Monday, February 22, 2016

Rok 2016 i co dalej?

    Jako osoba " w pewnym wieku" przyznaje pokornie, ze moge juz nie rozumiec wspolczesnego swiata a zwlaszcza  coraz powszechniejszego braku logiki postepowania moich wspolobywateli czy to w USA czy w Naszej Umeczonej Ojczyznie. I zreszta nie tylko tam.
Ilustracja z ksiazki H. Innes'a "The Conquiscadors"



     Aby nie byc goloslownym przytocze jako przyklad wypowiedz Jego Swietobliwosci Franciszka do Indian w Meksyku. Jak byc moze jest to powszechnie wiadome Papiez przeprosil Indian za rozne nieprawosci jakich doznali w czasie konkwisty ze strony kaplanow i mnichow katolickich. Osoba, ktorej zdanie bardzo cenie powiedziala po wysluchaniu tego komunikatu w dzienniku telewizyjnym, ze istotnie Nasz Swiety Kosciol Katolicki zrobil w Ameryce wiele zlego w czasie ewangelizacji dzikusow. Czy jest to sluszne? Oczywiscie nie. Misja Kosciola bylo i powinno byc nadal nawracanie pogan na Nasza Swieta Wiare w celu ocalenia ich duszy przed ogniem piekielnym. Ognia tego nie unikna oni jesli nie zostana ochrzczeni i nie przyjma wiary katolickiej. Zatwardzialych zas pogan trzeba bylo wtedy i trzeba nadal tepic gdyz sa oni najwyrazniej w grzesznej komitywie z diablem. Taka byla i jest teoretycznie nadal misja Kosciola Katolickiego . Doktryna "Zyj sam i daj zyc innym " nie jest niczym innym jak kapitulacja wobec Szatana. Niegdys wielka sila religii bylo to, ze pozwalala ona ocenic bezdyskusyjnie co jest dobre a co zle w ludzkim zyciu i postepowaniu. Obecnie te kryteria ulegly rozmyciu ale do powszechnego "kochajmy sie" nie powinien namawiac sam najwyzszy zwierzchnik kosciola. A moze nie wierzymy juz w nic i w zwiazku z tym uwazamy wszystkie religie za rownowazne i szkodliwe nonsensy?

   Ilustracja wyzej przedstawia (wg kodexow azteckich) obchody religijne ku czci boga Slonca polegajace na tym, ze w sposob nieprzerwany skladalo sie ofiary ludzkie przez wyrywanie serca zywcem. Mialo to odwlec nadciagajacy wlasnie teraz koniec swiata. Obyczaj ten byl pokazany takze na filmie Mel'a Gibsona "Apokalypto".  Osobiscie uwazam za niefortunne zniszczenie zabytkow kultury indianskiej w Amerykach . Ale jest tak tylko ze wzgledow antropologicznych. Same spoleczenstwo owych "cywilizowanych inaczej" Indian tylko zyskalo dzieki interwencji rasy bialej i Naszego Swietego Kosciola.

   Podobnie watpliwej jakosci intelektualnej sa nauki Jego Swietobliwosci dotyczace imigracji Metysow i Indian  z poludnia na terytorium USA a takze zreszta nieprzemyslane zachecanie do przyjmowania mahometanskich osadnikow w Europie. Oba te habitaty sa juz ponad dwukrotnie przeludnione i potrzebuja dodatkowej sily roboczej i obciazenia funduszy socjalnych jak pies piatej nogi. Aktualny kandydat do stanowiska prezydenta USA - Donald Trump - wielka nadzieja bialych- uczynil z tych obserwacji program wyborczy, ktory jak widac cieszy sie znacznym poparciem. Jesli zas chodzi o inwazje ras kolorowych z Azji i Afryki na tereny europejskie to warto pamietac, ze dla moseistow i mahometan cala kultura religijna chrzescijanstwa to politeistyczne balwochwalstwo, ktorego zabytki nalezy zniszczyc. Jak to wyglada w sunnickiej praktyce widzimy w Azji Mniejszej. W Afganistanie ofiara padly bowiem zabytki buddyjskie a w Syrii -Palmyra.  Czyzby Jego Swietobliwosc mial nadzieje na meczenstwo i dewastacje Watykanu ?

   Ogaladajac ostatnio telewizyjne "Wiadomosci" dowiaduje sie, ze cala Polska czeka niecierpliwie  na realizacje nowej pronatalnej polityki PiSu obiecywanej zreszta w kampanii wyborczej.  Robienie irracjonalnych obietnic dla kupienia poparcia wyborczego nie jest niczym nowym. Czy jednak istotnie Nasza Umeczona Ojczyzne potrzebuje wzrostu mlodej populacji? Jak juz uprzednio pisalem : http://bobolowisko.blogspot.com/2015/08/czy-naprawde-polakom-grozi-wymarcie.html
http://bobolowisko.blogspot.com/2012/11/granice-wzrostu-i-inne-pytania.html
http://bobolowisko.blogspot.com/2012/10/granice-wzrostu-i-co-z-nich-wynika.html
Polska jest obecnie ponad dwukrotnie przeludniona jesli chodzi o sama przestrzen ekologiczna. Istnieje tez dotkliwe, okolo 10% bezrobocie wynikajace z tego, ze przekroczona jest takze jej "polemnosc ekonomiczna" czyli kraj tworzy zbyt malo nowych stanowisk pracy aby zapewnic zatrudnienie. Emigracja zarobkowa do innych krajow pomaga pod tym wzgledem tylko chwilowo. Niestety coraz powszechna staje sie w Europie zachodniej swiadomosc tego, ze hordy pracownikow-gosci robia tam wiecej szkody niz pozytku . Ci, ktorzy tego jeszcze nie zauwazyli nich spojrza na ostatnio zaaktywowana polityke imigracyjna Anglii.
W dodatku wpuszczone  tlumy kolorowych emigrantow zapowiadaja nie tylko dalsze obnizenie wynagrodzen ale takze i  drenaz funduszow socjalnych, z ktorym kraje stanowiace glowny cel emigrantow nie beda sobie w stanie poradzic.

