Monday, November 14, 2011

Jak Zablocki na mydle...

Mamy dzisiaj kolejna rocznice Swieta Niepodleglosci i jak sie dowiaduje z blogosfery oraz dziennika telewizyjnego Nasza Umeczona Ojczyzna bedzie poddana nastepnej probie sil pomiedzy silami patriotycznymi a lewicowa miedzynarodowka. Jedni usiluja podbijac narodowego bebenka drudzy zas, przy cichym poparciu obecnego rezimu, staraja sie ow patriotyzm obrzydzic. Osobiscie dziwie sie i jednym i drugim bowiem Polska nie jest obecnie ani niepodlegla ani suwerenna wiec Swieto Niepodleglosci jest zwyczajna atrapa sluzaca do krzewienia zludzen, ktore nie maja zadnego oparcia w faktach. Dzieki wytezonej i dwudziestoletniej pracy podobno polskich politykow Nasza Umeczona Ojczyzna jest czyms w rodzaju Generalnej Guberni- kolonia niemiecka pozbawiona prawa o decydowaniu o obowiazujacym prawie, polityce zagranicznej i handlowej, wojsku czy ruchu ludnosci. W momencie przystapienia zas do strefy euro kraj nasz utraci i tak malo skuteczne narzedzie sterowania narodowa gospodarka jakim jest polityka pieniezna. W tej sytuacji sily narodowe powinny raczej organizowac marsze protestacyjne niz swiecic to czego nie ma i co zostalo zniszczone zreszta przy ich czynnym wspoludziale. Jak w istocie wyglada status Polski najlepiej symbolizuje nowe logo PZPN -pozbawiony barw narodowych orzel wpisany w pilke futbolowke. Istotnie, Polska leci tam gdzie ja ktos inny  ( np UE) kopnie. Co doprowadzilo do takiego stanu? Jak juz uprzednio pisalem podstawowa przyczyna niebywalego zeszmacenia sie Polski ze statusu mocarstwa europejskiego w wieku siedemnastym do roli biernego obiektu polityki innych panstw europejskich bylo pospolstwo czyli chlopi oraz zydzi. Ci ostatni bowiem jak rak toczyli polska gospodarke. Zbuntowane chlopstwo w postaci ukrainskiej czerni i kozactwa, idac za swoja przyrodzona sklonnoscia do rozboju i kradziezy zdewastowalo kraj gospodarczo i wojskowo pozbawiajac Polske sil aby odeprzec najezdzcow. Podobna role zreszta wypelnilo chlopstwo w czasie tlumienia powstan narodowych (akcja rzezimieszkow Szeli czy polowania na powstancow w czasie powstania styczniowego).
Jak dlugo istniala w Polsce przeciwwaga dla tych tendencji zgrupowana w partii konserwatywnej czy narodowej demokracji istniala pewna szansa na odbudowanie Polski w jej naturalnych granicach przedrozbiorowych. Obecnie jednak pospolstwo jest liczebnie gora i jakie sa tego skutki kazdy widzi.
     Ostatnio wpadla mi w rece ksiazka Prof. Ravi Batra "The new golden age -the comming revolution against politycal corruption and economic chaos" , Palgrave 2007. Profesor Batra jest ekonomista politycznym , z ktorym zgadzam sie najczesciej chociaz tez nie zawsze. Jak wiedza wszyscy, ktorzy czytali moje analizy ekonomiczne ogolnie biorac ekonomistow nie cenie. Uwazam ich bowiem za niedouczonych matematycznie oportunistow, ktorzy celuja wylacznie  w tym by uzasadnic poglad wygodny dla ich mocodawcow. W okresie PRLu byli oni zawsze gotowi by przymknac oczy na nosensowne posuniecia partyjnych kacykow. Obecnie zas zawsze sluszne sa poglady przychodzace z Brukseli. Nie inaczej jest zreszta w USA gdzie mimo licznych ekonomicznych noblistow ze swieca mozna szukac kogos, kto nie tylko wyjasni jak to sie stalo, ze tak dostojne figury swiata ekonomicznego i akademickiego doprowadzily do obecnego kryzysu ale takze wskaze droge dla rozwiazania problemu. Jak wysoki jest poziom zbalwanienia tego srodowiska najlepiej ilustruje przyklad katastrofy funduszu spekulacyjnego (hedge fund)  Long Term Capital Management, ktory zbankrutowal w roku 1998 ( a wiec jeszcze przed rozpoczeciem sie obecnej zapasci gospodarczej). Byl to fundusz zalozony i kierowany przez dwoch noblistow ekonomicznych , ktorzy zostali wyroznieni, miedzy innymi , za opracowanie strategii sterowania ryzykiem inwestycji. Owi potentaci mysli ekonomicznej  i wynalazcy formuly dla racjonalnej wyceny wartosci opcji sa najlepszym przykladem praktycznej wartosci wiedzy ekonomicznej jaka jest wykladana na uniwersytetach.
 Profesor Batra jest jednym z nielicznych ekonomistow politycznych, ktorzy odwazaja sie przepowiadac przyszlosc ekonomiczna a takze polityczna krajow na podstawie ogolnieszych prawidlowosci wynalezionych zreszta przez jego guru nie znanego mi blizej hinduskiego filozofa nazwiskiem Sarkar (P.R. Sarkar, "Human Society").Ow "Baba" Sarkar zauwazyl, ze ludzka populacja sklada sie z osobnikow nalezacych do czterech grup "temperamentow" . Sa nimi "zabojcy", "ideolodzy" , "spekulanci-posiadacze" oraz "ciemniaki". Sam autor uzywa nazw bardziej wyszukanych ale moje tlumaczenie bardziej odpowiada duchowi jego klasyfikacji. Do klasy pierwszej, czyli do "zabojcow" (nazwanych przez Baba elegancko wojownikami) naleza ludzie, ktorzy swoje cele w zyciu osiagaja dzieki doskonaleniu sprawnosci fizycznej. Wybieraja oni tez zawody, w ktorych owa sprawnosc gra role zasadnicza. Zolnierze, strazacy, policjanci, zawodowi sportowcy, bandyci ... wszyscy oni uczesnicza w aktywnosciach, dla ktorych sprawnosc fizyczna jest niezbedna i ktore niosa ze soba niebezpieczenstwo uszkodzenia ciala a nawet smierci. Klase druga czyli "ideologow" tworza ludzie, ktorym obca jest wyjatkowa sprawnosc fizyczna ale ktorzy nadrabiaja jej brak znacznie wyzsza od "zabojcow" sprawnoscia intelektulana. Ludzie tej klasy wybieraja zawody, w ktorych "pioro jest silniejsze od miecza" a wiec zostaja naukowcami, duchownymi, pisarzami, prawnikami, lekarzami  czy nauczycielami. Ludzie nalezacy do owych dwoch pierwszych klas moga z biegiem czasu nagromadzic pewna fortune ale jest ona dla nich produktem ubocznym aktywnosci podstawowej, ktora cenia wyzej niz pieniadze. Natomiast trzecia klase osobowosci tworza "posiadacze". Dla nich gromadzenie pieniedzy jest podstawowym i glownym celem zycia. W jaki sposob to zrobia -jest im w zasadzie obojetne. Do nich naleza, miedzy innymi, bankierzy, wieczni politycy, spekulanci gieldowi, handlarze, zlodzieje i wieczni "dyrektorzy" czyli CEO korporacji. Wreszcie ostatnia, czwarta klasa osobowosci to"ciemniacy" czyli "robole i chlopi". Jako grupa nie maja oni specjalnych umiejetnosci co nie znaczy, ze ich wklad do spoleczenstwa jest znikomy. Wrecz przeciwnie ! Stanowia oni bowiem klase pracujaca, ktora realizuje zadania zlecone im przez klasy stojace wyzej w spolecznej hierarchii. Rolnicy, robotnicy przemyslowi, pracownicy sektora uslug, wszyscy oni naleza do klasy "ciemniakow' czyli " pracownikow fizycznych"  jesli znalezli sie w tych zawodach z wlasnego wyboru badz tez z braku innych mozliwosci. Moje doswiadczenie zyciowe mowi mi, ze jest pewna trafnosc w tej klasyfikacji gdyz wszelkie awanse spoleczne , stanowiace obecna mantre politykow, bardzo rzadko prowadza do spolecznie uzytecznego skutku. Natomiast widac wyraznie pewna dziedzicznosc jesli chodzi o typ wykonywanych zawodow co wskazuje, ze inklinacje charakterologiczne maja przyczyny genetyczne.  Na tym jednak nie konczy sie teoria Sarkara w pelni zreszta akceptowana i stosowana przez Prof. Bakre. Wedlug Sarkara bowiem w naturalnym  rozwoju spoleczenstw wystepuja tez kolejno fazy czy okresy czasu, w ktorych wladza polityczna znajduje sie w rekach osobowosci nalezacych do wspomnianych wyzej klas. Mamy wiec ere "ciemniakow"  zaczynajaca sie historycznie od wspolnoty pierwotnej po ktorej nastepuja rzady "zabojcow" np. baronow feudalnych. Ich etap rzadzenia przechodzi przez maksimum po czym nastepuje stopniowa degradacja systemu prowadzaca do epoki chaosu , w ktorej znowu prym wioda robole.Ci ostatni sa uwiedzeni syrenim spiewem "ideologow", ktorzy po plecach roboli rozpoczynaja wlasna epoke rzadow. Po pewnym czasie falszywosc ideologow zaczyna byc oczywista nawet dla "ciemniakow" (przypomnijmy sobie poczatki "Solidarnosci" ) w wyniku czego "ideolodzy" zostaja wyparci przez roboli, ktorzy, po  okresie chaosu,  wprowadzaja epoke "Spekulantow-posiadaczy" (patrz geneze III RP). Era spekulantow konczy sie rewolucja socjalna i chaosem (czasy obecne) w czasie ktorego dominuja "robole". Tych zas spacyfikuje klasa "zabojcow czy zolnierzy" wprowadzajac "rzady silnej reki"  po czym caly cykl sie powtarza. Jakkolwiek w kazdej epoce w spoleczenstwie wystepuja wszystkie typy temperamentow to jednak specyficzne etapy sa obdarzone "swiadomoscia spoleczna " klasy dominujacej.
   Tak wiec w epoce "ciemniakow"widzimy 1)Rozpad rodziny i typowosc rozwodow 2) Kryminializacja spoleczenstwa objawiajaca sie nieposzanowaniem prawa i jego obchodzeniem przy jednoczesnej arogancji i korupcji urzednikow 3) Obnizenie sie poziomu moralnego. Prostytucja i ogolnie zle prowadzenie sie kobiet. Bezczelnosc zboczencow roznej masci 4) Zaniedbywanie dzieci i starcow 5) Ogolna niechec przeciw kultywowaniu fizycznej i mentalnej dyscypliny 6) Komercjalizacja wszystkich dziedzin zycia, chciwosc i korupcja elity politycznej i lawy dostep do narkotykow 7) Upadek edukacji polaczony z obnizeniem wymagan 8) Podzielony i zdecentralizowany system rzadzenia 9) "Posiadacze i spekulanci" dominujacy swiat polityki, ktory dziela z "ciemniakami". 
   Natomiast w epoce zdominowanej przez kanon "zabojcow-wojownikow" w cenie sa wartosci "rycerskie" : 1) Silne wiezy wewnatrz-rodzinne i wynikajaca z nich troska o zaopatrzenie dzieci i starcow 2) niski poziom przestepczosci, prostytucji i pornografi 3) Uprawianie kultury fizycznej 4) Idealizm i zainteresowanie w poszukiwaniach "wyzszych" 5) Religijnosc 6) Zcentralizowany system rzadzenia 7) dobra gospodarka 8) ciagle napiecia i starcia zbrojne z konkurentami. Pod koniec epoki zabojcow pojawiaja sie rzady despotyczne (tyrania)( np II RP) i kraj wpada w anarchie i chwilowa dominacje roboli.

