w zlocie co odpowiadalo takiej samej liczbie frankow szwajcarskich. Ow kapital zakladowy stanowilo zatem wszystkiego 29 ton zlota (obecnie III RP posiada podobno ponad 100 ton zlota rezerw). Byla to suma olbrzymia jak na warunki polskie w tym czasie i calkiem powazna jak na panstwo europejskie. Zlotowka Grabskiego byla rownowazna 0.1687 g zlota i w momencie swego wprowadzenia byla rownowazna 1 frankowi szwajcarskiemu . Jeden dolar USA byl wart wtedy 5.18 zl. Pamietajmy bowiem, ze byl to dolar w pelni wymienialny na zloto w relacji jedna uncja trojanska zlota (31.1 g zlota) kosztowala $35.59 . Tak wiec jesli chodzi o zapasy zlota to w obecnym czasie powinnismy bez trudu byc w stanie zapewnic pelna wymienialnosc PLN. Wartosc uncji zlota wynosi obecnie okolo 3137 PLN co oznacza, ze PLN jest rownowazne okolo 0.01g. zlota. Znacznie mniej niz za Grabskiego ale moglibysmy przyjac to za standard odniesienia. Nie wiem ile obecnie mamy PLN-ow w obiegu ale wydaje mi sie, ze 100 ton zlota powinno pokryc bez trudu 40 % tej emisji co bylo regula w okresie gdy wszystkie powazne kraje miale w pelni wymienialny na zloto pieniadz papierowy. Zreszta jak podaja dane Chrystus Narodow wytwarza (zapewne przy rafinacji miedzi) okolo 1 tony zlota rocznie co powinno pokryc ewentualny wzrost liczby pieniadza w obiegu spowodowany wzrostem populacji czy innymi potrzebami. Co by oznaczalo posiadanie w pelni wymienialnego pieniadza w sytuacji gdy inne kraje nie powrocily jeszcze do standartu zlota? Po prostu waluta polska miala by stala wartosc wzgledem zlota (uncja zlota kosztowalaby ciagle tyle samo w PLN) ale relacje wymiany PLN na inne "slabe " waluty oscylowalyby zgodnie z aktualna cena sprzedazy zlota przez banki centralne tych panstw. W roku 1939 zapasy zlota w BP wynosily okolo 38 ton czyli wzrosly powaznie od chwili wprowadzenia przed 15 laty ciezkiej zlotowki. W chwili wybuchu II Wojny Swiatowej Polska miala jedna z najstabilniejszych walut na swiecie i zadnego zadluzenia (http://www.ipn.gov.pl/portal.php?serwis=pl&dzial=345&id=5518&poz=2). Pamietajmy jednak takze, ze reformy Grabskiego nie ograniczyly sie do wprowadzenia pieniadza opartego o zloto. Zreformowal on tez finanse publiczne wyprowadzajac je na zdrowe tory. Nie ma jednak powodow aby przypuszcac, ze i inne elementy jego planu gospodarczego nie bylyby wprowadzalne w w obecnej Polsce. Potrzeba tylko woli i odpowiedniego czlowieka u steru. Z tym ostatnim jednak moze byc ciezko.
Na planszach: Znaczki II RP bezposrednio przed i po reformie Grabskiego. Cena listu zwyklego. Obligacje II RP z 1931 roku. Pozyczka dolarowa. Relacja 5 USD = 44.57 zl


17 comments:

Przemo said...

W paru kwestiach nalezy sie wyjasnienie. W USA 1 oz zlota mialo wartosc $20 do roku 1934. Potem Roosevelt zloto zdelegalizowal i ustalil kurs na 1oz = okolo $35.

Ponadto Polska w momencie rozpoczęcia wojny byla mocno zadluzona. Jako dowod jestem w stanie okazac egzemplarz przedwojennej obligacji. Obligacje te byly przechowywane przez Polakow, obcokrajowcow, podmioty prawne oraz banki krajowe i obce.

