Saturday, February 25, 2017

Ile wlasciwie powinno byc gotowki w ekonomii kraju?

  Pieniadze jakie my osobiscie i nasi wspolobywatele maja do dyspozycji stanowia tylko jeden z paru aspektow naszej zamoznosci. Do innych naleza na przyklad posiadane nieruchomosci, pojazdy samochodowe i inne, kolekcje dziel sztuki czy innych obiektow posiadajacych wartosc rynkowa, akcje przedsiebiorstw czy obligacje.  To jednak co nazywamy slusznie gotowka a naukowo zasobem pieniadza M1 gra role szczegolna w zyciu praktycznym. Sluzy ona bowiem do zaspakajania potrzeb czy zachcianek zyciowych w trybie natychmiastowym i bez dodatkowych operacji. Trudno jest bowiem kupic bochenek chleba czy zaplacic czynsz uzywajac obligacji czy wymienic nasze zobowiazania finansowe wobec osob lub urzedow przekazujac im w zamian nieruchomosc czy samochod. Nie jest to niemozliwe ale niewygodne i na ogol niewspolmierne z naszymi zobowiazaniami. To jednak ile owej gotowki posiadamy zalezy tylko w nieznacznym stopniu od nas samych. Dla pracownika najemnego czynnikiem kontrolujacym jest wysokosc pobieranego wynagrodzenia (ktore z reguly nie on ustala), dla przedsiebiorcy czy handlarza dochod z prowadzonego przedsiebiorstwa czy jednostki handlowej. W obu wypadkach to inne osoby decyduja o tym czy i ile bedzie on zarabial.
Wyjatkiem tu sa parlamentarzysci oraz wysocy urzednicy panstwowi, ktorzy wlasciwie sami okreslaja swoje wymagania gotowkowe. Jest to sytuacja wadliwa, ktora powinna byc skorygowana a panstwie istotnie demokratycznym ale ktora korygowana  nie jest z tej prostej przyczyny, ze osoby ktorej takiej zmiany moga dokonac sa zainteresowane w utrzymywaniu stanu obecnego. W kazdym razie zycie stawia nas w dowolnym  momencie czasu na okreslonym stopniu zaspakajania naszych potrzeb finansowych ale rzadko zastanawiamy sie skad wlasciwie te wyplacane nam wynagrodzenia sie biora. Podobnie jest w skali panstwa jako podmiotu gospodarczego. Dawniej, kiedy pieniadz byl jeszcze traktowany powaznie, ilosc gotowki w obiegu byla zdeterminowana iloscia rezerw zlota jakie posiadal organ upowazniony do emisji srodkow platniczych. W obiegu istnialy monety kruszcowe (ze zlota, srebra i miedzi) a istniejacy jednoczesnie pieniadz papierowy byl  zobowiazaniem banku centralnego do natychmiatowego wyplacenia stosownej monety kruszcowej na kazde zadanie jego posiadacza. W tym czasie "blogoslawionym" kazda transakcja pieniezna byla w istocie transakcja "barterowa" czyli transakcja  wymiany jednego towaru na inny (np monety zlotej na rownowazny jej na rynku artykul powszechnego uzytku).  Oczywiscie zdarzaly sie i wtedy dewaluacje pieniadza polegajace na zwiekszaniu nominalu w stosunku do zawartosci kruszcu w monecie ale byly to kryzysy ograniczone pod wzgledem wielkosci i wywolane na ogol czynnikami nie-ekonomicznymi (np kosztami prowadzenia wojny np wojny napoleonskie czy I wojna swiatowa). Swiadomosc tego, ze za emisja pieniadza musi stac rownowaznosc proporcjonalnej ilosci kruszcu ratowala sytuacje gospodarcza panstwa w "chwilach proby".  Epoka "zlodziejskiego" pieniadza oderwanego od stalej relacji do kruszcu rozpoczela sie wlasciwie na dobre po zakonczeniu pierwszej wojny swiatowej. W Rosji radzieckiej , po obaleniu Cesarstwa, istniala jeszcze przez krotki czas zasada rownowaznosci pomiedzy kruszcem i pieniadzem (bito nawet obiegowe srebrne i zlote monety radzieckie)  ale zostala ona zerwana w pierwszych latach rezimu komunistycznego.
Znaczki CCCP z czasu gdy podtrzymywano jeszcze iluzje oparcia rubla o zloto.

