Thursday, November 7, 2013

Pare obserwacji

Zajalem sie ostatnio problemami jesiennego ogrodka co spowodowalo, ze spuscilem nieco z oka sprawy o szerszym a moze nawet nieprzemijajacym znaczeniu. Tymczasem w Naszej Umeczonej Ojczyznie ruch! Tylko co zmarl byly premier i wieloletni rezimowy lizydupa Tadeusz Mazowiecki i Dziennik Telewizyjny pokazuje wzruszone a czasem i zaplakane twarze jego wiernego ludu. Przypomina to masowa histerie Polakow po smierci Stalina a wkrotce pozniej rowniez jego namiestnika w Polsce - Boleslawa Bieruta. Wydawloby sie, ze po tak dlugim odstepie czasu i podobno po odzyskanej wolnosci Polacy powinni byc juz pozbawieni zludzen i poznawac farbowanego lisa gdy go widza w jego naturalnym srodowisku. Ale nie! W Tygodniku Polonia, ktory takze czasem ogladam z wyrazna strata czasu slyszymy i widzimy zdawaloby sie powaznych ludzi rozplywajacych sie nad zblizajacym sie Swietem Niepodleglosci. No coz, swieto jak swieto ale gdzie jest ta niepodleglosc! Swego czasu w rozkazie do Legionow wydanym w Ozarowie dn. 6 sierpnia 1915 roku Pilsudski powiedzial : "Narod za nami nie poszedl. Zabraklo mu odwagi by spojrzec w oczy tej olbrzymiej szansie. Czekal on w biernej neutralnosci na obce "gwarancje"". Nie gwarantuje tutaj za doslownosc cytatu gdyz podaje tu moje tlumaczenie na polski angielskiego tekstu zamieszczonego w ksiazce "Jozef Pilsudski- Pamietniki polskiego rewolucjonisty i zolnierza", London, Faber&Faber Ltd 1936. Niedgys znalem ow rozkaz na pamiec ale ta z wiekiem mnie zawodzi. Usilowalem zreszta znalez go w polskim oryginale na internecie. Bezskutecznie! Najwyrazniej przepowiednia Orwella mowiaca, ze ten kto panuje w terazniejszosci panuje tez nad przeszloscia sprawdza sie i w tym przypadku. Liczne negatywne uwagi Pilsudskiego na temat ludu polskiego i wspolrodakow zostaly starannie ocenzurowane. W istocie rzeczy Polska jest obecnie wazna ale calkowicie podporzadkowana prowincja Nowych Wielkich Niemiec. W pewnym stopniu sytuacja jej jest nawet gorsza niz za czasow sowieckiej dominacji. Rosjanie bowiem rozwijali polski przemysl jako ewentualne zapolecze frontu dla natarcia na Zachod. Niemcy natomiast dbaja jedynie o dobra pozycje wyjsciowa do natarcia na ich prawdziwy cel finalny jakim jest opanowanie naszych dawnych Kresow Wschodnich - Bialorusi i Ukrainy. Do tego potrzebne zas sa tylko dobre drogi i sprawne linie kolejowe. Stad zreszta bierze sie ten olbrzymi i rujnujacy finansowo wysilek budowy autostrad - drog kosztownych w budowie i utrzymaniu a jednoczesnie dewastujacych naturalne srodowisko i polska gospodarke rolna. Sam zas Marszalek przewraca sie zapewne w grobie widzac swoich nastepcow w obecnej kolejnej emanacji Rzeczpospolitej.

44 comments:

Janusz Gorzów said...

"Liczne negatywne uwagi Pilsudskiego na temat ludu polskiego i wspolrodakow zostaly starannie ocenzurowane."
Coś tam zostało np.:
"Naród wspaniały, tylko ludzie kurwy."
Poziom Pana Prezydenta L. Wałęsy.

W.Cz.S.Michalkiewicz napisał, że kto słucha Wałęsy sam sobie jest winien.
Można to stosować szerzej...

Bobola said...

Istotnie Marszalek uzywal nader barwnego, wojskowego jezyka. Ale w jego obserwacjach jest jakas wspaniala, siegajaca sedna sprawy, trafnosc. Tego Walesie brakuje. Jak i wielu innych cech.

Inspektor Lesny said...

o masowa histerie Polakow po smierci Stalina a wkrotce pozniej rowniez je
------------------------------------
Raczej, mam nadzieje, nie. Sa po prostu ludzie, ktorzy chodza na wszystkie pogrzeby, i znanaych, i nieznanych im zmarlych.
Po 11 wrzesnia 2001 roku, po ulicach Warszawy i innych miast, biegaly z zapalonymi swieczkami stare, rozhisteryzowane ciotki. Bylo to widoczne golym okiem, na odleglosc, ze nie wiedza, o co tu chodzi...

Inspektor Lesny said...

"Naród wspaniały
-----------------
Tylko trzeba pamietac, ze przywodcy, jacy by nie byli, maja swoje kryteria pozytywnych cech narodu.
Sa to najczesciej,w ich oczach, sentymentalizm, uczuciowosc i naiwnosc.
Te bowiem cechy pozwalaja wzbudzic w narodzie, slowami jedynie, czesto bez pokrycia.
a, ze indywidualnie, patrza krytycznie, co wielkie hasla dla nch znacza, to cale szczescie.
I , stad ten dysonans. W tlumie, jako Narod, daja sie porwac agitatorom i krzycza:
-Nie oddamy!
A indywidualnie w domu, gdy widza nedze swoja, zony i dzieci, przychodzi refleksjai powiadaja:
-Przeciez my nic nie posiadamy, coz my mozemy oddawac, albo nie...

