Blog ten prezentuje informacje i wiadomosci dobre lub zle ale zawsze prawdziwe. Brak wolnosci slowa na tym wlasnie polega, ze wolno jest mowic i pisac tylko to co wolno. (T. Kotarbinski)
piątek, 16 kwietnia 2010
Na Wawel, na Wawel warszawiaku zwawy...
Polska scena polityczna, widziana z pewnego oddalenia, wyglada coraz bardziej surrealistycznie. Nasz chwacki lud, ktory zreszta nigdy rozsadkiem nie grzeszyl, teraz objawia symptomy masowej patriotycznej depresji porownywalnej do tej jaka pamietam z okresu bezposrednio po smierci Stalina. W niewytlumaczlnym na gruncie uprzedniego postepowania zalu pograzeni sa tez socjaldemokraci Republiki Aferalnej PO oraz ich wierni dziennikarze, ktorzy od samego poczatku kadencji prezydenta starannie go opluwali. Wkrotce przyjdzie pora na recydywistyczne sisusianie na grob zmarlego wzorca wszystkich cnot. Te niebywale wahania nastrojow swiadcza o tym, ze Polacy jako narod cierpia na schizofrenie polityczna nie rozumiejac ani tego co w kraju zachodzi ani tez czego nalezy oczekiwac od osob sprawujacych najwazniejsze i najlepiej platne funkcje panstwowe. Homo imbecylikus polonikus zaczyna upodabniac sie do swojego europejskiego wzorca i przejawiac rownie histeryczne zachowanie jak to, ktore objawiali Anglicy po wypadku ksiezniczki Diany. Tak juz to bowiem jest, ze pewne typy umyslowosci sa przyciagane do pewnych zawodow. Marszalek Pilsudski jako zolnierz z bozej laski odzyskal stracona niepodleglosc zbrojna reka po 120 latach niewoli. Odzyskal ja bez ogladania sie na wole Ligii Narodow czy widzimisie owczesnych poteg i wbrew zbrojnemu oporowi Rosjan, Rusinow i Niemcow i przy umiarkowanym poparciu wlasnych rodakow. Natomiast Lech Kaczynski, prawnik, nie zadal sobie nawet tyle trudu zeby prolongowac kolejne zaprzedanie znowu cudem odzyskanej niepodleglosci niemieckiej unii po zaledwie dwudziestu latach istnienia III RP. Prawda, nie byl on pierwszym prezydentem, ktory ten proces rozpoczal ale oczekiwalismy od niego tez wiecej niz od bylych TW komunistycznego rezimu. Najwiekszym bledem Braci Kaczynskich bylo nieudolne i polowiczne rozliczenie sie z komunistyczna nomenklatura, ktora jak rak trawila i nadal trawi Panstwo Polskie. Pozostawienie sadownictwa w rekach post-komunistycznych sedziow, utrzymanie w znacznej mierze komunistycznego prawa oraz bardzo polowiczne oczyszczenie i rozliczenie pracownikow aparatu represji i wojska spowodowalo, ze nawet w okresie gdy Lech byl prezydentem a Jaroslaw premierem, niezbedne zmiany nastepowaly bardzo powoli i polowicznie. W efekcie mamy obecnie do czynienia z PRL bis, ktora rzadza i steruja nadal te same klany, ktore uprzednio doprowadzily do ruiny kolejno: Polske Ludowa i PRL. Zawod prawnika to zawod dla ludzi, ktorzy wcielaja prawo utworzone przez kogos innego. Prawnik z natury jest legalista i nie chce rozumiec tego, ze prawa sa tylko narzedziem w reku wladcy lub klasy panujacej sluzacym im do utrzymania swojej dominujacej pozycji w kraju. Polska post-okraglostolowa wymagala natomiast rewolucji. Tej zas nikt nigdy nie zrobil tluczac przeciwnika kodeksem prawnym. Tak wiec decyzja o pochowaniu Lecha Nieudolnego na Wawelu ma tez i aspekt symboliczny. Tak jak Marszalek Pilsudski byl "Alfa" odzyskanej Polski Niepodleglej tak Prof. Kaczynski jest jej "Omega" czyli jej grabarzem. Pamietajmy wiec, ze w polityce cel uswieca srodki i wazne jest tylko to zeby owym celem byla wielkosc Panstwa i Narodu Polskiego a nie jego zaprzedanie jego odwiecznym nieprzyjaciolom.