 W Niemczech weimarskich rowniez zaprzestano bicia prawdziwego pieniadza po klesce i w wyniku koniecznosci splacania reperacji wojennych.  Byl to zreszta jeden z glownych powodow sukcesu Hitlera w uzyskaniu masowego poparcia ludnosci. "Zatrzymac maszyny drukarskie" bylo haslem popularnym wsrod ludnosci doprowadzonej do krancowego zubozenia i desperacji masowym drukiem przez Bank Nie weimarskich Niemiec "pustego" papierowego pieniadza.
Banknoty Rzadu Tymczasowego w sowieckiej Polsce

 Nieograniczona emisja bezwartosciowego pieniadza doprowadzila bowiem do masowej inflacji w obu krajach. W krajach szeroko rozumianego "Zachodu" sytuacja byla bardziej racjonalna.  Zlodziejski pieniadz "bez pokrycia" zostal wprowadzony powszechnie dopiero po roku 1970 i od tego czasu gospodarki rowniez tych krajow  znajduja sie na rowni pochylej prowadzacej w perspektywie do kompletnej katastrofy gospodarczej. Winnymi nadchodzacej katastrofy  sa oczywiscie ci, ktorzy kontroluja wielkosc emisji czyli w pierwszym rzedzie banki emisyjne krajow  (np Federal Reserve w USA,  czy NBP w Polsce) oraz te banki, ktorym przekazano czesc uprawnien emisyjnych. Unikniecie paniki inflacyjnej jest mozliwe  obecnie tylko dzieki temu, ze wiekszosc pieniedzy znajduje sie w rekach ludzi, ktorzy ich w zasadzie nie potrzebuja i dlatego zamrazaja je w obligacjach, inwestycjach (czesto zagranicznych) i nieruchomosciach. Jak dlugo taka sytuacja ma miejsce  ilosc towarow powszechnego uzytku na rynku jest z grubsza proporcjonalna do ilosci gotowki w rekach potencjalnych nabywcow.
Banknoty poznego PRLu
Na ilustracjach powyzej podaje przyklady bezwartosciowych obecnie banknotow jakie swego czasu byly uzywane w Polsce po drugiej wojnie swiatowej. Wymiany pieniadza byly ulubiona metoda rezimu komunistycznego sluzaca odbieraniu obywatelom tych panstw owocow ich pracy i uzaleznieniu ich od totalitarnego panstwa. Waluty krajow socjalistycznych byly bowiem oficjalnie niewymienialne nie tylko na zloto ale i na waluty innych panstw.   Kraje nieco bardziej cywilizowane, jak USA, utrzymywaly ciaglosc waluty papierowej ale, po zniesieniu "zlotego standartu" , manipulowaly na niekorzysc posiadaczy wartosc nabywcza pieniadza. Dla zamydlenia oczu USA utrzymuje nadal iluzje stalej wartosci dolara . Na przyklad znaczki pocztowe wydane przed laty maja ciagle swoja nominalna wartosc i moga byc uzyte na listach obecnie pod warunkiem, ze suma nominalow odpowiada aktualnej wysokosci taryfy pocztowej.  Inaczej mowiac oficjalnie dolar ma wartosc stala ale rosna z roznych przyczyn ceny towarow czy uslug. Jest to typowe dla ekonomistow stawianie wozu przed koniem czyli zamiana skutkow i przyczyn. Faktycznie systemy pieniadza nie posiadajacego wartosci wewnetrznej (czyli rownowaznika w kruszcu) sa sposobem sprawowania jeszcze dalej posunietej kontroli nad zyciem i finansami obywateli - ulubiona  metoda stosowana przez panstwo dla okradania obywateli z owocow ich pracy.
Znaczki polskie lat 20-tych

   O tym jak bezczelne moga byc elity panstwa w stosunku do swoich obywateli najlepiej dokumentuja znaki pocztowe okresu kryzysowego. Celuja w tym oczywiscie rzady "ludowe" -socjalistyczno-komunistyczne. Tak na przyklad w roku 1918, po owej wielkiej klesce narodowej jaka byla rewolucja pazdziernikowa w Rosji wprowadzono w poczcie RSFRR slynny znaczek przelamanych kajdan ( zapewne kajdan carskiego dobrobytu) . Podstawowy znaczek przesylki zwyczajnej mial wtedy wartosc 35 kopiejek. Nie minely nawet dwa lata socjalistycznej gospodarki a zastapily go znaczki wieluset-rublowe. Niekiedy pozostawiano nawet ta sama szate graficzna zato zmieniano nominal na wielokrotnie wyzszy. Nie inaczej bylo w weimarskich Niemczech , ktorych obywatele dzieki rzadom socjaldemokracji musieli sie pozegnac ze stabilnym pieniadzem okresu cesarskiego.  Nasza Umeczona Ojczyzna nie pozostawala tez w tyle w czasie rzadow parlamentarnych, ktore jak to jest w zwyczaju demokratow usilowaly wyrownac poziom zamoznosci spoleczenstwa kosztem okradzenia
Znaczki niemiec lat 1920-
jego lepszej czesci. Sytuacja uratowal powrot do w pelni wymienialnego na zloto pieniadza (reforma Grabskiego) oraz rzady sanacji .

