Monday, June 8, 2015

Ta karczma Rzym sie nazywa...

    Korzystajac z wizyty w Naszej Umeczonej Ojczyznie zuzylem piec dni na krotki wypad do Wiecznego Miasta. Jest to okres zbyt krotki aby zrelacjonowac cos wiecej niz tylko wrazenia ze spotkania ze stolica swiata cywilizowanego. Co wiec rzuca sie w oczy gdy sie tam pojawilem? W pierwszym rzedzie masa ludnosci - czesciowo tubylczej ale w znacznej mierze naplywowej - turystow i emigrantow. Rzym to prawdziwa wieza Babel. Jest to teren przeludniony ponad pojemnosc terenu. Powoduje to to, ze nawet zwiedzanie zabytkow kultury antycznej a takze z okresu krolestwa i dyktatury Mussoliniego sa utrudnione ze wzgledu na masy turystow. Po prostu nie ma okazji aby pomyslec co oznaczaja i czego sa czescia na ogol nedzne szczatki swiata antycznego jakie sa dostepne do zwiedzania.

    Komercjalizacja tego antycznego smietnika powoduje takze koniecznosc wystawania w kolejkach po bilety a niedostateczne oznaczenia ruin, zapewne wywolane checia wymuszenia na turystach wypozyczenia sprzedu audio badz wynajecia przewodnika, powoduje, ze zwiedzanie zamienia sie w "bieg po zdrowie" wsrod chwastow, wysuszonej ziemi, kurzu i gruzow starych kolumn i niezidentyfikowanych szczatkow materialow budowlanych. Wszystko to w oparach moczu bowiem organizatorzy nie zadbali o dostateczna liczbe ubikacji i najwyrazniej wielu wspartych potrzeba wyproznia sie w plenerze. Fatalny jest tez stan chodnikow i jezdni pokrytych w wiekszosci kostka bazaltowa. Taka kostka byla tez popularna w Warszawie za czasow mojej mlodosci (np cala ulica Zwirki i Wigury byla taka kostka pokryta) ale rezim mial dosyc rozsadku by owe pozostalosci pokryc asfaltem. Kostka ta bowiem byla sliska, zwlaszcza po deszczu i mogla byc zerwana na budowe barykad w czasie kolejnej fazy rozczarowania, ktorych to nie brakowalo za czasow Polski Ludowej. Chodniki rzymskie sa tez zawezone przez niezliczone kioski z pamiatkami z wycieczki obslugiwanymi najczesciej przez kolorowych i natretnych emigrantow.

   Wlosi sa najwyrazniej w stanie glebokiego kryzysu ekonomicznego. Jak powiadomili mnie tubylcy 20% doroslych i 50%  mlodzierzy jest bezrobotnych. Bez znajomosci podobno nie jest mozliwe dostanie rozsadnie platnej i stalej pracy. Sytuacje pogarsza takze nieustajaca nielegalna imigracja kolorowych z Azji Mniejszej i Afryki. Emigranci nie sa Wlochom ani Europie potrzebni  bowiem ekonomia nie jest w stanie wchlonac nawet rodzimej ludnosci a co dopiero nie mowiacych po wlosku murzynow itp. Wlochy naprawde potrzebuja polityka kalibru Mussoliniego, ktory by nie wahal przed podjeciem zdecydowanych krokow dla opanowania sytuacji, ktora w przyszlosci moze sie tylko pogorszyc. Jak powstrzymac owa fale barbarzyncow jaka zalewa Rzym obecnie od strony Azji i Afryki? Ja osobiscie radzilbym zatapianie lodzi z emigrantami w momencie gdy przekrocza granice morska . Sa to w koncu osoby nie posiadajace waznej wizy wjazdowej a wiec naruszajace prawo. Pare takich akcji i wiesc sie rozniesie, ze nie uda sie ta droga zaczepic w Europie. Jest to posuniecie drastyczne ale konieczne. Inaczej czarna fala barbarzyncow rozleje sie po Europie. Uczmy sie z historii starozytnego Rzymu, ktory takze padl pod naciskiem zalewu nielegalnej imigracji.

   System komunikacji publicznej dziala sprawnie. Mamy tam tramwaje, autobusy oraz metro, z ktorego korzystalem najczesciej. Mussoliniemu zawdziecza stolica to, ze owo metro powstalo (w fazie poczatkowej) oraz ze uklad ulic , wlaczajac dojazd do Watykanu sie uproscil. Duce bowiem nie mial zahamowan wtedy gdy trzeba bylo oczyscic teren ze starych budynkow i zabytkow w celu budowy tras transportu miejskiego (i tras defilad czarnych koszul). Niestety obecnie Narod nie odplaca mu nalezna czcia i Wielki Czlowiek Wspolczesnych Wloch nie ma w Rzymie nawet pomnika.  Trudno nie zauwazyc, ze wszystkie wspaniale budowy Rzymu sa produktem czasow krolestwa i faszyzmu. Rzym byl i jest nadal miastem Cezarow czy to antycznych czy wspolczesnych. Wszystko co zawdzieczamy demokracji to degradacja i dojadanie resztek po "lepszych czasow".




No comments: