Monday, August 31, 2015

Czy naprawde Polakom grozi wymarcie?

   Od czasu do czasu napotykam w nielicznych blogach, ktore jeszcze czytam dziwne stwierdzenia wypowiadane w osobliwym towarzystwie. Na ogol macham na to reka bo mam pilniesze sprawy niz korygowanie cudzych blednych mysli. Nie mniej wpis https://marucha.wordpress.com/2015/08/26/zero-optymizmu-przygotuj-sie-na-wysluchanie-prawdy/  uwazam za wart skorygowania gdyz podaje on alarmujace dane - dotyczace plodnosci kobiet w Europie i Polsce- z ktorych wyciagany jest wniosek o nieuchronnym zaniku supremacji rasy bialej na naszym kontynencie oraz malejacej liczebnosci tej najwartosciowszej rasy ludzkiej. Mam do tej opinii kilka obiekcji, ktore wyloze kolejno:

  Po pierwsze spadek populacji Polakow ( a takze Niemcow, Francuzow, Hiszpanow itp) jest bardzo pozadany ze wzgledow gospodarczych i ekologicznych. Nie tak dawno, ku memu zdziwieniu, zobaczylem w "Wiadomosciach" (czyli w dzienniku telewizyjnym) krotki reportaz mowiacy, ze wlasnie w sierpniu (chyba 13 .08/2015) wypadl dzien zuzycia surowcowego przypadajacego na caly rok. Obliczenia tego typu sa szacunkowe i sa publikowane przez WWF. Mowia one nam w jakim stopniu zuzywamy nasz habitat. Jesli granica ta jest przekroczona przed koncem roku to wchodzimy w zakres nieodwracalnego zuzycia srodowiska. Wiecej informacji mozna znalezc na witrynie http://www.overshootday.org/about-earth-overshoot-day/  .To co jest istotne to fakt, ze ziemia jest obecnie ekologicznie przeciazona i jesli nic sie nie zrobi ulegnie ona nieodwracalnej degradacji. Co mnie jednak uderzylo ogladajac ow telewizyjny przekaz to to, ze nie wspomniano w nim nic o tym, ze glownym powodem nadciagajacej katastrofy ekologicznej jest przeludnienie habitatow. Polska  jest z grubsza przeludniona dwukrotnie i naszym zadaniem jest zmniejszenie populacji mieszkajacej na tym terenie do poziomu okolo 20 mln. Jesli tego nie zrobimy w pore to zniszczymy doszczetnie wlasny habitat i wymrzemy wskutek zatrucia srodowiska i wyczerpania zasobow naturalnych.
Inna alternatywa jest podboj  terenow nalezacych obecnie do krajow osciennych polaczony z likwidacja tubylczej populacji (gdyz zarowno Ukraina jak i Bialorus juz przekroczyly swoja pojemnosc ekologiczna).
Pora najwyzsza aby Szanowni Rodacy zdali sobie sprawe, ze Ziemia nie jest z gumy i ze kazda populacja na niej jest w biologicznej wojnie z sasiadami.  Bzdury w rodzaju Wielkiej Europejskiej czy Swiatowej Zgody Narodow nalezy miedzy bajki wlozyc.

   Po drugie nalezy pamietac, ze naturalne habitaty ludow kolorowych czyli Afryka, Azja i Ameryka Centralna i Poludniowa cechuje obecnie nieslychana eksplozja ludnosciowa. Istotna jest bowiem  nie tyle rodnosc samic ale stosunek liczby zgonow do liczby urodzin na jednostke wielkosci populacji. Dla przykladu w krajach strefy euro mamy szybkosc urodzen wynoszaca 10.0 per 1000 osobnikow per rok a szybkosc zgonow wynoszaca 9.9 zgonow na 1000 osobnikow na rok. Plodnosc samic wynosi 1.6 na samice.  Mamy wiec populacje raczej wolno rosnaca ale juz przekraczajaca pojemnosc ekologiczna swojego habitatu z grubsza dwa razy.
    W Egipcie podobny zestaw danych wynosi: 22.1 , 5.1, 2.6 , w  Kenyi :37.0, 9.9 , 4.6, w Nigerii 40.0, 13.7, 5.2. Oczywiscie duza role gra ta tez to, ze sa to kraje uznajace i stosujace wielozenstwo. Podobnie jest w krajach azjatyckich. W tej sytuacji powinnismy raczej popierac tam bezwzgledne dyktatury, ktore potrafia utrzymac ten zywiol na uwiezi a gdy trzeba takze zmniejszac populacje srodkami administracyjnymi (np jak w ChRL) niz wprowadzac tam demokracja i swobode podrozowania. Wojny plemienne (Jemen, Syria, Libia) czy rasowe badz religijne (glownie Szia vs Suni, ale takze Tutsi vs Hutu czy Arabowie vs Murzyni w Sudanie) sa efektem przeludnienia i  prowadza do walki o terytoria, lupy i kobiety. Ta sytuacja nie zmieni sie w najblizszym czasie i najgorszym rozwiazaniem jakie mozemy zrobic jest wpuszczenie tych imigrantow na nasze wlasne, i tak przeludnione habitaty. Nie tylko bowiem wprowadzimy dodatkowa liczbe chetnych do zasilkow i zajmowania miejsc pracy ludnosci rodzimej ale narazimy sie na to, ze wojny toczone z powodow religijnych czy rasowych na terenach, z ktorych imigranci sie wywodza przeniosa na nasze terytorium a punktem  ich zgody bedzie wspolna nienawisc (religijna, rasowa i kulturowa) do populacji gospodarzy.

