Thursday, March 20, 2008

Pamietaj rozchodzie badz z przychodem w zgodzie!



Tak to juz jest w naturze finansowej rzeczywistosci, ze po jakims czasie trzeba pozyczke splacic. Oczywiscie w jaki sposob to robimy zalezy od uzgodnien z wierzycielami. Kazdy kto dokonywal duzego zakupu, na przyklad nieruchomosci wie, ze w wiekszosci wypadkow najpierw splacamy oprocentowanie a po pewnym czasie coraz wieksza czesc regularnych oplat obslugi dlugu zawiera splaty rowniez i pozyczonego kapitalu. Dluznik, ktorym jest tutaj rzad polski, musi w trakcie trwania pozyczki "zarobic" na splaty ratalne. Oznacza to, ze w praktyce splata calego dlugu i odsetek spada na uszczesliwionych ta pozyczka obywateli Naszej Nierownomiernie Kochajacej Ojczyzny. Wypelniaja oni ten obowiazek placac ochoczo podatki oraz inne oplaty jakie wymyslaja, dla naszego wspolnego dobra przedstawieciele elity politycznej kraju. Kraj w postaci firm zajmujacych sie importem i eksportem zarabia tez lub traci na wymianie towarow z kontrahentami zagranicznymi . Dlatego eksport polskich produktow daje nie tylko zatrudnienie ale moze przyniesc takze panstwu "cenne dewizy". Jakie sa wiec szanse na to, ze Polska przestanie byc kopalnia zlota dla naszych wierzycieli? Niestety, jak wskazuje zamieszcony wyzej wykres wymiana towarow z zagranica jest zajeciem deficytowym. Najwyrazniej Polacy zyja ponad stan importujac znacznie wiecej niz eksportujac. Od roku 1998 deficyt ten jednak malal. Niestety w ostatnich latach, od roku 2005 powrocila tendencja wzrostowa co zapewne wiaze sie z podrozeniem PLN w stosunku do USD oraz wyparciem polskich produktow zywnosciowych z rynku rosyjskiego przez inne kraje UE. Nie mozemy wiec specjalnie liczyc na to, ze zyski z handlu zagranicznego pomoga nam splacic zadluzenie. Co gorsza rowniez dochody skarbu panstwa ze zrodel wewnetrznych nie przewyzszaja panstwowych wydatkow. Bilans budzetu jest negatywny od chwili powstania IIIRP ale po roku 2000 deficyt wzrosl skokowo o ponad 100% (od poziomu 4 billionow USD w roku 2000 do okolo 10 billionow w roku 2005.). W tej trudnej sytuacji bilansowanie budzetu wymaga systematycznych, nowych pozyczek zagranicznych i krajowych zaciaganych zapewne przez emitowanie obligacji panstwowych. Obligacje kupione przez zamozniejszych obywateli polskich powoduja tylko przelewy kapitalu z kieszeni panstwowej do kieszeni prywatnej. Sa wiec one w sumie mniej grozne dla polskiej ekonomii. Inna sprawa z dlugami zagranicznymi. Te bowiem powoduja wyprowadzenie polskiego kapitalu poza obreb kraju. Jak sie wydaje, rzad polski nie jest tez w stanie wypracowac kapitalu na obsluge dlugu i wobec tego w sposob ciagly pozycza brakujace fundusze powiekszajac systematycznie zadluzenie zagraniczne. W roku 1996 nasze zadluzenie wynosilo 50 mld USD podczas gdy obecnie, po 12 latach wynosi niemal 400% wiecej czyli 180 mld USD. Oznacza to, ze przecietnie dlug zagraniczny narasta z szybkoscia 11% rocznie.
W zlocie dlug ten obecnie wyglada na ustabilizowany na poziomie 280 millionow uncji trojanskich rocznie co oznacza, ze roczne splaty wynosza, przy oprocentowaniu 5%, okolo 14 mln uncji zlota. Czy jest to suma dotkliwa? Obecnie liczba osob zatrudnionych w Polsce wynosi okolo 14 mln. Jezeli spojrzymy na zalaczony wykres sredniego realnego rocznego wynagrodzenia w Polsce to zobaczymy, ze od roku 2000 ustabilizowalo sie ono na poziomie okolo 20 uncji rocznie. To zas oznacza, ze gdybysmy owego zadluzenia nie mieli to srednie roczne wynagrodzenie mozna by bylo podwyzszyc o jedna uncje czyli o 5%. Pozostawiam zainteresowanym decyzje czy taki wzrost realnej placy bylby przez nich mile widziany. Zauwazmy takze, ze obecne ustabilizowanie sie poziomu pozyczki , przeliczanej na zloto, zawdzieczamy temu, ze USD jest obecnie w fazie dewaluacji. Oczekuje, ze okres ten potrwa jeszcze jakies cztery lata to jest do roku 2012. Maksimum wartosci zlota przypadnie zapewne na rok 2010 po czym bedzie nastepowal stopniowy spadek ceny zlota i odpowiednio wzrost wartosci dolara. To zas oznacza, ze obsluga dlugu bedzie wtedy znacznie trudniejsza a dlug realny znowu bedzie rosl.

3 comments:

Mieczsilver said...

Patologia politycznego systemu sprawiła,że nie było organicznego rozwoju pozwalającego na ograniczenie wpływów kapitału spekulacyjnego.Patologię polityki zagranicznej uosabia dziś Radosław Sikorski mnister "Najemnik" namaszczony przez "profesora" Wł.Bartoszewskego.Josef Stiglitz w swoim prywatnym dochodzeniu wykazał,że USA wydały ponad 3 biliony$ na wojnę w Iraku.Brak jest danych ile ta wojna kosztowała polskich Obywateli.Trzeba zadać pytanie jakie było wyjście i co trzeba było zrobić aby uchronić Świat od kontynuowania edukacji w nadużywaniu bezwzględnego prawa silniejszego.
1.Wypromować nowy nośnik energii to jest wodór naturalnie pierwotne paliwo przemian we Wszechświecie,
2.Zrealizować warunki powstania państwa Izrael dla ograniczenia islamo i judeo faszyzmów,
3.Wprowadzać w krajach arabskich nowożytne zasady demokracji poprzez współpracę gospodarczą i rozwój w formule 3E to jest zbliżania do siebie ekologii,ekonomii i etyki.
"KATYŃ!Ostatnie kłamstwo Andrzeja Wajdy",rozumiane w konwencji zbrodni,która zrodziła kolejną zbrodnię t.j. przemilczenia dziś tworzy podstawy patologiczne do porozumiewania się z zastosowaniem świętego prawa własności.Na tym tle nadużywa się pojęcia antysemityzmu budując płaszczyznę dla antypolonizmu.

Bobola said...

Niestety nie widzialem jeszcze filmu Wajdy, o ktorym Pan wspomina. Mysle, ze jak kazde zdarzenie typu katastrofy historycznej dla Polski film ten moze przedstawiac pewien punkt widzenia na zaszlosci zdarzen. Prezentowany obraz nie musi byc jednak zgodny z opiniami jakie wyrobili sobie wszyscy ogladajacy. Przy wiekszosci filmow adresujacych zdarzenia historyczne z koniecznosci brak jest tez napiecia wynikajacego z nieznajomosci zakonczenia. Byc moze to jest powodem Panskiego rozczarowania dzielem.

Mieczsilver said...

Reżyser odcina się od wątku historycznego oświadczając,że nie jest to film historyczny.Nie jest to prawda,ale ma w sobie wątek polityki historycznej i kalkulację oczywistą albo PRAWDA albo NAGRODA.Prawda oczywiście zamknęłaby drogę do jakiej kolwiek nagrody.Lącznie z filmem trzeba przeczytać ksiąkę Jana Paula KATYŃ.Film jest bardzo dobry jeżeli chodzi o odbiorcę rosyjskiego aby wzbudzić poczucie winy.Ale to za mało jak na dzisiejsze czasy i coraz większego transferu politycznego szulerstwa na polityczny bandytyzm.
Na szczęście pojawiają się wątki konieczności wpływu na politykę globalną wobec problemów demograficznych.To jednak cały proces związany też z koniecznością zbliżenia do siebie wiary i rozumu.Mam nadzieję,że większej mocy zacznie nabierać rozwój w formule 3E/ekologia,ekonomia i etyka/