   Z tego stanu wyrywa go dzialnosc "ideologow", ktorzy wykorzystuja "roboli" dla przechwycenia wladzy z rak "zabojcow" (poczatki Polski Ludowej) . Cechy glowne epoki "ideologow" to 1) Silne wiezy rodzinne graniczace z nepotyzmem 2) Niski poziom przestepczosci 3) Wysoki poziom prostytucji zenskiej i meskiej 4) Ogolne staranie o wprowadzenie dyscypliny mentalnej czyli pranie mozgow populacji 5) Niski poziom przekupstwa 6) monoteistyczna religia badz ideologia  "wodza" 7) Niski status kobiety 8) zdecentralizowany system rzadow 9) upadajaca ekonomia 10 ) wojny religijne i "czystki" 11) Nadmiar przepisow prawnych i obyczajowych. Epoka "intelektualistow" takze konczy sie tyrania , ktora przelamuje anarchia (np Polska Ludowa i PRL).
   Nastepna i koncowa faza cyklu jest okres dominacji "spekulantow-posiadaczy". Cechuje go 1)oslabienie wiezow rodzinnych i miedzypokoleniowych 2) wzrost przestepczosci zwlaszcza gospodarczej 3)wzrost prostytucji i pornografii 4) ogolna awersja do dyscypliny fizycznej i mentalnej - obnizenie standartow wyksztalcenia 5) materializm spoleczenstwa i zainteresowania skierowane na zdobycie pieniedzy 6) wzrastajacy ateizm i brak poszanowania dla religii 7) Niski status kobiet, 8) wysoce zdecentralizowany system rzadzenia krajem 9) Wzrost znaczenia nauk praktycznych, gadzetomania i uganianie sie za nowinkami technologicznymi 10) wzrost poziomu zycia i aspiracji oraz koncentracja bogactwa 11) czeste wojny zmierzajace do zagraniecia surowcow i rynkow.Tak jak i poprzednie epoka "spekulantow" konczy sie skandalem w ktorym glowna role odgrywaja "robole-ciemniaki".  Tych zas spacyfikuje "zabojcy" i cala zabawa sie powtorzy.
Jak latwo zauwazyc obecnie jestesmy na etapie schylkowego "spekulatyzmu" i to zarowno w USA jak i w Naszej Umeczonej Ojczyznie. W perspektywie jest wiec kilka lat chudych zakonczonych dyktatura wojskowa.  Ogolnie rzecz biorac klasa "ciemniakow"  wychodzi na wszelkich zmianach jak Zablocki na mydle. Ich glowna rola jest bowie ulatwienie zrzucenia jednego jarzma aby nalozyc nastepne.

