Od pewnego czasu pojawiaja sie w Naszym Dzienniku wypowiedzi politykow PiS na temat roszczen obywateli niemieckich czy tez obywateli polskich narodowosci zydowskiej domagajacych sie zwrotu odebranych im po wojnie nieruchomosci (patrz sen. Piotr L. Andrzejewski, NDz z dn. 9-10/08 str.3, pos. Zbigniew Gizynski, NDz 7.08 str4). Politycy ci wypowiadaja sie przeciwko przychylnemu zalatwianiu przez polskie sady tego rodzaju roszczen. Ze wzgledu na to, ze NDz jako jedna z nielicznych pozostalych jeszcze w polskich rekach gazet reprezentuje cos co mozna by nazwac narodowym punktem widzenia, a takze ze wzgledu na to, ze wymienione wypowiedzi (dostepne takze na www.naszdziennik.pl) wydaja sie stanowic oficjalne stanowisko "kol patriotycznych" , ktore zawsze faworyzowalem, czuje sie w w obowiazku zwrocic uwage, ze Szanowni Politycy PiS pod tym wzgledem zajmuja stanowisko prawnie nie do obrony. To zreszta jest powodem, ze sady polskie na ogol, jak dotad, przyznawaly racje powodom i zalecaly zwrot przejetych przez skarb panstwa badz osoby indywidualne nieruchomosci. Musimy bowiem pamietac, ze , jesli chodzi o ludnosc narodowosci niemieckiej zamieszkala na tak zwanych Ziemiach Odzyskanych to sam fakt przegrania wojny przez III Rzesze oraz dobrowolnej lub wymuszonej emigracji automatycznie nie oznacza, ze Panstwo Polskie posiadalo prawo konfiskaty wlasnosci indywidualnej mieszkancow terenow przyznanych Polsce decyzja trzech mocarstw. Tym, ktorzy maja watpliwosci przypomne, ze np w okresie zaborow nieruchomosci obywateli polskich nie przeszly automatycznie na wlasnosc panstw zaborczych mimo wyraznej checi aby owe majatki przejac (patrz polityka Bismarka czy decyzje administracji Cesarstwa Rosji). Wiadomo dobrze osobom, ktore mialy cokolwiek do czynienia z tymi sprawami, ze rezim komunistyczny mial dosyc swobodny punkt widzenia na kwestie wlasnosci prywatnej. To jednak nie usprawiedliwia nielegalnych i prawnie wadliwych rozwiazan tego okresu. W sytuacji, gdy mamy wreszcie okazje aby zalatwic sprawy wlasnosciowe zgodnie z duchem prawa Panstwo Polskie nie powinno traktowac swoich obywateli gorzej niz traktuje , na przyklad, Nasz Swiety Kosciol Katolicki, ktory w koncu jest tylko osoba prawna w panstwie laickim. Podobna jest sytuacja tradycyjnie bezczelnych roszczen zydowskich. Obywatele polscy narodowosci zydowskiej , badz ich legalni spadkobiercy powinni odzyskac nieruchomosci, ktore w ksiegach
wieczystych sa zapisane jako ich wlasnosc. Jest nie do pomyslenia, aby byli oni poszkodowani podwojnie, najpierw jako podludzie w podbitej przez Niemcow Polsce a nastepnie przez rzad podobno wolnej Polski jaki teraz mamy.
Blog ten prezentuje informacje i wiadomosci dobre lub zle ale zawsze prawdziwe. Brak wolnosci slowa na tym wlasnie polega, ze wolno jest mowic i pisac tylko to co wolno. (T. Kotarbinski)
sobota, 9 sierpnia 2008
poniedziałek, 4 sierpnia 2008
Powstanie Warszawskie - kto winien ?
