Wednesday, May 16, 2018

Podroz sentymentalna

    Udalem sie 8 maja w zapewne ostatnia w zyciu pielgrzymke do Kraju Lat Dziecinnych. Mieszkam w Warszawie w mieszkaniu, w ktorym spedzilem lata dziecinstwa i mlodosci w PRLu. Jest to nadal moj dom rodzinny mimo, ze ostatnie 40 pare lat mieszkam w USA. Moje pierwsze wrazenia z Polski sa bardzo pozytywne. Kamienica, w ktorej mieszkam byla od lat "muzeum powstania" o postrzelanych w czasie Powstania murach, ktorych rezim komunistyczny a potem rezim III RP nie byl w stanie otynkowac. Obecnie rozpoczeto wreszcie remont elewacji i podworka. Zapewne nie doczekam zakonczenia tej renowacji ale przynajmniej widze jej poczatek i rezultat jest obiecujacy. Urzedy miejskie i panstwowe, ktore odwiedzilem aby oplacic rozne naleznosci operuja poprawnie i uprzejmie. Zielen miejska wyglada dobrze i jest zadbana. Najgorzej wyglada transport miejski - zbyt wielka liczba samochodow korkuje glowne ulice i powoduje, ze transport tramwajowy jest czesto wygodniejszy od wlasnego samochodu. Do tego dochodzi oczywiscie takze i problem parkingu.  Negatywna strona zwiekszonego stanu posiadania ludnosci pod wzgledem ilosci pojazdow jest ruina chodnikow - nawet tych z kostki- spowodowana parkowaniem. Te nawierzchnie mialy byc odporne na odksztalcenia i lepsze od plyt chodnikowych ale obecnie i one maja urozmaicona strukture pionowa przez co latwo sie potknac.

   Bardziej niepokojaca jest sytuacja rasowa przynajmniej na Starej Ochocie gdzie mieszkam. Zauwazylem bowiem parokrotnie mlode matki z kolorowymi dziecmi co swiadczy, ze mlode Polki sklonne sa dokonywac zdrady rasy. Jak wielokrotnie pisalem, http://bobolowisko.blogspot.com/2017/09/vademecum-rasisty.html , http://bobolowisko.blogspot.com/2015/09/o-zaletach-apartheidu-i.html uwazam spoleczenstwa wielorasowe za spoleczenstwa patologiczne.  Widac to po problemie jaki mamy od lat z populacja zydowska, rusinska i cyganska . Wzmocnienie liczebnosci populacji inwazyjnych w naszym narodowym habitacie moze sytuacje tylko pogorszyc. Panstwo jest silne wtedy gdy jego obywatele maja wspolna historie, kulture oraz strategie rozwoju. Obecnosc "przybyszow" ma nieuchronnie skutek negatywny. Jaki bowiem stosunek do polskiej historii i jaka troske o przyszlosc naszego kraju moze przejawiac "transplant" z Azji czy Afryki? Podobnie i potomstwo mieszanych rasowo par nie moze sie identyfikowac z populacja lokalna, ktora zreszta najczesciej nie jest jej przyjazna  i daje to odczuc. Obawiam sie, ze wiekszosc Polakow nie zdaje sobie sprawy z tego zagrozenia. Jest to zapewne skutek zamieszania umyslowego jakie poczynila w glowach naszego nienajmadrzejszego ludu okupacja radziecka (czyli czasy Polski Ludowej) i nastepujaca po niej po krotkiej przerwie -okupacja niemiecka ( w postaci Unii eueropejskiej). Humanitaryzm socjalistyczny czy katolicka dobroczynnosc eroduja wole narodu. Tymczasem czy tego chcemy czy nie chcemy uczestniczymy w wielkiej nardowej walce o byt i od tego jak bedziemy bezwzgledni w stosunku do populacji inwazyjnych zalezy nasz dobrobyt i samo istnienie panstwa.

   Inna przykra obserwacja jest wyglad warszawskiej ulicy. Warszawa to w koncu miasto stoleczne, w ktorym powinnismy widziec solidny procent inteligencji. Niestety! Przewazaja tepe twarze i budowa "osilkowa" . Swego czasu, chyba jeszcz za czasow "poznego Gomulki" publicysta Toeplitz (KTT) napisal felieton w "Kulturze" ubolewajacy nad stopniwym chamieniem mieszkancow Warszawy. Felieton nosil tytul" Mlawa rusza do ataku". Mlawa - male podwarszawskie miasteczko byla synonimem gniazda prymitywizmu (jak Milanowek, Pruszkow czy Wyszkow). Obecnie mozemy powiedziec, ze "Mlawa podbila Stolice" co widac na ulicach po twarzach, zachowniu i slownictwie.
Widze tez znaczne powiekszenie sie objetosci rodakow, ktorzy coraz bardziej przypominaja wielkie ssaki morskie. Inna niepokojaca cecha jest pogorszenie sie jakosci wyrobow cukierniczych i wedliniarskich. Nie bylem jeszcze u Bliklego, ktory cieszyl sie niegdys dobra opinia ale te wytwornie ciastkarskie jakie operowaly w mojej okolicy raczej raptownie obnizyly loty.
cdn 

 

8 comments:

Janusz Gorzów said...

