Tuesday, March 29, 2016

Wielka Nadzieja Bialych

    Tegoroczny wyscig o nominacja na kandydata na stanowisko prezydenta USA dla kazdej z dwoch wiodacych partii politycznych , czyli GOP i DFL , wchodzi w faze decydujaca. Dla partii republikanskiej dominujacym kandydatem jest Donald Trump. Widaca oferta partii demokratycznej jest Hilary Clinton.  Nie ma, moim zdaniem, wielkiej szansy na to aby te kandydatury ulegly zmianie . To zas oznacza, ze stanowisko prezydenta bedzie walczyl populista - multibilioner (wart 10 x 10^9 USD, o czym nas nieustannie zapewnia) z politycznie postepowa milionerka , byla sekretarz stanu i bylym flotus-em rezimu demokratow.

Pani Clinton jest w pewnym sensie zgrana karta politycznej rozgrywki. W  tradycyjnym stylu demokratow jest ona welfare-mama, ktora jest gotowa kontynuowac polityke Obamy polegajaca na zasadzie : pozyczaj i rozdawaj. Wedlug niej wszystko jest w najlepszym porzadku z Ameryka i to co trzeba to tylko nieco wiecej rozdawnictwa dobr i swiadczen. Jak wiemy: "Optymisci uwazaja, ze zyjemy na najlepszym swiecie z mozliwych a pesymisci obawiaja sie,  ze to moze byc prawda." Pani Clinton oczywiscie jest optymistka bo lata prezydentury meza oraz kadencje Obamy sluzyly doskonale interesom malo znanych i raczej ubogich prowincjonalnych politykow jakimi byli Clintonowie.
Z Trumpem sprawa jest inna. Jest on zdolnym inwestorem nieruchomosci a takze "osobowoscia" swiata telewizji. Powazny majatek jaki zgromadzil pozwala mu na prowadzenie calkowiecie samodzielnej kampanii prezydenckiej bez koniecznosci ogladania sie na "cienka skore" sponsorow republikanskich. To zas pozwala mu mowic co mysli na temat pozycji USA, imigracji , roli kobiet czy gospodarki kraju. Jest to wielki komfort dla niego i powiew ozywczego powietrza dla potencjalnych wyborcow. Nie mniej, taka strategia wyborcza moze przyciagnac (i przyciaga) elektorat myslacy podobnie ale jednoczesnie, dzieki wyraznemu stawianiu postulatow, antagonizuje ona tez ta czesc elektoratu, ktorej odpowiada obecny stan rzeczy. Jak dotad wytrawni i zawodowi politycy unikali zajmowania jednoznacznych stanowisk aby uniknac polaryzacji narodu. Trump tego nie robi i dzieki temu ma oddanych zwolennikow ale tez i goracych wrogow nie tylko wsrod demokratow ale i wsrod republikanow. Mamy w nim kandydata w stylu Ojca czy Wodza Narodu  pod wieloma wzgledami podobnego do pewnego Wielkiego Niemca z poczatkow ubieglego wieku.

   Jest on i w tym do Niego podobny, ze swoje zarzuty wobec obecnego systemu a takze recepty na jego poprawe zamiescil juz w paru ksiazkach. Ja mam przed soba 200 stronowa publikacje pod tytulem "Pora dla Odwaznych" (czyli "Time to get Tough" Regnery , Washington 2015), ktora jest dla Trumpa tym czym bylo "Mein Kampf" dla Hitlera. Czytalem to dzielo z przyjemnoscia bo wiekszosc bolaczek obecnego amerykanskiego kapitalizmu omawialem juz poprzednio, nie znajac obserwacji Trumpa. Zainteresowanych odsylam do : http://bobolowisko.blogspot.com/2010/03/uniwersalna-proteza-powszechnego.html'
http://bobolowisko.blogspot.com/2010/02/uniwersalna-proteza-zlotego-standardu.html
http://bobolowisko.blogspot.com/2011/03/aktualny-status-kryzysu-w-usa.html 

   Jakie sa zatem glowne punkty sanacji amerykanskiej wersji Wolnego Swiata?  Pierwszym i najwazniejszym punktem programu Trumpa jest przywrocenie produkcji w USA towarow powszechnego spozycia. Uwaza on , moim zdaniem slusznie, ze takie posuniecie nie tylko ukroci transfer nowych amerykanskich technologii do krajow trzeciego swiata ale takze spowoduje powstanie nowych i dobrze platnych stanowisk pracy. Zastrzyk gotowki do rak najbardziej potrzebujacych spowoduje ozywienie gospodarcze oraz  wzrost wplywow podatkowych. To zas moze poratowac budzet panstwowy dodatkowo obciazony nieprzemyslanymi swiadczeniami medycznymi Obamy  (i Clintonowej) , ktore potroily koszty ubezpieczenia medycznego. Po drugie Trump zwraca uwage na niekorzystny wplyw masowej legalnej czy nielegalnej imigracji ludow kolorowych  do USA na komfort zycia, jakosc edukacji,  wysokosc wynagrodzenia oraz kosztow opieki medycznej i socjalnej. Sa to wszystko obserwacje sluszne .  Stany Zjednoczone sa obecnie przeludnione ponad dwa razy (patrz http://www.footprintnetwork.org/en/index.php/GFN/page/trends/united_states_of_america/ ) i potrzebuja imigracyjnego wzrostu ludnosci tak jak pies piatej nogi. Ostatnie zas lata uczulily nas takze na to, ze kolorowi imigranci stanowia takze bezposrednie zagrozenie dla bezpieczenstwa obywateli USA. Utrudnienie infiltracji kolorowej populacji czy to pochodzenia latynoskiego  czy azjatyckiego lub afrykanskiego jest wiec racjonalna droga dla polepszenia jakosci zycia w USA (i zreszta i w innych krajach "zachodu")  a takze zmniejszenia kosztow ich adaptacji (ktora zreszta nigdy nie jest calkowita). Po trzecie Trump uwaza, moim zdaniem slusznie, ze nowe zielone technologie popierane przez rezim Obamy sa ekonomicznym nonsensem i moga funkcjonowac wylacznie dzieki subsydiom rzadowym. Jego rada to popieranie rodzimej energetyki naftowo-gazowo-weglowej w celu zabezpieczenia wlasnych potrzeb i wywarcia nacisku na kraje OPEC dla obnizenia cen.
Wreszcie Trump postuluje zwiekszenie wydatkow na zbrojenia oraz powiekszenie Sil Zbrojnych do poziomu z czasow Zimnej Wojny. Obecne bowiem redukcje spowodowaly oslabienie militarnego prestizu USA na swiecie i rozbestwienie Rosjan i Azjatow, ktorym nalezy zalozyc wedzidlo. Panstwa Europy oraz Korea Pld czy Japonia powinny takze wnosic wiekszy wklad finansowy do obrony Wolnego Swiata  przed rosyjskim i zoltym niebezpieczenstwem.