   Pamietajmy, ze w przeszlosci to wlasnie imigranci z Europy Wschodniej (Goci z Polski, Hunowie z Wegier) zniszczyli cywilizacje rzymska a imigranci z Europy Zachodniej zniszczyli cywilizacje  indianska na kontynencie amerykanskim.  Uczmy sie z historii w pore aby zapobiec temu co mozna.



14 comments:

HansKlos said...

Myślę, że wyciagnął Pan słuszne wnioski (o tym, że kazdy kraj ma skończoną pojemność ekologiczną), ale opiera się imć Bobola o nieco naciagane dane. Dla przykładu:
Biocapacity in gha/pers
Estonia 8.9, Finlandia 12.46, Polska 2.1, Niemcy 1.9, Czechy 2.7, Francja 3
Już na oko widać że dane sa naciagane, biorąc choćby takie paramaetry jak powierzchnia lasów, jakość i ilość wód, emisje, niezależnośc zywnosciową itp. Stąd też nie i wnioski co do optymalnej ilości ludności Polski są mylne. Np z danych wynika, że bez szkody dla środowiska 6.5 miliona Polaków może przenieść się do Finlandii i jakies 2 miliony do Szwecji. Chyba się jednak komuś coś tutaj grubo pomyliło!

Inspektor Lesny said...

Plodnosc samic wynosi 1.6 na samice. Mamy wiec populacje raczej wolno rosnaca ale
...................................................................................
...rosnaca dlatego, ze wydluza sie czas zycia Polakow-miedzy innymi dzieki przynaleznosci do EU.
Ale oni kiedys i tak musza umrzec-i wtedy zaobserwujemy gwaltowny wzrost zgonow. Ktory nie zostanie uzupelniony, bo jak? Skoro "samica", jak to Gosp.mowi, plodzi do spolki z "samcem" 1,6. A kiedys umrze 2.0. to chyba brakuje0.4, no nie? Czy tez "samca" Gosp. liczy jako 0,6?
IL.

Bobola said...

@Hans Kloss
Wszystkie dane cytowane pochodza z http://www.footprintnetwork.org/en/index.php/GFN/page/calculators/ . Istotna nie jest sama pojemnisc biologiczna srodowiska (biocapacity) ale odcisk stopy (ecological footprint) w stosunku do pojemnosci.

Kraje, ktore Pan wymienia takie wyzej takie jak Estonia : biocap= 10 ecofootpt= 6
czy Finlandia biocap=14 ecofootpt= 5 maja rezerwe pojemnosci populacyjnej. Pozostale maja odcisk stopy wiekszy niz pojemnosc i z tego powodu uwazane sa za przeludnione.
Nie oceniam poprawnosci owych oszacowan. Metodyka jest opisana na stronie internetowej WWF. Moje doswiadczenie z perspektywy lat ponad 70-ciu mowi mi, ze Polska jest wyraznie przeludniona co zreszta znajduje potwierdzenie w emigracji z kraju - czesciowo za praca ale nie tylko. O tym czy kraj jest przeludniony czy nie swiadczy takze jego pojemnosc ekonomiczna czyli liczba miejsc pracy dostepnych dla populacji w danym stanie gospodarki krajowej. Napisze kiedys o tym co mozna powiedziec o termodynamice ekonomicznej systemu gospodarczego.

Janusz Gorzów said...

"Inna alternatywa jest podboj terenow nalezacych obecnie do krajow osciennych polaczony z likwidacja tubylczej populacji"
Co ma Pan konkretnie na myśli?

Bobola said...