Na rysunku: maska demona Bhairava'y -prawej reki boga destrukcji Sziwy . Moze on byc symbolem klasy "ciemniakow" ze wzgledu na ich destrukcyjno-kreatywna rozle w cyklach Sarkara.

39 comments:

Inspektor Lesny said...

chlopstwo w postaci ukrainskiej czerni i kozactwa, idac za swoja przyrodzona sklonnoscia do rozboju i kradziezy zdewastowalo kraj

A co w tym czsie robilo te ok. 10% (3 mln. ) szlachetnie urodzonych?
Gdy, oczywiscie nie byli zajeci wchodzeniem w zwiazki rodzinne z Zydami. Po to, naturalnie aby ich trzymac w szachu...

Inspektor Lesny said...

licznych ekonomicznych noblistow

Gospodarz, pomimo iz juz wczesniej przedstawilem dowody, zrodla, daty i zdarzenia dotyczace NIE-istnienia Nagrody Nobla z dziedziny ekonomii, dalej przytacza przyklady "noblistow ekonomicznych".

Inspektor Lesny said...

robilo te ok. 10% (3 mln. ) szlachetnie urodzonych?

Dopiero teraz dotarlo do mnie, ze to byla era ciemniakow zarzadzona przez profesora Batre. Siedzieli wiec cicho i czekali na swoja ere.

Yasiu said...

Naprawdę lubię Pańskie posty, ale powinien Pan popracować nad formą postu. Przydałyby się jakieś akapity bo ciężko się ogarnąć w takiej litanii. Obszar tekstu na blogu powinien być również rozszerzony, bo w tym momencie wygląda jak ściąga na egzamin ;)

Yasiu said...

tzn. akapity są ale brakuje choć linii odstępu między nimi.

Bobola said...

@inspektor lesny

Istotnie nagrode "nobla" w dziedzinie ekonomii nadaje inna instytucja niz ta, ktora nagradza nauki scisle. Ale przyjelo sie mowic o "noblu" w ekonomii czy matematyce jako pojecia oznaczajacego szczytowa nagrode w tych dziedzinach.

Podzielam brak zaufania Szanownego Kolegi do wszelkich sugestii czynionych przez przedstawicieli ludow kolorowych i to bez wzgledu na to czy chodzi o teorie wzglednosci czy cyklicznosc dziejow ludzkich. Nie mniej Prof. Batra ma, moim zdaniem, kilka ciekawych mysli wiec zachecam do przeczytania ksiazki.

Bobola said...

@inspektor lesny
A oto oficjalna strona internetowa wymieniajaca ekonomicznych noblistow:
http://www.nobelprize.org/nobel_prizes/economics/laureates/

slav said...

oficjalna nazwa logo reprezentacji Polski sorry Kraju Nadwiślańskiego:
"piłkoptak"

ale spokojnie: PZPN do boju, bunt na pokładzie:
http://www.tvn24.pl/-1,1724232,0,1,orzelek-podzielil-pzpn-najpierw-zabrali--teraz-go-przywroca,wiadomosc.html

Bobola said...

@Yasiu

Stosuje tu, za googlem, tradycyjny format felietonu czyli "kolumny". Stad zreszta pochodzi nazwa columnist stosowana w prasie anglosaskiej na okreslenie dziennikarza piszacego tego typu artykuly (patrz format "The New York Times"). Ale postaram sie nieco rozrzedzac tekst.

adam00 said...

Domyślam się, że szanowny Autor po cichu założył, że "grupy temperamentów" odpowiadają kastom społecznym, co odniósł do rzekomych przyczyn upadku kolejnych Rzeczy Pospolitych. Obawiam się, że jest to założenie bardzo pochopne i w rzeczywistości wymienione "grupy temperamentów" występują w każdej kaście i jak to zwykle bywa w zbliżonych proporcjach. Niestety historia dowodzi, że o ile samo postanie danej kasty może mieć wiele wspólnego z jakąś cechą osobowości o tyle w kolejnych pokoleniach szybko ten wyróżnik się degeneruje.

Upatrywanie więc powodów, że Rzeczy Pospolite upadały, w tym, że ktoś "z zewnątrz", złośliwie podkładał nogę jaśnie nimi rządzącym wydaje mi się błędne. Przyczyn takiego stanu upatrywał bym raczej w "ciemniactwie" właśnie klasy rządzącej, i to niestety "ciemniakach" najgorszego kalibru, bo nie dość, że "ciemnych" to jeszcze darmozjadach. A Kozacy to akurat mogą być godni podziwu, bo potrafili wziąć darmozjadów "za ryj" i wywalić ze swojego kraju, niestety nam takiej odwagi brakuje.

Foksal said...

W swojej (nie waham się użyć słowa) paranoi dochodzi pan już do absurdów.
Otóż jeśli gdzieś jeszcze w naszym kraju kultywowane są jakieś wartości, moralność i rodzina ma się całkiem dobrze to właśnie u "ciemniaków" - chłopów i roboli.

A tak na marginesie. Cóż to za mocarstwo, które rozpada się jak domek z kart od jednego "buntu czerni"?

Inspektor Lesny said...

to za mocarstwo

Panstwo polskie mialo tylko jeden jedyny cel. Zachowac i zabezpieczyc przywileje dziedzicow wzgledem chlopstwa i magnaterii. Byl to cel nadrzedny. Przypominalo to cos w stylu "Zwiazek Zawodowy Dziedicow".
A nie panstwo posiadajace obywateli, ktorzy roznymi wprawdzie drogami, ale daza do wspolnego celu.

Van Hall said...

