Saturday, March 4, 2017

Ile wlasciwie powinni nam placic

     Analize podazy pieniadza podobna do tej dokonanej w uprzednim wpisie  -http://bobolowisko.blogspot.com/2017/02/ile-wlasciwie-powinno-byc-gotowki-w.html mozemy powtorzyc dla Naszej Umeczonej Ojczyzny. Jak juz pisalem pieniadze czy to prawdziwe, oparte o standard zlota, czy tez zlodziejskie  - czyli papierowe szmaty banku centralnego zwane elegancko pieniadzem fiducjarnym, - pojawia sie w naszym zyciu deus ex machina. Uzywamy ich "bo inaczej zyc nie mozna" ale nie zastanawiamy sie glebiej jaka role spelniaja one w ekonomii kraju i jak ich uzywaja  nasi politycy - podobno nasi sludzy (public servants)- aby zamienic obywateli w swoich niewolnikow. W zasadzie pieniadz spelnia role posredniczaca w kazdej transakcji jaka przeprowadzamy z innymi podmiotami gospodarczymi. Kazdemu z nas chodzi bowiem o nabycie jednego z dostepnych na rynku towarow czy uslug bez koniecznosci wymiany bezposredniej (czyli jednego towaru na drugi badz towaru na usluge). W ostatecznosci mozemy obejsc sie bez pieniadza i wymieniac np zlote kolko na bochenek chleba (patrz http://slomski.us/2017/03/03/placidlo/?utm_source=feedburner&utm_medium=feed&utm_campaign=Feed%3A+slomski+%28Doxa+-+Przemys%C5%82aw+A.+S%C5%82omski%29 )
ale nie jest to rozwiazanie wygodne ani tez popierane przez organy majace monopol emisji pieniadza. Na rysunku ponizej widzimy ilosc gotowki bedaca obecnie w rekach obywateli  IIIRP . Jak widzimy z uplywem czasu jej ilosc rosnie co oznaczaloby albo wzrost liczbowy zarabiajacej populacji, albo jej stopniowe bogacenie sie w wyniku wzrostu dochodow.

Ilosc gotowki w rekach obywateli -M1
                                                 
Tak jednak nie jest. Populacja Polski zwolna maleje - chociaz ciagle jest zbyt wysoka- a postepujaca dewaluacja zlotowki eroduje jej faktyczna wartosc nabywcza. Widzimy to na nastepnym wykresie pokazujacym realna sile nabywcza ludnosci.  Maksima na krzywej pokazuja czasy faktycznej zamoznosci spolecenstwa (lata 2005- 2007) oraz "zapasci finansowej kraju (lata 2008- 2012) .

Realna sila nabywcza ludnosci

Obecnie realna zamoznosc obywateli znowu rosnie ale pojawila sie linia oporu.  Czy bedziemy mieli do czynienia z kolejnym kryzysem - trudno powiedziec ale to zdaje sie sugerowac wskaznik ilosci gotowki czyli stosunek M1 do GNP pokazany nizej:
Wskaznik ilosci gotowki

Wskaznik ten jest obecnie w historycznie (czyli od roku 1996) w najwyzszym polozeniu. Ilosc gotowki osiaga poziom 40% GNP  co sugeruje nadejscie etapu inflacyjnego. Potwierdzaja to ostatnie decyzje NBP, ktore sugeruja zaniechanie obrotu monetami najnizszej wartosci (1 gr i 2 gr) oraz wprowadzenie nowego banknotu wartosci 500 zl. Sa to typowe oznaki  przed-kryzysowe. Masa pieniadza w obiegu i fakt stopniowego wypierania nizszych nominalow monetranych  sugeruje, ze koszty produkcji tych monet przewyzszaja ich wartosc nominalna. Dla porownania : w USA wartosc wskaznika w stanie rownowagi rynkowej wynosi okolo 15%.

     Mozemy sie tez zapytac jakie sa szanse na wprowadzenie "twardej zlotowki". W roku 2016 wartosc realna gotowki w rekach ludnosci wynosila okolo 159 mln uncji trojanskich zlota co odpowiada 4946 tonom metrycznym zlota. To wszystko przy zalozeniu aktualnej ceny zlota rzedu 5133 zl/uncje.  Jak wiemy rezerwy zlota w NBP wynosza okolo 103 ton zlota  co jest zdecydowanie zbyt mala liczba aby zapewnic wymienialnosc PLN na takim poziomie. Inaczej mowiac w obiegu znajduje sie masa "pustego" pieniadza papierowego bez realnego pokrycia. Polacy sa nominalnie zbyt bogaci i stan ten nie moze trwac wiecznie. Z drugiej strony 103 tony zlota to ilosc pokazna. Przed II Wojna Swiatowa premier Grabski wprowadzil w pelni wymienialna zlotowke posiadajac wszystkiego 29 ton zlota (patrz http://bobolowisko.blogspot.com/2010/01/czy-zlota-zlotowka-jest-istotnie.html ). Sytuacje mozemy uratowac podwyzszajac odpowiednio oficjalna cene zlota do wielkosci, w ktorej ilosc wyemitowanych zlotowek bedzie miala realne pokrycie w zlocie. Jezeli obecnie mamy w obiegu okolo 820 x 10 ^9  PLN to  zlotowki w M1  maja pokrycie w   103 tonach  Au czyli:  3311527 oz Au / 820x10^9 PLN= 0.000004 oz/PLN .  Tak wiec jedna uncja trojanska zlota ( ~31.1 g) powinna kosztowac faktycznie okolo 247 620 PLN. Jak widac cena zlota jest w Polsce zbyt niska  i powinna wzrosnac znacznie jesli mamy urealnic sytuacje monetarna kraju. Nie obedzie sie zapewne bez nowej "wymiany" pieniadza w relacji  10 000PLN = 1 ZL (twarda)  co bedzie odpowiadalo cenie 1 uncji zlota wynoszacej  okolo  25 ZL . Im predzej taka operacje przeprowadzimy tym lepiej. Bez realnego pieniadza nie jest mozliwe bowiem prowadzenie zdrowej polityki gospodarczej.