Znaczki sowieckie okresu inflacji

   Aby okreslic stan gospodarki panstwa w stosunku do zasobow gotowkowych ludnosci mozemy wprowadzic bezwymiarowy wskaznik w postaci ilorazu zasobow gotowkowych ludnosci M1 do produktu krajowego brutto (PKB = GNP) . Ze wzgledu na to, ze obie te wielkosci sa ekstensywne (czyli proporcjonalne do liczebnosci populacji) ich iloraz nie powinien byc silnie zalezny od liczebnosci populacji. Iloraz ten nie zalezy takze od waluty w jakiej obie wielkosci sa wyrazone - jest on wielkoscia niemianowana. Na wykresach zalaczonych nizej podaje ten wskaznik dla USA - kraju rozwinietego kapitalizmu . Wskaznik wspomniany wyzej nie jest w stanie powiedziec nam, czy ekonomia kraju pracuje poprawnie czy nie. Wszystko czego mozemy sie z niego dowiedziec to to jak duze znaczenie ma dla ludnosci operowanie gotowka i jej posiadanie. Transakcje moga byc bowiem prowadzone takze droga bezgotowkowa  i nic nie wiemy wlasciwie o tym czy dostep do gotowki ma jakis istotny  wplyw na zycie gospodarki kraju.


M1 czyli ilosc gotowki w USA w dolarach



Po lewej stronie przedstawiona jest sila nabywcza ludnosci -ilosc gotowki w USA- wyrazona w walucie papierowej. Pozornie obywatele USA dysponuja coraz wieksza iloscia gotowki. Jest to jednak nieprawda . Wartosc nabywcza dolara zmienia sie bowiem w czasie (od roku 1970) i wobec tego dewaluacja eroduje zasoby bezposredniego bogactwa znajdujace sie w rekach ludnosci. Co wiecej na wykresie po prawej stronie widzimy oscylacje zamoznosci w czasie. Widzimy tez, ze maksima odpowiadajace szczytowym okresom prosperity ekonomicznej i zamoznosci populacji sa stopniowo coraz nizsze. Populacja byla w roku 1970 bogatsza niz w roku 2001 a ta byla z koleji zamozniejsza od populacji obecnej roku 2016. Inaczej mowiac gospodarka USA stopniowo upada. Okresy hossy nie usuwaja skutkow zubozenia w czasach kryzysu.
Mozemy takze spytac ile powinno byc gotowki w obiegu w zaleznosci od poziomu GNP (czyli PKB). W tym celu mozemy wprowadzic bezwymiarowy i intensywny wskaznik pokazany nizej.
Wskaznik ilosci gotowki

Jak widac, w historycznie dobrych czasach  gdy USD byl w pelni wymienialny na zloto gotowka stanowila okolo 30% GNP. Z biegiem czasu to sie zmienialo osiagajac oscylujacy poziom okolo 15% w latach  a reaganowskiej prosperity. Pozniej, po roku 1995 poziom ten spadl do 10%
a obecnie znowu wzrosl do poziomu 17% GNP.  Ze wzgledu na to, ze i licznik i mianownik sa tu funkcjami czasu , przebieg wskaznika trudno mi interpretowac. Wartosc podazy gotowki wyrazona w zlocie mowi nam takze jakiego rzedu rezerwy zlota potrzebowalby miec bank emisyjny USA (banki rezerwy federalnej) gdyby chcialy przywrocic pelna wymienialnosc dolara na terenie USA. Z grubsza 3 miliardy (10^9) uncji zlota jakie sa w obiegu to okolo 93 000 ton zlota. Znacznie wiecej niz maja obecnie banki rezerwy federalnej i panstwowy skarbiec zlota (8133 tony ). Aby przywrocic wymienialnosc i pozostac w ramach mozliwosci posiadanych zasobow zlota jego cena musialaby wzrosnac do okolo 8000 USD za uncja. Im predzej taka cena zostanie wprowadzona na rynku swiatowym badz wylacznie w USA tym lepiej dla przyszlosci amerykanskiej gospodarki.
Wartosc nabywcza populacji w USA    


1 comment:

Robert said...

Bardzo Panu dziękuję za aktualny wpis.Jest naprawdę świetny! Sprawa optymalnej ilosci pieniądza w gospodarce jest niezwykle ciekawa i fundamentalna.Dlatego warto ją drążyć do samego końca. Ostateczne rozwiązanie tej kwestii jest niezwykle istotne dla gospodarki. Dzisiaj jest to problem traktowany marginalnie i "rozwiazywany" neoliberalnie czyli nierozwiązywany. Niestety "nieneoliberałowie" również mają problem. Mają problem ze zlotem........bo go nie mają. Co z tym fantem zrobić? Jaką protezę złota zastosować? W Polsce, nie w Stanach......bo w Stanach mozna wszystko:)