Janusz Gorzów said...

@Bobola
"Istotnie Marszalek uzywal nader barwnego, wojskowego jezyka"

Panie Profesorze, Pan po prostu ceni/lubi Marszałka i tyle.

Logika bon motu Marszałka jest równie cenna jak "plusy dodatnie i plusy ujemne" Pana Prezydenta.
Zapewne zwolennicy Pana Prezydenta również doszukują się w tym bełkocie trafności i sedna sprawy. Niestety Żorż Ponimirski to postać fikcyjna i nie obnaży żadnego z naszych Cincinnatusów.
I tak ze 300 lat...

Bobola said...

Inaczej trzeba traktowac kogos, kto potrafi mowic i pisac poprawna polszczyzna a wulgaryzmow uzywa dla ubarwienia znaczenia zdania a inaczej tego kto mowi jezykiem prostackim bo innego nie zna.

zaarat9 said...

Nie rozumiem logiki Gospodarza - w 1918 niepodległość Polska odzyskała głównie dzięki słabości okupantów. W ten sam sposób odzyskała 'wolność' po upadku komunizmu. To dosyć duży kraj w Europie który dostał swoje szanse od losu i z nich skorzystał. O co pretensje do Rosji czy Niemiec - że jedni rozwijali przemysl, a drudzy drogi??? No bardzo przepraszam, ale o co pretensje, że za mało? Dobrze że choć tyle próbowali... Polska to duże państwo, niewspółmiernie duże do swoich osiągnięć gospodarczych i militarnych, a wręcz aż dziw bierze że nadal jest na mapie. Polacy powinni wg mnie wyrazić wdzięczność komuś kto dba o losy tego kraju, bo sami za bardzo się do utrzymania niepodległości nie przyczynili. A i teraz wydaje się że nie do końca potrafią utrzymać państwo bez popadania w tarapaty więc nie wiem czy tych Niemców należy potępiać czy dziękować im za nie dopuszczanie do zapaści Polski pod własnym ciężarem.

Bobola said...

@zaarat9
Czyta Pan bez zrozumienia. Polska zmarnowala szanse jaka miala po roku 1990 . Mozna bylo wtedy pojsc droga Pilsudskiego i stworzyc niepodlegle i silne panstwo odbierajac nawet ZSRR tereny wschodnie. Obaj nasi glowni wrogowie znajdowali sie w trudnosciach wewnetrznych i oddaliby wtedy wiele aby tylko moc je zalatwiac w spokoju. Tymczasem Polacy po prostu zmienili "feudala" z wschodniego na zachodniego. Opozycji "solidarnosciowej" zabraklo odwagi i wyobrazni aby stanac na wlasnych nogach i dokonac fizycznej "czystki" komunistycznych slugusow. Ci zas ochoczo poszli na sluzbe niemiecka w zamian za uwlaszczenie sie na majatku narodowym oraz immunitet za grzechy przeszlosci.

plop said...

Widzę, że wreszcie Pan nałozył właściwe buty historyczne, jeszcze musi je Pan tylko rozchodzić. Poprzednie buty - wpisy były chyba o 2 numery za ciasne. Pozdrawiam

zaarat9 said...

no to chyba właściwie piszę - nie rozpaczam nad tym że 'Polska zmarnowała' bo tak naprawdę niczego nie zmarnowała. Kraj jest według mnie za duży na możliwości jego mieszkańców i powiększenie jego terytorium przemieniło by go w coś co możemy oglądać u wschodnich sąsiadów - czyli zapomniane przez wszystkich pustkowia i nieliczne, rozrzucone jak samotne rodzynki, miasta. Szczególnie Rosja cierpi przez swoją wielkość, koszty utrzymania tego 'imperium' wykluczają jakikolwiek rozwój. Ale i Ukraina ma ten problem.

zaarat9 said...

... a 'pójście na służbę niemiecką' to po prostu wynik uświadomienia sobie własnej sytuacji przez rządzących. Objaw rozsądku, moim zdaniem. Gdzieś trzeba było na służbę iść, a do wyboru był naprawdę tylko jeden kierunek. Polska po upadku PRL nie była w stanie się utrzymać, no bo w końcu z jakiegoś powodu PRL upadł. Teraz, odcięta od UE, również by się zapadła (a już na pewno upadła by administracja państwowa). Ale to tylko konsekwencja wcześniejszych decyzji - według mnie nie najgorszych. Ot, takich na miarę naszych możliwości - jak się ma pętlę na szyi to się nie stawia warunków i tyle.

Bobola said...