Miłego pobytu. Pozdrawiam.

jeden naiwny said...

@Autor:" Jaki bowiem stosunek do polskiej historii i jaka troske o przyszlosc naszego kraju moze przejawiac "transplant" z Azji czy Afryki? "

Hmm, odpowiem, bo mam kolegę mieszkającego w Krakowie. Tam też dużo ludzi obcych rasowo.
Szedł ulicą Grodzką (centrum) za dwójką/trójką dzieci, które wracały ze szkoły i rozmawiały na tematy "szkolne". O historii, bo usłyszał zdanie: "Ale myśmy im za to dowalili pod Grunwaldem". Jak mijał tą grupkę, to ogladnął się ciekawy, kto rozmawia o historii i ku jego zaskoczeniu była to grupka dzieci wietnamskich (lub koreańskich), które rozmawiały czystą plolszczyzną na temat historii Polski. Był tak zszokowany kontrastem azjatyckich rysów twarzy i tym "myśmy" w zasłyszanym zdaniu, że aż się uśmiechnął.

Drugi przypadek znam z Bułgarii, w której byłem na wakacjach tak z 5 lat temu w miasteczko Lozenec przy granicy z Turcją. Odbywał się tam festiwal zespołów folklorystycznych. W trakcie spaceru po ryneczku zaczepiła nas kobieta i po polsku zaprosiła na występ polskiego zespołu tańczącego polskie tańce (nie tylko ludowe) z różnych epok. Przyszliśmy wieczorem na ten występ. Był rzeczywiście porywający. Temperatura, jak to w Bułgarii, pod 30 stopni C a niektóre tańce bardzo dynamiczne. Dopiero po występie, w rozmowie z menedżerką wyszło, że zespól jest z Chicago i występują w nim azjatki. To był tez zaskakujący widok jakiejś koreanki (japonki?) ubranej w tradycyjny strój krakowski i tańczącej jakieś polskie, ludowe tańce.

Reasumując, o polskości nie decyduje rasa czy inne cechy fizyczne osobnika.
Narodowość, to zjawisko kulturowe i o nim decyduje znajomość języka, historii, obyczajów i czasem wyznawana religia.

Bobola said...

@jeden naiwny

Doceniam potege propagandy ale ma ona skonczony czas trwania. Po jakims czasie zaczynasz rozumiec kim jestes. Za czasow mojej mlodosci osoby calkiem powazne plakaly po smierci Stalina tego chorazego pokoju. Obecnie watpie aby ktos mial takie cieple uczucia w stosunku do tej postaci albo przynajmiej przyznawal sie do tego. Co do artystek czy baletnic to zatancza wszystko jesli im za to zaplaca.

jeden naiwny said...

@Autor:"Doceniam potege propagandy ..."
??? Chyba piszemy w tym samym języku a jednak innym.
Nie rozumiem w której części Pana komentarz ma jakiś związek z moim komentarzem.

Bobola said...

@jeden naiwny

"Reasumując, o polskości nie decyduje rasa czy inne cechy fizyczne osobnika.
Narodowość, to zjawisko kulturowe i o nim decyduje znajomość języka, historii, obyczajów i czasem wyznawana religia."

Mialwem na mysli to, ze we wczesnym okresie zycia jestesmy podatni na sugestie osob w pozycji autorytetu - na przyklad na stwierdzenia "Wszyscy ludzie wolni sa bracmi" czy " i ty mozesz byc Indianinem" . Pozniej dochodzi sie do tego,ze zdajemy sobie sprawe z ograniczen. Wietnamczyk moze byc polskim obywatelem ale nigdy nie bedzie Polakiem - bo inna rasa i historia. Koreanka moze tanczyc krakowiaka ale to nie czyni jej krakowianka.

KP said...

Życzę jeszcze wielu chwil w Polsce

KP said...

Życzę jeszcze wielu przyjazdów do Polski i wielu komentarzy, które choć czasem kontrowersyjne, to dają powody do myślenia.
I tu pytanie, skoro krytykuje pan wielonarodowość Polski, to jak wyjść z dylematu, że Polaków jest za mało, aby stworzyć imperialny projekt na miarę I RP?

Bobola said...

@KP

Jesli znajdzie sie w Polsce przywodca "z ambicjami", ktory by potrafil postawic przed narodem zadanie przywrocenia imperium to rzecz jasna nalezaloby wczesniej przywrocic pro-natalne programy demograficzne . Czesciowo takim programem jest 500+ ale nalezaloby tez zdelegalizowac aborcje z wyjatkiem przypadkow patologicznych a takze ograniczyc sprzedaz srodkow antykoncepcyjnych. Ten problem stanal juz przed III Rzesza i wszystko co trzeba to skopiowac tamte rozwiazania. Potrzebna by byla takze odpowiednia zmiana w swiadomosci spolecznej czyli przywrocenie w przestrzeni medialne idei Wielkiej Polski. Znowu za przyklad moze sluzyc mentalne przygotowanie spoleczenstwa podobne do tego jaki stosowala sanacja.
No i trzeba wydac duze fundusze na zbrojenia i stworzenie armii z prawdziwego zdarzenia. Sztab Generalny powinien tez przygotowac plany agresji w kierunku wschodnim i obrony od strony zachodniej.