   Niefortunnym skutkiem politycznej otwartosci Trumpa jest to, ze automatycznie narazil sie wszystkim tym, ktorzy chca utrzymac naplyw ludow kolorowych do USA . Moga to byc wzgledy rodzinne, gospodarcze
czy ideologiczne  ale nawet wsrod bialej populacji USA sa pod tym wzgledem rozne zdania . W mojej opinii bezsensowne ale trudne do zwalczenia. Obecnie kolorowa populacja stanowi okolo 45% ogolu elektoratu co oznacza, ze calkowicie sluszny punkt programu bedzie go kosztowal poparcie tego odlamu ludnosci.
Przedsiebiorcy chcacy korzystac z taniej sily roboczej i importowac towary z Azji czy Afryki bez cla takze nie sa zachwyceni tym, ze przyszly prezydent zamierza odciac ich od zyskow jakie ciagna obecnie ( i ktore powoduja dramatyczne rozwarstwienie majatkowe w USA). Wreszcie okolo 40% ludnosci, ktora zyje z zasilkow socjalnych juz od paru pokolen (glownie murzyni ale nie tylko) nie zyczy sobie dokladniejszej kontroli tych wydatkow mimo ze USA nie stac juz obecnie na tak daleko posunieta filantropie panstwowa.
Swego czasu Ronald Reagan usilowal cos zrobic w tym kierunku tepiac "welfare queens" i odbierajac mleko dzieciom w szkole ale sytuacji nie rozwiazal.  A obecnie sytuacja jest znacznie powazniejsza. Wreszcie Trump dzieki swojemu reklamiarstwu i ostentacyjnej zamoznosci a takze dzieki temu, ze daje on czesto wyraz swojej nie najwyzszej opinii o kobietach  (nawet jesli jest ona uzasdniona) zrazil sobie licznych przedstwicieli plci pieknej. To zas takze zmniejsza jego potencjalny elektorat.

   Ja osobiscie namawiam wszystkich do poparcia jego kandydatury gdyz jest to czlowiek, ktory jak mi sie wydaje. jest w stanie przeprowadzic to co sobie zamierzyl a i jego program jest moim zdaniem sluszny i moze uratowac Ameryke.

   

56 comments:

Inspektor Lesny said...

twa Europy oraz Korea Pld czy Japonia powinny takze wnosic wiekszy wklad finansowy do obrony Wolnego Swiata przed rosyjskim i zoltym niebezpieczenstwem.
------------------------------------------------------------------------
Czy dobrze zrozumialem? Japonia i Korea maja bronic Swiat przed swa wlasna populacja,
"zoltym niebezpieczenstwem"?
CZy tez maja zerwac stosunki z Chinami, ktore zaczynaja byc dla nich wazniejszym partnerem gospodarczym, niz USA? I, blizszym kulturowo.
Eu, zas, o ile wiem, jest projektem kryptokonkurencyjnym do Stanow. I to nie bez przyczyny. Jakze wiec mozna wymagac, by inne kraje robily cos wbrew swym interesom, dla przyjemnosci, np. w tym przypadku USA?
IL.

Inspektor Lesny said...

zdaniem sluszny i moze uratowac Ameryke.
---------------------------------------------
Tak , jak juz wczesniej pisalem, w zyciu kazdego czlowieka przychodzi chwila, gdy musi sie zastanowic, czy moze miec dwa obywatelstwa. " do pewnego Wielkiego Niemca z poczatkow u" Ten Niemiec, ktorego Gospodarz tak radosnie wspomina, mial zdecydowane, kategoryczne,zdanie na ten temat.
IL.

Bobola said...

@IL
Trump uwaza, slusznie moim zdaniem, ze kraje zainteresowane przeciwstawieniu sie agresji komunistycznych Chin i Korei w Azji powinny wniesc wiekszy wklad finansowy i militarny w to przedsiewziecie. USA w tej chwili jest jedyna realna sila, ktora powsciaga "pokojowa" agresje ChRL na morzu chinskim i Pacyfiku. To nie moze trwac wiecznie bo USA na to nie stac finansowo a kraje korzystajace z amerykanskiej opieki zachowuja sie czesto bezczelnie.

Podobnie jest z problemem europejskim. Tu Trump uwaza, ze NATO powinno zostac zlikwidowane albo przynajmniej powinna z niego wyjsc USA. Jesli kraje europejskie boja sie Rosji to powinny same zadbac o swoje bezpieczenstwo.

Bobola said...

@IL
Nie rozumiem dygresji o obywatelstwie. Hitler sam mial chyba dwa -austriackie i niemieckie. Jesli chodzi o mnie to pisze prawde obiektywna , tak jak ja widze i przynaleznosc rasowa, narodowa czy panstwowa na to nie wplywa.

Człowiek Śniegu said...

Hmmmm...

Tak jak mniej interesuje mnie średnie IQ standardowego WASP, tak uważam, że wynoszenie na piedestał pacjenta, który planuje/odgraża się, że jednym z pierwszych kroków nowej administracji będzie wyrwanie się USA z NATO, likwidację baz amerykańskich w naszej części Świata, wliczając Azję, w naszej sytuacja geopolitycznej jest mocno niezręczne.
Pomysł delegalizacji islamu w sytuacji, gdy to właśnie Waszyngton mocno starał się część Afryki i Azji zdestabilizować doprowadzając do dzisiejszej sytuacji także stanowi potężne zagrożenie dla Europy.
A pomysł na wzajemne gierki z Moskwą i adorację Putlera już całkiem jest wbrew polskiej racji stanu.

Inspektor Lesny said...

Nie rozumiem dygresji o obywatelstwie. Hitler sam m
----------------------------
W konkretnym przypadku bierze Gosp. strone Ameryki. Zamiary Pana Trumpa, jakie by nie byly dla USA, dla Polski prognozuja zle.
Hiter uwazal, ze lojalnosc wzgedem narodu musi byc niepodzielna. Austria i Niemcy byly dla niego jednoscia. Nikomu by zas nie przyszlo do glowy stawiac znak rownania miedzy interesami polskimi i amerykanskimi. Stad dygresja.
----------------------
kraje zainteresowane przeciwstawieniu sie agresji
--------------------------------------------------
Te kraje sa obszarem wplywu USA. Nie mozna miec wplywow za darmo. Jesli ten region ma miec sile do wlasnej obrony, to ,przynajmniej Japonia musi miec bron jadrowa. Ta mozliwosc Japonia ma-broni tej zas nie ma z powodow wylacznie politycznych. Gdy ja zas bedzie miala, to zacznie prowadzic polityke wlasnych interesow. Pan Bog bowiem umiescil w takim miejscu, ze aby sie rozwijac, musza posiasc nowe tereny. Ich terytorium osiagnelo juz dawno granice swych mozliwosci. M.inn. absolutny brak zasobow mineralnych, zadnych paliw.
--------------------------------------
pisze prawde obiektywna , tak jak ja widze i przynaleznosc rasowa, narodowa czy panstwowa
-----------------------
Odnosze wrazenie , ze w tym wypadku Gosp. przedstawia amerykanski punkt widzenia, w odmianie Pana Trumpa, jako obiektywny.
ILO.


Bobola said...

@ Yeti
Uwazam Trumpa za ciekawego kandydata na prezydenta wlasnie dlatego, ze kladzie on interesy USA przed wszystkimi innymi. Tak powinien dzialac Ojciec Narodu. Trump zreszta uwaza, ze ochrona innych panstw, zaprzyjaznionych z USA powinna kosztowac te kraje stosownie do kosztow jakie ponosza Stany a nawet przynosic USA pewne zyski. Jest to podejscie rozsadne gdyz Sily Zbrojne USA dzialaja w rodzaju kondotierow obslugujacych obce panstwa. To czy to sie podoba Polsce ( o ktorej interesach wyraza sie on pozytywnie przeciwstawiajac swoje stanowisko obecnej administracji)czy UE jest kwestia drugorzedna. Polska musi nauczyc sie stac na wlasnych nogach militarnie korzystajac byc moze z dobrych stosunkow z USA. Ani Amerykanie ani Niemcy nie beda bronic naszych granic a Niemcy moga byc nawet dla tych granic zagrozeniem.
Nie ma tez mowy o delegalizacji islamu - USA jest krajem wolnosci religijnej- ale nie jest nieroztropnie ograniczenie liczby wjazdow mahometan bo okazuja sie nielojalnymi obywatelami czy goscmi .