@zaarat9
Ja uwazam,z e pojscie na sluzbe do kogos nie jest zajeciem godnym Polaka. Stac nas bylo na to aby sluzbe miec a nie sluzba byc. Pilsudski byl w stanie z chaosu utworzyc dobre panstwo. Od czasow PRLu sytuacja Polski jako panstwa i Polakow jako narodu stale sie pogarsza- jakosciowo i ilosciowo. Po drugie w 17 wieku Polska miala 8 mln ludnosci (z ktorych tylko z grubsza 800 000 bylo cos warte jakosciowo) na terytorium mniej wiecej dwukrotnie wiekszym od obecnego. Obecna Polska jest przeludniona i przeksploatowana - podobnie zreszta jak Niemcy . Stad ich starania o odbudowe Wielkich Niemiec. Teraz przy pomocy podkupywania elit i Anschluss-ow. Problem z takim podbojem jest ten, ze teren przychodzi wraz z ludnoscia, ktora im sie do niczego nie nadaje i stanowi tylko obciazenie. W pewnym momencie zdadza sobie z tego sprawe i beda to musieli rozwiazac.

zaarat9 said...

Być może służba nie jest 'godna Polaka', ale rzeczywistość ma swoje nieubłagane prawa i 'Pan Polak' musi zakasać rękawy i wziąć się do roboty żeby z głodu nie paść. Może sobie śnić o potędze i gardzić służbą hotelową w egipskim kurorcie, ale tylko dlatego że rzeczywistość nie pozwala na nic więcej jak wakacje za 1000 PLN.
A reszta Pana stwierdzeń jest arbitralna, niepoparta niczym i nieprecyzyjna - można by to obalić wieloma przykładami ale wątpię czy ma to jakiś sens. Jak dobre mogło być 'państwo Piłsudskiego' jeśli nie trwało nawet jednego pokolenia? Jedynym osiągnięciem tego 'państwa' było to że istniało, ale nawet nie zaczęło na dobre funkcjonować. Żeby utrzymać wystawny dom i służbę trzeba mieć za co, Polaków w tej chwili nie stać na to. A uważam że tak naprawdę nigdy nie było stać, stąd te ciągłe upadki i króciutkie chwile prosperity pomiędzy długimi okresami biedy, kryzysu i chaosu.

Janusz Gorzów said...

@Bobola
Wróćmy do pańskiego zawołania:
"Blog ten prezentuje informacje i wiadomosci dobre lub zle ale zawsze prawdziwe"

...i kolejno.
1. Co do zdobywania ziem na wschodzie .
By prowadzić w nowożytnych czasach skuteczne wojny należy mieć zaplecze przemysłowe. Przykładowo dzięki zapleczu przemysłowemu (fabryki karabinów, kolej etc.) północ wygrała z południem podczas wojny w Ameryce Północnej. Od tamtej wojny to powinno być nowym paradygmatem w polityce prowadzenia wojen (zrozumiał to prosty kapral).
2. Państwo samo w sobie nie jest żadną wartością dla ogółu Obywateli. Po cholerę komu państwo które gnębi swoich Rodaków niewoleniem, czyli w ostatnich 100 latach rozbuchanymi podatkami (e.g. II RP).
Czym była II RP pod tym względem można zorientować się z poniższego cytatu: "Innymi słowy, trzy banki państwowe są tak silne, jak wszystkie prywatne banki akcyjne w Polsce razem wziąwszy; a jeśli do banków państwowych doliczymy Bank Polski, (którego suma bilansowa z końcem 1927 wynosiła 2,037 mln zł.) to banki publiczne w Polsce przedstawiają siłę dwa razy tak wielką, jak wszystkie akcyjne banki prywatne." (Reszta u wujka Googla).
3. Patriotyzm nie jest wartością samą w sobie, gdyż patriotyzm to służenie jakiemuś rodzajowi państwowości, a niekoniecznie aktualna Władza jest korzystna dla Narodu (vide casus pułkownika Ryszarda Kuklińskiego z którym do dziś męczą się państwowi patrioci). Jeśli państwo jest zbyt opresyjne należy przed tym się bronić, z niego uciekać lub walczyć o jego naprawę (o ile Ktoś się czuje na siłach).
4. Z historii można wyciągnąć lekcję, że na obecnym poziomie rozwoju technologii (w RP również), wszelkie socjalizmy prowadzą do strasznych niesprawiedliwości, niszcząc przy okazji gospodarkę, która jest podstawą dobrego życia Obywateli.
Obecni socjaliści wykorzystują paradygmat popytowy wywodzony (to dla dociekliwych) z formuły Y = C + I + G i tzw. Ekonomiści, czyli Durnie lub Łajdacy rujnują całe państwa pod pozorem konieczności zwiększania G, czyli popytu generowanego przez Państwo udając bądź nie rozumiejąc, iż Państwo jako takie to monopol na przemoc i służy do ograniczania ryzyka, a nie do tworzenia dobrobytu, który tworzą WOLNI Ludzie wytwarzając towary i usługi i wymieniając je w DOBROWOLNYCH transakcjach z innymi WOLNYMI Ludźmi. Wystarczy pomyśleć sobie, że w państwie nie ma pieniądza (tak jak bywało wśród dzikich Ludzi) i skąd jakiekolwiek Państwo mogłoby wziąć środki na to G, by zrozumieć czym jest IIRP, IIIRP, UE, obecne USA, gdzie większość pracujących Ludzi rabuje się z większość ich własności (w III komuś Kto mnie ma firmy dla ochrony kapitału to strata circa 70%).
TO ZŁODZIEJSTWO JEST PODSTAWOWYM powodem takiej biedy pomiędzy III RP, a powiedzmy Republiką Francji po ponad dwudziestoletnim okresie reform. Nie twierdzę, że nie mogłoby być gorzej, ale twierdzę, że dogonienie opresyjnie socjalistycznej, zramolałej, okupowanej w 10% przez Islamistów Francji to niewielki problem dla kapitalistycznej gospodarki.
5. Marszałek Józef Piłsudski nigdy nie będzie bohaterem znikomej w III RP mniejszości liberalnie nastawionych Rodaków, ze względu na socjalistyczne poglądy i biografię np. JKM: "co mnie interesują rocznica przekazania wladzy Bandycie spod Bezdan, przemarsze narodowców, czy sabat złodziei spod znaku GLOBCIa?".

