Wednesday, April 16, 2008

Sumy bajonskie?

W polskiej tradycji istnieje pojecie tak zwanych sum bajonskich. Nazwa pochodzi ponoc od miasta Bayonne we Francji. Geneza tego okreslenia tonie w pomrokach slownikow wyrazow obcych. Ja, o ile dobrze pamietam, uczylem sie, ze oznacza ono sumy niesciagalne nalezne Polsce jako element posagu krolowej Bony. Byly to ponoc wierzytelnosci krola Francji, ktory mial je jej zwrocic. W praktyce okazalo sie, ze nie tylko Polska i Zygmunt Stary nie zobaczyli ani grosza (czy raczej centima) ale wierzyciel usunal problem zadluzenia permanentnie mordujac krolowa Bone po jej powrocie. Takiego samego posuniecia dokonal cesarz Napoleon obiecujac Ksiestwu Warszawskiemu zwrot pozyczki gwarantowanej wierzytelnosciami Krolestwa Prus. Wierzytelnosci okazaly sie niesciagalne a i samo Ksiestwo nie potrwalo dlugo. Jak z tego widac rzady polskie maja dluga tradycje dawania nabic siebie i obywateli kraju w butelke jesli chodzi o transakcje finansowe z czolowymi krajami europy zachodniej. Jak zwykle przoduja tu Niemcy i Francja. Jak sie wydaje podobnie dobry interes uczynili Ojcowie Narodu przystepujac do Unii Europejskiej. Od dluzszego czasu dostrzegam w prasie polskiej i slysze w rozmowach prywatnych opiniie jakoby to Unia Europejska inwestowala niesamowite pieniadze w rozwoj Naszej Ubogiej Ojczyzny. Zastanowila mnie ta powszechna wiara, ze "centrum" unijnej administracji kieruje znaczace sumy na peryferie imperium. Doswiadczenie historyczne jesli chodzi o imperia wielonarodowe mowi bowiem cos wrecz przeciwnego. Aby sprawdzic jak w istocie wygladaja te nowe krzepiace dane sprowadzilem sobie dostepny na internecie Maly Rocznik Statystyczny za rok 2007. Tam rozdziale 17 (str. 431-432) znajduje sie zestawienie dochodow i wydatkow RP za lata 2005 i 2006. W dziale przychody znajdujemy pozycje :"Wplaty do budzetu panstwa z UE". Wynosza one odpowiednio w roku 2005 : 2447 mln PLN a w roku 2006: 1985 mln PLN co stanowilo 1% przychodow. Natomiast w dziale Wydatki znajdujemy pozycje "Srodki wlasne UE " z wyjasnieniem, ze sa to sumy pobierane przez UE z roznego typu podatkow. Wynosza one odpowiednio w roku 2005: 9753 mln PLN a w roku 2006: 9839 mln PLN co stanowi 4.4% wydatkow RP. Z porownania obu kwot latwo zauwazyc, ze Polska jest platnikiem daniny do UE , ktora jest okolo 4 razy wieksza niz unijne dotacje jakie ponoc dostajemy. Jak widac tradycja sum bajonskich jakie ida na rozwoj Polski ze strony naszych odwiecznych sojusznikow z zachodu zostala utrzymana. Tylko tak dalej.

6 comments:

Mieczsilver said...

Komentarz "Sumy bajońskie" stanowi jeden z elementów obiegu pieniądza dokumentującego rosnące zadłużenie państwa polskiego.
POLSKA XXI.
Nowy sposób na uprawianie polityki w programie Jana Pospieszalskiego WARTO ROZMAWIAĆ zademonstrowali "trzej muszkieterowie" Jan.M.Rokita,Rafał Dutkiewicz i Kazimierz M.Ujazdowski.To pokazuje jak głęboko jest osadzona partyjniacka demokracja pogłębiająca destrukcyjną działalność na rzecz Obywateli RP.

Mieczsilver said...

W tym samym programie WARTO ROZMAWIAĆ został przedstawiony problem białych plam dotyczących organizacji powstania w Warszawskim Ghetcie.Sprzeczości zeznań w miarę upływu czasu nie pozwalają na historyczne przedstawie tego dramatu,aby w prawdzie przeżywać traumę.Tak kształtowana też była polityka historyczna państwa,które jest na dorobu i z którego wszelkimi możliwymi sposobami drenuje się wszystkie "zasoby".

Bobola said...

Dobroczynnosc UE w stosunku do Polski wydaje sie byc jedan z tych polskich legend mieszczuchow, w ktore obfituje nasze wspolczesne zycie administracyjne i dziennikarskie. Kiedys (lata 1990) takim panaceum, ktory mial rozwiazac wszystkie problemy swiezo powstalej III RP byl plan Balcerowicza. Ile razy odwiedzalem wowczas moich znajomych i przjaciol pytalem ich o podstawowe zalozenia owego slynnego planu geniusza polskiej ekonomii. Niestety nikt nie byl w stani podac nawet w zarysie na czym ow plan polegal.Wiadomo bylotylko, ze jest i wszystko zalatwi. Teraz ile razy jade odwiedzic krewnych mojej zony zamieszkalych w malej wiosce pod Sochaczewem ci pokazuja z duma wyasfaltowana droge "polna" laczaca rozne okoliczne osiedla. Przy drodze umieszczona jest tablica z godlem UE i napisem, ze droga ta zostala zbudowana z srodkow unijnych. Oczywiscie nikt z okolicznych wiesniakow nie wie dokladnie skad wziely sie owe fundusze drogotworcze. Czyzby oprocz panstwowej istniala jakas dodatkowa siec administracyjna, z ktorej zainteresowani soltysi moga czerpac zasoby na roznego typu inwestycje infrastrukturalne? Nic mi o tym nie wiadomo i bede wdzieczny za wyjasnienie czy takowe srodki istnieje. W aktualnej "Polityce" powazni naukowcy wspominaja o wielkich funduszach jakie dobrotliwa unia przeznacza na rozwoj badan naukowych w Naszej Golodupnej Ojczyznie. Czyzby byly to fundusze dostarczane poza budzetem panstwa? Jesli tak to byloby to nieslychanym naruszeniem suwerennosci wladz panstwowych gdyz oznaczaloby to przeznaczenie funduszow obcych krajow do finansowania polskich jednostek budzetowych. Jesli jednak nikt znajacy te sprawy lepiej mnie nie poprawi to jak sie wydaje uczestnictwo w UE jest dla Polski wylacznie obciazeniem finansowym, ktore powieksza deficyt rachunku biezacego. Jest to oczywiscie takze praktyczna rezygnacja z niepodleglosci panstwa.

Mieczsilver said...

Odpowiadając na pytanie mogę tylko powiedzieć,że jest struktura własności dróg:krajowe,wojewódzkie i gminne.W Środzie Śl.popadłem w konflikt z układem państwowo-samorządowym na tle struktury własności cieków wodnych i systemów kanalizacyjnych,które odwadniają konfliktogenną strukturę własnościową dróg.Na brak praworządności nie zareagowały w komplecie instytucje stanowiące o demoratycznym systemie państwa.Podniósł Pan ciekawy problem sposobu inwestowania z funduszy unijnych,do których są powołane specjalne urzędy.Ile kosztuje ich obsługa to chyba nie ujawniony element obiegu pieniądza,którego dobrym strażnikiem okazał się być wspomniany mistrz od transformacji systemowej.
Z ta drogą,o której Pan wspomina to tak jak z systemem wiernopoddańczym dzięki któremu został zlikwidowany analfabetyzm.

Bobola said...

Red.Piotr Stasiak z "Polityki" zwrocil mi uwage, ze nie biore pod uwage funduszy strukturalnych i srodkow pomocniczych UE, ktore finansuja wybrane galezie polskiej gospodarki. Sa to istotnie powazne sumy. Fundusze strukturalne przyznane Polsce na lata 2004-2006 wynosza 13 mld EC czyli okolo 44.590 mld PLN na 3 lata (przecietnie 14836 mln PLN/rok) a srodki pomocnicze przyznane na lata 2007-2013 wynosza 67.3 mld EC = 230839 mln PLN (na 7 lat) (czyli 32977 mln PLN/rok).Dziwie sie, ze tak znaczne fundusze operujace w Polsce nie sa w jakis sposob zaznaczone w Malym Roczniku Statystycznym. Daje to bowiem calkiem znieksztalcony obraz funduszow inwestycyjnych jakie operuja w Polsce na roznych szczeblach administracji. Co wiecej oznacza to, ze w Polsce istnieje wlasciwie dwuwladza: wladza krajowa i wladza unijna kazda z nich dysponujaca wlasnymi funduszami i wplywajaca na rozne dzialy polskiej gospodarki. W praktyce istnieje zatem juz w Polsce system stanowo-federalny podobny do dzialajacego w USA.

Mieczsilver said...

W globalizującej się wiosce niewątpliwie kontynent europejski musi być wyrazicielem strategicznych celów,choćby ze względu na występującą gęstość zaludnienia i konieczność oszczędnego gospodarowania.Do takiego federacyjnego myślenia trzeba jednak "dorosnąć" myślę tu o świadomości zarówno tych najbogatszych jak i tych na dorobku.Ponad wszystko osobiście nadal upatruję,że z kontynentu europejskiego popłynie promieniowanie,że droga nadużywania bezwzględnego prawa silniejszego prowadzi do nikąd.Stąd niemieccy "dekownicy" i amerykańscy wojownicy" w Afganistanie.Regionalnie utrwala rozlewamie się konfliktu islamofaszyzmu i judeofaszyzmu.Proszę zwrócić uwagę na jakie działy gospodarcze stawiają oficjalne władze Polski i Izraela w zamierzeniach współpracy gospodarczej?!Wychodzące poza program wyborczy obietnice odszkodowań,czy to nie w ramach transformacji katów w ofiary?Konfliktogenność nacyjną dobrze obrazuje książka N.Devisa BIAŁY ORZEŁ CZERWONA GWIAZDA."Historyk" Gross rozpoczął artyleryjskie przygotowanie do nadużywania pojęcia antysemityzmu i to nie wznaczeniu już kulturowym,ale ekonomicznym.Polityka historyczna,którą umacnia dzieło artystyczne KATYŃ Andrzeja Wajdy święci swoje triumfy.Ten dramat związany ze zbrodnią przemilczenia opisał nawet nie Polak,bo Amerykanin J.Paul.W moim pojęciu to tło powinno być pokazane w filmie,co byłoby dobrym wstępem do ksiązki PO ZAGŁADZIE Marka J.Chodakiewicza.