Bobola said...

@IL
Trump uwaza, ze kraje zaprzyjaznione z USA predzej czy pozniej osiagna poziom zbrojenia jadrowego i ze zadne umowy temu nie zapobiegna. Japonia istotnie nie ma zasobow wystarczajacych do utrzymania populacji i gospodarki na poziomie nowoczesnym. Jak rozwiaze ten problem - trudno mi powiedziec. Raz juz Japsy probowaly inwazji na obcych terytoriach i moze to powtorza jesli zdobeda atomowa bron odstraszania. Chwilowo Trump ma jednak inne problemy niz kwestia katastrofy ludnosciowej na Dalekim Wschodzie.

Człowiek Śniegu said...

I kilka "problemów"

1/ "ze kladzie on interesy USA przed wszystkimi innymi"
Co jest może i dobre dla USA, ale wcale do RP. A odnoszę wrażenie, że dla nas winne być ważniejsze nasze interesy niż sojusznika, który i tak per noga nas traktuje

2/ Zamknięcie się USA we własnym "getcie" oznacza oddanie panowania w sporej część Świata Moskwie i Pekinowi. I tak, jak dopuszczam stopniową hegemonię Pekinu, tak nijak mi po drodze z Moskwą. Zwłaszcza, że w teorii system bankowy jest niestety na Waszyngtonie oparty, a chyba tylko to może być straszakiem dla Putler & S-ka

3/ "Sily Zbrojne USA dzialaja w rodzaju kondotierow"
I w konsekwencji prawie że nie ma kontynentu, na którym jakiejś wojenki nie zaczęli. Którą ktoś mimo wszystko musi teraz prowadzić. Mimo swoich obciążeń są jednocześnie jakimś tam gwarantem równowagi sił.

4/

Hetman Koronny said...

Polska musi nauczyc sie stac na wlasnych nogach militarnie
-------------------------------------------------------------------------------------------

To nie jest wykonalne z obecną klasą rządzącą w Polsce. Dąży ona raczej do realizacji opcji "bratniej pomocy" US Army, wojsk NATO i UE niż myśli o budowie własnych, polskich, sił zbrojnych czego dowodem jest rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o zasadach pobytu wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej według którego obce wojska mogą nabywać uprawnienia polskich sił zbrojnych - link do projektu z dnia 4 marca: www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/druk.xsp?nr=295
Również mozolnie i bez specjalnego zapału podchodzi się do sprawy budowy własnych wojsk Obrony Terytorialnej.

Człowiek Śniegu said...

Hetman- może nie miejsce i czas, ale możesz mi podać choćby trzy SENSOWNE i MERYTORYCZNE powody istnienia OT w czasie konfliktu zbrojnego na terenie RP?
Nie w przypadku klęski żywiołowej, ale w czasie prawdziwej na serio prowadzonej wojny...

Hetman Koronny said...


Człowiek Śniegu - OT w czasie wojny ma służyć pomocą wojsku, ma zabezpieczać infrastrukturę państwa a na terenie zajętym przez wroga powinna prowadzić działania sabotażowo-dywersyjne. W czasie pokoju powinna być przygotowana nie tylko do zwalczania klęsk żywiołowych ale także aktualnych zagrożeń związanych z zalewem muzułmańskim. Powinna być wsparciem dla Straży Granicznej w ochronie naszych granic. SG nie jest w stanie w chwili obecnej zapewnić takiego bezpieczeństwa wobec takiej skali nielegalnego przekraczania granicy jak to się dzieje w innych państwach Europy.

Inspektor Lesny said...

erytoriach i moze to powtorza jesli zdobeda atomowa
----------------------------------------------------
Nalezy pamietac, ze (do czasow II Wojny Swiatowej) pragmatyka w Japoni nie funkcjonowala. Ok. 40% decydentow japonskich nie chcialo poddac Japonii, mimo przegranej wojny. Uwazali, ze malezy walczyc do konca, (a wiec usmiercic narod) w celu zachowania honoru, twarzy. Nie byly to czcze slowa, bo w wielu bitwach z kilkudziesieciu tysecy zolnierzy japonskich zastawalo przy zyciu kilkudziesieciu.
A wiec, bron atomowa w rekach kraju kwitnacej wisni znaczy co innego niz w rekach Rosjan, USA, czy Francji. Nie jest elementem argumentu w negocjacji, lecz narzedziem wymuszania bezwarunkowej kapitulaci oponentow. Do tego ani USA, ani Rosja,Ani Chiny dopuscic nie moga. To USA przejelo kontrole nad Japonia, i na nich spoczywa glowny obowiazek pilnowania tej puszki Pandory.
IL.

Człowiek Śniegu said...

Hetman...

1/ "służyć pomocą wojsku, ma zabezpieczać infrastrukturę państwa"

Zaczekaj... a nie wystarczy już żenady, że jednostki wojskowe są pilnowane przez zewnętrzne firmy? Ty oczekujesz, że pospolite ruszenie, ludzi którzy mają rodziny, pracę, itd będą, może jeszcze nieodpłatnie, pilnować tego bałaganu?

2/ "wroga powinna prowadzić działania sabotażowo-dywersyjne"

Tobie się roi, że w przypadku konfliktu zbrojnego przy możliwościach XXI wieku, będziemy mieć partyzantkę? Upssss... gdzie? z kim? dlaczego?

3/ "aktualnych zagrożeń związanych z zalewem muzułmańskim"

Nie obrażając Strzelca i podobnych, my już mam takich kowboi, którym się roi Dziki Zachód... Z tego co kojarzę, to sprawa ich czeka za atak na Bogu ducha winnego człowieka.

4/ " Powinna być wsparciem dla Straży Granicznej"

W momencie, gdy OT dostanie uprawnienia SG należy w te pędy uciekać z RP. Kilkadziesiąt tysięcy przypadkowych mimo wszystko osób dostanie dostęp do, np, KSIP.

Bobola said...

@Czlowiek Sniegu

Istotnie USA i Niemcy (czy UE) lekcewaza Nasza Umeczona Ojczyzne. Na powazanie nalezy bowiem zasluzyc. Zebrak, ktoru stale prosi o dotacje i liczy na to, ze ktos inny bedzie go bronil na zaden szacunek nie zasluguje.
Polska ma dwoch glownych wrogow (a teraz moze trzech jesli wlaczyc Ukraine), ktorzy maja pretensje do naszgo habitatu. Sa to: Rosja, ktora zabrala nam 70 % terytorium I RP, Niemcy i Ukraina-Bialorus.. Predzej czy pozniej ktorys z nich sprobuje zmodyfikowac granice na swoja korzysc badz podbic Polske gospodarczo. Czy obronia nas od tego jakies sojusze? Na przyklad NATO, USA czy ponowne zaprzyjaznienie z Rosja?
Kiedy to w historii byl przypadek gdy slaba militarnie Polska zostala ocalona dzieki sojuszom?