@inspektor

Relacja pomiedzy szybkosia urodzin a plodnoscia samic jest zlozona. Jesli interesuje Pana jak wyglada plodnosc samic (w latach 15-44) to odsylam do danych w artykule https://en.wikipedia.org/wiki/Total_fertility_rate . Jak pisze, Polska jest przeludniona wiec sam fakt wymierania obecnie jest zjawiskiem pozytywnym. Wspolczynnik rozplodu dla Polski (i innych krajow ) zmienia sie w czasie vide http://countryeconomy.com/demography/fertility/poland . Byl on wiekszy za ciemnych lat komunizmu a obecnie szczesliwie maleje od czasu wejscia do UE. Zapewne jest to zwiazane z lepszym dostepem do aborcji oraz srodkow poronnych.
Stosowna polityka subwencji panstwowych moze ten trend odwrocic produkujac polskie "welfare queens". Kobiety sa przekupne!

Bobola said...

@janusz
Mam na mysli srodki wyprobowane w czasach historycznych a zmierzajace do przerzedzenia populacji (np likwidacja Indian w czasie wojen o Dziki Zachod, czy eliminacja elementu semickiego w Europie za czasow III Rzeszy). Niestety w walce o byt nie ma miejsca na moralne watpliwosci. Oczywiscie powiekszenie habitatu jest skuteczniejsze jesli podbija sie kraje sasiednie aby przejac ich zasoby materialne i nieruchomosci niz wtedy gdy dokonuje sie podboju terytoriow zamorskich.

Janusz Gorzów said...

"zmierzajace do przerzedzenia populacji"
"czy eliminacja elementu semickiego"

Rozumiem i jednocześnie nie podzielam pańskich przekonań.
Osobiście wiedzę (włączając naukę) stawiam powyżej etyki (włączając religię), nie mniej, nie mniej muszę to jeszcze raz przemyśleć:).
Z powyższych skopiowanych cytatów wynika, iż:
1. Nie może być Pan Chrześcijaninem ze względu na postanowienia Ewangelii.
2. Nie może być Pan Katolikiem ze względu na Katechizm KRK w szczególności rozdział "Unikanie wojny", czyli punkty 2307 i dalej.

Oznacza to, iż ze względu na medium (Internet) pozostaje dyskusja w obszarze wiedzy, czyli zgodności pańskich twierdzeń z logiką i doświadczeniem.
Dla jasności dla Mnie jest wszystko jedno, czy Polaków (w sposób naturalny) będzie 20, 40, czy 80 mln.
W mojej opinii o tym powinni decydować moi Rodacy i nie stanowi to żadnego "habitatowego" problemu.

W końcu przywołał Pan źródło swoich przesądów o przepełnieniu siedlisk.
Poczytam, może znajdę tam sensowną argumentację.

Na teraz, opierając się na własnych doświadczeniach w RP przypomnę, iż niczego takiego nie dostrzegłem. Wiem natomiast, co są w stanie dokonać Ludzie przywiązani do irracjonalnych przekonań (e.g. Stalin, Hitler, Pol Pot).
Zmarnowałem onegdaj czas na przeczytanie "Limits to Growth", by zrozumieć co doprowadziło wykształconych Autorów do tak nietrafnych wniosków, które da się podsumować do: z grusza przed 2000 rokiem skończą się wszystkie ważne zasoby.
Dziś widać, że to były ewidentne bzdury.
Dobry wzorzec/model MUSI produkować prawidłowe wyniki. KROPKA.

Jeśli chodzi o badania naukowe to problem wymarcia Ludzi prędzej będzie wynikać z dobrobytu i potrzeb na poziomie myszy, niż z braku przestrzeni i zasobów.
Tu szczegóły:
http://www.physicsoflife.pl/dict/eksperyment_calhouna.html

Dlatego też uważam tak ważne poświęcanie czasu na poznanie i rozwijanie sensownej etyki.
Etykę oczywiście należy aktualizować w miarę zwiększającego się poznania, przykładowo kastrując wątki typu:
1. "O oznaczaniu żydów i muzułmanów"
2. "O zakazie praktyk chirurgicznych"
3. "Zakaz druku książek bez zezwolenia"

Proszę wybaczyć szczerość, na dziś uważam, że zaraził się poglądami pańskiego toksycznego środowiska w USA.
Po prostu życie w dobrobycie przeciętnego Obywatela USA z potrzebami na poziomie myszy musi zdegenerować Człowieka.
A propos, czy "honorowi" Amerykanie oddadzą uczciwie pożyczone 18 000 000 000 USD, czy zamierzają pozbyć się wierzycieli poprzez oszustwo, czy powiększanie habitatów poprzez "wyludnianie"?

BTW, a propos realizmu, warto przypomnieć sobie lekcję, którą dał Polakom "przyjaciel" Franklin Delano Roosvelt, lub dla odmiany pomocną dłoń "dzikiego Chińczyka" Zhou Enlai'a w 1956.