Bobola said...
This comment has been removed by the author.
Bobola said...

@zaarat

Mozna miec dobre panstwo (wymienialna waluta oparta o standard zlota, silna armia - wtedy 5 co do wielkosci w Europie, ochrona ludzi pracy, rozwijajaca sie nauka - np polska szkola matematyki) i mimo to ulec silniejszemu militarnie przeciwnikowi. Podobnie jest z czlowiekiem- moze byc dobrym finansista i sportowcem ale zaskoczy go zbrodniarz z rewolwerem i wszystko przepada. Wszystko co pisze jest poparte faktami. Jesli ich nie wymieniam to dlatego, ze moi czytelnicy nie zadaja mi konkretnych pytan tylko ogolnikowe zarzuty a felieton to nie ksiazka czy nawet artykul naukowy. Oczywisci, koniecznosci zycia zmuszaja nas do wielu poswiecen ale istotne jest to aby panstwo zmierzalo do powiekszania swojej mocy gospodarczej i wojskowej a nie ja redukowalo. To bowiem prowadzi do zaleznoeci od "silniejszych". Juz Machiavelli uczyl, ze jest to pewna droga do niewolnictwa.

Bobola said...

@janusz
Uprzemyslowienie jest istotnie warunkiem sily i samowystarczalnosci panstwa i II RP to rozumiala doskonale. Problem byl w tym, ze nie chciano a moze bylo to politycznie mozliwe aby skiroowac caly wytwarzany kapital i srodki produkcji wylacznie na cele zbrojeniowa nie pozostawiajac niczego na konsumpcje. Hitler nie mial takich trudnosci bo obiecal Niemcom , ze odbierze ziemie im zabrane i wtedy sobie powetuja lata wyrzeczen. I tak zreszta bylo. Jeszcze dotad nie odzyskano calego zagrabionego przez Niemcow dobra.
Podobny dylemat mieli komunisci. Postawili wszystko na zbrojenia ale zabraklo im woli aby zgromadzona sile militarna wykorzystac do napadu na Zachod. W ten sposob zantagonizowali wlasna populacje ale nie zdobylii lupu na przeciwniku.
Panstwo jest zawsze potrzebne dla utrzymania prawa i porzadku wewnatrz kraju oraz powstrzymania sasiadow od najazdu rabunkowego. Zawsze gdy panstwo polskie bylo slabe wzrastal bandytyzm wewnetrzny oraz ktos Polske najezdzal. To powinno byc jasne !
Bank Polski II RP byl bankiem emisyjnym ale byl to tez bank prywatny. Ogolnie zas jest dobrze gdy sektor finansowy jest wlasnoscia polska dlatego, ze banki nie robia niczego "za darmo". Jesli naleza do Polakow to kapital ten jest w dyspozycji narodowej. Jesli nie to korzystaja obcy obywatele. Przejecie finansow panstwa bylo zawsze celem wszystkich naszych okupantow.

Janusz Gorzów said...

@Bobola
1. Moim zdaniem uprzemysłowienie powinno się dokonywać rozwijając PRYWATNE przedsiębiorstwa, a nie zbierać tak wysokie podatki na rzecz Państwa, aby je potem pożyczać tymże podatnikom lub budować jakieś tam COP'y. Tak działo się w II RP. Jeśli narodowość właściciela firmy ma znaczenie, np. w firmach zbrojeniowych, to do przetargu nie dopuszcza się innych narodowości i po temacie.
2. Oczywiście, że Państwo powinno zapewniać bezpieczeństwo, nic innego nie twierdziłem. Natomiast DYSTRYBUCJA bogactwa przez Państwo via podatki w skali II i III RP rujnuje Naród, który raczej powinno sensownie organizować mądrym ustawodawstwem.
3. "Przejecie finansow panstwa bylo zawsze celem wszystkich naszych okupantow."
Nie tylko okupantów, ostatnio słyszałem, że Minister Finansów RP (nieudany Lewko) zamierza okraść paserów, którzy "nachapali się" z łaski państwowego przymusu, coś pod 60 mld USD. Tym socjalistycznym Niedojdom już nie starcza 70% udział w kosztach Robotnika.
Mało Mnie obchodzi dobrobyt bytów zbiorowych, ani agregaty dotyczące tych zbiorów. Interesuje Mnie mój dobrobyt i dobrobyt moich
Bliskich, a to łatwo sprawdzić.
Przykładowo według GUS dla średniego obywatela RP inflacja jest bardzo niska, a dla Mnie wynosi ona średnio 7,5% rocznie licząc od 2008, bo Ja żyję POJEDYNCZO i pojedynczo płacę za to czego potrzebuję np. masło.
Wszystkich Socjalistów rozpoznaję właśnie po tym, że Jednostka dla Nich zerem i wiedzą co jest lepsze i mają WIELKI PLAN DLA WSZYSTKICH I W KAŻDYM SZCZEGÓLE, a w praktyce nie potrafią nic, od dokonania najprostszej naprawy poprzez organizację pracy większej grupy Ludzi. Zawsze muszą żyć z podatków.