   Najwieksza wada systemu politycznego zwanego demokracja parlamentarna jest uzaleznienie politykow od oczekiwan masy wyborczej. To zas oznacza, ze podejmowane sa decyzje, ktore sa popularne w rzadzonym spoleczenstwie a nie te jakich kraj istotnie potrzebuje. Obecne spoleczenstwo polskie (ale nie tylko polskie) oczekuje od panstwa coraz wiekszej ilosci "datkow". Bezplatne lecznictwo, bezplatne szkolnictwo, "parasol socjalny " w formie rent dla bezrobotnych czy leniwych itp swiadczenia nie sa bowiem w gruncie rzeczy  bezplatne. Domagajacy sie ich chca po prostu aby ktos inny za nich  zaplacil rachunek. Niestety! Ten inny to my wszyscy. W efekcie mamy wzrost podatkow i innych danin na rzecz skarbu panstwa, ewentualny dodruk "pustego" pieniadza - a wiec inflacje rowniez naszych wlasnych oszczednosci badz wzrost narodowego zadluzenia - jesli braki w skarbie panstwa uzupelnimi wplywami z obligacji. Nie majac wiekszych nadzieji na wysluchanie postuluje wprowadzenie polityki "zaciskania pasa": likwidacje wiekszosci "bezplatnych" swiadczen , reindustraializacje kraju prowadzaca do powstania nowych stanowisk pracy w sektorze wytwarzania dobr powszechnego uzytku i powrot do protekcyjnej polityki celnej tak aby sprowadzano towary tylko takie, ktorych z powodow zasadniczych nie mozna wytwarzac w kraju .  Jest to tendencja, ktora obecnie w USA usiluje, przy wielkim oporze entuzjastow i beneficjentow idei wolnego rynku, wprowadzic nowy prezydent . Czy bedzie to kampanie obdarzona sukcesem - tego nie wiem bo wiekszosc naszego wiernego ludu obstaje przy starym rzymskim hasle "chleba i igrzysk".



























2 comments:

Robert said...

Wielkie dzięki za wiele wyjasniający wpis. Mam w związku z pańskim wpisem pytanie. Jesli oprzeć polski pieniadz na 103 tonach posiadanego przez państwo polskie złota to jak na kurs waluty opartej o panstwowe zapasy złota mogą (jeżeli mogą, czy jest taka możliwość) wpłynąć zapasy złota posiadane przez ludzność cywilną???

Bobola said...

@Robert
Ludnosc nie ma prawa (obecnie) emitowac pieniadza i wobec tego posiadane przez nia zasoby zlota nie upowazniaja NBP do emisji dodatkowego pieniadza. Pisze obecnie bo w latach dawnych (czyli 14-17 wiek) krol mogl dac prawo bicia kruszcowego pieniadza godnym zaufania obywatelom, ktorzy dysponowali w tym celu zasobami krolewskimi badz wlasnymi (np kopalniami). Ci mincerzy mieli tez prawo i obowiazek wybijania na monetach swoich herbow badz inicjalow. Dzieki temu mozna bylo sprawdzic czy monety zawieraja przepisana ilosc kruszcu . Z biegiem czasu zaprzestano "prywatyzacji" emisji gotowki bo Niemcy - glownie Prusacy zaczeli emitowac sfalszowane monety (o mniejszej niz przepisana ilosci kruszcu) co podrywalo zaufanie do polskiego pieniadza.
Przed wojna obywatele wplywali w minimalnym stopniu na ilosc monet kruszcowych bo kazdy obywatel mogl zaniesc stosowna ilosc zlomu kruszcowego do mennicy panstwowej w celu wymiany na monete.
Panstwo moze zaapelowac do obywateli o dostarczenie posiadanych zasobow metali monetarnych -zlota czy srebra- do mennicy jako ofiary na rzecz Skarbu Panstwa badz tez skupowac zloto czy srebro od obywateli po cenie , ktora moze ich do tego sklonic. Inna metoda bylo emitowanie znaczkow pocztowych, z ktorych dochod szedl na korzysc zakupu metali monetarnych przez Skarb Panstwa.