Na obrazku: Jerzy Kossak "Pogon ulanow za kozakami"
środa, 14 kwietnia 2010
Ekonomia wspolczesna czyli lot niekontrolowany
Kazdy z nas, ktory mial do czynienia z samochodem o nieprecyzyjnie dzialajacych wskaznikach wie, ze taka jazda obarczona jest pewnym ryzykiem. Niesprawny, nawet jesli dzialajacy, wskaznik ilosci paliwa moze spowodowac, ze pojazd stanie nam w najmniej dogodnym punkcie podrozy. Wadliwy szybkosciomierz narazi nas na dyskusje z nachalnymi policjantami sluzby drogowej a nie dzialajacy miernik poziomu oleju moze spowodowac przegrzanie silnika badz nawet jego zatarcie. Tak wiec zwykla przezornosc nakazuje nam dbanie o jakosc naszych instrumentow pomiarowych a ich umyslne zmanipulowanie tak aby zawsze pokazywaly poziom wskazany uznalibysmy za idiotyzm. Inaczej jest jednak we wspolczesnej ekonomii gdzie najwyrazniej cenione jest myslenie pozytywne a kazda proba urealnienia wizji przebiegu wskaznikow gospodarczych jest przyjmowana z nieufnoscia i oskarzeniami o toksyczne widzenie swiata. Jest to zapewne nastawienie wdrazane od wczesnej mlodosci zapewne jeszcze w szkole (tzw feel good crowd). Moze jest ono istotnie dobre na samopoczucie delikwenta ale jest tez raczej rujnujace jesli zastosujemy go do zarzadania przedsiebiorstwem czy panstwem. Jest tez pewna roznica, czy tego typu nastawienie jest domena mlodych ludzi, ktorych wplyw na bieg spraw istotnych jest w zasadzie znikomy, czy tez jest to rowniez nastawienie czynnikow miarodajnych. Spojrzmy dla przykladu na wykres PKB (GDP) Stanow Zjednoczonych, ktory zamieszczony jest przez Wydzial Badan Ekonomicznych Banku Rezerwy Federalnej w St. Louis (http://research.stlouisfed.org/fred2/series/GDP ). Mamy tu przebieg tego wskaznika poczynajac od roku 1945 do chwili obecnej. Szare pasy pionowe zaznaczaja okresy, ktore analitycy Banku uznali za recesje. W zasadzie jest to rosnaca monotonicznie krzywa i tylko w latach ostatnich (2007-2009) mozna zauwazyc pewne odchylenie od ogolnie wzrostowej i krzepiacej prawidlowosci. Najwyrazniej czy deszcz czy slonce Banki Rezerwy Federalnej maja nastawienie pozytywne do swiata a przejsciowe okresy bezrobocia nie zaklocaja ich dobrego samopoczucia oraz wzrostu dochodu narodowego. Porownajmy teraz ten obraz z wykresem realnego GDP dla USA zrobionego biorac pod uwage dewaluacje dolara po roku 1970. Jak latwo zauwazyc tutaj przebieg krzywej jest bardziej urozmaicony. Zgodnie z oczekiwaniami, w okresach powaznych depresji, kiedy wielu ludzi jest bez pracy, GDP wyraznie spada. Jest to zrozumiale, gdyz niezarabiajacy oszczedzaja i w rynku uczestnicza w mozliwie malym stopniu a mniejsza liczba zatrudnionych powoduje tez zmniejszenie produkcji. Podobnie jest jesli wezmiemy pod uwage wskazniki gieldowe. Spojrzmy na indeks Dow Jones Industrial pochodzacye z witryny www.finance.yahoo.com.Jest to wykres w skali liniowej co powoduje ze tzw Wielka Depresja 1929-1935 jest niemal niewidoczna. Depresja lat 1970- 1980 wogole nie istnieje a Depresja