Gleboko wierze ze po okresie szalenstwa jaki doswiadczamy i irracjonalnej wiary w papier zloto powroci jako oficjalny pieniadz. Nie ma innej mozliwosci zdlawienia globalnej inflacji jaka sie szykuje, niz pegujac poszczegolne waluty do zlota. Za klika lat nikt nie bedzie powaznie brak waluty bez parytetu zlota lub srebra.

slomski.us

Mieczsilver said...

Tak dla ciekawości.Mam pamiątkowy dokument kolonisty jednego z budujących sagę rodów Góreckich na Wołyniu stanowiący,że wraz z upadkiem IIRP miał 5000,-zł.oszczędności.Sagę rozpoczęli budować jako analfabeci wraz z powstaniem Polski.Mogli zaoszczędzić dzięki temu,że tam gospodarowanie było zbliżone do warunków naturalnych.Nie było takiego pojęcia jak kapitał manipulacyjny.Jest on nieodzownym elementem dającym wyższość szkoły biznesu (szulerstwa politycznego) nad szkołą eknomii (oszczednego gospodarowania).
"Społeczeństwo chyli się ku upadkowi kiedy zanika w nim zdrowy rozsądek" - G.K.Ch.

HansKlos said...

Na tą chwilę NBP prowadzi tak politykę, aby 100 złotych polskich odpowiadało ok jednemu gramowi złota. Oznacza to, że posiadane przez Polskę oficjalnie 120 ton złota odpowiadałoby emisji 12 miliardów złotych. Obecna miara M0 wynosi (grudzień 2009) 137.5 mld złotych, co wymagałoby, przy pełnym oparciu się o priorytet złota relacji 1g~1000zł lub zgromadzenia przez NBP odpowiednio dużych zasobów srebra;-)

Sprawa powrotu do kruszcowego standardu jest jak najbardziej możliwa, ale wymaga przede wszystkim politycznej woli działania na korzyść polskich interesów narodowych.

Mieczsilver said...

"...musieli istnieć przedsiębiorcy i handlarze.Jednak we wszystkich normalnych cywilizacjach handlarz był wyjątkiem...
Przewaga jaką uzyskał on we współczesnym świecie,jest przyczyną wszelkich istniejących nieszczęść."

Tak myślał APOSTOŁ zdrowego rozsądku (Żródło i mielizny 1935 rok).

zoska said...

Zwiazanie zlotowki ze zlotem bedzie wiazalo sie ze stalym umocnieniem zlotowki do euro i dolara a tym samym stale pogarszajacym sie bilansem. Swego czasu, w ktoryms ze swoich wpisów postulowal Pan radykalne obnizenie wartosci zlotowki do dolara (1:8 ?? wpis chyba z 2009 roku) co mialo byc warunkiem konkurencyjnosci polskiego przemyslu. Dzisiejszy Pana postulat stoi wiec w sprzecznosci z tym poprzednim

Takie Jeden Łoś said...

@Zoska

To co piszesz, to sa efekty drugorzedne. Najwazniejsze jest to, ze pieniadz poza kontrola panstwa oznacza zdrowa gospodarke, bo panstwo nie moze wtedy gospodarki psuc wspierajac przedsiewziecia, ktorym rynek w warunkach zdrowej, uczciwej konkurencji odmowilby racji bytu.

Bobola said...