    Czy wiec racjonalna jest aktualna polityka doplat spolecznych w celu zwiekszenia przyrostu naturalnego?  Moim zdaniem NIE! Ale co z tego kiedy PiS postawil na nia jako gwaranta utrzymania sie przy wladzy.
W pewnym sensie jest to podobna idea grabienia mniejszosci aby kupic sobie poparcie wiekszosci do tej jaka prowadzili komunisci po roku 1945. Wtedy jednak rece do pracy byly potrzebne gdyz wymagala ich odbudowa kraju oraz powstajace w trakcie nazbyt gwaltownego uprzemyslawiania kraju nowe miejsca pracy.  Czy teraz takze bedziemy sie uprzemyslawiac? A jesli tak to co zrobimy z przyczynami poprzedniej de-industralizacji - globalna konkurencja z Azji- ze wzgledu na ktora prawie nic nie juz sie nie oplaca produkowac w Polsce ? Jedynym wyjsciem ochrony polskiego potencjalu produkcyjnego jest protekcjonizm badz obnizenie wynagrodzen do poziomu azjatyckiego. Czy PiS zdaje sobie z tego sprawe? I co wazniejsze czy z powagi sytuacji zdaja sobie sprawe moi rodacy?

   Warto sobie zdac sprawe, ze stoimy obecnie przed sytuacja demograficzna bez precedensu w historii ludzkiej cywilizacji. Przez wiekszosc czasu, do poznych lat 70-tych, problem nawisu ludnosciowego nie pojawial sie w powszechnej swiadomosci. Owszem, byly najazdy i wedrowki ludow z tym zwiazane, byly epidemie i masowe wymarcia czy kryzysy ekonomiczne wymagajace emigracji ale nigdy dotad nie bylo sytuacji takiej, ze doslownie nie ma dokad uciekac. Ten fakt jakos nie przeszedl do wiedzy powszechnej gdyz nie pojawia sie mediach inaczej niz w formie komiksowej (np jako dzien spozycia wszystkich zasobow przeznaczonych na caly rok). Nauki medyczne i powszechna opinia rozmyslaja nad przedluzeniem zycia starcow, ratowaniem osob smiertelnie chorych czy nad wprowadzeniem wczesniakow oraz dzieci obciazonych genetycznie do zycia tak aktywnego na jaki pozwala poziom techniki rehabilitacyjnej. To wszystko sa czynnosci kosztowne dla ktorych uzasadnieniem jest humanitaryzm i empatia. Niestety sa to tez czynnosci szkodliwe gdyz naszym celem powinno byc zwiekszenie smiertelnosci do czasu gdy populacja ludzka na Ziemi spadnie do polowy stanu obecnego oraz usuwanie organizmow genetycznie wadliwych z puli populacyjnej. Dopiero w takiej sytuacji mozemy powrocic do polityki pro-natalistycznej i wtedy takze nalezy dbac w pierwszym rzedzie o jakosc a nie ilosc osobnikow.

   Wreszcie ostatnia wiadomoscia jaka zdaja sie zyc obecnie wspolczesni Polacy jest to, ze w zasobach archiwalnych jakie zgromadzil u siebie w domu gen. Kiszczak -szef komunistycznego MSW znaleziono dowody wspolpracy b. prezydenta Walesy z komunistycznymi organami represji. O Walesie pisalem juz wielokrotnie:
http://bobolowisko.blogspot.com/2014/01/czlowiek-z-gowna.html
http://bobolowisko.blogspot.com/2011/07/plusy-dodatnie-plusy-ujemne-czyli-zyzak.html
z okazji roznych ksiazek o nim jakie wpadly w moje rece.  Na pewno nie jest on typem ciekawym a sam fakt , ze kolejne wybory prezydenckie wnosily na szczyt firnamentu politycznego samych agentow SB (Bolek, Alek, Litwin etc) dowodzi, ze z nieciekawych ludzi sklada sie wiekszosc naszego  narodu. Nie mniej dobrze by bylo gdyby opublikowano, w oryginalnej formie literackiej, raporty TW Bolka abysmy mogli sami stwierdzic jak istotne byly te informacje dla SB i innych sluzb oraz jakie polecenia sluzbowe mu wydawno .




45 comments:

Inspektor Lesny said...

Czy wiec racjonalna jest aktualna polityka doplat spolecznych w celu zwiekszenia przyrostu naturalnego? Moim zdaniem NIE! Ale co z tego kiedy PiS
-------------------------------------------------------------
Tu nie idzie o zwiekszenie liczby Polakow. Lecz o relatywne wzmocnienie populaacji w stosunku do sasiadow. Gdy w jakims miejscu, mozliwym do zycia jest "luzniej" niz w bezposrednim sasiedztwie (vide Ukraina w Sredniowieczu) to ciasno zyjacy sasiedi maja tendencje do napywu. Tak pokojowego, jak i zbrojnego. Gdyby sasiedzi tez zmniejszali swa populacje, to byloby to mozliwe. Jednak zwiekszaja- i to przez imiggracje z Bliskiego Wschodu. Imigracje muzulmanska.
IL.

Inspektor Lesny said...

postawil na nia jako gwaranta utrzymania sie przy wladzy.
W pewnym sensie jest to podobna idea grabienia mniejszosci aby kupic sobie poparcie wiekszosci do tej jaka prowadzili komunisci po roku 1945. Wt
...................................................
Gospodarz mnie zadziwia. Jest to przeciez klasyczna zasada, znana od czasow antycznych. Dziel i rzadz. Niezaleznie od ustroju, sposobu sprawowania wladzy, konieczne jest oparcie w takiej czy innej grupie. Nikt jeszcze nie wymyslil lepszego sposobu, choc ten ma swe wady tez.
Toz i nawet Belgowie i dawniejszej Ruandzie oparli swa wladze na wspolpracy z hutuer, kosztem tutsi...
IL.

Bobola said...

@Inspektor

Habitatu broni sie walczac z najazdem czy osadnictwem a nie przez zwiekszanie populacji i zuzywanie srodkow na cele niezbrojeniowe. Wyscig z sasiadami pod wzgledem plodnosci jest tylko gwarancja przeciazenia habitatu.

Gospodarz nieustannie zadziwia Szanownego IT . Widocznie taki juz jego los. Oczywiscie techniki sprawowania wladzy sa znane wszystkim ale jest tez i wyzszy cel w rzadzeniu niz utrzymanie sie na stolku przez sklucanie poddanych. A zwiekszanie plodnosci spoleczenstwa jest niecelowe jesli nie ma co z tymi ludzmi robic. Samo wychowanie i doprowadzenie do wieku zdolnosci do pracy pochlania srodki, ktore moga byc uzyte w sposob bardziej celowy.
A przy okazji to wlasnie Tutsi, rasa jasniejsza byli oskarzani o wspolprace z mocarstwem kolonialnym.