Aktualna zamieniona zostala na sekwencje pikow w formie litery W. Obecnie , zgodnie z Yahoo i jego specjalistami znajdujemy sie przy prawym piku tejze litery na wysokosci zblizonej do piku pierwszego (odpowiadajacego poziomowi 11 tys. USD). To wszystko w sytuacji gdy nadal okolo 150 tys osob miesiecznie traci prace a mala przedsiebiorczosc bezskutecznie stara sie o finansowanie z banku! Pamietajmy, ze Banki Rezerwy Federalne praktycznie daja obecnie pieniadze bankom inwestycyjnym i ogolnym za darmo (0.25%). Dlaczego wiec dostanie kredytu nie jest mozliwe a tam gdzie go oferuja jest on dostepny przy lichwiarskim oprocentowaniu (rzedu 30% rocznie)? Cos najwyrazniej jest nie w porzadku!
I rzeczywiscie, jesli spojrzymy na wykres realnego indeksu DJI to widzimy od razu, ze nie ma nawet mowy o tym abysmy byli u kresu depresji. Realna wartosc DJI wynosi aktualnie 9.59 co oznacza, ze faktycznie wartosc glownych przemyslowych kompanii USA nadal maleje mimo olbrzymich funduszy ukradzionych obywatelom tego panstwa przez rzad i Banki Federalnej Rezerwy , ktore zostaly zuzyte na pokrycie strat wywolanych spekulacjami. Jesli mowie "ukradzionymi" to jest to kradziez doslowna. Mamy bowiem do czynienia z danina nalozona przez rzad i sfery finansowe na cale spoleczenstwo, bez jego zgody i swiadomosci tego co robia jego wlasne autorytety polityczne. Spojrzmy bowiem na wykres przedstawiajacy potencjal nabywczy dolara. Jak widac w aspekcie historycznym wartosc dolara spada ale przynajmniej do roku 1970 bywaly dluzsze okresy wzglednej stabilnosci wartosci pieniadza. Natomiast po odrzuceniu standartu zlota mamy do czynienia z permanentna anemia pieniadza. Zdarzaja sie male piki wzrostu (np kolo roku 1975 czy w okresie 1980-2000) ale latwo zauwazyc, ze trend jest ogolnie malejacy. Raz zdewaluowany dolar w zasadzie nie jest w stanie aby powrocic do uprzednio straconej wartosci. Na przyklad jesli w roku 2000 Mr. Jones mial na swoim koncie bankowym powiedzmy 100 tys. USD oszczednosci ich nie wydal tylko pozostawil na rachunku rozliczeniowym to w chwili obecnej ma nadal nominalnie na swoim rachunku oszczednosciowym te same 100 tys, dolarow (oprocentowanie rachunkow a'vista jest tak male , ze mozemy pominac wzrost z tego tytulu). Nie mniej wartosc nabywcza jego oszczednosci zmalala o 74% . Inaczej mowiac moze on za swoje 100 tys USD kupic w roku 2010 tyle ile mogl kupic w roku 2000 za 26 tys. USD. 74 tys. dolarow stanowi jego niedobrowolna skladke na koszty pokrycia spekulacyjnych niepowodzen amerykanskich bankierow. Moja znajoma, kobieta wielkiego umyslu, ktorej niekiedy pokazuje moje wykresy, mowi, ze nikt z ekonomistow jej znanych tak nie liczy. I to prawda! Chcialbym tylko retorycznie zapytac czy powodem tego jest ich glupota czy tez perfidia. Rozumiem przez ta ostatnia swiadome dzialanie w celu nabijania w butelke wierzacej im "ciemnej masy". Pamietajmy bowiem, ze aby byc w stanie ocenic stan ekonomii musimy uzywac historycznie identycznej miary. Sam