Bobola said...

@Hetman

Polacy maja takich przywodcow jakich sobie wybieraja. Jest oczywiste, ze obecny stan nie zabezpiecza ani terytorium ani interesow Polski. Za glupote sie placi!

Polska nie jest jednak skazana na zaglade o ile znajdzie Wodza, ktory bedzie w stanie zmobilizowac narod. Wszystko co potrzeba to wznowienie zasadniczej sluzby wojskowej. Utrzymywanie dobrze uzbrojonej i co najmniej pol milionowej armii oraz oparcie pieniadza na zlocie w sensie o jakim kiedys pisalem. To wystarczy aby nastapil przyplyw kapitalu a wzrost znaczenia jest proporcjonalny do ilosci zniszczen jaka moze zrobic polska armia naszym sasiadom. Nie oznacza to, ze mozemy podbic Rosje czy Niemcy -chociaz Rosja jest moim zdaniem papierowym tygrysem- ale to wystarczy by sie z Polska liczono i by byla wartosciowym sojusznikiem.

Bobola said...

@Hetman

A tak mozna wprowadzic pieniadz oparty na zlocie bez koniecznosci zakupu duzych ilosci metalu http://bobolowisko.blogspot.com/2010/02/uniwersalna-proteza-zlotego-standardu.html

Człowiek Śniegu said...

B. March 31, 2016 at 9:00 AM

1/ "Rosja, ktora zabrala nam 70 % terytorium I RP, Niemcy i Ukraina-Bialorus.."

Jeśli już tak liczymy, to proszę pamiętać o Litwie, Czechach i Słowacji... Choć Ci ostatni najmniej mają do nas żalu i pretensji.

2/ "badz podbic Polske gospodarczo"

Jakby na to nie spojrzeć, wg niekoniecznie spiskowych teorii i Niemcy, i Rosja już dawno to robią. W różnej formie, w różnych dziedzinach, ale dają, niestety, radę. O ekspansję Ukrainy czy Białorusi bym się nie martwił.

3/ " wznowienie zasadniczej sluzby wojskowej. Utrzymywanie dobrze uzbrojonej i co najmniej pol milionowej"

Co, wg mnie na szczęście, jest pełną fikcją, więc nie musimy się nad tym zastanawiać. Ani potencjału ludzkiego ani ekonomicznego na to nie mamy i mieć przez dłuższy czas raczej nie będziemy.

4/ "przyplyw kapitalu a wzrost znaczenia jest proporcjonalny do ilosci zniszczen jaka moze zrobic polska armia naszym sasiadom"

Z ciekawości- a czym my tym naszym sąsiadom mamy krzywdę zrobić? Krzyżykami i różańcami?

Zdecydowanie lepszym, pod każdym względem, rozwiązaniem jest gospodarcza ucieczka do przodu, przy użyciu w dodatku nienaszych pieniędzy, gdzie dawca kapitału stanie na głowie, aby zainwestowanym pieniądzom krzywda się nie stała.

Tyle, że w kraju żyjącym ośmiorniczkami, parówkami, brzozami, oponami, itp daleko w rozwoju mentalnym do choćby Skandynawii czy krajom protestanckim.

piotrdemarco said...

@Bobola

Pomijajac juz zupelnie fakt kontrowersyjnosci niektorych wypowiedzi Trumpa GLOWNYM problem z jego pogladami jest taki ze NIE wiadomo co on tak naprawde sadzi bo czesto zmienia zdanie i wypowiada zupelnie przeciwne opinie na ten sam temat-to nie jest powazne a moze wrecz byc NIEBEZPIECZNE.

@Czlowiek Sniegu

Nie obraz sie ale nie masz pojecia o tym do czego sluzy OT.Sluzy ona do wielu rzeczy:dzialan oslonowych na drugorzednych kierunkach,zwalczania dywresji i pilnowaniu porzadku na tylach,wsparciu oslony granic,wsparcia w kleskach zywiolowych,wsparcia w tlumieniu zamieszek a takze utrzymywaniu pewnego poziomu uzbrojenia spoleczenstwa co zapobiega zbyt totalitarmym zapedem wladzy.
Popatrz na strategie i taktyke stosowana przez "muzulmanskich uchodzcow"(a raczej ich protektorow)ktora polega na masowym zalewie "cywili" ktorzy nastepnie "rozrabiaja" i "wymuszaja"(a czasem cos wysadza)-mozna powiedziec ze wobec takiego zagrozenia konwencjonalna ciezkozbrojna armia jest niemla bezradna(no chyba ze chcesz ogladac swiatowe serwisy pokazujce nasza armie strzelajajaca do kobiet i dzieci-co byloby katastrofa moralna,politycza,ekonomiczna i kazda inna)-tu idealna bedzie wlasnie OT wspoldziajaca z policja i wyposazoana takze w bron niezabiajaca(zas armia konwencjonala tylko na typowe dzialania terrorystyczne).Sama armia zawodowa jest o wiele za slaba aby zrobic COKOLWIEK(oprocz wziecia spoleczenstwa za twarz-i takie sie zdaje jest jej planowane zadanie).

Piotr34

Człowiek Śniegu said...

Piotr34

March 31, 2016 at 10:11

1/ Ale ja się nie obrażam... choćby dlatego, że z definicji gruboskórny jestem :-)


- dzialan oslonowych na drugorzednych kierunkach,
Z ciekawości- a czym OT ma osłaniać?

- zwalczania dywresji i pilnowaniu porzadku na tylach
Pilnowanie porządku- proszę bardzo.
Z tym zwalczaniem dywersji to bym się nie rozpędzał.

- wsparciu oslony granic

- wsparcia w kleskach zywiolowych
Coś, co i rozumiem, i popieram.

- wsparcia w tlumieniu zamieszek
Się bym bał...

- utrzymywaniu pewnego poziomu uzbrojenia spoleczenstwa co zapobiega zbyt totalitarmym zapedem wladzy.
Akurat jestem, z kilku powodów, przeciwnikiem łatwiejszego dostępu do broni.

piotrdemarco said...

@Czlowiek sniegu

Oslaniac maja bronia ktora dostana a zamieszki-coz,jak je zaczna kolorowi imigranci robic to zmienisz zdanie.

Piotr34

Człowiek Śniegu said...

Piotr34

March 31, 2016 at 10:48 AM

Co to znaczy kolorowi imigranci?
Dasz sobie rękę obciąć, że ewentualne zastosowanie OT będzie tylko ich dotyczyło?
Serio pytam- akurat należę do pokolenia, które pałki szturmowe ZOMO na własnych plecach odczuło, ale uważam że bardziej nam taki twór potrzebny niż zadęte i patetyczne OT.


Osłaniać mają bronią, którą dostaną- wariant Wrzesień czy model szwajcarski?

Bobola said...

@piotr34
O ile moge stwierdzic na podstawie ksiazek, ktore Trump opublikowal wcale nie w latach ostatnich to wykazuje on wieksza stalos pogladow niz inni politycy. Jego platforma jest zreszta dostepna na web-ie. Uwazam ja za rozsadna a w jakim stopniu bedzie on ja w stanie zrealizowac to nie zalezy tylko od niego. Wazne jest, ze widzi istotne problemy USA i ma wole aby je rozwiazac.

Bobola said...