Hetman Koronny said...

Odnoszę wrażenie po przeczytaniu tekstu, że wybrzmiewa w nim doktryna neomaltuzjanizmu i eugeniki.
Przykładowo przyrost naturalny w II RP w roku 1930 wynosił 16,7%,
w PRL w 1955 r.: 19,5 %, natomiast w III RP w roku 2003: -0,4% i 2012: 0,0%.
W związku z tym sami idziemy w kierunku wyludnienia narodu polskiego aby osiągnąć liczebność być może 15 mln zaproponowaną dla Polski przez Klub Rzymski.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Granice_wzrostu_(raport_Klubu_Rzymskiego)

Pytanie tylko czy jako Naród i państwo mamy zniknąć ?

Bobola said...

@hetman
Nie ma mowy o tym abym proponowal wymarcie narodu. Po prostu uwazam, ze nalezy zmniejszyc pulap ludnosciowy do poziomu jaki gwarantuje utrzymanie naturalnego srodowiska w stanie naturalnie odnawialnym. W tym celu konieczne jest "zanurkowanie" liczebnosci populacji a to mozna osiagnac zmniejszajac liczbe urodzin i zwiekszajac liczbe zgonow. Inaczej zrobi to za na "wojna o byt", z ktorej Polacy moga sie nie podniesc.

Inspektor Lesny said...

okazji to wlasnie Tutsi, rasa jasniejsza byli oskarzani o w
-------------------------------------------------------------
Jeden diabel, mnie idzie o zasade.
IL.

Hetman Koronny said...

Nie ma mowy o tym abym proponowal wymarcie narodu.
------------------------------------------------------

Nie proponuje Pan całkowitego wymarcia narodu tylko pewnej, zbędnej jego części uzasadniając to równowagą i pojemnością środowiska a także zagrożeniem walki o byt. Jest to dokładnie zbieżne z opinią wyrażoną w 1975 r. przez prof. Dennisa Meadowsa z Klubu Rzymskiego który radził Polsce:
" Na przykład, jeżeli chodzi o Polskę, to sądzę, że macie zbyt duży przyrost ludności. 15 milionów ludności gwarantowałoby równowagę" oraz "państwo o ustroju socjalistycznym ma w tej mierze szczególne możliwości. Aparat administracyjny i społeczny może stworzyć warunki przeciwdziałające nadmiernemu przyrostowi ludności".
Minęło 40 lat, ustrój się zmienił a Polacy w dalszym ciągu nie chcą się podporządkować zachodnim "ekspertom", nie obniżają potencjału demograficznego polskiego społeczeństwa tylko forsują program 500+. Również GUS w 2015 r. podał oficjalną informację: "...zgodnie z najnowszą prognozą ludności na lata 2014-2050 w Polsce będzie następował systematyczny spadek liczby ludności w całym prognozowanym okresie. Prognoza przewiduje, że z wielkości 38,5 mln osób w 2013 r. ludność Polski spadnie do 36,5 mln w 2035 r.,a w 2050 r. do niespełna 34 mln."
Obawiam się, że zachodnich "ekspertów" taka prognoza może nie usatysfakcjonować. Zawsze jednak istnieją sposoby na zastosowanie wariantu błyskawicznej depopulacji narodu polskiego wzorem z pierwszej połowy XX w., powiedzmy tak jak wówczas circa 12 mln.
Wtedy znów osiągniemy stan równowagi w naturalnie odnawialnym środowisku.


Inspektor Lesny said...

Zawsze wstrzemiezliwosc, ograniczanie potrzeb, sugeruje sie innym, sasiadom. Tak np. moi sasiedzi radza mi, bym sie pozbyl samochodu. Bo zdrowiej, taniej, jest chodzic,jezdzic na rowerze. I w ten sposob oni bedz mieli wiecej miejsca do parkowania swych samochodow. Gdyz oni sa szczegolnymi przypadkami-tez by chcieli sie pozbyc samochodow, ale...oni , akurat, nie moga...
IL.

Bobola said...

@ hetman i inspektor
Zmniejszenie populacji musi nastapic nie tylko w Polsce ale i w innych krajach Europy.
Kwestia jest tylko to czy nastapi to w sposob niespodziewany i gwaltowny - kleska przeludnienia - czy w powolny i w miare lagodny. W kazdym zas razie polityka pronatalistyczna jest bledem i nie ma to nic wspolnego z tym co ja chce lub nie. W czasie gdy Meadows oglosil swoja opinie mozna jeszcze bylo kryzys ludnosciowy ominac. Pojemnosc ekologiczna Ziemi nie byla bowiem przekroczona i mozna bylo osiagnac pulap stanu stacjonarnego. Teraz jest juz za pozno i musza byc zastosowane aktywne kroki depopulacyjne. To smutne ale prawdziwe. Ziemia nie jest z gumy a jej zasoby sa ograniczone.

Hetman Koronny said...

Zmniejszenie populacji musi nastapic nie tylko w Polsce ale i w innych krajach Europy.
-----------------------------------------------------------------------------------------
Takie argumenty są obecnie coraz częściej podnoszone aby prowadzić politykę zmniejszenia czyli redukcji ludności a w rzeczywistości mające usprawiedliwić ludobójstwo populacji w skali globalnej. To neomaltuzjanizm wchodzący w miejsce upadłej doktryny neoliberalnej. Nie dziwi, że tego rodzaju pomysły rodzą się w zadłużonym, jak podają niektórzy, na 65 bilionów dolarów i objętym kryzysem upadającym USA.
Tylko dlaczego za te obłędne, antyludzkie i niemoralne doktryny ma płacić ponownie naród polski niszczeniem swojego potencjału demograficznego poprzez stosowanie polityki antynatalistycznej ? To jest postawa wbrew polskiej racji stanu i antynarodowa.

Bobola said...

@Hetman
Polska racja stanu nie jest to by doprowadzic nasz skrawek terytorium do kompletnej zapasci ekologicznej a nasz wierny lud do pracy za grosze w przedsiebiorstwach nalezacych do obcego kapitalu.
Odsylam tu do artykulu Pajaka zamieszczonego w Bibule :

http://www.bibula.com/?p=86047&utm_source=rss&utm_medium=rss

aby udokumentowac sam fakt przejecia polskich zakladow przemyslowych a faktycznie calej polskiej ekonomii przez inwestorow zagranicznych.