Bobola said...

@janusz
Porusza Pan zagadnienia istotne ale tylko marginesowo zwiazane z tym co napisalem. Ekonomia jest podstawa zarowno rodziny jak i zbiorowosci. O wlasne interesy kazdy zadba sam. O to jak to wyglada w skali ogolniejszej musi zadbac "Ojciec Ojczyzny". Ja sam politykiem nie jestem a problemy ekonomiczne traktuje tak jak sie traktuje analize ukladu w naukasch scislych. Stad przekladam wykresy i problem miary nad emocje spoleczne oraz ideologie socjalistyczna czy inna. Ale jak jest oceniana obecna sytuacja w Polsce przez ekonomiste i patriote jednoczesnie mozna przeczytac w wypowiedziach prof Kiezuna http://www.bibula.com/?p=71178 do ktorych odsylam.

Janusz Gorzów said...

"Porusza Pan zagadnienia istotne ale tylko marginesowo zwiazane z tym co napisalem."

Widzę to inaczej, wszystkie Osoby wymienione w pańskiej notce to Socjaliści, którzy łamią fundamentalną zasadę, głęboko zakodowaną w algorytmach naszej Rzeczywistości, a którą można wyrazić zwrotem raczej zrozumiałym dla Istot tego padołu: "nie żyj kosztem Bliźniego swego".
Jest to zakodowane bardzo głęboko w wątku komunikacji i osnowie kreacji każdej z Rzeczywistości tego poziomu i wszelkich innych (tak sobie imaginuję).

Prof. Witolda Kieżuna oglądałem na YouTube, a nawet przeczytałem "Patologię transformacji".

Żegnam, miło było.
Pozdrawiam.

zaarat9 said...

No, jeśli II RP była dobrym państwem bo miała piątą siłę militarną w Europie, to jakim cudem tak łatwo uległa Niemcom? Pewnie Niemcy Pana bloga nie czytali i dlatego nie wiedzieli z jakim mocarstwem zadzierają...

Inspektor Lesny said...

zaarat9
Pewnie Niemcy Pana bloga nie czytali i dlatego nie wiedzieli z jak
--------------------------

zaarat9 nie czytal bloga Gospodarza. Gospodarz dal jasna odpowiedz na to pytanie...

http://bobolowisko.blogspot.com/2013/09/jak-to-na-wojence-ladnie.html

Inspektor Lesny said...

czej zrozumiałym dla Istot tego padołu: "nie żyj kosztem Bliźniego swego".
-----------------------------------

Cala historia Polski, przez wieksza czesc swego istnienia feudalnej, ze garstka sprytniejszych, ( okreslenie Gospodarza-bardziej wartosciowych-) zyla, i to niezle, " kosztem Bliźniego swego".

I to ten "porzadek" gospodarz gloryfikuje.

Bobola said...

@zaarat9
O tym dlaczego Polska tak latwo (czyzby?) ulegla Niemcom pisalem nie tak dawno. A Niemcy doskonale znali sile polskiego wojska.Dlatego zreszta trwaly tak dlugo przygotowania do operacji "Bialy". Uwazali oni natomiast, ze mimo swojej liczebnosci zolnierz polski jest zolnierzem o malej wartosci bojowej. Na przyklad owczesny kapitan a pozniejszy general Heinz Guderian pisal :"Polacy to ciagle jeszcze pol-dzikusy. Biedni, brudni, glupi i wulgarni, zdeprawowani i zdradzieccy". Natomiast Szef Sztabu Armii niemieckiej tego czasu, gen. Franz Holder powiedzial:" Polska posiada piata co do wielkosci armie w Europie.Moze wystawic siedemdziesiat dywizji. Ale , i to jest istotne, te 70 dywizji jest zapelnione zle wytrenowanymi zolnierzami. Polski zolniez jest jednym z najglupszych w Europie - moze z wyjatkiem zolnierza rumunskiego.". Opinie te cytuje za "Blitzkrieg unleasched- the German invasion of Poland" - Richard Hagreaves , Stackpole Books- Military History Series 2008W tym czasie zreszta nie bylo w Europie i Azji armii , ktora mogla by dorownac armii niemieckiej. Anglia byla potega morska wylacznie a Francja uwazana byla za militarna potege ladowa ale walczyla krocej niz armia polskaw 1939 roku. Wojna z ZSRR skonczyla sie kleska Niemiec tylko dzieki trudnym warunkom atmosferycznym. Poczatkowe uderzenie operacji Barbarosa zajelo terytorium wieksze niz cale terytorium II RP.

zaarat9 said...

Ok, jakieś wytłumaczenie to jest, ale świadczy bardzo źle o ówczesnym państwie polskim. Nie wiem czym się gospodarz tak zachwyca. Zwłaszcza te słowa o biednych, glupich, zdeprawowanych i wulgarnych żołnierzach, rzucają pewne światło na sytuację w kraju. Zawsze tak uważaliśmy o żołnierzach radzieckich, że to zawszona, biedna hołota bez żadnej kultury, ale widzę że tak naprawdę mówiliśmy o sobie.