@zoska
Wymienialna na zloto zlotowka niekoniecznie musi stac sie najsilniejsza waluta swiata. Wszystko zalezy od tego jaka cene zlota beda staraly sie utrzymac banki centralne innych panstw. Pamietajmy bowiem, ze wzrost eksportu jest czynnikiem waznym ale nie jedynym w gospodarce. Na przyklad Chiny dzieki temu , ze zwiazaly na stale swojego jena z USD wyprzedaja za bezcen prace swoich robotnikow. Im bardziej spada dolar (w stosunku do zlota) tym mniej kosztuje praca chinskiego robotnika i tym mniej warte jest jego wynagrodzenie (w sensie wartosci nabywczej). Nie jest, jak mysle, celem polskiego rzadu aby obnizyc wartosc pracy polskiego pracownika do takiego poziomu, ze bedzie on wystarczal tylko na przezycie. W pewnym momencie eksport staje sie nieoplacalny. Wtedy gdy proponowalem obnizke wartosci PLN rozwazalem mozliwosci zwiekszenia eksportu aby zrownowazyc bilans handlowy. Proponowalem tez wprowadzenie korzystniejszych relacji wymiany dla importerow polskich towarow.Metod jakie mozna zastosowac aby wyprowadzic polskie finanse na prosta droge jest sporo. Najwazniejszy jednak jest ustalenie stanu odniesienia dla waluty. Dlatego proponuje pojscie droga wskazana przez Grabskiego. Ten eksperyment zostal juz wykonany z pozytywnym wynikiem i wszystko co trzeba to go powtorzyc. Pamietajmy bowiem, ze obecni legislatorzy nie maja tego zrozumienia dla mechaniki operacji systemu kapitalistycznego jaki mieli nasi dziadkowie, ktorzy sie w tym systemie wychowali i go tworzyli. Psucie gospodarki rynkowej rozpoczelo sie po II WS co bylo czesciowo wynikiem wyscigu z obozem socjalistycznym na odcinku dobrobytu mas pracujacych. Socjalizacja gospodarki trwa od tego czasu do dzisiaj i w efekcjie doprowadzila system rynkowy do powaznej zapasci.

Bobola said...

Spojrzmy jakie mamy mozliwosci. Powiedzmy, ze przeznaczymy 100 ton =10^8 g zlota znajdujacego sie w rezerwie NBP dla wprowadzenia "twardej" zlotowki. Jak Hans Klos zauwazyl obecna masa pieniedzy w obiegu wynosi 137.5 x10^9 PLN. Jesli zalozymy, zgodnie z doswiadczeniem II RP, ze wystarczy miec rezerwe 50% w stosunku do masy pieniedzy w obiegu to oznacza, ze 1g. Au powinien rownac sie 687.5 PLN albo inaczej 1 PLN = 0.001455 g Au. Obecnie 1g Au kosztuje okolo 35.37 USD. Z tego wynika, ze 1 USD rownalby sie 19.44 PLN (twardych). Osobiscie uwazam, ze USA nie wyjda z kryzysu wczesniej niz wtedy gdy cena zlota wzrosnie co najmniej dwa razy (czyli do okolo 2500 USD/oz). To oznaczaloby przynajmniej poczatkowo doskonale warunki dla rozwoju polskiego przemyslu i eksportu (do USA i krajow UE). Tania zlotowka oznacza bowiem tania sile robocza i niska cene eksportowanych towarow w walutach USD i EC. W minimum kryzysu USFD spadnie do okolo 8 PLN (twardych) co bedzie mniej wiecej zgodne z relacja historyczna w czasie kryzysu lat 20tych. Oczywiscie w czasie calego balaganu PLN (twarda) bedzie miala stala wartosc a co sie stanie z euro i USD to bedzie zalezalo od biegu sytuacji w stosownych krajach. Nie zdziwilbym sie gdyby poszly one sladem Polski zwlaszca gdy zobacza dobre skutki naszego eksperymentu.
Nie jest tez wykluczona wymiana banknotow bez straty dla ich posiadaczy (patrz zamieszcona plansza ze znaczkami II RP przed i po reformie Grabskiego. W kazdym zas razie na nowych banknotach pojawilaby sie tradycyjna inskrypcja mowiaca o pelnej wymienialnosci na tyle i tyle zlota na kazde zadanie posiadcza banknotu.

Mieczsilver said...

Genetycznie człowiek jest wręcz zafascynowany pojęciem siły,również i pieniądza.Siła to nawet w jakimś stopniu element mistyki,ale...
Czy spekulacyjny pieniądz nie wywiezie złota z Polski?

Bobola said...