fakt zejscia ze zlotego standartu nie anulowal tego, ze wartosc nabywcza waluty mierzymy w zlocie. Po prostu bank centralny USA (i banki innych krajow, ktore niegdys uzywaly standart zlota) zaprzestaly buforowania ceny swoich walut pozostawiajac ich kurs wzgledem zlota jako "plynny" . Banki centralne, jako na ogol najwiekszy wlasciciel zapasow zlota w kraju w dalszym ciagu usiluja stabilizowac wartosc waluty ale robia to droga rynkowa - sprzedajac lub kupujac znaczne ilosci zlota. Na przyklad w okresie 1990-2000 banki centralne (Francji, Anglii i inne ) zmniejszyly swoje rezerwy zlota (sprzedajac uncje zlota za 200-250 USD/oz) co spowodowalo wzrost wartosci USD . Obecnie Banki Rezerwy Federalnej usiluja utrzymac wartosc uncji zlota na poziomie 1100 USD. Zauwazmy jednak, ze tak jak zlodziej nigdy nie zwroci nam dobrowolnie ukradzionej uprzednio kwoty tak i banki centralne nigdy nie odrobily calego spadku wartosci USD poczynajac od jego poczatku (rok 1970). Mijalo by sie to bowiem z ich zasadniczym celem. Rowniez i obecnie prezydent Obama moze zatrzymac spadek USD na przyklad podnoszac oprocentowanie obligacji USA. Ale odbicie sie dolara nigdy nie zwroci obywatelom kraju i innym posiadaczom USD wartosci nabywczej, ktora juz raz stracili. Nadwyzka ta siedzi juz bowiem bezpiecznie w kieszeniach amerykanskiej ( i nie tylko) elity.
niedziela, 11 kwietnia 2010
Krokodyle lzy redaktora Passenta
Od czasu do czasu ale niergularnie zagladam na witryne internetowa "Polityki" aby zobaczyc jakie to problemy okupuja umysly najwybitniejszych w swoim mniemaniu dziennikarzy oraz ich zwolennikow. Tak tez uczynilem i teraz aby zaobserwowac reakcje prasy polskojezycznej na ostatnie wydarzenia. Przez caly okres kadencji zmarlego prezydenta oraz przez krotki okres rzadow jego brata w charakterze premiera "Polityka" piorem swoich najwybitniejszych dziennikarzy (mysle o D. Passencie i A. Szostkiewiczu) nigdy nie pominela okazji aby opluc braci Kaczynskich za jakiekolwiek inicjatywy z jakimi wystepowali. Byli oni, i ich administracja, wrogiem publicznym Nr 1 publicystow i wiekszosci braci blogerskiej tego srodowiska. Nie pomoglo tu nawet swietowanie typowo zydowskich swiat w Palacu Namiestnikowskim - ewenement w kraju katolickim, czy decyzja o przekazaniu nieodplatnym wartosciowej dzialki w srodku miasta na nastepne muzeum holokaustu i "kultury" zydowskiej. Bracia Kaczynscy byli po prostu nie do strawienia za to, ze bardzo delikatnie i dosc niezdarnie zabrali sie wreszcie po dlugim okresie nieczynnosci do dekomunizacji polskiego systemu politycznego i przykrocenia aktywnosci Republiki Aferalnej. Patrze wiec na blog Szanownego Redaktora Passenta (bo z blogu Red. Szostkiewicza zostalem wyrzucony juz pare lat temu) i co widze ? Krokodyle lzy leja sie strumieniami . Blogerska brac (oj brac) jest nieutulona z zalu po Wielkim Polaku i Prezydencie! Nagle nastapil zwrot o 180 stopni i cala zgromadzona tam kolekcja dziennikarzy i kontrybutorow wyglasza jedno