O ludobojstwie nie ma mowy w dowolnej skali. Radze tylko by powstrzymac rozrodczosc oraz powsciagliwie traktowac ratowanie zycia w przypadkach uzasadnionych medycznie.

Hetman Koronny said...

Linkowany artykuł przedstawia skutki transformacji ustrojowej w Polsce po 1989, czyli wyprzedaż obcemu kapitałowi i likwidację polskiego majątku narodowego. To nie jest jednak żaden argument za depopulacją Polaków.
Przede wszystkim Polska powinna odzyskać suwerenność, odtworzyć polskie elity narodowe i odbudować polską gospodarkę.

"Powściągliwe traktowanie ratowania życia" jest drogą prowadzącą wprost do eutanazji i sprzeniewierzeniu się piątemu przykazaniu Dekalogu.

Inspektor Lesny said...

odtworzyć polskie elity narodowe i odbudować polską gospodarkę.
----------------------------------------------------------------------
Nie wydaje mi sie, by odtwarzanie grupy ktora przez kilkaset lat udowodnila swa niekompetencje, i nielojalnosc wzgleden Narodu, bylo dobrym pomyslem. Trzeba stworzyc nowa elite, na poczatek opierajac sie na meritiach. Kazda elita ma wszak swa geneze. Meritia, tak intelektualne jak i moralne, wydaja mi sie dobrym fundamentem.
IL.

Bobola said...

@hetman

Wyprzedaz polskiego majtku narodowego jest konsekwencja wolnego rynku i wejscia do UE.
Za tym wszyscy (nie ja) glosowali i ten kierunek polityki popierali czynem rowniez w referendum.
Odzyskanie suwerennosci nie odbedzie sie w drodze zyczeniowej ale wylacznie sila zbrojna. Na odbudowanie polskiej gospodarki potrzebny jest kapital, ktory nie pochodzi z pozyczek. Od poczatku istnienia III RP nigdy nie miala nadwyzki budzetu wewnetrznego oraz co wazniejsze dodatniego bilansu handlu zagranicznego. Skad maja sie wiec wziasc fundusze na odtworzenie polskiego przemyslu?

Dekalogu nie trzeba brac doslownie. Inaczej nie mozliwe bylyby wojny religijne i nawracanie sila pogan. Ratowanie zycia- owszem ale wtedy gdy to ma sens czyli gdy zycie uratowane jest w jakis sposob cenne dla spolecznosci. Np swego czasu ratowano zycie Landaua bo uwazno go slusznie za genialnego fizyka. Reanimowano go ale nigdy nie osiagnal dawnej sprawnosci umyslowej. Dla osob wierzacych mozliwe jest to do wytlumaczenia "wola boska" zas Najwyzszy nie patrzy przychylnie na nasze modyfikacje jego wyrokow.

Inspektor Lesny said...

Za tym wszyscy (nie ja) glosowali i ten kierunek polityki popierali czynem rowniez w referendum.
--------------------------------------------------------------------------------------------------
Gospodarz mial "swoje na suchym". Bo wyemigrowal do Ameryki. Inaczej sie interpretuje prognoze pogody, gdy sie samemu w lodzi siedzi, a inaczej gdy lodz plynie bez nas, bo my siedzimy bezpiecznie na ladzie.
IL.

Inspektor Lesny said...

ej. To neomaltuzjanizm wchodzący w miejsce upadłej doktryny neoliberalnej. Nie dziw
--------------------------------------------------------------------------------------
Wyglada na to, ze Gospodarz nie ma wlasciwie wlasnych pogladow, lecz raczej powiela, po mniejszych przerobkach,juz znane. Byle byly spektakularne i szokujace. Przy tak obfitym zaczerpnieciu z wielu idei, pogladow, i gotowych recept na bolaczki Swiata, nie dziwi, iz czasami wypowiedzi Gsspodarza sa ze soba sprzeczne.
IL.

Inspektor Lesny said...

Dekalogu nie trzeba brac doslownie. Inaczej nie mozliwe bylyb
-------------------------------------------------------------
Co innego doslownosc, a co innego interpretacja przez pryzmat wlasnych potrzeb.
IL.

Hetman Koronny said...

Za tym wszyscy (nie ja) glosowali i ten kierunek polityki popierali czynem rowniez w referendum.
----------------------------------------------------------------------
Nie do końca wszyscy, gdyż wraz ze mną przeciwnych anschlussowi do UE w referendum w 2003 r.było prawie 4 mln Polaków, przynajmniej wg. danych oficjalnych.
Dodać trzeba, że umowa stowarzyszeniowa została podpisana już w grudniu 1991 r. i to na bardzo niekorzystnych warunkach dla Polski. Jak podano oficjalnie w 2001 r. po 9 latach stowarzyszenia Polska utraciła 1,5 mln miejsc pracy. Charakterystyczne, że występuje powszechne odrzucenie odpowiedzialności za to co się w Polsce stało. Dlatego, że nie
istnieje w Polsce warstwa elity dbającej o los, interes narodu i Ojczyzny a take biorącej za to odpowiedzialność.
Odbudowa polskiej gospodarki będzie wymagała kapitału i nie będzie to oczywiście zadanie łatwe i szybkie. Minister II RP Eugeniusz Kwiatkowski przystępując do odbudowy państwa powiedział: "Po burzy wojennej pozostał w środku Europy kraj nędzarzy, spustoszony jakby po przejściu Hunnów" lecz nie podał się do dymisji i mozolnie odbudowywał potencjał gospodarczy II RP.

Dekalogu nie trzeba brac doslownie.
-----------------------------------
Czyżby relatywizacja przykazań ? "Jeśli chcesz wejść do żywota chowaj przykazania" (Mat., 19, 17) NT w przekładzie Jakuba Wujka.
Tutaj nie nie ma żadnych wyjątków co do tego jak należy czytać przykazania Dekalogu.

Bobola said...

@inspektor i hetman

Istotnie mam dosc wszechstronne wiedomosci i dlatego wypowiadam sie na rozne tematy.
To co jednak podaje w blogu to sa wylacznie moje wlasne przemyslenia. Jesli cytuje kogos to uzupelniam cytat wlasnym komentarzem podajac oryginalne zrodlo i autora.