Niechetnie powracam do dyskusji Powstania bo problem wydaje mi sie juz dawno omowiony wiecej niz dostatecznie w istniejacej literaturze przedmiotu. Nowo -zainteresowanym polecam monografie A. Skarzynskiego " Polityczne przyczyny Powstania Warszawskiego", PWN 1974 oraz W.T. Kowalski, " Walka dyplomatyczna o miejsce Polski w Europie 1939-1945", KiW 1979. Z mojej rodziny do Powstania wyruszyly cztery osoby a wrocily dwie. Opinie jaka wyrazila jedna z uczestnikow zyjacych bylo, ze powstancy porwali sie z motyka na slonce nie zdajac sobie sprawy z sil jakie byly w dyspozycji niemieckiego dowodstwa. Inaczej mowiac, zolnierze zrobili wiecej niz mozna bylo od nich oczekiwac a powstancze dowodstwo mniej. Kto jednak byl winnym tej tragedi? Otoz malo osob zdaje sobie sprawe z tego, ze prawdziwymi winowajcami byli czlonkowie powstalego tuz przed wybuchem powstania Komitetu Wyzwolenia Narodowego, ktorzy faktycznie dokonali zdrady glownej Narodu i Panstwa Polskiego stajac kontra intensywnej dzialalnosci legalnego Rzadu RP, usilujacego obronic polskie interesy jesli chodzi o ziemie wschodnie oraz strukture polityczna Wolnej Polski. Historia przyznala obecnie racje rozumowaniu politycznemu rzadu polskiego w Londynie a okres 1945-1990 jest slusznie uwazany za odstapienie od zasad demokratycznego rzadzenia i wpedzenie kraju w bledne formuly gospodarcze, ktore w koncu doprowadzily do kompletnej katastrofy ekonomicznejj i politycznej kraju. Powstanie warszawskie bylo ostateczna proba odwrocenie tego fatalnego obrotu spraw i mialo wzmocnic przetargowa pozycje premiera Mikolajczyka, ktory udal sie do Moskwy na rozmowy ze Stalinem wlasnie pod koniec lipca. W owczesnej sytuacji politycy nie mieli tej przewagi jaka maja dzisiaj domorosli ewaluatorzy polskiej polityki tego okresu, ktorzy znaja z lektury dalszy przebieg wydarzen. W tym czasie sytuacja byla plynna, PW zaszlo jeszcze przed rozmowami w Jalcie i podzialem swiata powojennego na czesc wolna i socjalistyczny gulag. Rzad londynski mial pelne prawo liczyc na to, ze uda mu sie jeszcze odwrocic niekorzystny bieg wydarzen i doprowadzic do rozwiazan zgodnych z interesami Polski i prawem miedzynarodowym. To agenci NKWD oraz przedstawiciele mniejszosci narodowych wchodzacy w sklad PKWN ponosza faktyczna odpowiedzialnosc za kleske powstania i zmarnowanie lat PRLu na marsz do nikad.
środa, 30 lipca 2008
Panstwo Polskie S.A.
"Pytaja sie mnie ludzie..."dlaczego widze czarno przyszlosc Naszej Drogiej Ojczyzny, tego przedmurza chrzescijanstwa. Odpowiedz na takie pytanie jest wielowarstwowa i zalezy od tego jak gleboko chcemy wchodzic w przyczyny nadchodzacej katastrofy. Jak zwykle mozna odpowiedziec bodajze slowami ksiedza Konarskiego, ze zguba Polski lezy w nas samych a raczej w tej czesci spoleczenstwa, ktora uchodzi obecnie za elite. Oczywiscie szary polak nie ma wiele do powiedzenia w sprawach istotnych. Moze najwyzej glosowac niezbyt rozsadnie i to wlasnie czyni co zreszta w ustroju demokratycznym jest wystarczajacym powodem by obciazyc go wina za konsekwencje wyboru. Jak juz wczesniej pisalem podstawowa slaboscia polskiego systemu polityczno- gospodarczego od zarania Polski Ludowej do chwili obecnej jest niemozliwosc wypracowania kapitalu narodowego wlasna praca. Skutkiem takiej sytuacji jest oparcie rozwoju kraju oraz procesu wzrostu stopy zyciowej o pozyczki oraz jalmuzny zagraniczne. To zas prowadzi do zadluzenia, ktore w chwili