Zapraszam na mój blog.
PatrykBut.pl

Bobola said...

@adm00
Raportujac mysli Sarkara niczego nie zakladam. Tak sie zlozylo, ze Sarkar i Batra uwazaja, ze klasy czy temperamenty osobowe wystepujace w populacji nie maja wiele wspolnego z klasami w znaczeniu marksistowskim. Przyklady jakie zamiescilem odnosza sie do Polski ale sami autorzy o Polsce nic nie wiedza. To hindusi i ich przyklady, zamieszczone w stosownych dzielach dotycza swiata zachodniego i azjatyckiego. Sa to rozwazania o "naturze ludzkiej" podobne do tych jakie robil Nietzche. Na polskim gruncie sekwencje zmian opisywanych przez Wielkich Hindusow odnosza sie tez do wydarzen najnowszych( np mechanizmu upadku PRL) kiedy to z klasy dawnych "Panow" praktycznie nic nie zostalo.

Bobola said...

@Foksal
A co to za most, ktory rozpada sie tylko od tego, ze oddzial wojska przeszedl po nim regularnym krokiem marszowym? Samo powstanie Chmielnickiego wywolane przez zbuntowane chlopstwo dla wlasnych, egoistycznych celow, bez zwracania uwagi na interes kraju jako calosci, bylo tylko poczatkiem. Na oslabiona Rzeczpospolita napadli w krotkiej sekwencji czasu, Turcy, Moskale i Szwedzi co wykonczylo kraj wojskowo i gospodarczo.

piotr34 said...

Teoria ciekawa i jakos tam prawdziwa.Ciekawy "podzial klasowy"(wojskowy i kibol w jednej klasie spolecznej)ale nawet dosc sensowny.
Ale z tymi ciemniakami to zupelnie nietrafiony-raz iz jak historia Rzymu,Chin a i nasza pokazuja iz to czesto z tzw.ciemniakow wywodza sie nowe wladze(w Chinach to chyba co druga dynastia).No i jak slusznie ktos zauwazyl-obecnie w PL czy ogolnie Europie tzw.ciemniacy to ostatnia grupa ktora jakies tam wartosci kultywuje(w zdegenerowanje formie ale czego sie spodziewac pod presja medialnego ataku?).Ogolnie moim zdaniem teoria z grubsza prawdziwa ale kwestia grupy ciemniakow wymaga dopracowania bo choc klasa taka istnieje to jej interakcje z innymi klasami sa chyba nieco bardziej skomplikowane.

Bobola said...

@piotr34
Wedlug Sarkara "ciemniacy" stanowia mase sprawcza zmian a rzadza wylacznie w koalicji ze "spekulantami" w trzeciej fazie zmian (tj pomiedzy epoka "spekulantow" a epoka "wojownikow".
Dlatego mowie, ze jako frakcja socjalna wychodza na calym interesie przemian jak Zablocki na mydle. W zasadzie tylko sluza do podminowania poprzedniej epoki i umozliwienia dojscia do wladzy nowej grupie "wyzszej". Jesli popatrzymy na historie wielkich rewolucji to tak wlasnie bylo. W historii I RP powstanie Chmielnickiego podminowalo system ale los Rusinow nie poprawil sie przez to, ze spod wzglednie demokratycznych rzadow Rzeczpospolitej Szlacheckiej dostali sie pod absolutna wladze Imperatora Wszechrosji.

piotr34 said...

@Bobola

Ja nie twierdze iz tzw.ciemniacy nie istnieja bo istnieja rzecz jasna.Oczywiste jest takze iz ciemniacy jako klasa NIE moga przejac wladzy bo ta grupa jako calosc stanowi pewnie z 80% spoleczenstwa-a wiadomo iz zawsze rzadzi taka czy ina mniejszosc(silniejsza czy bystrzejsza lub bogatsza itp).Ale prosze zauwazyc iz w sumie wiele zalezy od hmm-ze tak powiem swiadomosci klasowej ciemniakow.Jesli ich swiadomosc klasowa jest niewielka to jest tak jak Pan to opisuje-ale prosze pamietac o chocby Szwajcarii-tam ciemniacy maja wladze-o ile mozna mozna ich nazwac ciemniakami.We wspomnianych przez mnie wczesnije chinach tez wiele dynastii mialo chlopskie pochodzenie a w starozytnym Egipcie to struktura spoleczna pare razy stanela na glowie.
Ogolnie to ja bardzo lubie takie rozne rozwazania historizoficzne ale one wszystkie bazuja tylko na analogiach a do tego calkowicie pomijaja aspekt postepu technologicznego(mimo medialnego prania mozgow programista komputerowy jest jednak NIECO bardziej rozgraniety i swiadom swiata od chlopa feudalnego).Moim zdaniem to w czy z obecnej fazy spekulantow przjedziemy do fazy wojownikow zalezy od lokalnych czynnikow kulturowych-uwazam iz na peryferiach Europy tak sie moze stac ale w tzw.starych demokracjach to watpie-za silne maja tzw.instytucje spoleczenstwa obywatelskiego-tu raczej widze ruch w kiedrunku "wariantu szwajcarskiego"-ale to tylko prawdopodobienstwa.Ogolnie mowiac to napewno zyjemy w czasch przelomu ale to jeszcze NIE musi znaczyc upadku jak twierdzi wielu(moze ale musi-sam mam tu watpliwosci).

Inspektor Lesny said...

powstanie Chmielnickiego wywolane przez zbuntowane chlopstwo dla wlasnych, egoistycznych celow, bez

Tu trzeba dodac, ze powstanie Chmielnickiego spowodowaly warstwy rzadzace w Polsce. Przez lekcewazenie praw i wyrokow sadowych, w osenstacyjny sposob.
A wiec, spowodowaly, nie przewidzialy konsekwencji, i nie potrafily sobie z tym poradzic.Nie jest to wiec nieszczesliwy przypadek, ale objaw braku kompetencji. Panstwa nie istnieja same z siebie. Ktos musi nimi rzadzic i sterowac.

Bobola said...