Jeli zas chodzi o przykazania religijne to ich autor nie jest znany tak jak zreszta nie sa znane jego kompetencje. W Starym Testamencie -Exodus 19.20 - przypisuje sie je Mojzeszowi. Jest ich tez wiecej niz dziesiec. Najwyrazniej z biegiem czasu niktore z nich zostaly usuniete . Np wpis z rozdzialu XX nr 4 mowiacy " Nie czyn sobie obrazu rytego, ani zadnego podobienstw rzeczy tych, ktore sa na niebie wzgore,i ktore na ziemi nisko, i ktore sa w wodach pod ziemia." albo "Szesc dni robic bedziesz i wykonasz wszystka robote twoja" czy "Czarownicy zyc nie dopuscisz" i pare innych perelek, o ktorych woleleismy zapomniec.
Cytaty pochodza z dziela "Biblia Swieta to jest cale Pismo Swiete Starego i Nowego Testamentu" wydanego przez Brytyjskie i Zagraniczne Towarzystwo Biblijne, Warszawa 1968.
Jak widac wyjatki istnieja od dosyc dawna.

Hetman Koronny said...

Jak widac wyjatki istnieja od dosyc dawna.
----------------------------------------------
Przykazanie Dekalogu nie zabijaj jest wyraźnie potwierdzone słowami Chrystusa: "nie będziesz mężobójstwa czynił". Słowa te wypowiada do do młodzieńca w Ewangelii wg. św. Mateusza:
"A oto jeden przystąpiwszy, rzekł mu:
Nauczycielu dobry! Co dobrego mam czynić, abym miał żywot wieczny?
Jeden jest dobry, Bóg. A jeśli chcesz wejść do żywota, chowaj przykazania. Rzekł mu: Które? A Jezus rzekł: "Nie będziesz mężobójstwa czynił; nie będziesz cudzołożył; nie będziesz czynił kradzieży; nie będziesz fałszywego świadectwa mówił."
(Mat.,19, 16-18) cytat za Nowy Testament w przekładzie Jakuba Wujka T.J, Wydawnictwo Apostolstwa Modlitwy Księży Jezuitów, Kraków, 1936.

Jak widać nie ma żadnych wyjątków. Kompetencje są również niepodważalne.

Bobola said...

@hetman
Nie chce sie spierac "na cytaty". Faktem jest jednak,ze Dekalog ma swoje zrodla w kamiennych tablicach Mojzesza a zasada niezabijania byla moze stosowana przez kwakrow (protestanckich heretykow) ale nie przez Nasz Swiety Kosciol, ktory nie dlatego stosowal stosy aby podniesc temperature Ziemi. Moim zdaniem zasady dekalogu nalezy stosowac z pewna rezerwa. Np nie zabijaj kogokolwiek bez waznego powodu.

Co zas do autorstwa Bibli to jest ona kompedium wypisow z pewnych dziel starszych, ktore sa uwidaczniane czesto w postaci malej notatki pod cytatem. Jakie jest zrodlo/a tych sentencji i jaka praca redakcyjna za tym stoi tego nie wiem. Dlatego nie jestem pewien kompetencji autora/ow.

Hetman Koronny said...

Co zas do autorstwa Bibli to jest ona kompedium wypisow z pewnych dziel starszych
------------------------------------------------------------------
Pismo Święte jest dziełem zarówno ludzkim jak i dziełem Boga. Gdyby Bóg nie istniał nie byłoby i Pisma Świętego. Źródło Dekalogu, które otrzymał Mojżesz na górze Synaj pochodzi od Boga.
Człowiek zaczyna podważać Dekalog jako zbiór obiektywnych norm moralnych gdyż nie pasuje mu do jego koncepcji - pewne przykazania chciałby usunąć a inne dostosować do swoich własnych potrzeb. Dzisiejszy świat w mentalności ludzi promuje postawę subiektywnej moralności - to ja wybieram co jest dobre a co nie jest. Ja mam swoją własną prawdę. Mam też swój własny dekalog, trochę poprawiony i dla mnie osobiście lepszy. A jeśli są jakieś wątpliwości to byłoby jeszcze dobrze, gdyby to Bóg sam udowodnił i swoje istnienie i źródło pochodzenia Dekalogu swemu stworzeniu, człowiekowi.

Bobola said...

@hetman
Widze, ze powinienem poswiecic troche czasu problemowi religii. Moze to zrobie.
Co do autorstwa Biblii to wiemy, ze dekalog ma swoj poczatek w kamiennych tablicach, ktore otrzymal Mojzesz podobno od Najwyzszego na gorze Synaj. Fotografa przy tym nie bylo wiec czy bylo tak faktycznie tego nie wiemy. Nikt nie twierdzi, ze Najwyzszy sam napisal wszystkie ksiegi Starego Testamentu. Sa to w wiekszosci hebrajaskie legendy, ktore byc moze maja swoje zrodlo w natchnieniu autora. Jak dalece jest to natchnienie wiarygodne to trudno powiedziec. Tak jest zreszta z kazdym natchnieniem. Jesli jakis lama mowi, ze znalazl odpowiedz na pytanie w swoich medytacjach to takze nie gwarantuje prawdziwosci jego stwierdzen.
Co do przykazan mojzeszowych to bylo ich wiecej niz dziesiec iniektore z nich ulegly natchnieniu edytora. Kiedy i dlaczego to pewnie jest wiadome z historii Kosciola ale o ile mi wiadomo nie bylo nastepnego objawienia wiec wszystkie korekty to dzielo ludzkie.

Inspektor Lesny said...

Widze, ze powinienem poswiecic troche czasu problemowi religii. Moze to zrobie
--------------------------------------------------------------------------------
Nie, dlaczego? Z dywagacji Gospodarza wynika jasno, ze Pan Bog powinien sie w koncu objawic, pokazac jakies zaswiadczenie ze jest tym, za kogo sie podaje, i wyraznie powiedziec Gospodarzowi, o co mu chodzi.
Zes dla chlopkow, plebsu to ten stary Dekalog wystarczy, bo po co im w glowach mieszac...
IL.

zdzkoz said...