Bobola said...

@janusz

To interesujacy eksperyment ale interpretowany (wedlug mnie) niewlasciwie. Moim zdaniem, ze wzgledu na ograniczona wielkosc populacji wyjsciowej nastapila u myszy degeneracja genotypu. To mozna bylo sprawdzic dokonujac analizy genotypu obiektow koncowych i porownujac z stadem poczatkowym. Kazirodstwo, ktorego nie mozna bylo uniknac w tak malym zbiorze wyjsciowym spowodowalo zmiany wygladu i zachowania sie myszy. Takie zjawisko wystepuje takze przy hodowli zwierzat rasowych jesli uzywa sie tylko jednego reproduktora pokrywajac nim kolejne pokolenia samic.
"Granic Wzrostu" jest kilka wiec chcialbym wiedziec, ktora Pan czytal. W 2004 ten sam zespol naukowcow z MITu napisal "Limits to Growth- the 30-Year Update" , w ktorym omowil przyczyny bledow w modelu swiata i porownal aktualne wyniki z danymi doswiadczalnymi w biegu historycznym. Przewidywania kryzysu spowodowanego masowa nadprodukcja ludnosci zostaly podtrzymane. Co do wyczerpywania sie zasobow to widac to po desperackich probach powiekszania zasobow energetycznych (fraking gazu i ropy z piaskow). Sa to eksploatacyjnie kosztowne procesy , ktore dowodza pilnosci problemu.

Inspektor Lesny said...

Mam na mysli srodki wyprobowane w czasach historycznych a
-----------------------------------------------------------
Niezaleznie od kwestii moralnych, to trzeba dodac, iz tego rodzaju pomysly byly akceptowane jakies 100 lat temu. Mam na mysli Niemcow, Belgow (w Kongo) czy tez Turkow, (Ormianie).
Nalezy wiec mic pewne wzgledy na tzw. "chodliwosc" idei. Dzis, nie jest to akceptowane.
Podobnie, jak dawniej, miano bezstresowy stosunek do np. kreozotu. Dzis jednak, wywalenie beczki z kreozotem do rzeki, stawia na nogi spora czesc spoleczenstwa. Lacznie z prokuratorem i policja...
IL.

Inspektor Lesny said...

(fraking gazu i ropy z piaskow). Sa to eksploatacyjnie kosztowne procesy , ktore dowodza pilnosci problemu.
-------------------------------
Ja czytalem, ze to raczej mialo na celu uniezaleznienie sie Am. Polnocnej od kaprysow arabskich.

IL.

Bobola said...

@inspektor
Likwidacja osobowa ludnosci antagonistycznej jest zawsze metoda dobra. Chodzi tylko o to czy osoby decydujace maja odwage podjecia decyzji o charakterze ekstremalnym.
Ale nie podejmowanie takich decyzji w sytuacjach gdy sa one konieczne jest wyrokiem smierci na populacje wlasna. Z tego tez trzeba sobie zdac sprawe.

Co do frakingu to metoda ta byla znana od dawna ale uwazana za niegbezpieczna pod wzgledem ekologicznym (zatrucie wody gruntowej, trzesienia ziemi, gaz wyplywajacy do mieszkan ludzi na terenie wydobywczym itp). Wydobywanie oleju naftowego zaabsorbowanego w piasku bylo juz znane w latach 80-tych w Albercie ale uwazane slusznie za eksploatacyjnie kosztowna procedure. Jak dlugo barylk ropy kosztowala 5- 15 USD nie bylo ekonomicznym uzywanie takich srodkow. Gdy cena wywindowala sie do poziomu 100 USD za barylke eksploatacja "trudnych zapasow" stala sie oplacalna.
Obecnie cena ropy spadla do ponizej 40 USD /barylke i eksploatacja tego typu sie zatrzymuje ze wzgledu na zbyt wysokie koszty.

Janusz Gorzów said...

""Granic Wzrostu" jest kilka wiec chcialbym wiedziec, ktora Pan czytal"
ISBN 0-87663-185-0

Robert Grunholz said...

Pański komentarz ukazał się już na moim blogu.

Przepraszam za zwłokę, lecz czasami lądują one w folderze spamu i później mogę je dopiero dostrzec i zaakceptować.

Dziękuję za odwiedziny i życzę szczęścia w dalszym prowadzeniu Pana bloga, który również obserwuję.

Pozdrawiam!

Janusz Gorzów said...

"ograniczona wielkosc populacji wyjsciowej nastapila u myszy degeneracja genotypu."
Nie pomyślałem o tym. Rzeczywiście może byś w tym głębszy sens.

Pozdrawiam. Kończę na dziś.