@piotr34
Musimy pamietac, ze teoria Sarkara wywodzi sie z kultury hindusko-buddyjskiej, ktore klada nacisk na cyklicznosc zdarzen na swiecie. Jest to przeciwny poglad do darwinizmu spolecznego, ktory lezy u podstaw marksistowskiej teorii rozwoju spoleczenstw. Ta ostatnia jest teoria liniowa, w ktorej nastepny etap jest etapem wyzszym a komunizm byl stanem asymptotycznym, do ktorego dazylo spoleczenstwo. Nie chce tu wchodzic w zawilosci teorii systemow spolecznych bo to wymaga dluzszego tekstu niz mozna go zamiescic w komentarzu. Trzeba tylko pamietac ze kategorie Sarkara odnosza sie do wewnetrznej natury pewnej grupy ludzkiej a nie do ich polozenia ekonomicznego. Ciemniacy moga tez byc u steru rzadow (mielismy ich przez caly czas PRLu) chociaz, ze wzgledu na slabe IQ najczesciej rzadza wspolnie ze spekulantami. Podobnie "wojownicy" moga zajmowac rozne pozycje spoleczne ale laczy ich sposob podejscia do reszty spoleczenstwa, do prawa, do obowiazkow itp. Batra oczekuje (jak to wskazuje tytul ksiazki) , ze powrot "wojownikow " do wladzy bedzie nowym zlotym okresem dobrobytu ludzkosci. Ja nie jestem tego pwewny ale w kazdym razie wiemy, ze dyktatura Bonapartego byla zdecydowanie lepsza do wszystkiego co zaszlo bezposrednio po Wielkiej Rewolucji Francuskiej.

piotr34 said...

@Bobola

No tak-sluszna uwaga z tym oparciem na cyklicznosci.Ja ogolnie mimo iz czasy sa podle staram sie byc optymista-oczywiscie czasy wojownikow moga nadchodzic(i tu jak Pan mam watpliwosci co do ich rzekomej wspanialosci)ale uwazm tez iz te wszytstkie trendy wbrew gadaninie marksistow(i innych wyznawncow roznych teorii historiofozowficznych)sa bardzo ogolne.Ogolne na tyle iz wlasnie wierzac iz moze byc inaczej i oczywiscie dzialajac w tym kierunku mozna owe trendy odwrocic(nagiac lub opoznic).Krotko mowiac uwazam iz to ostatecznie czlowiek swoimi decyzjami a nie trendy ksztaltuje nasza rzeczywistosc(kiedys troche "bawilem" sie w historie kontrfaktyczna to wtedy wychodzi czarno na bialym-polecam w tej materii ksiazke "Stulecie chaosu" Witolda Orlowskiego).

P.S.Kiedys bylem wielkim wyznawca Toynebego czy Spenglera ale obecnie moj entuzjam nieco zmalal.Nadal bardzo ich cenie ale ogolnosc opisanych przez nich trendow daje na tyle duze pole manewru ze mimo iz warto wiedziec jaki jest trend to nie warto sie tym specjalnie tym przejmowac i trzeba robic swoje-odpowiednio duza i zdesperowana grupa ludzi jest w stanie nagiac niemal kazdy trend.Trend trzeba znac aby uzywac odpowiednich narzedzi "inzynierii spolecznej" ale to wszystko-reszta tkwi w woli dzialania.

P.S.S.No ale jak juz napisalem-ja optymista jestem.

raster said...

Witam szanownego gospodarza.

Trafił Pan wpisem w pasjonujący mnie temat. Wymienionych przez Pana książek co prawda nie czytałem (postaram się to nadrobić, jeśli tylko uda mi się je kupić/wypożyczyć), jednak po lekturze Pańskiej wypowiedzi i krótki rozejrzeniu się po temacie widzę że poglądy pana Sarkara doskonale pasują do tzw. "Cyklu imperiów", opisanego między innymi w niedługiej pracy "The Fate of Empires and Search for Survival" (autor Sir John Bagot Glubb) - książka jest dostępna w wersji elektronicznej, gdyż minął już okres ochrony praw autorskich po śmierci autora; np. tutaj: http://people.uncw.edu/kozloffm/glubb.pdf

Rządy kolejnych typów osobowości wg Sarkara pasują dokładnie do faz powstawania i ginięcia imperiów:

- rządy wojowników - odpowiadają pierwszym 3 fazom: fazie pionierów, podbojów i komercji. Kultywowane są cnoty męstwa, moralności, prawdomówności, przedsiębiorczości, a także umiejętność wyrzeczeń dla dobra większej całości, np. męstwo w walce oraz wspólne budowanie "prosperity" (ale nie na sposób komunistyczny, tylko na sposób opisany przez Adama Smitha - przez pracę i bogacenie samego siebie oraz współpracę z innymi buduje się też bogactwo narodu), przeważnie kwitnie też "szczera" wiara, nie taka na pokaz

- rządy intelektualistów - odpowiadają dwóm następnym fazom: obfitości i intelektu, gdzie rozwijana jest nauka dla samej nauki, dokonywany jest duży postęp techniczny, ale zaczynają się pierwsze oznaki rozkładu w postaci stawiania "rozwiązań idealnych" przed realnymi (tu można umieścić np. przesadzony humanizm, różne "wychowania bezstresowe", karanie rodziców za klapsa danego dziecku, jak też i utopijne wizje Marksa i Engelsa). Powoli upada religia, zastępowana "wiarą na pokaz" lub ateizmem, tradycyjne zasady moralne są zastępowane "postępowymi".

- rządy posiadaczy (i karierowiczów) - zaczynają się już w fazie komercji i narastają ciągle, ale pasują dokładnie do fazy rozkładu, gdzie osiągają swój szczyt w postaci fasadowej demokracji (rządzi "naród", czyli klasa "robotnicza" wg Sarkara), jednak de facto władza należy do nielicznej grupy posiadaczy, rządzących "zza kulis" i karierowiczów, którzy rządzą całością, zapewniając sobie "elekcję" na stanowiska poprzez ciągłe obietnice socjalne dla klasy robotniczej. Niszczą przez to finanse imperium i doprowadzają do jego całkowitego rozkładu i upadku. Klasa superbogaczy, dążąc do jeszcze większego wzbogacenia się kosztem reszty doprowadza gospodarkę do ruiny. Fazę tą cechuje też totalny rozkład zasad moralnych, szerokie odejście od religii a nawet jej zwalczanie, rozkład rodziny jako podstawowej jednostki społecznej (masowe rozwody), niszczenie więzi społecznych na rzecz konsumpcjonizmu, walka o prawa homoseksualistów i posiadania dla samego posiadania.

Po czym cykl się powtarza - upadające imperium często jest niszczone przez nową kastę wojowniczą, często z innego narodu, chociaż są przypadki gdzie jedno imperium zastępowane jest drugim tej samej narodowości (vide Rzym, przejście z upadającej republiki do wczesnego cesarstwa).

Cykl ten się powtarza w historii wiele razy, wiele dzisiejszych zjawisk uważanych za symbol "nowoczesności" tak naprawdę nie jest niczym nowym, występują w historii wiele razy, własnie w fazach schyłkowych różnych imperiów. Można tu wymienić: rewolucję seksualną, prawa kobiet, konsumpcjonizm, odejście od religii, walkę o prawa homoseksualistów, ciągle rosnące świadczenia socjalne dla "ubogich", powodujące tylko rośnięcie warstwy ubogich i niszczenie warstwy średniej obłożonej podatkami na ten socjal. I za każdym razem te zjawiska są uważane za "postępowe", "polepszające życie" itp., i za każdym razem to wszystko prowadzi do upadku.