Powyższe (przepadło odmętach Google-i) wyjaśnia, dlaczego Zachód tak rozpaczliwie próbuje deprecjonować Wschód już co najmniej od kilku stuleci (i prawie im się udało). Po prostu nie chcą, by ujrzała światło dzienne brutalna prawda, że wszystko (szczególnie Niemcy) mają kradzione od Słowian: nazwę, ziemię, ludzi, język, rolnictwo, rzemiosło, tylko kapusty i ogórków nie zdążyli się nauczyć kisić.
Powyższe - jak znam życie - potraktuje Pan Gospodarz zapewne jak bredzenie "oszołoma" lub - co najwyżej - pobożne życzenia biednego, zakompleksionego Polaczka, któremu się wielkości zachciało, przynajmniej w odległej przeszłości. Mam jednak nadzieję, że będzie tak tylko w pierwszym odruchu. Bo dowodów naprawdę wiele można już znaleźć w "necie". Poza Jandaczkiem, polecam np. blog Wspaniała Rzeczpospolita. Nawet (fuj) Wikipedia zmuszona była przyznać, że tzw. żmijowe wały na Ukrainie (i częściowo w Polsce), drugie po wielkim murze chińskim obiekty na Ziemi, musiało zbudować jakieś potężne państwo słowiańskie, bo jacyś biedacy znad Prypeci absolutnie doń nie dorastali liczebnością i organizacją. Ale za tym idzie, czego już trudno szukać w Wikipedii, dlaczego "wielki" (i zdecydowanie przereklamowany) Rzym nigdy nie przekroczył Dunaju, a już na pewno Karpat, choć "pchał się" nie wiedzieć po co do Szkocji, jeszcze dalej na Północ.
A najciekawsze znalazłem na dziwnym portalu (https://spacezilotes.wordpress.com/2011/07/06/the-pelasgians-the-history-of-etruria-a-ture-1a/), gdzie niejaka Mrs Hamilton Gray już w 1839 roku wykryła "niebezpieczne" związki rodowodowe pomiędzy Ariami (sanskryt, Wedy, Persja, Awesta), a więc (czego biedna nie wiedziała) także Słowianami, i Etruskami, od których wszystko z kolei ukradli przereklamowani Rzymianie (nawet Rzym, o języku i całej kulturze materialnej nie wspominając

zdzkoz said...

było (ale się zapodziało) o Ulamie i Marii Skłodowskiej, o Niemcach, ich kompleksach i megalomanii oraz dziwnych manewrach historyczno-propagandowych - może kiedyś odtworzę. Serdecznie zapraszam Gospodarza, na początek, do blogu Wspaniała Rzeczpospolita. Jeśli nie zrezygnuje Pan po pierwszych słowach z dalszego czytania, to gwarantuję skuteczne wyleczenie z wiary w fałszywe zachonioeuropejskie mity

Bobola said...

@zdzkoz

Dziekuje za wskazanie bloga. Nie jestem lingwista wiec nie moge docenic argumentacji. Przypomina mi to troche rozmowy jezykoznawcow z filmu Zanussiego "Barwy ochronne".
Co do walow wezowych to podobne struktury mamy i w USA. Podejrzewam, ze sa to pozostalosci znacznie starszej cywilizacji, ktora istaniala na Ziemi jakies 12 000 lat BC w okresie lodowcowym i zginela w wyniku jakiejs kosmicznej katastrofy. Watpie tez czy byla to cywilizacja slowianska.

Inspektor Lesny said...

nie chcą, by ujrzała światło dzienne brutalna prawda, że wszystko (szczególnie Niemcy) mają kradzione od Słowian: nazwę, ziemię, ludzi, język, rolnictwo, rzemiosło, t
-----------------------------------------
Niestety, jest chyba slowotok spowodowany kompleksami. Wszystkie kultury "zapozyczaly" od siebie wzajemnie. Ot, chocby jezyk. Glowny trzon jesyka polskiego stanowia spolszczone slowa lacinskie. Nie inaczej jest w francuskim i angielskim. Nic , za wyjatkiem moze Aktu Stworzenia nie powstalo w prozni. I, w/g. ostatnich badan, nie istnieja Slowianie jako odrebna grupa. Antropolodzy zwa tych, co my nazywamy Slowanami, raczej "Germanami Wschodnimi". A ich odmiennosc /zacofanie cywilizacyjne/ ma byc skutkiem innego kierunku rozwojowego. Istnieniem nieproporcjonalnie duzej grupy elity, i ubezwlasnowolnionej warstwy poddanej.
IL.

Inspektor Lesny said...

Supplement
Idac tokiem myslenia zdzkoz´a, to nawet Angele Merkel Niemcy Polakom ukradli. Bo ona jest w 1/4 Polka. Pradziadek byl Polakiem. A to, ze dobrowolnie wyemigrowal do Niemiec, zmienil obywatelstwo, jezyk, kulture, splodzil potomkow z Niemka, dowodzi tyko kradziezy...
IL.

zdzkoz said...

Mowa tu była nie o naszych późniejszych zapożyczeniach od Niemców. Nikt nie zakompleksiony za bardzo nie zaprzecza takowym wobec oczywistych osiągnięć Germanów w ostatnich kilku stuleciach. Mowa była o zapożyczeniach duuużo wcześniejszych, zaistniałych na Jutlandii i w południowej Szwecji, tudzież Norwegii, gdzie zrodził się 'kreolski" etnos o zapożyczonej nazwie książkowej Germanie, a który wszyscy sąsiedzi zwą inaczej (Niemcy, Alemanie, ...). Oczywiście Szwedzi, Duńczycy i Norwegowie też z niego się wywodzą. Nota bene (wiem ,wiem) sławetna Utoja (ta od Breivika) i Holmenkollen (ten od Małysza) to nazwy słowiańskie. A w Niemczech od takowych aż się roi.
Mowa tu była o mitach, tworzonych głównie przez Niemców, a ściślej Prusaków, w dużym stopniu wywodzących się ze zniemczonych byłych Wieletów, Obodrytów (ciekawy jest niemiecki kult Niklosa, sławnego przywódcy Obodryckiego z 11-tego bodajże stulecia), Pomorzan i wreszcie "bałtyjskich" Prusów. To im były potrzebne te mity na potrzeby Drang nach osten. Co ciekawe na podobne pomysły wpadali też inni Germanie, szczególnie Szwedzi, którym też się zachciało wielkości, kiedy tylko ukształtowała się ostatecznie (około 15 wieku) ich państwowość. To oczywiście mit o Waregach, "tfurcach" państwowości na ziemiach obecnie rosyjskich, białoruskich i ukraińskich. Do tej pory walczą z nim nasi sąsiedzi, wybiórczo, bo oficjalni "nałkofcy" rosyjscy nadal weń święcie wierzą. Nam on "zwisa", a nawet też go podchwytywaliśmy z wiadomych psychologicznie przyczyn, od Naruszewicza bodajże zaczynając.
A wały żmijowe nie pochodzą z 12tego tysiąclecia BC tylko 2-go stulecia BC do 7go AD. I nie Waregowie to byli, lecz Drzewianie, co dziwne taka sama nazwa spotykana jest jeszcze w 17tym stuleciu w okolicach Hamburga. Zresztą mit o Waregach/Wikingach, bardzo modny w kręgach przemysłu rozrywkowego, też ignoruje fakt, iż ci wojownicy i żeglarze byli w większości Słowianami, a nie "Germanami". Germania to łacińska nazwa krainy, obecnych Niemiec i Polski, pomniejszych nie wspominając, której Romajom nigdy nie udało się zdobyć, nie mająca nic wspólnego z jej późniejszymi etnosami. A plemiona wschodnio- i zachodnio-germańskie to oczywiście różne odmiany Słowiańszczyzny, bo "Germanie" ówcześni cieśnili się wtedy w południowej Skandynawii.Jeszcze ciekawostka - sławny mur chiński ponoć posiada tzw. flanki skierowane ku Chinom, a nie ku północnym "koczownikom", jak należałoby się spodziewać wg oficjalnej historii.
Jeśli chodzi o cywilizacje przedpotopowe to polecam ciekawy portalik "uleszka". Tam dopiero jest "oszołomstwo". Ale poczytać naprawdę warto.