@Yeti
Zasadnicza sluzbe wojskowa mial PRL przez caly czas istnienia a trudno powiedziec aby kraj byl wtedy zamozniejszy. Wszystko zalezy od priorytetow. Mozemy w ciagu 5 lat postawic pol milionowa armie czynna i miec przeszkolone rezerwy oraz zapas broni i amunicji na dwa lata wojny. Na froncie zachodnim nalezy ustanowic system umocnionych rejonow obronnych w celu utrzymania naszej okupacji na terytoriach zabranych Krolestwu Prus po II WS. Front wschodni potrzebuje stanowisk wyjsciowych do natarcia na Ukraine i Bialorus. To wszystko jest do zrobienia i gdy taki stan gotowosci bojowej osiagniemy bedziemy znaczacym panstwem Europy. Nalezy wiecej srodkow przeznaczyc na zbrojenia a mniej na konsumpcje. To wszystko.

Człowiek Śniegu said...

B. March 31, 2016 at 1:16 PM

"pol milionowa armie czynna"

Z kim na składzie?
Gdzie umieszczoną?
Za jakie niewyobrażalne pieniądze?


"zapas broni i amunicji na dwa lata wojny"

Dwa lata?
W ciągu kilku-kilkunastu tygodni będzie "pozamiatane"... Nie dajmy się zwariować...


"Na froncie zachodnim nalezy ustanowic system umocnionych rejonow obronnych w celu utrzymania naszej okupacji na terytoriach zabranych Krolestwu Prus po II WS"

Zachodnim?

"Front wschodni potrzebuje stanowisk wyjsciowych do natarcia na Ukraine i Bialorus"

To ja jednak sobie podaruję dyskusję...


Bobola said...

@Yeti
Jak napisalem wyzej PRL miala sluzbe zasadnicza i zawodowa oraz w jakis sposob znalazla dla niej koszary i pola manewrowe. Fundusze na to sie znajda jesli tylko nie zabraknie woli walki.
Co do szybkosci prowadzenia wojny to spojrzmy na aktualne przyklady. Wojna w Syrii trwa od 5 lat, Wojna w Iraku od 2o. Wojna w Afganistanie jeszcze dluzej.
Rosjanie jakos nie potrafia zakonczyc konfliktu na Ukrainie.
Spojrzmy na przyklad z historii. Hitler doszedl do wladzy w 1933 r. zastajac armie zrujnowana i kraj w nedzy. Piec lat pozniej dysponowal wojskiem, ktore walczylo na kilku kontynentach i zostalo pokonane po 5 latach ciezkiej wojny w tym "wojny blyskawicznej".

To co mnie najbardziej martwi jesli chodzi o rodakow to ich tchorzostwo i brak woli zwyciestwa. Na to jednak nic poradzic nie moge . Jest to efekt wychowania w etosie niewolniczym.

Człowiek Śniegu said...

"Wojna w Syrii trwa od 5 lat, Wojna w Iraku od 2o. Wojna w Afganistanie jeszcze dluzej. "

Z ciekawości- za czym to ma być argument?

Na początek proponuję porównać geografię wymienionych krajów pod kątem ich położenia/sąsiedztwa, a później "krajobrazu".
Na naszych mazowieckich piaskach, to można babki w wiaderku stawiać a nie wojnę czy to "zwykłą" czy partyzancką prowadzić.

"Rosjanie jakos nie potrafia zakonczyc konfliktu na Ukrainie"

No jak? Przecież ich tam oficjalnie nie ma, więc jak mają zakończyć?
Dwa- a kto powiedział, że KOMUKOLWIEK poza biednymi mieszkańcami rejonów przyfrontowych i Krymu zależy na zakończeniu konfliktu?


"To co mnie najbardziej martwi jesli chodzi o rodakow to ich tchorzostwo i brak woli zwyciestwa."

To ja proponuję, żeby zamiast nieustannie skandować Bóg-Honor-Ojczyzna zabrać się za pracę... A nie nieustannie patetyczne slogany wygłaszać.
Może więcej etosu protestantów a mniej powstań i ekshumowanych bohaterów i "bohaterów".


Bobola said...

@Yeti
Kazdy teatr walki ma swoje plusy i minusy. Trudno jest walczyc na pustyni bo ten kto kontroluje dostep do wody wygrywa, gory maja swoja specyfike takze ale i tam walczono i wygrywano (np Jugoslawia, kraje kaukaskie, Wlochy itp). To co jest potrzebne to wola walki i poswiecenie. Polakom tego zabraklo na poczatku II WS i dlatego przegrali kampanie 1939 roku . Mielismy wtedy z grubsza armie 1 500 000 w stosunku do niemieckiej 1 800 000 co powinno wystarczyc dla wojny obronnej nawet przy niemieckiej przewadze lotniczej. Na przeszkodzie stanelo wrodzone tchorzostwo polskiego chlopstwa, ktore moglo stawiac opor tylko pod warunkiem, ze nie bylo opcji ucieczki. Ten sam "duch bojowy" widze i obecnie dlatego oczywiscie niczego nie mozna zrobic.

A swoja droga czyzby Czlowiek Sniegu i Inspektor Lesny byli ta sama osoba? Jakos podobny styl wypowiedzi widze tutaj.

Hetman Koronny said...

To co jest potrzebne to wola walki i poswiecenie. Polakom tego zabraklo na poczatku II WS i dlatego przegrali kampanie 1939 roku
----------------------------------------------------------------------------------------------

Może jednak nie zabrakło wszystkim Polakom woli walki a Wodza, jak powiedział Piłsudski: "Wy w wojnę beze mnie nie leźcie, wy ją beze mnie przegracie".

Inspektor Lesny said...

to wola walki i poswiecenie.
-----------------------------
Roznie mozna wole walki i poswiecenie osiagnac. Gospodarz we wczesniejszych wpisach stwierdzil, ze w miejscach gdzie polscy zolnierze nie mieli sie gdzie cofac, to walczyli lepiej. Ex. Modlin, Westerplatte. I tu, mozna podejrzewac, ze G. preferuje sowiecki sposob prowadzena walk. Za zolnierzami biegnie politruk z nagantem, i strzela do kazdego, kto nie biegnie wystarczajaco entuzjastycznie. Nie mowiac juz o tych, ktorzy sie cofaja. Jest to ultimatny sposob stworzenia Westerplatte i Poczty Gdanskiej z calego teatru wojennego. Z tym, ze jest to barbarzynstwo.Przy zalozeniu, ze panstwo jest dla obywateli, a nie odwrotnie, zawsze planuje sie dzalania wojenne tak, by zolnierze mieli choc szanse przezyc, jesli zwyciezyc nie moga.
Tu przypomne, ze grupa ktora jest oczkiem w glowie G., juz po kilku dniach wojny zaladowala (czesto sluzbowe) samochody swymi zonami, dziecmi , kochankami, a i czasem "uratowanymi" ze scian ministerstw obrazami, i , czasmi na innych niz polskie paszportach, podazala przez granice rumunska. By dalej walczyc, najchetniej z wygodnych foteli. I ta bohaterska, "bez odwrotu, za plecami smierc" decyzje, podjela juz w pierwszym tygodniu wojny.
IL.

Inspektor Lesny said...

Jest to efekt wychowania w etosie niewolniczym.
-----------------------------------------------------
Pelna zgoda. Jest to dzielem bezprzykladnego zniewolenia, braku zmyslu organizacyjnego, oraz spojrzena na lud, jako trzode hodowlana, negowanie ich czlowieczenstwa. Oto rezultat.
IL.