Jestem bardzo ciekaw opinii Gospodarza na temat tego cyklu imperiów i jego powiązań z klasami społecznymi opisanymi przez Sarkara oraz aktualną sytuacją społeczno-gospodarczą.

Pozdrawiam
_raster

piotr34 said...

@raste

Dzieki za link do ksiazki bo ja tej ksiazki Glubb Paszy szukalem juz dluzszy czas.

Foksal said...

"Samo powstanie Chmielnickiego wywolane przez zbuntowane chlopstwo dla wlasnych, egoistycznych celow, bez zwracania uwagi na interes kraju jako calosci, bylo tylko poczatkiem."

O matko :)
Ale to nie był ich kraj. I jakie mieli mieć cele? Dalej być traktowanym jako "żywy inwentarz"?

Bobola said...

@raster
Istotnie powiazania pomiedzy teoria Sarkara a tezami Golub Paszy sa zbyt silne aby byly przypadkowe (http://en.wikipedia.org/wiki/Prabhat_Ranjan_Sarkar).Obaj autorzy sa sobie wspolczesni ale dzielo Anglika wydaje sie wczesnijsze. Podejrzewam, ze albo obaj czerpali z jeszcze starszego zrodla nie podajac tego w przypisach albo Hindus sciagnal idee i podal jako swoja.

Bobola said...

@foksal

Jak rozumiem, wedlug Szanownego Dyskutanta, mozna dokonac zdrady stanu jesli aktualny system spoleczny albo stosunki wlasnosci nam nie odpowiadaja. Czy poglad ten odnosi sie takze do czasow wspolczesnych?

Inspektor Lesny said...

A oto oficjalna strona internetowa wymieniajaca ekonomicznych

Ze "oficjana" strona metoda dra Goebbelsa umacnia falszerstwo przez wielokrotne powtarzanie klamstwa, nie usprawiedliwia czlowieka ponoc wyksztalconego, powtarzajacego i umacniajacego bzdury.

"Istotnie nagrode "nobla" w dziedzinie ekonomii nadaje inna instytucja niz ta, ktora nagradza nauki scisle.

Nonsens. Nadaje instytucja, ktora z Alfredem Noblem nie ma nic wspolnego.
Mianowicie "Sveriges Riksbank". Ktory pomimo nazwy jest przedsiewzieciem prywatnym. Jest to nagroda bankowa, przyznawana WYlACZNIE osobom zwiazanym z bankami. Celem zas jest umocnienie i nadanie "pondusu naukowego" decyzjom bankow oznajmianym gawiedzi przez owych "laureatow".

Jeden z jegomosciow, ktorzy oredowali za tym lewym podlaczeniem ekonomii pod Nobla, argumentowal tak:

- Alfred Nobel zyl w czasach , gdy nie rozumiano jeszcze wielkosci i znaczenia ekonomii. Jak by zyl w bardziej oswiwconych czasch, to by tez to zrozumial, i zapisal odpowiednia klauzule w testamencie.

Inny zas:
-Nobel zaponial wpisac, przeoczyl. To trzeba naprawic.

Nie wydaje mi sie, ze Gospodarz pragnie, aby takie "korekty" uczyniono w jego testamencie.

Trzeba dodac, ze Alfred Nobel byl przede wszystkiem przedsiebiorca. A wiec, prawdziwym ekonomista, z krwi i kosci. I robil eksperymenty na swoim wlasnym portfelu.
Nie cudzych.

Inspektor Lesny said...

aktualny system spoleczny albo stosunki wlasnosci nam nie odpowiadaja. Czy poglad ten

Czyzby Gospodarz negowal zwiazek pomiedzy traktowaniem i szanowaniem praw najemnikow a ich lojalnoscia?

Podobnie z chglopska sila robocza. Nie byli oni obywatelami, nie mieli praw. Mozna ich bylo utrzymac sila, lub zachecic dobrym traktowaniem.
Nie zrobiono ani jednego , ani drugiego.
Uwaga! Czy traktowanie jest dobre czy zle, ocenia nie traktujacy, lecz traktowany!

Inspektor Lesny said...

Podobnie bylo z "Potopem Szwedzkim".
Tyle, ze tutaj to magnaci polscy zalatwiali interesy.
Wg. zrodel szwedzkich, w obozie krola szwedzkiego bylo wiecej Polakow, niz Szwedow i ich najemnikow, (Niemcow, Lotyszy, Estonczykow, Pomercow, czyli Pomorzan, i inn.)
Nikogo to nier dziwilo bo magnaci zwlaszcza ci slabsi potrzebowali ochrony przed innymi. Krol polski im tego nie zapewnial, bo sam nie mial zbyt wiele do gadania. A to dlatego ze szlacta do tego nie dopuszczala... i tak kolo sie zamyka.

piotr34 said...

A ja im dluzej o tym mysle tym bardziej watpie.Oczywiscie niewatpliwie widac militaryzacje naszego(zachodniego)spoleczenstwa i powrot nagiej sily jako narzedzia politycznego.Objawow jest wiele-militaryzacja korporacji ktore tworza swoje prywatne armie,masowy wysyp tzw.agencji ochrony(BlackWater ale i pomniejsze takze w PL),rozrost dobrze uzbrojonych mafii i gangow(MS13 itp),wysyp roznych milicji i grup terrorystycznych i paramilitarnych itp itd.Nawet u nas(w PL)to widac-wladza widzi jedyna sile ktora moze jej zagrozic w kibicowskich bojowkach i notabene tak samo mysli opozycja ktora stara sie owe bojowki pozyskac(ze nie wspomne o tym iz obecnie w PL policja liczy jakies 103 tysiace ludzia a firmy ochroniarskie zatrudniaja okolo 110 tysiecy ochroniarzy).
Jednak mimo to watpie-jezeli juz mialbym obstawiac to powiedzialbym iz nadchodzi era "tajniakow"-tych wszystkich CIA,NSA,FSB ale takze scjentologow czy moonowcow a na polskim podworku ABW,CBA itp.Warriorzy co by o nich nie mowic sa dosyc prosci w swej konstrukcji psychicznej i jak sadze nie sa w stanie ogarnac wspoleczesnej skomplikowanej rzeczywistosci na tyle aby siegnac po wladze-jak sadze oni zostana zepchniecie do roli takiego troche lepszego ciemniactwa(cos jak Kozacy w carskiej Rosji)-miesa armatniego na uzytek zewnetrzny i wewnetrzny.Choc tu i owdzie warriorzy przejma wladze to ogolnie nadchodzi era tajnych policji ktore znacznie lepiej manipuluja rzeczywistoscia.Jak sadze wiaza sie z tym pewne problemy-raz ze zadna teoria historiozoficzna tego nie przewiduje-tajniacy sa wytworem postepu technologicznego i spolecznego i nigdy w przeszlosci nie istnieli w takiej masie i nie posiadali nawet ulamka takiej potegi,dwa-to powoduje iz my chyba wlasnie jestesmy na granicy zasiegu przewidywania tych wszystkich teorii historizoficznych-po prostu pojawily sie nowe sily technologiczne oraz grupy spoleczne ktorych zadna z tych teorii nie mogla przewidziec.Kolejny problem jest taki ze o ile ja sie bym nieco obawial epoki warroriorow to potencjalna epoka tajniakow jawi sie jako znacznie gorsza-warriorzy moga byc brutalni ale na ogol dzialaja jawnie,maja jakis kodeks honorowy oraz cechuje ich jakas tam forma patriotyzmu-tajne sluzby sa rownie brutalne ale jakiegokolwiek kodeksu honoroweg czy patriotyzmu tu brak-liczy sie tylko wasko rozumiany interes wlasny oraz sprawna socjomanipulacja.Jesli epoka tajniakow nadejdzie to bedzie to epoka najgorsza z mozliwych-brutalna ale jednoczesnie straszliwie zaklamana,wynaturzona i totalitarna do granic niemozliwosci-jak sadze obecna putinowska Rosja z jej silownikami z FSB jest tego typu systemu dobrym przykladem.