zdzkoz said...

Zapóźnienie cywilizacyjne Słowian ma jakieś 20-50 lat (mniejsza o precyzję). Natomiast procesy, o których wcześniej była mowa, dotyczą ucywilizowania Greków, Latynów, Celtów i późniejszych "Germanów" na bazie kultury różnych grup Ariów, bezpośrednich przodków Słowian.
Prawdziwa struktura drzewa języków indoeuropejskich, w szczególności jego europejskich "konarów", jasno dowodzi kto i co od kogo oraz kiedy zapożyczał. Nikt nie neguje późniejszych zapożyczeń z łaciny m.in. do języka polskiego> To było na innym etapie rozwoju naszej europejskie cywilizacji.
A zapóźnienia cywilizacyjne, regresy i upadki to zjawiska częste na tym świecie. I Germanie też nie są od nich ubezpieczeni. Kto wie zresztą, czy właśnie na naszych oczach nie odbywa się przypadkiem początek upadku "wszechmocnej" cywilizacji greko-latyno-germano-anglo-saksońskiej, pod którą my się zresztą też "podczepiliśmy" po którymś kolejnym upadku naszej własnej.

zdzkoz said...

Jeszcze wracam do nie indoeurpoejskich Basków, niemal "czystych" R1b, którzy są "wrzodem na tyłku" "Germanów", jako żywy dowód na to, iż ich indoeuropejskość niezbyt długą ma historię. Ciekawostką jest przy tym niezmiernie długa w języku Basków lista zapożyczeń słowotwórczych ze Słowiańszczyzny, przy braku zapożyczeń gramatycznych. Jednak Ci R1b nie byli tacy mało ucywilizowani (nie gęsi, też swój język posiadali), jednak coś ich strasznie przyciągało do kultury Ariów i w większości przejęli od nich całą (no, prawie całą) gramatykę i słownictwo.

zdzkoz said...

A propos Anieli Merkel, nie wiem jak było z jej pradziadkiem, ale większość jego polskojęzycznych rówieśników, jak powszechnie jest wiadome, nie musiało wcale emigrować do Niemiec, bowiem zostali, i bynajmniej nie dobrowolnie "zaimportowani" do Prus wraz całym "majątkiem" ruchomym i nieruchomym.
Jest to zresztą jedno z największych (wraz z wcześniejszym o lat parędziesiąt "importem Śląska) osiągnięć Prusaków, kto wie czy nie najważniejsze dla ich bytu i późniejszych osiągnięć na arenie ogólnoniemieckiej. Bez tego nie byłoby nie tylko Kaisera, ale również Bismarcka (lub kto by o nim usłyszał). I pewnie Schlieman nie odkopałby Troi, a może nawet Siemens nie zdołałby zasłynąć jako największy sukcesor Tesli. Nie byłoby zapewne Igefarben Industrie, 1szej i 2giej wojny światowej i kto tylko wie czego by jeszcze nie było.
I kto wie, czy gdyby nie car Piotr III (krótkotrwały mąż Niemki ze Szczecina, późniejszej carycy Jekatiriny Wielikoj, małżeństwo prawie na pewno nie skonsumowane), dość wątpliwy zresztą (u tych carów to chyba była norma) wnuk Iszego, zwanego Wielkim, nie był tak zapatrzony we Fryderyka, także zwanego Wielkim (co za nagromadzenie "Wielkości"), to w wyniku wojny 30-letniej Prusy nie zostałyby rozebrane z udziałem Rzeczypospolitej, jedynie za oddanie Moskalom ziemi smoleńskiej. I nie wiadomo oczywiście, czy dla Europy wraz z Polską byłoby od tego lepiej, czy wręcz odwrotnie.
Całe to gdybanie jest bez sensu, rzekłby ktoś, ale przecież pokazuje na jakże wątpliwych fundamentach budowane są czasem zbyt wielkie budowle, które potem muszą się zawalić.
A w ogóle, to kto wie czy nie czas już wracać do podstaw, czyli do sposobu życia, jaki przez tysiące lat prowadzili zachodni (i nie tylko) Słowianie zanim ich Niemcy, do spółki z Piastami, nie zaczęli cywilizować. Oczywiście, aby ten tysiąc lat nie poszedł na marne, warto zaczerpnąć ze współczesnej cywilizacji to co w niej najlepsze i bezwzględnie odrzucić wszystko co niedobre. Ileż potrzeba przy tym mądrości, może nawet trzeba będzie przyznać nieco racji lobbystom "globalnego ocieplenia"

Inspektor Lesny said...

Nie bardzo rozumiem wywody zdzkoz´a. Nawet jak ci mityczni Slowianie istotnie nie mieli nic wspolnego z Germanami, i na dodatek byli "wszedzie", to co z tego?
W czasie epoki lodowcowej to i w Niemczech byly lodowce. Potem klimat sie zmienil. I lodowce sie stopily. Wprawdzie zostaly po nich formacje geologiczne, ale lodu nie ma.
I, mniej wiecej, dywagacje o zeszlorocznym sniegu, dlatego nie maja sensu.
IL.

Pawel Wesolowski said...

@IL:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Doggerland
Tylko jak mowisz, co z tego wynika, skoro to tysiaclecia za nami. A licza sie praktycznie kilka stuleci w tyl.