wielki Aj Waj. Jest to ironia losu albo dwulicowosc porownywalna z odspiewaniem Mazurka Dabrowskiego (" Co nam obca przemoc wziela , szabla odbierzemy...") na maszy katynskiej odprawionej tuz po katastrofie prezydenckiego samolotu nad grobami ludzi, ktorzy w znacznej liczbie mieszkali na Kresach Wschodnich, i ktorzy zgineli wlasnie dlatego, ze byli kregoslupem Rzeczpospolitej i jej tarcza na tych ziemiach. Kaczynski nigdy nie odnalazl sie jako prezydent a jego inicjatywa przyjazdu do Katynia oraz wziecia udzialu w rosyjskiej paradzie zwyciestwa byla, delikatnie mowiac, nieprzemyslana. Nie jestem zwolennikiem post-solidarnosciowej elity politycznej gdyz uwazam, ze popelnila ona i popelnia nadal zdrade interesow narodowych na skale podobna do tej jaka popelnili komunisci po roku 1945 a jeszcze wczesniej dwor Stanislawa Augusta i szajka wprowadzjaca Konstytucje 3 maja. Byli to ludzie wbijajacy gwozdz do trumny polskiej panstwowosci. Nie mniej nawet najwieksi entuzjasci zdrady narodowej powinni zachowac pewien umiar . Tego umiaru jednak zabraklo " panom towarzystwu" Polityki.
Projekt znaczka wydanego przez II Korpus WP gen. Andersa w ZSRR. Znaczek nie zostal wydany ze wzgledu na protest Rosjan, ktorzy najwyrazniej juz wtedy nie mieli najmniejszego zamiaru aby pozwolic na przywrocenie Polski w jej historycznych granicach,
Projekt znaczka wydanego przez II Korpus WP gen. Andersa w ZSRR. Znaczek nie zostal wydany ze wzgledu na protest Rosjan, ktorzy najwyrazniej juz wtedy nie mieli najmniejszego zamiaru aby pozwolic na przywrocenie Polski w jej historycznych granicach,
sobota, 10 kwietnia 2010
Bog tak chcial
Katastrofy o wymiarach masowych, a zwlaszcza katastrofy ktorych ofiarami padna glowy panstwa budza zrozumiale poruszenie i objawy histerii wsrod glodnej wrazen gawiedzi. Tak tez jest i obecnie. Oczywiscie jest sprawa naturalna aby odczuwac zal po stracie osoby bliskiej badz osoby zaprzyjaznionej. Mniej natomiast naturalny jest zal po zgonie, tragicznym czy nie, polityka czy wyzszych urzednikow panstwowych. Z dzialnosci bowiem Naszych Szanownych Politykow nie mamy powodow by byc zadowoleni. Nasza Umeczona Ojczyzna od chwili swego powstania robi, rekoma swoich politykow i wojskowych, wszystko co mozna aby zaprzepascic cudem odzyskana niepodleglosc i sprowadzic kraj do statusu kolonii a jego obywateli zamienic w rezerwe taniej sily roboczej dla Europy Zachodniej. Moj Swietej Pamieci Dziadek zwykl mawiac, ze kazdy rzad to swolocz i im wiekszy rzad tym wieksza swolocz. Z perspektywy zycia widze, ze mial on swieta racje. Sama idea wyjazdu na sposorowane przez Rosjan uroczystosci katynskie oraz planowany wyjazd na obchody rocznicy zwyciestwa nad Niemcami sa dobitnym wyrazem kompletnego niezrozumienia polskiego interesu narodowego i dostarczeniem rosyjskim zbrodniarzom figowego listka na arenie miedzynarodowej. W Katyniu leza bowiem ofiary rosyjskiego i komunistycznego parcia na Zachod. Ofiary, ktore stanowily rdzen polskiej panstwowosci