Przy pelnej wymienialnosci zlotego za czasow II RP wiekszym problemem bylo fizyczne wywozenie banknotow poza granice RP co zmniejszalo mase pieniadza w obiegu krajowym. Pewna ilosc twardej zlotowki oczywiscie wyjedzie bo inne banki centralne beda chcialy miec pewna rezerwe polskiej waluty (tak jak obecnie maja rezerwy USD, EC czy japonskiego jena). Ilu bedzie chetnych na wymiane na fizyczne zloto to zalezy od cen kruszcu na rynku miedzynarodowym oraz relacji wymiany zlotego na inne waluty ktora kontrolowac bedzie BP. W tej chwili na przyklad wymiana PLN na zloto bylaby nieoplacalna bo wartosc PLN jest bardzo zawyzona (jak w przykladzie wyzej). Szacunkowo cena dolara w Polsce powinna obecnie oscylowac w okolicach 20PLN/USD a nie w okolicach 3 PLN/USD.

Mieczsilver said...

Zaproponowałem,czy na bazie PRZEDSIĘBIORSTWA HOLOKAUST nie stworzyć ANTYPOLONICA.
O Polonii w POLITYCE :

http://www.polityka.pl/forum/1036542.thread

Bobola said...

Nie bardzo rozumiem o jaki "Antypolonica" chodzi.

Mieczsilver said...

Przedsiębiostwo Holokaust to efekt nadużywania tego zbrodniczego procederu dla zysku.
Analogicznie dlaczego handlowo nie można podejść do antypolonizmu?
W POLITYCE rewelacja : POLACY W AUSCHWITZ GORSI OD NIEMCÓW?
http://www.polityka.pl/forum/1039657.thread

Bobola said...

Oboz oswiencimski znam tylko z literatury. Polecam Grzesiuka "Piec lat kacetu" gdzie autor opisuje stosunki obozowe dosyc szczerze. Oczywiscie byla to ksiazka wydana w PRL i ocenzurowana. Z tego co wiem z drugiej reki to istotnie stosunek Polakow z II RP do Zydow nie byl zbyt przyjazny. Przyczynily sie do tego wspomnienia zachowan Zydow w czasie wojny polsko-radzieckiej 1920 r czy nawet wspomnienia wczesniejsze dotyczace kolaboracji Zydow z Ochrana i policja austriacka. Mniejszosc zydowska byla ( i do pewnego stopnia jest nadal) w Polsce elementem niechcianym. Fakt, ze wielu Zydow zajmowalo prominentne pozycje w PZPR a potem w ruchu solidarnosciowym a obecnie pelni funckcje rzadowe takze nie przysparza tej mniejszosci sympatii. Polska powinna byc rzadzona przez Polakow i dzialac w polskim interesie. Mniejszosc zydowska ma tendencje do opierania sie na wplywach mocarstw zewnetrznych i do dzialania w ich interesie. Jest to zrozumiale z punktu widzenia tejze mniejszosci ale czesto szkodliwe dla interesow narodu polskiego.

Mieczsilver said...

@Bobola

Niechęć to jeszcze nie wrogość kierująca do unicestwienia.Oczywiście niesprawiedliwym jest zbiorowa odpowiedzialność za komunizm i znaczący udział Żydów po 17-X/1939,czy też obecne żydowskie ruchy umysłowe i polityczne w neokonserwatyżmie.
Nie da się jednak ukryć,że antypolonizm ma swoje korzenie w ruchach umysłowych odwołujących się do rasistowskiego judaizmu.

kapitalizm said...

Witam
Czy mógłbym opublikować Pański artykuł "Czy zlota zlotowka jest istotnie mrzonka?" w ramach Debaty o euro na stronie http://www.prokapitalizm.pl ?
Kontakt
kapitalizm@poczta.onet.pl

Pozdrawiam
Paweł Sztąberek

Bobola said...

@kapitalizm
Oczywiscie. Bardzo sie ciesze, ze sie Panu podobal.