Inspektor Lesny said...

Czlowiek Sniegu i Inspektor Lesny byli ta sama osoba?
------------------------------------------------------
Gospodarz zaczyna "w pietke gonic". Proponuje sie zaznajomic z narzedziami bloga. J a osobiscie "nadaje" obecnie z Polski, (wizyta) a na ogol ze Szwecji.
Proponuje przegladnac cos tak prostego, jak nummery IP.
IL.
Ps. Nie jest dobrze, ze gdy zauwazymy, choc nikla zgodnosc pogladow u otoczena, to od razu podejrzewamy spisek. Co tu mowic o tendencjach do wiary w teorie spiskowe.

Człowiek Śniegu said...

B April 1, 2016 at 1:11 PM

"Mielismy wtedy z grubsza armie 1 500 000"

Ty tak na serio piszesz?
Możemy o różnicach w poglądach i światopoglądzie dyskutować, ale stosujmy MERYTORYCZNE argumenty.
WP we Wrześniu zmobilizowało c.a. 950 tys żołnierzy, z czego większość w trybie mobilizacji "awaryjnej".

"dla wojny obronnej nawet przy niemieckiej przewadze lotniczej"

To też na serio?

c.a. 400 wobec c.a. 2000 ...


Drobiazgi w postaci A.Czerwonej i Słowaków sprytnie (?) pomijasz...

"wrodzone tchorzostwo polskiego chlopstwa"

Pomijasz np BON, Kosynierów i wiele, wiele innych sytuacji...


"A swoja droga czyzby Czlowiek Sniegu i Inspektor Lesny byli ta sama osoba?"

Nie, nie ta sama...

Bobola said...

@Yeti

Liczebnosc kombatantow w czasie kampanii 1939 podawana jest roznie przez rozne zrodla. Ja opieram sie na zrodlach niemieckich "Der Gross Deutsche Feldzung Gegen Polen" , Verlag fur Militar und Fachliteratur, Wien 1940 oraz anglosaskich R.J Evans "The Third Reich at War" Penguin 2009.
Tak czy inaczej ogolne zasady strategii mowia, ze wojska nacierajace powinny miec trzykrotna przewage liczebna nad silami broniacymi bo straty w natarciu sa wieksze niz w obronie. Niemcy mieli sily mniejsze a wiec nawet przy przewadze technicznej (ktora nie byla tak duza jak Pan sugeruje) walka obronna powinna trwac dluzej niz niecale 3 tygodnie.

Bobola said...

@Yeti
Kontynuacja

Swego czasu pisalem wiecej o wojnie 1939 roku i tam odsylam zainteresowanych obiektywna ocena wydarzen

http://bobolowisko.blogspot.com/2010/09/zapomniana-wojna-na-wschodzie.html

Człowiek Śniegu said...

B April 2, 2016 at 9:50 AM

Wg wszelkich dostępnych i znanych mi źródeł udało się zmobilizować do 950 tys żołnierzy wszystkich rodzajów broni.

Do 1,5 mln sporo nam brakuje.

Ale nawet trzymając się Twojej wersji, mamy 1,5 mln Polaków w kontrze do 1,8 Niemcy ( z prawie 5 mln żołnierzy wszystkich rodzajów sił ), c.a. 620 tys żołnierzy A. Cz., c.a. 50 tys Słowaków...

Zdradź mi, w jaki sposób Niemcy mieli mniejsze siły? I oczywiście nie pytam o pojedyncze potyczki...



PS "walka obronna powinna trwac dluzej niz niecale 3 tygodnie"

Hmmmm... a mi się wydawało, że Wrzesień zamyka Kock z 6 października...

Bobola said...

@Yeti
Dyskutujemy nie na temat i w dodatku nie jestesmy na Ty.

Zrodla na jakich sie opieram podalem wyzej. Polska "kleska blyskawiczna" byla punktem zainteresowania strategow i historykow na zachodzie wlasnie dlatego, ze bylo to wbrew zasadom wojny. Prosze podac wlasne zrodla to chetnie porownam. Ja korzystam z tego co mam w USA a wiekszosc mojej polskiej biblioteki historycznej pozostaje w Wwie gdzie bywam okazjonalnie.
Osobisci uwazam, ze powod tego, ze Polacy bronili sie dobrze wylacznie na terenach umocnionych wynika z tego, ze tylko tam mozna bylo powsciagnac ich sklonnosc do ucieczki. Jest to zreszta ta sama przyczyna, dla ktorej Sowieci blokowali odwrot swoim oddzialom frontowycm uzywajac wojska NKWD. Paniczny odwrot Armii Czerwonej i liczne wypadki zdrady i przejscia calych oddzialow rosyjskich na strone niemiecka podczas ofensywy 1941 roku jest objawem identycznej tchorzliwosci i braku motywacji szarej masy zolnierskiej.

Bobola said...

@Yeti i IL

O wojnie w 1939 roku pisalem wielokrotnie wyjasniajac co i dlaczego. Niemcy w warunkach normalnego ataku powinni miec trzykrotnie wiecej sily zywej niz Polacy.
Przyjmujac, ze sily polskie mialy 1 500 000 zonierzy niemiecka sila uderzeniowa powinna wynosic z grubsza 4 500 000 zolnierzy. Takiej proporcji na froncie zachodnim Niemcy nie mieli.

Podaje nizej odnosnik do bardziej wyczerpujacego artykulu : http://bobolowisko.blogspot.com/2013/09/jak-to-na-wojence-ladnie.html

Człowiek Śniegu said...

Wiem, że nie na temat, ale tak wyszło od Trumpa przez potencjał obronno-zaczepny aż do Września...

Ty-kanie... Hmmm... Może się mylę, ale i jest to oczywiste w netykiecie, a i w kręgach for/blogów na których się poruszam, a dotyczących nomen-omen historii XX wieku w tym II WŚ wszyscy bez wyjątku piszemy do siebie w taki sposób. I nie ma znaczenia, czy adwersarzem jest uczeń, pracownik fizyczny czy profesor. Ale jeśli przeszkadza lub za nadmierne spoufalanie jest traktowane- nie ma problemu. Przepraszam w takim razie.

Źródła, jeśli trzeba łącznie z nr stron, postaram się podać.

Choć szczerze pisząc, po "tylko tam mozna bylo powsciagnac ich sklonnosc do ucieczki" uważam, że jest to OBRAŹLIWE dla setek tysięcy prostych żołnierzy.


PS Nie sądzę, aby miało sens porównywanie A.Cz. z WP'39. Choćby dlatego, że co prawda nasze wyższe szarże wzięły kierunek na Rumunię, Starzyński wbrew pozorom bohaterem nie był, ale znajmy umiar w czystkach i przygotowaniu/wyposażeniu.

Bobola said...

@Yeti
Przeprosiny akceptuje. Jako czlowiek starej daty na Ty jestem wylacznie z ludzmi, ktorych znam dobrze. To nie jest mozliwe przy anonimowym kontakcie stad ogolne zasady sa bezpieczniejsze.
Pisze to co pisze dlatego, ze jest to jedyne mozliwe wytlumaczenie. Rosjanie tez nie eksponuja watpliwej odwagi czerwonoarmistow. Nie mniej jest to prawda i jedyne wytlumaczenie niewytlumaczalnego.
Kampania 39 roku zostala przegrana 17 wrzesnia gdy wkroczyla na Kresy ACz. Dalszy oporbyl bez strategicznego znaczenia i wlasciwie stanowil marnowanie ludzi.