obecnej osiagnelo poziom, ktory praktycznie wyklucza jego splacenie. Jak latwo sprawdzic porownujac PKB (GDP) z PNB (GNP) z Polski corocznie wyplywa okolo 15% PKB w formie zyskow wyplacanych przedsiebiorstwom zagranicznym oraz zapewne kwotom niezbednym dla obslugi dlugu. Zauwazmy, ze jak dotad od niemal dwudziestu lat nie bylo ani jednego roku, w ktorym splacany bylby pozyczony kapital. Wszystko na co stac obecny system to splata odsetek. Rzad robi to zas zaciagajac po prostu nowe pozyczki. Jednoczesnie wyprzedaje stopniowo kapital narodowy oddajac w rece zagranicznych inwestorow, glownie nie aryjskiego pochodzenia, coraz nowe galezie przemyslu oraz finansow. Jest to objaw typowy stanu przedzawalowego dla panstwa. Porownajmy : "Wzrosly ceny zywnosci. Warszawa stala sie jednym z najdrozszych miast w Europie. Skarb panstwa byl zupelnie wyczerpany, zle wplywajace podatki nie pozwalaly na terminowe oplacanie urzednikow, wojska, dostawcow." (J.A. Gierowski, Historia Polski 1764-1864, PWN W-wa, 1980 str. 125. Autor opisuje tu stan kraju po II rozbiorze. Z wyjatkiem nieterminowych wyplat pensji (jak dotad) wszystko sie zgadza. Pamietajmy, ze w tym czasie nie istnial pieniadz nadwartosciowy i dziury w budzecie nie mogly byc ratowane dodrukiem pieniedzy jak teraz. Dzieki temu zreszta mamy w Polsce jednoczesnie inflacje i dewaluacje co niemal gwarantuje, ze w najblizszej przyszlosci Polska wejdzie w stan tak zwanej stagflacji. Co wiecej obecna koniunktura jest w znacznym stopniu wywolana niezasluzenie wysokim kursem zlotego. Pisze niezasluzenie bo ani jakosc ani ilosc polskich towarow na rynku swiatowym nie jest jego uzasadnieniem. Jest to po prostu wynik swiadomej polityki NBP, ktory to bank posiadajac duze zapasy USD reguluje na takim a nie innym poziomie relacje wymiany. Ulatwia to splacenie dlugow zaciagnietych w dolarach ale tez powoduje, ze bank traci na wartosci trzymanych przez siebie rezerw dolarowych. Ten blogi system splacania dlugow moze jednak ulec zachamowniu w najblizszej przyszlosci . Kryzys amerykanski nie jest wieczny i wedlug moich wykresow powinien sie skonczyc nie pozniej niz za jakies dwa lata. Po tym okresie, a moze nawet wczesniej dolar odbije w gore. Takie odbicie bylo wlasnie gwozdziem do trumny rezimu Jaruzelskiego, ktory padl po tym jak Reagan podniosl stopy procentowe i tym samym zrobil dolar pozadanym towarem na rynku miedzynarodowyym. W tej chwili amerykanie sa w stanie wojny ekonomicznej z ( mnie) nieznanym przeciwnikiem czy przeciwnikami, ktorzy usiluja doprowadzic do upadku dolar jako walute rezerwowa droga wykupywania zlota. Od marca b.r. sytuacja zostala zbuforowana przez MFW, ktory rzucil na rynek 240 ton zlota i ta droga ustabilizowal cene zlota na poziomie okolo 920 USD/oz. Te 240 ton zlota to okolo 8 mln oz . Rownowartosc okolo 7 10^9 USD. Jest to wartosc corocznej dotacji jaka USA obdarza Israel. Inaczej mowiac jest to suma powazna ale wahania wskazuja, ze ten zapas ulega juz wyczerpaniu. Oczywiscie USA czy MFW moga przeznaczyc wiecej zlota na podtrzymanie dolara wprowadzajac praktycznie wymienialnosc dolara na zloto w relacji 1 oz = 920 -1000USD. Wszystko zalezy od glebokosci kieszeni nieznanego przeciwnika. Jesli jest nim rzad chinski czy kraje arabskie to rezerw zlota raczej nie wystarczy i amerykanie stana przed jedynym mozliwym w tej sytuacji wyborem- wojna.
niedziela, 27 lipca 2008
O tym-ze dumac na warszawskim bruku...