@Bobola

Co do tego Sarkara i tego iz zzynal od Glubb Paszy to ja bym pewny nie byl.Raz ze jednak ta jego teoria zdaje sie wprost bazowac na indyjskim systemie kastowym a dwa jak sie o nim poczyta chocby i na Wiki to widac ze to byl calkiem lebski gosc i mial pare ciekawych pomyslow wiec i na to mogl wpasc sam.

P.S.Zreszta zdaje sie ze w obecnej Polsce tajne sluzby JUZ rzadza a cala scena polityczna to tylko teatr pacynek.Ale akurat w Polsce przejecia wladzy przez warriorow nie wykluczam bo "polskie" tajniactwo zdaje sie byc dosc nieudolne i zdaje sie ze zanosi sie na silowa konfrontacje-a z tych na ogol zwyciesko wychodza warriorzy.

P.S.S.Najgorsze jest to iz wlasciwie wszyscy historiozofowie twierdza iz zyjemy w nieprzyjemnych czasach-zima Kondratiewa,rozpad panstwa uniwersalnego u Toynbeego,koncowka fazy Cywilizacji u Spenglera,wojna cywilizacji u Konecznego i Huntingtona,Dzihad vs MCSwiat u Barbera,starcie drugiej fali z trzecia u Toflera czy wrezcie owo przejscie z fazy finansistow do fazy wojownikow.Jak by nie patrzec sami pesymisci-ale ja caly czas twierdze ze istnieje pewna niewielka szansa na "zagiecie" tych trendow w kierunku modelu szwajcarskiego.

Bobola said...

Kazda przyzwoita teoria czy to z dziedziny fizyki czy socjologii ma na celu 1)ustalenie zaleznosci przyczynowych 2)ustanowienie rownan ruchu ukladu czyli umozliwienie przewidywania przyszlosci na podstawie stanu wyjsciowego. W tym celu poslugujemy sie obserwacjami zjawisk przeszlych usilujac wyprowadzic z nich ciag przyczyn i skutkow prowadzacy az do momentu obecnego. Gdy sie to uda uwazamy, ze jestesmy tez w stanie przewidziec przyszlosc. W ten sposob operuje tez kazdy inwestor. To oczywiscie nie znaczy, ze nie pojawia sie nowe czynniki, ktore historycznie nie wystepowaly ale ogolnie rzecz biorac nie jest to bardzo prawdopodobne. Policje tajne wystepowaly od poczatkow istnienia panstw i mocarstw. Odgrywaly one pewna role ale nigdy nie byla to rola decydujaca. W czasach najnowszych KGB czy GRU nie ocalily Imperium Radzieckiego ani tez SB nie byla w stanie sama zdlawic "Solidarnosci". W pewnym momencie zorganizowana i zdyscyplinowana sila wojskowa jest konieczna dla opanowania chaosu spolecznego.Nie znam wystarczajaco dobrze historii Szwajcarii ale wiem, ze i tam sila militarna "wojownikow" odegrala role kluczowa w ustawieniu obecnego systemu i zapewnieniu jego bezpieczenstwa. Nie wydaje mi sie aby ten etap rozwoju mogl sie zdegernerowac do wylacznie akcji sluzb specjalnych czy paramilitarnych. Nawet wielki wojownik jakim byl Hitler musial zabiegac o przychylnosc armii regularnej zanim wypracowal wlasna, partyjna armie w postaci Waffen SS. Obecne proby rzadu Tuska zmierzajace do wykastrowania WP sa, jak mysle, spowodowane obawa przed utrata cierpliwosci z jej strony.

piotr34 said...

@Bobola

No i tu wlasnie sie nie zgodze.
W swoim czasie bardzo intensywnie studiowalem historie tzw.tajnych sluzb w roznych cywlizacjach na przestrzeni dlugich tysiacleci.Choc oczywiscie tajne policje istnialy zawsze ich rola byla na ogol marginalna(albo i mniejsza)-na ogol sila byla w armii lub kosciele,rzadziej w sakiewce.Ale obecnie to co innego-prosze zauwazyc iz profesjonalne i masowe tajne sluzby powstaly w ciagu ostatnich stu lat(taka CIA ma raptem okolo 60 lat a wiekszosc tajnych sluzb jest jeszcze mlodsza).Takze obecne mozliwosci inwigilacji i manipulacji sa zupelnie nieporownywalne pod wzgledem skali i zasiegu do tego co znamy historycznie.Moim zdaniem wykorzystaly to w swoim czasie sluzby bloku wschodniego i to wlasnie one obalily ZSSR i ogolnie caly blok komunistyczny.Oczywiscie jakos tam sie podczepialy pod trend ekonomiczny i technologiczny ale jak widze jak sie rozni pogrobowcy KGB czy u nas WSI i SB urzadzili to nie mam co do tego watpliwosci-ten caly upadek komuny byl sterowany(oczywiscie z grubsza bo wszytskiego nie da sie przewidziec-jak chocby potem inwazji zagranicznego kapitalu w ramach podboju ekonomicznego).
Ja ogolnie rzecz biorac nadejscia epoki warriorow nie wykluczam ale moim zdaniem owe superpotezne tajne policje sa tym nowym czynnikiem ktory zmienia dynamike procesu-a jak bardzo zmienia to sie okaze(niestety na naszej skorze).W sumie lepsi warriorzy niz tajniacy niewatpliwie.
Co do Szwajcarii-Szwajacaria zdaje sie byc najlepszym mozliwym do osiagniecia w realnym swiecie systemem w ktorym to wlasnie tzw.ciemniacy stali sie warriorami.Najlepszym bo to chyba jedyny kraj w ktorym rzadzi wiekszosc(a przynajmniej nie rzadzi mniejszosc)i jak widac na dobre im to wychodzi co swoja droga przeczy tezie o wyzszosci systemow hierarchicznych.Oczywiscie i ten system ma swoje wady ale na dzisiaj zdaje sie to byc szczyt mozliwosci.Pytanie na ile mozliwa jest owego systemu kopia w skali globalnej.

piotr34 said...