Piotr Wojtowicz said...

Zakładając słuszność też autora pozostaje czekać az szanowny Bobola da nam przyklad i dokona depopulacji na sobie samym i niczym przodownik pracy z czasow ubieglych wyznaczy nowe trendy

Bobola said...

@piotr
Bobola jako staruszek jest juz jedna noga w grobie wiec moze co najwyzej doradzac mlodym, ktorzy jeszcze moga jakos wplynac na bieg wydarzen.

Inspektor Lesny said...


a jako staruszek jest juz jedna noga w grobie wiec moze co najwyzej doradzac
---------------------------------------------
Tym nie mniej,gdy staruszkiem jeszcze nie byl, to wszelkie idee, dobroczynstwo odlozyl na polke, by sie wlasnym dobrem zajac. Nie zwazajac na przeszkody ideologiczne, moralne, przyszlosc narodow. Tak wlasnych, jak i obcych.
Ot, na starosc, to i diabel robi sie religijny.
IL.
...................
dokona depopulacji na sobie
--------------------------------
Takich pojebancow tez nie brakuje. Zdaje sobie sprawe, ze wpis jest ironia, jednak wiem ze w Szwecji , w latach 60 tych i na poczatku 70tych, wsrod "intelektualistow" istniala moda na odbieranie sobie zycia, w celu ratowania "Matki Ziemi".
Jedna taka para "odpowiedzialnych" nazarla sie trucizny. Jednak zle , i za malo, bo wyzyli.I na koszt podatnikow, marnujac "cenne zasoby", leczono ich przez wiewle miesiecy. Zyja do dzis oboje, i sa pisarzami. Plodza bezwartoscowe "dziela", jedno za drugim.
IL.

triarius said...

Interesujący tekst, ale osobiście radziłbym więcej Spenglera (wielki był, nieważne że go leberały opluwają), a mniej Korwina.

Piję konkretnie do sprawy tej demografii, co nią rzekomo PiS brzydko manipuluje. To akurat nieprawda i to "przeludnienie" z pewnych punktów widzenia może i być faktem, ale z innych to po prostu słabość. I nie mówię o żelach do pięt wraz z różowymi golarkami do części intymnych.

Pzdrwm

Bobola said...

@triarius

Wzrost demograficzny w obecnej sytuacji moze byc wytlumaczony jedynie wtedy gdy w perspektywie panstwo przewiduje wojne o odzyskanie czy nabycie wiekszego habitatu.
W kazdym innym przypadku to wylacznie niepotrzebny wydatek. Na wyzywienie, na wyksztalcenie, na utrzymanie z zasilkow itp.
Owszem, gdyby Polska wyszla z Unii i byla zmuszona do odnowienia swojej gospodarki aby stac sie panstwem samowystarczalnym to wtedy potrzebowalibysmy nowego narybku sily roboczej. Ale jesli ludzie wchodzacy na rynek pracy musza szukac zatrudnienia za granica to oznacza, ze dofinansowujemy obce rynki pracy. Gospodarczo jest to strata kapitalu.

Inspektor Lesny said...

Bobola jako staruszek jest juz jedna noga w grobie wiec moze co najw
--------------------------------------------------------------------
Co za dziwaczna figura retoryczna. Apelujaca chyba do wyrozumialosci i litosci czytelnikow.
Nie mozna byc "jedna noga w grobie". Podobnie, jak nie mozna byc troche w ciazy.
Albo sie zyje, albo nie. Co zas do tej starosci, i umierania, to umrzec musi kazdy.
I , moze tez umrzec kazdy. "20 latek, 50, i 80 latek. I zaden to argument w dyskusji.
IL.


Bobola said...

@inspektor

O nic nie apeluje bowiem na wyrozumialosci i litosci pt czytelnikow mi nie zalezy. Wrecz przeciwnie aktywne uczestnictwo sprawia mi wiele zadowolenia. Gdyby jeszcze bylo na temat.

Po prostu cierpie na nieuleczalna i nieuchronnie smiertelna dolegliwosc, ktora gwarantuje mi wzglednie krotki ale nieokreslony precyzyjnie czas zycia. Oczywiscie kazdy umrzec musi ale oczekiwanie w moim przypadku powoduje stres znany jako PTS w sytuacjach wojskowych.

Inspektor Lesny said...

. Oczywiscie kazdy umrzec musi ale oczekiwanie w moim przypadku powoduje stres
-------------------------------------------------------------------------------
Kazdy niesie swoj krzyz. Ja np. strasznie boje sie smierci. I to zatruwa mi zycie.
I to nie jest wcale zart. Tak jest naprawde.
IL.

Piotr Wojtowicz said...

moze powiem inaczej jak zobaczę w londyńskim city dzieci z brzuszkami wydętymi od głodu walkę o dostęp do wody, bandy barbarzyńców kontrolujących najważniejsze punkty w mieście to uwierzę w szanowne teorie autora, jak na razie teorie autora to hipotezy niczym niepotwierdzone, skoro gęstość zaludnienia jest ileś razy większa w UK to nie rozumiem dlaczego to my mamy się depopulować zamiast wprowadzać system godny demokracji Albionu

Bobola said...

%piotr

Zawsze nalezy sie starac o to aby nie doprowadzac srodowiska do stanu nieodwracalnego zniszczenia. Anglia jest tez przeludniona co zauwazyl nawet jej premier. Lepiej pozno niz wcale.
Problem z nadmierna iloscia ludnosci jest taki, ze nie dostrzegamy go z bliskiej perspektywy. Przyzwyczajamy sie do tloku, zwiekszamy produkcje dobr masowego spozycia itd. Ale jednoczesnie zabudowujemy coraz wieksze obszary dawniej rolniczego terenu, zuzywamy coraz wiecej wody, wypieramy zwierzeta z ich naturalnych siedlisk, zatruwamy srodowisko naszymi odchodami i srodkami chemicznymi ...
Te zmiany sa praktycznie nieodwracalne. Mozemy wprowadzac "zielone technologie" i rolnictwo "naturalne" ale to tylko lagodzi skutki nadmienej populacji. Jedyna skuteczna metoda ochrony habitatu jest ograniczenie liczby jego mieszkancow. To stosujemy zreszta wszedzie jesli chodzi o populacje zwierzeca. Populacja ludzka jest znacznie bardziej szkodliwa ale o jej ograniczeniu nie chcemy nawet wspominac. co widze po reakcji Moich Szanownych Czytelnikow.