Piatek 24 lipca. Budzi mnie slonce i dziarski okrzyk "Kurwa..." dobiegajacy z ulicy. Po tym ryk kosiarki i w ciagu paru minut kanion ulicy wypelnia odor scietej trawy i pulweryzowanych psich kup. To miejscy ogrodnicy rozpoczeli sianokosy trawnikow. Biedni ludzie powinni chyba byc zaopatrzeni w maski gazowe.... Spedzilem pare ostatnich dni na rozmowach z kolegami szkolnymi. Takie spotkania po latach stanowia cos w rodzaju podsumowania zyciorysu. Rozstalismy sie na poczatku "doroslej" drogi zycia a teraz zblizamy sie do konca i jest juz jasne, ze wiele wiecej juz nie dokonamy. Patrze z perspektywy prawie siedemdziesiecioletniej na przemiany w Polsce jakich bylem swiadkiem i mam dojmujace wrazenie, ze wchodzimy obecnie w okres politycznie analogiczny do okresu tuz-przedrozbiorowego. Ogolna konfuzja ludzi, ktorzy nie rozumieja mechanizmu zmian jakie sie w kraju dokonuja , ogladanie sie na zewnetrzne, podobno przychylne autorytety, zachwiana sytuacja ekonomiczna i zniesienie kontroli celnej nad przeplywem towarow to wszystko wyglada jak sytuacja przed i tuz po pierwszym rozbiorze. Wszystkim tym, ktorzy dzieki kolejnym upraszczajacym reformom szkolnictwa nigdy nie musieli uczyc sie historii Polski zalecalbym lekture stosownej czesci podrecznika. Juz obecnie na terenie kraju dziala niezalezna od polskiego rzadu agentura unijna, ktora wedlug swoich wlasnych kryteriow funduje takie projekty gospodarcze czy kulturalne, ktore UE uwaza za pozyteczne. Tylko patrzec a pojawi sie unijny general-gubernator a oddanie UE kontroli nad emisja pieniedzy na tereni kraju pozbawi NBP sensu istnienia. Sytuacja jest dziwnie podobna do wprowadzenia mieszanego, zlotowkowo-rublowego pieniadza na terenie Krolestwa Polskiego, ktory zreszta z biegiem czasu, zostal zastapiony uniwersalnym rublem Imperium Rosji. Podobnie wyglada sytuacja u ostatniego gwaranta niepodleglosci, w Wojsku Polskim, ktore coraz bardziej roztapia sie w strukturze NATO. Pamietajmy, ze tak jak obecnie, podczas pierwszego rozbioru, elity polityczne kraju wspomagaly projekt wlaczenia sie w organizmy krajow rozbiorowych amatactwa masonerii tak jak obecnie przewodzily procesowi zdrady narodowej. Mile zlego poczatki.... Niedlugo okaze sie jak wielkie niedogodnosci sa zwiazane ze staniem sie wschodnia kolonia brokselskiego imperium. Ale odwrocenie tego nie bedzie latwe.
sobota, 12 lipca 2008
Jeszcze sie bronia twierdze Grenady ...
Podczas odwiedzin w Instytucie Pamieci Narodowej (Towarowa 28) gdzie zlozylem zapotrzebowanie wgladu do mojej "teczki" mialem okazje kupna bestselleru Profesorow Cenckiewicza i Gontarczyka pt "SB a Lech Walesa". Ksiazka ta jest tak popularna, ze praktycznie nie mozna jej znalezc w ksiegarniach. Dodruki rozprzedawana sa "na pniu". Jest to istotnie wielka kopalnia wiadomosci o Wielkim Elektryku ale takze o ukladach jakie panowaly i panuja nadal w polskim sadownictwie lustracyjnym, wymiarze sprawiedliwosci oraz aktualnych resortach represyjnych. Zgodnie z posiadana dokumentacja (z ktorej zachowaly sie szczatki) autorzy konkluduja, ze Walesa pelnil istotnie funkcje donosiciela i prowokatora SB do roku 1976, w ktorym to roku zostal skreslony z ewidencji aktywnych szpiclow. To jest wszystko, na co autorzy maja poparcie w dokumentach, ktorych kopie zamieszczaja w ksiazce. Bardziej ciekawe bylyby dalsze losy Wielkiej Nadzieji Ruch Robotniczego gdyz jest sporo poszlak wskazujacych na to, ze tak korzystnie dla obu stron zapoczatkowana wspolpraca osiagnela wyzszy jakosciowo stopien agenta wplywu SB i pokrewnych instytucji w latach 1980 i pozniejszych. Dobrze by bylo gdyby dzielni historycy IPN zajeli sie takze innymi "bohaterami" okresu Solidarnosci i III RP. Moze z zakurzonych dokumentow uda sie ustalic nazwisko towarzyszki zycia na przyklad Adama Michnika albo przyczyny tego, ze znany opozycjonista podrozowal swobodnie do krajow zachodnich w czasie gdy wiekszosc obywateli z trudnoscia mogla wyjechac na wczasy do Bulgarii.