@Bobola

Co do Tuska to ma Pan racje.On pacyfikuje warriorow wszelkiego rodzaju.Kiboli poprzez dzialania aparatu panstwowego(a raczej tego co z niego zostalo)a armie poprzez "katastrofy",dymisje,rozwalanie zbrojeniowki itp(zdaje sie ze obecnie jest czystka na stopniach generalskich).Ale to rodzaj ucieczki do przodu-moim zdaniem zaczelo sie od zniesienia poboru co mialo wykluczyc chocby cien opcji rumunskiej(ktora moglaby byc opcja protoszwajcarska)-mialo to na celu wyhodowanie armii zawodowej-czyli w gruncie rzeczy klasy warriorow calkowicie zaleznych od panstwa-ktorzy to warriorzy na zawolanie beda pacyfikowac spoleczenstwo(ot taka wersja Koazakow Nadwislanskich).Tylko ze ten plan sie nie udal-aby warriorzy nie obrocili sie przeciw swoim panom(tu jest wiele przykladow w historii)trzeba im dac zajecie(tu tzw.misje pokojowe sa pewna namiastka)oraz znaczny kawalek tortu-tak jak to robi sie chocby w USA gdzie warriorzy maja kompleks wojskowo-przemyslowy.
Problem Tuska(a raczej jego mocodawcow)polega na tym iz u nas nic warriorom nie dano-czy wynika to z nadzoru obcych mocarstw nad "polskimi elitami" czy zwyklego nieudacznictwa i zlodziejstwa to trudno powiedziec-w kazdym razie warriorzy sa w PL antyrzadowi(zarowno armia jak i kibole ktorzy w normalnych warunkach powinni byc hodowla narybku dla armii).Polscy warriorzy wszelkiego typu sa niezadowoleni i predzej czy pozniej Tuska i bezpieczniakow prawdopodobnioe obala.
Ale to wlasnie na peryferiach(pewnie i w Grecji ktora ma podobne tradycje a moze i w innych PIIGSach).W tzw.starych demokracjach wladza trzyma sie mocno a warriorzy maja swoj kawalek tortu oraz zajecie(te wszystkie Libie itp)wiec w najblizszym czasie nie przewiduje tam rebelii warriorow(dekadzie czy dwoch-pozniej to kto wie).

piotr34 said...

@raster

Czy moge wrzucic Twoje wywody na temat historiozofii Glubb Paszy na Wiki?Bo obecnie haslo jest bardzo ubogie.

raster said...

@piotr34

Proszę bardzo, tylko ja w swoim komentarzu starałem się połączyć tezy Glubba z tezami Sarkara, bo doskonale pasują do siebie, i jeszcze dodałem co nieco od siebie, więc trzeba by było z moich wypocin wyekstrahować same tezy Glubba. Do tego nie wspominałem w ogóle o tym jak Glubb "wyprowadza" każdą kolejną fazę z poprzedniej, tak że tworzą logiczny i uzasadniony ciąg przyczynowo-skutkowy, więc też trzeba by było to dodać. Nie prościej byłoby przeczytać książkę Glubba i na jej podstawie zrobić notkę do wiki? To tylko 26 stron, jeśli ktoś dobrze zna angielski to w pół godziny przeczyta... ;)

piotr34 said...

Prosciej;)
Pewnie to nawet zrobie jutro albo cos kolo tego a na razie lecze grype wiec tylko pytam.Dzieki i pozdrawiam.

HansKlos said...

@piort34
Problem Tuska(a raczej jego mocodawcow)polega na tym iz u nas nic warriorom nie dano-czy wynika to z nadzoru obcych mocarstw nad "polskimi elitami" czy zwyklego nieudacznictwa i zlodziejstwa to trudno powiedziec-w kazdym razie warriorzy sa w PL antyrzadowi(zarowno armia jak i kibole ktorzy w normalnych warunkach powinni byc hodowla narybku dla armii).Polscy warriorzy wszelkiego typu sa niezadowoleni i predzej czy pozniej Tuska i bezpieczniakow prawdopodobnioe obala.

Należy bezwzglednie stwierdzic, że KAŻDY upadek imperium jest związany z wojną. Jeśli z kolei mowa o wojnie, to można rozważać scenariusza na których Polska zyskuje. Takim scenariuszem jest scenariusz konfliktu Rosja-Chiny oraz EUropa-Turcja.

Jak realny jest ten scenariusz, to dość trudno ocenić, ale widac pewne elementy, które wskazuja na rosnące prawdopodobieństwo tych konfliktów. Jednym z oznak jest parcie Rosji na połaczenie się z EUropą, aby skorzystac z jej militarnych zasobów i rosnace nakłady na uzbrojenie w Rosji. Innym objawem jest rosnąca potega Turcji, która stara się przejąc przywództwo w muzułmańskim świecie, a rezultatem tego będzie zapewne atak na bogaty Zachód i upadek Niemiec, w których mieszka już ponad 16 milionów na 75 milionów Niemców.

Inspektor Lesny said...

ponad 16 milionów na 75

Jako emigrant z 35-letnim stazem moge z cala odpowiedzialnoscia stwierdzic, ze wprawdzie inigranci tureccy czy pakistanscy chetnie by wprowadzili swe obyczaje i religie w krajach do ktorych przbyli, to jednak przerobic Szwecje czy Niemcy na Turcje nie zamierzaja. To, o czym mowa, (podbicie i przylaczenie) moze dotyczyc krajow sasiadujacych.
A, jak wiemy, Niemcy sa od Turcji nieco oddalone...

triarius said...

A dlaczego niby Zabójcy mieliby nienawidzić prostytucji, dbać o obcych starców i tak strasznie przejmować się gospodarką, skoro się nią brzydzą, a podbój jest fajniejszy?

Bo akurat to by się podobało Babie? ;-)

Chciejstwo i naiwny "idealizm", daruj! Spenglerowi to ci faceci nawet butów nie są warci czyścić (z Konecznymi tego świata, o Toynbeech nawet nie wspominając, bo bo wstyd).

Pzdrwm