Człowiek Śniegu said...

April 2, 2016 at 1:41 PM

"Rosjanie tez nie eksponuja watpliwej odwagi czerwonoarmistow."

Nie mam pojęcia, dlaczego stara się Pan porównać WP'39 do A.Cz. Poza tym, że w obu żołnierzami byli przedstawiciele Homo Sapiens.
Możemy, co najwyżej, dyskutować o położeniu strategicznym, jakości dowodzenia, stanie zapasów magazynowych, itp.

My Września nie mogliśmy wygrać, choćby nie wiem, jak bardzo społeczeństwo wierzyło w zapewnienia, że w tydzień będziemy w Berlinie. Jedyną szansą była AKTYWNA reakcja zachodnich "sojuszników", w którą wiara była pokładana.

To tak tytułem wstępu.

Hetman Koronny said...

Niestety, ale Gospodarz cały czas przemilcza bierność zachodnich "sojuszników" Polski we wrześniu 1939. Jak powiedział generał Alfred Jodl Niemcy przetrwali we wrześniu 39 jedynie dlatego, że mniej więcej 110 dywizji francuskich i angielskich na Zachodzie, mając podczas kampanii w Polsce przeciw sobie jedynie 25 dywizji niemieckich, pozostało całkowicie bierne.

Człowiek Śniegu said...

Ja, nie chcąc wcale urazić Gospodarza napiszę więcej- wg Jego wersji, wobec niemal równowagi liczebnej i przewagi TYLKO (?) w powietrzu winniśmy spokojne do 17 września utrzymać się (?) na pozycjach początkowych.

Nie udało się to z jednego (?) powodu- "Polacy bronili sie dobrze wylacznie na terenach umocnionych wynika z tego, ze tylko tam mozna bylo powsciagnac ich sklonnosc do ucieczki".

I sam nie wiem czy warto, ale wspomnę np o Mokrej ( ale rozumiem- część WBK była w lesie rozłożona ), Bory Tucholskie ( cholera- znów poniekąd lasy ), Borowa Góra, Jordanów, Iłża, Bzura ( gdzie sama X Armia miała niewiele mniej broni pancernej niż całe WP we Wrześniu ).

I tak, jak rozumiem, że można zapomnieć o Słowakach, można zapomnieć o "sojusznikach", udawać że generalicja stanęła na wysokości zadnia, tak nie wolno napisać o SKŁONNOŚCI DO UCIECZKI żołnierzy Września.

Choć to, że dezercje miały miejsce, to oczywista sprawa- przykładem może być "bunty" na Helu pod koniec września, czy "niejasności" w działaniach Dęba-Biernackiego...


Bobola said...

@Hetman
Nie lubie sie powtarzac a sprawe "kleski blyskawicznej " omowilem dokladnie jakies 5 lat temu . Odsylam do artykulow cytwoanych wyzej (w dyskusji z Yeti) np
http://bobolowisko.blogspot.com/2013/09/jak-to-na-wojence-ladnie.html

Niebezpieczenstwo opierania sie nie na wlasnych silach a na sojuszach (z NATO czy UE) podkreslalem wielokrotnie.

Człowiek Śniegu said...

Bobola April 3, 2016 at 9:30 AM

Z ciekawości...

Mamy jakiś SENSOWNY i DO OGARNIĘCIA EKONOMICZNIE program zbrojeń, który będzie przygotowany na SKALĘ konfliktu z Moskwą?
Generalnie, nasi odwieczni sojusznicy i przyjaciele zza Buga przy swojej liczebności nas czapkami przykryją a dojście np do Warszawy zajmie im dużo mniej czasu niż AH we Wrześniu.

Nie dajmy się zwariować...

Bobola said...

@Yeti

Podstawowym bledem jaki popelnil polski Sztab Generalny bylo poleganie na prowadzeniu wojny manewrowej . Byla to idea nowa, po raz pierwszy wyprobowana w czasie wojny bolszewickiej z sukcesem . Mial w tym znaczny udzial Marszalek Rydz Smigly i dlatego ta doktryna byla preferowana w stosunku do doktryny wojny pozycyjnej. Niestety Polacy byli w jej realizacji znacznie gorsi od Niemcow w 1939 roku mimo, ze poziom uzbrojenia nie byl w tym glownym powodem. Lotnictwo niemieckie co prawda pelnilo role zagonow kawalerii z 1920 roku ale atakowalo glownie miasta i ludnosc cywilna.
Ponadto zolnierze 1920 roku byli ochotnikami pochodzacymi glownie z majatkow ziemianskich (wraz z przybocznymi). W 1939 roku wojsko pochodzilo z poboru a stanowiace jego rdzen chlopstwo walczyc nie chcialo i uciekalo przy najmniejszej okazji.
Gdyby Polacy prowadzili wojne pozycyjna na froncie zachodnio-poludniowym to utrzymali by sie dluzej badz spowolnili postepy niemieckiego natarcia.
Taka strtegie stosowano na froncie wschodnim w stosunku do najazdu radzieckiego i tam spelnila ona swoje zadanie przynajmniej czesciowo.
No ale przelamanie na kierunku zachodnim uczynilo starania o obrone wlasnego terytorium nie realnymi.Ewakuacja rzadu i dowodstwa byla w tej sytuacji rozwiazaniem logicznym bo bylo jasne, ze dalsza kampania bedzie rozgrywana na zachodzie.

Bobola said...

@Yeti
Widze, ze mamy sytuacje "chat-u".

Prosze zauwazyc, ze 1) Rosja jest "papierowym tygrysem" pod wzgledem militarnym. O tym napisze szerzej pozniej bo jest to niemal dla wszystkich teza kontrowersyjna wiec wymaga dokladnego podbudowania. Chwilowo przypomne, ze i w 1939 roku sila militarna ZSRR nie zachwycila witajacych ja Zydow , Ukarincow I Polakow na kresach (slynne karabiny na sznurkach). Rosjanie stosuja zawsze propagande zastraszania.

2) Obecny rzad czy to PO czy PiS obawia sie "bonapartyzmu" ze strony generalow WP.
Dlatego o wojsko nie dba polegajac na "bratniej pomocy" sil represyjnych UE , ktorym sluzy.
3) Wojsko mozna odtworzyc w ciagu paru lat ale doprawdy nie wiem kto chcialby to zrobic z obecnych Polakow- pacyfistow. Wymagaloby to poswiecen np 20% PKB na zbrojenia rocznie zamiast obecnych 2% PKB i przywrocenia zasadniczej sluzby w wymiarze jakis 5 lat.
Napisze o tym szerzej jesli jest zainteresowanie tematem

Człowiek Śniegu said...

B.

"Podstawowym bledem jaki popelnil polski Sztab Generalny bylo poleganie na prowadzeniu wojny manewrowej"

Podstawowym błędem, ale to Historii lub Matki Natury był fakt narodzin AH...
W momencie, gdy państwa Zachodnie wypięły w stronę Czechosłowacji cztery litery, to my mogliśmy faktycznie tylko procesje na Jasną Górę prowadzić...
Zmiany w Planie "Z", które musiano nanieść po zajęciu Czechosłowacji nie mogły się udać- chyba, że dla odmiany "sojusznicy" coś więcej niż grożenie paluszkiem by zrobili.