Bobola said...

@zaarat
Z pustego i Salomon nie naleje. II RP zrobila olbrzymi wysilek scalajac populacje trzech zaborow z trzema systememi prawnymi i edukacyjnymi oraz z trzema administracjami. Ale to wszystko nie spowodowalo automatycznego podniesienia jakosci ludzi w Polsce zamieszkujacych. Tego problemu nie rozwiazali zreszta i komunisci przez 45 lat PRLu.

Inspektor Lesny said...

iesienia jakosci ludzi w Polsce zamieszkujacych. Tego problemu nie
----------------------------------
A problem tej jakosci stworzyli ci, co polskim ludem zarzadzali przez stulecia.
Stworzyli, nie rozwiazali, a teraz sobie nim gebe wycieraja.

Bobola said...

@inspektor
Ja na to patrze inaczej. Narod ewoluuje w czasie podobnie jak mieszanina w kolumnie rektyfikacyjnej. Lzejsze frakcje zbieraja sie na gornych poziomach nizsze na dole. Na to trzeba pewnego czasu ale pozniej uklad pozostaje w rownowadze. Jesli odbierzemy za duzo skladnikow lzejszych to rownowaga przesunie sie gdyz frakcje ciezsze powedruja do gory. Jest to analogia dla rewolucji i usuniecia wyzszych warstw spoleczenstwa. Nastapi awans "spoleczny" ale jakos wyzszych frakcji sie pogorszy.

zaarat9 said...

Może i pędząc bimber można takie obserwacje poczynić, ale słabo się nadają do opisywania historii. W przypadku polskiej szlachty jest aż nadto dowodów że jej nadrzędnym celem było utrzymanie swojej elitarnej i uprzywilejowanej pozycji społecznej, ale głównie poprzez osłabianie władzy centralnej oraz utrzymywanie podległego im społeczeństwa w ciemnocie, biedzie i posłuszeństwie wobec 'panów'. Całe szczęście okres samozwańczej elity został przerwany, może i coś tam zostało przy tej okazji utracone ale myślę że bilans jest dodatni. Wystarczy nawet wziąć Pana przykład - utalentowanych matematyków którzy podobno byli 'zasługą' Piłsudskiego i II RP (i co jest bzdurą) - żaden z nich nie był pochodzenia szlacheckiego.

Bobola said...

@zaarat9
Widze znowu przedstawiciela okreslonej konfiguracji w walce klas.
II RP miala wiele zalet i wiele wad, ktore to wady i zalety nie byly bezposrednio zwiazane z obozem sanacji czy Pilsudskim jako Ojcem narodu. Pisze Pan nie na temat.
Celem kazdej klasy wiodacej jest utrzymanie sie w stanie dobrobytu i ograniczenie ingerencji panstwa w ich prywatne interesy. Jest to naturalne dazenie do demokracji w obrebie klasy wiodacej wystepujace we wszystkich systemach. Nie inaczej bylo za czasow komunizmu i nie inaczej jest i teraz. Mamy dokladnie dzialajace te same mechanizmy wladzy i jej oddzialywania z "plebsem". Tyle,ze wyksztalcenie wartosciowej klasy wyzszej wymaga bardzo duzo czasu i zaburzenie tego procesu ma powazne i dlugotrwale konsekwenceje. Ani Polska ani ZSRR/Rosja nie moga sie dotad odbic od dna intelektualnego poziomu swoich elit. Rewolty maja bowiem to do siebie, ze wynosza na powierzchnie zycia politycznego szumowiny, ktore normalnie dostepu do tego poziomu by nie mialy.

Inspektor Lesny said...

znowu przedstawiciela okreslonej konfiguracji w walce klas.
--------------------


Gospodarz ma przykry zwyczaj wyzywania adwersarzy od bolszewikow i profitorow reformy rolnej. Oczywiscie, zaczyna sie niewinnie. Wiem, bo to spotkalo i mnie, w swoim czasie. Prosze sprobowac przyjac do wiadomosci, ze naprawde mozna miec takie poglady, i je uzasadnic, nie bedac na zoldzie Sowieckim. Po prostu, rzady ziemian w Polsce, skonczyly sie tak wielokrotnie zle, dla wszystkich, z ziemianami wlacznie, ze argumentow jest az nadto.

Rewolty maja bowiem to do siebie, ze wynosza na powierzchnie zycia politycznego szumowiny, ktore
------------------------------

Tu sie Gospodarz myli.Pilsudzki tez "wyplynal" w czasach zametu. Z niemieckiego wiezienia.
Ani Hitler, Lenin, Stalin czy tez Pilsudzki "metami " nie byli. Byli to ludzie wybitni, ktorzy chwycili wladze, gdy byla tego mozliwosc.To, ze ktos jest niemily naszemu sercu,i naszym pogladom, i po czasie okazuje sie ze popelnil zbrodnie, nie czyni z niego osoby nieznacznej. Wszyscy wielcy przywodcy maja krew na rekach. Ot,Napoleon, Djingis khan. Cz, tez powszechnie szanowany krol, Leopold Belgijski.
Ktory ma na sumieniu od 5 do 15mln. swych poddanych.