środa, 2 lipca 2008
Zwyczaje, obyczaje i pragamatyka dzialania
Jestem w Naszej Ukochanej Ojczyznie od miesiaca. Pozwala to na pewne podsumowanie obserwowanych prawidlowosci. Jak sie wydaje ludnosc tubylcza zywi prawdziwy wstret do placenia podatkow. To zas powoduje, ze wiekszosc transakcji, ktore moga byc w ten sposob zawarte zawierana jest poza dokumentacja skarbowa. Nie mowimy tu o wyczynach jakis prymitywow, ktorzy wykonaja prace remontowe w naszym mieszkaniu. Ostatnio tego typu propozycja spotkale mnie ze strony adwokata, czyli urzednika systemu prawnego. Jak widac sam fakt przynaleznosci do korporacji prawniczej nie zobowiazuje do niczego. Slysze zreszta, ze podobne modus operandi jest stosowane w rozliczeniach firm zagranicznych z Urzedem Skarbowym. Firmy te bowiem dzialaja tylko tak dlugo jak dlugo wazne jest ich poczatkowe zwolnienie od podatkow , dar ministra finansow dla inwestorow zagranicznych. Po uplywie okresu zwolnienia podatkowego firma sie zamyka i ewentualnie wznawia dzialanosc pod nowa nazwa aby moc nie placic podatku przez nastepny okres zwolnienia z obowiazku. Jak tu sie dziwic, ze skarb panstwa od osiemnastu lat lata budzet pozyczkami! Slysze tez, ze wiele firm amerykanskich , np. Pepsi , wogole nie placi podatkow i nic nie wskazuje, ze udzielone jej ulgi kiedykolwiek zostana cofniete. A jest to w koncu firma, ktora kontroluje znaczna czesc jesli nie calosc rynku slodyczy. Dawniej polski E.Wedel jest jednym z jej zakupow. To co jest najbardziej dokuczliwe w Naszej Umeczonej Ojczyznie to fakt, ze ludnosc tubylcza jest w calym swoim socjalnym przekroju calkowicie zdemoralizowana i z gruntu nie uczciwa. Nakladaja sie na to oczywiscie zaszlosci czasow PRLu kiedy to zlodziejskie dekrety PKWN pozbawily mienia i domu lepsza czesc spoleczenstwa. Zagrabiony majatek zostal zreszta wkrotce zmarnowany a caly system zyl od jednej zagraniczej pozyczki do drugiej i wreszcie padl gdy zabraklo chetnych do wrzucania pieniedzy w ten worek bez dna. Zas w trakcie calego procesu peoni socjalistycznej rewolucji uwlaszczali sie na kradzionych elementach majatku narodowego. Ten sam zas majatek byl w pelni do dyspozycji prominentow rezimu i ich slugusow. Jak widac im bardziej wszystko sie zmienia tym bardziej pozostaje takie samo.
poniedziałek, 30 czerwca 2008
W polskim bantustanie
Upal. Aromat fermentujacych psich stolcow wypelnia Nasza Bohaterska Stolice. Od czasu pozornego przewrotu 1990 roku minelo 18 lat. Prawie okres Polski miedzywojennej. W tym czasie Nasz Umeczone Ojczyzna zdolala dokonac efektownego spadku na liscie krajow uprzemyslowionych. Z 10 miejsca w roku 1980 do 47 miejsca obecnie. Praktycznie zniknal polski przemysl samochodowy, lotniczy i elektroniczny. Obecnie na skraju likwidacji stoi przemysl stoczniowy. Resztki wiodacych zakladow nowoczesnego przemyslu przeszly w obce rece i na ogol zajmuja sie montowaniem z podzespolow. Polska przestaje praktycznie istniec jako kraj uprzemyslowiony. Ozcywiscie nie oznacza to, ze produkty owych przejetych badz zlikwidowanych zakladow zniknely z rynku. Wrecz przeciwnie. Nasza Zamozna Ojczyzna importuje niemal wszystko. Nic dziwnego, ze zachwycajaco rosnie nasz dlug zagraniczny. Od poziomu 18 mld USD za poznego Gierka do obecnej wielkosci 120 mld (10^9) USD w chwili obecnej. Obecny dlug przekracza dwukrotnie roczny PKB kraju (patrz "Dlugi, nasze dlugi...). W jaki sposob nasi ekonomisci zamierzaja to splacic?
Subskrybuj:
Posty (Atom)