Dwa a może półtora- w sumie piszemy o tym samym... Czyli oparcie się na linii Wisły, a jeśli i to nie wystarczy- Przedmoście Rumuńskie ( co chyba nawet dla Rydza było niepoważne ).


Człowiek Śniegu said...

B.

"np 20% PKB na zbrojenia rocznie zamiast obecnych 2% PKB i przywrocenia zasadniczej sluzby w wymiarze jakis 5 lat."

Na dziś, to bez względu na panującą nam opcję, mamy nieustanną i powiększającą się dziurę budżetową.
Dwa- pomysły osób, które na dziś prowadzą w wyścigu do koryta, powodują, że ta dziura za chwilę może okazać się nie do zasypania. A to podobno dopiero początek igrzysk.

Czyli szans na znaczący skok wydatków na obronność nie mamy co liczyć.
Nie mamy również co liczyć na nagły i skokowy wzrost liczby ewentualnych poborowych- to już nie czasy PRL, gdzie studia, inne warunki pracy zawodowej, brak masowej emigracji, itp ułatwiały pobór.



Bobola said...

@Yeti
Mysli Pan wedlug recepty "nie do zrobienia". Tymczasem brak pieniedzy w budzecie nie jest problemem. Istnieje tylko kwestia priorytetow. Znowu przypominam Hitlera i to co zrobil w niemieckiej gospodarce po przyjsciu do wladzy. "Wszystko mozna jesli sie tylko chce".

Nie ma pieniedzy ale znalazly sie na zupelnie nieracjonalny program "500". Po prostu trzeba zamknac pewne programy i zwolnic pewnych ludzi a pieniadze w ten sposob zaoszczedzone skierowac na obronnosc.

Pobor powszechny takze nie jest problemem. W USA podzczas wojny wietnamskiej pobor powszechny wprowadzono a unikajacych sluzby karano surowo. Niektorzy dotad zyja w Kanadzie bo nie moga przekroczyc granicy.

Problemem podstawowym jest to, ze polscy politycy boja sie wojska jako trampoliny dla ambitnego generala czy generalow. O ile tacy jeszcze sa. Wola polegac na organizacjach represji importowanych z zagranicy.Stad sie biora te upowaznienia do dzialania na terenie Polski przez uzbrojone grupy wojsk czy policjantow z krajow sasiadujacych. Po prostu mamy tubylcza administracje okupacyjna.

Inspektor Lesny said...

błędem, ale to Historii lub Matki Natury był fakt narodzin AH...
-------------------------------------------------------------------
Ten Niemiec byl jedynie wyrazicielem woli narodu niemieckiego. Podobnie jak expansja japonska nie byla przeciez wina ich cesarza, ani konkretnych osob. Bylo to uwarunkowane geopolityka. Nie on, to inny. Nakladanie osobistej odpowiedzialnosci (przed Historia) na konkretne osoby, zdejmuje odpowiedzialnosc z narodu niemieckiego. Jest to na reke Niemcom, gdyz, na wzor starotestamentowych ofiar moga swa wine polozyc na zmarlej osobie, lub tez zywej-ija razem z wina usunac.
IL.

Człowiek Śniegu said...

B. April 3, 2016 at 6:01 PM

"Znowu przypominam Hitlera i to co zrobil w niemieckiej gospodarce po przyjsciu do wladzy. "Wszystko mozna jesli sie tylko chce"

I znów nie wiem, co odpisać...
Może nie pamiętasz ( to ta lepsza wersja ), że AH MUSIAŁ obracając system finansowy w perzynę uciec do przodu i wywołać wojnę- wbrew pozorom niewiele rzeczy tak dobrze nie rozpędza gospodarki jak wojna.


"ale znalazly sie na zupelnie nieracjonalny program "500"

A o jakich igrzyskach ja pisałem? Oczywiste jest,że m.in. o +500 i podobnych ( teraz znów na tapecie ma być program dziesiątek tys mieszkań budowanych z budżetowych pieniędzy ).


"Problemem podstawowym jest to, ze polscy politycy boja sie wojska jako trampoliny dla ambitnego generala czy generalow. "

Nie, problemem podstawowym jest to, że nasi politycy sami nie wiedzą, czego chcą.
Czy ważniejsza jest "ekonomia" - vide program Morawieckiego, czy może ideologia- vide nowelizacja ustawy antyaborcyjnej, czy może dorwanie się do koryta- vide "Dobra zmiana".

Bobola said...

@yeti

Niestety, moze z racji wieku, nie mam tak dobrej opinii o politykach. Moim zdaniem wiedza doskonale czego chca - bogactwa i wplywow w zamian za wierna sluzbe nie -polskim interesom. To wszystko. Czasem rzuca swoim glupim wyborcom ochlap dla utrzymania niezbednej popularnosci.

Budowa panstwa znaczacego w Eureopie wymaga poswiecen i wyrzeczen. Zwlaszcza jesli ma sie to robic , z koniecznosci, wlasnymi silami. Tak robil Hitler bynajmniej nie potrzebujac wojny na to aby zapewnic pelne zatrudnienie. Czytajcie historie tego przypadku! Brak kredytu na zakupy dobra zagranicznych - wywolany nie splacaniem reperacji wojennych po I WS zmusil go do prowadzenia gospodarki samowystarczalnej. To napedzilo powstawanie nowych miejsc pracy i rozwoj przemyslu.

Człowiek Śniegu said...

B. April 4, 2016 at 7:07 AM

Przecież obaj wiemy, że:
- nie o tym a propos polityków pisałem
- to jest cel przewodni

Ale odnośnie AH baaaardzo się nie zgadzam.
Budżet III Rzeszy w przededniu Września radośnie kroczył ku bankructwu. I nie pomogło wessanie Austrii i Czechosłowacji. Inna sprawa, że ten finansowy kataklizm w sporej części wywołały zbrojenia i przestawienie część przemysłu na pracę dla strefy militarnej.

Bobola said...

@Yeti
Skad bierze Pan takie dane? Owszem rozwoj przemyslu zbrojeniowego byl finansowany emisja obligacji panstwowych (sprzedawanych wewnatrz Rzeszy) ale PKB realny rosl przez caly czas . Odsylam do https://en.wikipedia.org/wiki/Economy_of_Nazi_Germany
po detale. Ogolnie jednak biorac Hitler byl gotow na wiele poswiecen swojego wiernego ludu aby wsztsrkie wyrzeczenia mogly byc wynagrodzone zdobyczami wojennymi. I tak bylo faktycznie. Najwiecej zyskali prominenci III Rzeszy ale mniej wartosciowe dobra zagrabione od obywateli krajow podbitych trafialy w rece niemieckiego ludu za posrednictwem gauleiterow. Nie bez znaczenia byl tez skonfiskowany majatek zydowski.

Człowiek Śniegu said...

Gospodarzu, żeby bałaganu w ciągu dalszym nie robić, proponuję wziąć pod uwagę:
- konsekwencje Planu Dawesa
- kontrowersyjnych Mefo-Wechsel
- rabunek złota z Oesterreichische Nationalbank
- cud nad cudem, czyli międzynarodowy obrót niewymienialnymi RM
- miliardowe inwestycje i pożyczki prowadzone m.in. przez bank John P. Morgan
- konsekwencje Ustaw Norymberskich
- zajęcie Czechosłowacji z jej potężnym przemysłem.