Bobola said...

@inspektor
Jestem zdezorientowany. Czyzby mial Pan rozdwojenie jazni blogowej? Pisze do zaarat a odpowiada inspektor i odwrotnie. W dodatku obaj pisza nie na temat nawet jesli jest to polemika.
Oczywiscie rzady ziemian i szlachty mialy swoje wady, wynikajace zreszta glownie z ich nadmiernego liberalizmu w stosunku do stanow nizszych. Ale bez ich spuscizny nie istnialaby polska kultura, sztuka czy mysl panstwowa. Jesli patrzymy na to co sie ladnie nazywa zabytkami kultury polskiej - materialnej czy literatury to jest ona dzielem wlasnie tej klasy spolecznej.Czasem jako bezposredni tworca czesciej jako animator i sponsor bez ktorego nic by nie powstalo. Chlopstwo i proletariat polozyli tylko wiele wysilku dla zniszczenia pamiatek kultury polskiej a pozostawili po sobie tylko takie dziela jak PKiN im Stalina czy MDM w Warszawie. W koncu zas ten ludowy system takze sie zapadl pod naciskiem wlasnegoo niewiernego elektoratu.

zaarat9 said...

Być może brak domieszki szlachetnej krwi powoduje że nie mogę pojąć zalet tej elity, ale dla mnie jasne jest że skończyła się ona jak tylko prości ludzie nauczyli się czytać i pisać. I nagle pojęli że pod warstwą kolorowych piórek jest zwykła kura, nie żaden paw. Gdzie ta szlachta wśród polskich naukowców? Coś tam pisali w dawnych wiekach, ale na tle niepiśmiennego społeczeństwa nawet byle jaki wierszokleta wyrastał na geniusza. Owszem, było paru całkiem niezłych myślicieli wśród szlachty, ale to raczej wyjątki od reguły.

Bobola said...

@zaarat9
Przedstawiciele resztek szlachty i ziemianstwa jakie jeszcze pozostaly w Polsce sa nienajgorzej reprezentowani w aktualnej nauce i kulturze. Byly to bowiem te sfery aktywnosci spolecznej, ktorych nie siegnela reka klasowej dyskryminacji za czasow komunizmu. I to zreszta glownie dlatego, ze brak bylo dostatecznej liczby "wiernych towarzyszy" posiadajacych dostateczne kwalfikacje zawodowe. W efekcie prawidlowy "klasowy" profil miala tylko naukowa nomenklatura i kierownictwo PAN. Kiedys o tym napisze bo jest to osobny dzial wiedzy o praktyce komunizmu w Polsce. A jesli chodzi o prostych ludzi to jak sie wydaje wlasnie obecnie mamy do czynienia z wtornym analfabetyzmem tych klas.
Jak swego czasu napisal Lem: "Polak nic nie czyta, jak czyta to nie rozumie, jak zrozumie to nie zapamiata".

Inspektor Lesny said...

a nienajgorzej reprezentowani w aktualnej nauce i kulturze.
------------------------------
Tak jest.Tyle, ze wszyscy zmienili orientacje i polityczna, i hm,rodowodowa.
Na lewostronno-postepowa, a rodowod na ziemiansko-starozakonny.
Ex. Pan Wajda, rezyser, i Pani o pseudonimie "Kora". I pisarze i malarze i rzezbiarze...

Bobola said...

@inspektor
Nic mi nie wiadomo o tym aby Wajda mial arystokratyczne czy ziemianskie korzenie. Nie wiem tez kim jest "Kora". Trzeba tez pamietac, ze rodowod starozakonny wymaga pewnej drobnej operacji chirurgicznej.

Inspektor Lesny said...

Pani Kora (Olga Jackowska z d. Ostrowska) jest artystka,krzewicielka tolerancji. Pod ochrona obecnych wladz.
Trudno sie mediach doszukac (jednoznacznie, z metryka, itp jej pochodzenia) jednak wszystko wskazuje (przez opisy zajec jej rodziny, jej protoplastow) na ziemian i Zydow. Podobnie Wajda. Zreszta, jest tylu innych, bessprzecznych...
Co do obrzezania, to argument Gospodarza przypomina mi krzyk pewnego szwedzkiego Zyda, ktory gdy wskazalem ze rodzina Bonniers (wydawcy, wlasciciele gazet, mediow w Szwecji) to Zydzi:
-Alez skad! Wiekszosc czlonkow tej rodziny jest ochrzczona!

IL
PS. Z drugiej strony, przydaloby sie w Polsce solidne, podbudowane dokumentami opracowanie, kto jaka ma genealogie.
W Szwecji jest to bardzo proste, bo sa ksiegi koscielne i inne archiwa dotyczace rozwoju ludnosci. I sa to dokumenty oficjalne-byle kto moze zazadac kopii. Jest to latwe, bo w duzej czesci sa to rzeczy zdigitalizowane. I tak, ponoc dzisiejszy premier Szwecji,Fredrik Reinfeldt, ma w rodowodzie Murzyna, wlasciciela i dyrektora objazdowego cyrku...
ymonito11

Bobola said...

@inspektor
Jest kwestia definicji kogo uwazamy za zyda. Czy stosowac kryteria rasowe (semita- no ale semitami sa tez arabowie) czy religijne (wyznawcy moseizmu - ale bywaja takze moseisci "nawroceni" np murzyni w USA) czy wreszcie pochodzeniowe (jak w III Rzeszy- ale wtedy mamy niemal wylacznie mieszancow wielorasowych bowiem glownym celem pogromow bylo krycie zydowek przez "goim").
O tym jednak kto w Polsce jest potomkiem szlachty czy arystokrata proweniencji zagranicznej dowiedziec sie latwo z dostepnych herbarzy (np Niesieckiego). Nie sa to zawsze spisy pelne gdyz podzialu na "stany" nie mamy od czasow II RP ale przy odrobinie uporu mozna sie wszystkiego dowiedziec. Mozna tez niegdys bylo prowadzic dochodzenie z pomoca urzedu stanu cywilnego (czy ewidencji ludnosci) ale ta droga zostala zamknieta w III RP gdzyz komunisci pozmieniali nazwiska dla celow konspiracyjnych.

MississippiHmong said...

Z zainteresowaniem ogladam znaczki, ktorymi ilustruje Pan swoje felietony ..
A ze w polskiej filatelistyce ( i militariach) siedze od lat, chetnie moge Panu jakies zdjecia od czasu do czasu podeslac - zdjecia rzeczy w miare unikalnych
Tym bardziej ze mieszkam za przyslowiowa miedza .. W StLP..
Pozdrawiam -
MississipiHmong

Inspektor Lesny said...

m jednak kto w Polsce jest potomkiem
----------------------
Nie,nie o to mi idzie. Nie o katalog towarzystwa wzajemnej adoracji.
Lecz o kompletny spis,poparty faktami i dokumentami. I nie tylko ziemian, lecz ludnosci calej, chlopow, Zydow, Tatarow. Na wzor szwedzki. Ich interakcji miedzy soba.
Dtoje na stanowisku ze stare przewiny,ale i zaslugi waza mniej. Totez chcialbym sie dowiedziec, co tez czynili w dwudziestoleciu miedzy wojmami, w II Wojne, i po niej. Czym sie trudnili. Co ich zony robily. Z kim pozenili swe dzieci.

Bobola said...

@inspektor
O ile wiem to przynajmniej w Polsce nikt nie zaprzatal sobie glowy inwentaryzacja osob -czlonkow klas nizszych. Koscioly nadal dysponuja i utrzymuja swiadectwa urodzin, zgonow i malrzenstw swoich wiernych ale , o ile wiem, nie ma ogolnopolskiego spisu wyznawcow Naszej Swietej Religii i ich perypetii losowych. W zasadzie wszelkie informacje o danych osobowych ma Urzad Stanu Cywilnego a zapewne takze archiwa MSW (przynajmniej z czasow PRLu). Obie instytucje sa jednak zobliogowane ustawa do zachowania tajemnicy danych osobowych. Ustawa ta wprowadzona w III RP miala za zadanie utrudnienie identyfikacji komunistow , ktorzy zasluzyyli sie nienajlepiej za czasow PRLu. Byc moze sa jakies prace socjologow na temat dziejow nowych i rodzin w roznych etapach Panstwa Polskiego ale ja o tym nic nie wiem. Nawet dzieje mojej wlasnej rodziny znam wyrywkowo bo z fragmentow zaslyszanych od innych czlonkow rodziny. Obecnei starsze generacje juz powymieraly i teraz nawet nie mam sie kogo zapytac. Do konca wojny pewien zbior danych istnial w naszym dworze ale ten zostal spalony przez zonierzy radzieckich pod koniec wojny wraz z cala zawartoscia pamiatkarska schowana tam jako w miejscu bezpiecznym.

Bobola said...

@missisippihmong
Chetnie skorzystam ale trudno mi powiedziec z wyprzedzeniem jakie reprodukcje beda mi potrzebne.

Inspektor Lesny said...


O ile wiem to przynajmniej w Polsce nikt nie zaprzatal sobie glowy inwentaryzacja osob -czlonkow klas nizszych
----------------------------------------

...w odroznieniu do takiej np.Szwecji. Gdzie sobie glowy zaprzatano. W zwiazku z tym wiedziano, co, gdzie, kiedy oraz z kim. W Polsce zas szmaciarze wystroili sie po turecku, tak , ze wiekszosc zrodel w cywilizowanym swiecie, nie ukrywa, ze traktowano ich ze smiechem i pogarda. I zniszczyli konsekwentnie, przez kilkaset lat swoj, i ludu dom.
Dzia zas domorosli adwokaci opowiadaj a bajki, ze na "dobrych ludzi przyszlo nieszczescie". Z ...pistoletem.
To inic dziwnego, ze i jedni i drudzy, nie widza zwiazku miedzy swymi poczynaniami, i konsekwencjami, jakie za to ponosza.

Inspektor Lesny said...

bie instytucje sa jednak zobliogowane ustawa do zachowania tajemnicy danych osobowych. Ustawa ta wprowadzona w III RP miala za zadanie utrudnienie identyfikacji komunistow , kto
---------------
...a i wypada dodac, ze skutecznie utrudnia identyfikacje ziemian, przedwojennych urzednikow, ktorzy weszli w koneksje z importowanymi Zydami-kommunistami.
Nie wypada wypominac motywy kommunistom, pozostawiajac dawna"elite" w cieniu.