oraz jej administracji na ziemiach obecnie ciagle jeszcze bedacych pod tymczasowa administracja powstalych na Kresach panstw sezonowych. Sa tam ludzie, ktorych potomkom komunistyczne wladze Polski Ludowej ukradly majatki ziemskie i przemyslowe, ktorych rodziny cierpialy przesladowania przez 45 lat rzadow komunistycznego chamstwa a po wyzwoleniu przez 20 lat III RP nie doznaly jeszcze naleznej im satysfakcji majatkowej.Druga juz z kolei powazna katastrofa lotnicza , w ktorej obecnie zginely osoby z elity obecnej administracji panstwowej jest tez powaznym ostrzezeniem, ze obecne kadry polskiego lotnictwa wojskowego nie posiadaja tych kwalfikacji zawodowych i charkterologicznych , ktorymi cieszyli sie polscy lotnicy II RP. Spojrzmy jednak na ten problem szerzej. Katastrofa jest bowiem takze wyrazem dezaprobaty Najwyzszego dla ludzi w rekach ktorych spoczywa los Panstwa oraz Narodu Polskiego. Chociaz wspolczesny Polak zlaicyzowal sie do stopnie niebywalego w polskiej historii i wydaje sie traktowac Nasz Swiety Kosciol Katolicki jako rodzaj folklorystycznej rozrywki na niedziele to jednak nie mozna zapominac, ze katastrofy takie jak obecna mozna tez i nalezy interpretowac jako aplikacje Kary Bozej zeslanej aby opamietac Polski Narod i jego polskojezyczna elite polityczna. Pamietajmy tez, ze ignorowanie takich ostrzezen w przeszlosci powodowalo tylko pogorszenie sie sytuacji.
piątek, 9 kwietnia 2010
Gospodarka USA w przekroju historycznym czyli co bylo, co jest i co bedzie.
Jest prawda niezaprzeczona, ze trudno jest byc prorokiem we wlasnym kraju. Emocje bowiem powoduja zamglenie krysztalowej kuli rozumu. Nie mniej warto jest przynajmniej probowac przewidziec przyszlosc ukladu, w ktory sie znajdujemy. Jak zazwyczaj zakladamy, ze uklady spoleczne posiadaja pewna bezwladnosc naturalna oraz skonczony czas reakcji na bodzce. To powoduje, ze przynajmniej trendy powinny utrzymywac sie przez pewien czas. W ukladzie ekonomicznym waluta bedaca w obiegu jest tym czym jest krew dla organizmu zywego. Mamy tez naturalne choroby tego nosnika zamoznosci, ktore wplywaja w sposob zasadniczy na jakosc zycia organizmu ekonomicznego wraz z jego ludzka zaloga. Powodowany ta mysla przedstawilem na Rys. 1 aurologie dolara amerykanskiego w okresie od roku 1920 do chwili obecnej. Rysunek ten przedstawia wartosc dolara w ulamkach uncji zlota podana w skali logarytmicznej aby uwypuklic okresy dewaluacji. Te ostatnie charakteryzuje wykladniczy spadek wartosci dolara, ktory na wykresie logarytmicznym staje sie linia prosta. Inaczej mowiac dewaluacja dolara przebiega w czasie wykladniczo. Na rysunku widzimy tez linie horyzontalne oznaczajace, ze wartosc dolara byla w danych okresach czasu (np 1920-1929, 1935-1965) stala. Inaczej mowiac krwioobieg systemu gospodarczego byl wtedy zdrowy. Takie okresy moga posiadac inne czynniki niepokojace ludnosc ale maja ta wielka zalete, ze sa okresami kiedy wartosc zarobionego kapitalu pozostaje niezmienna. Oplaca sie wiec oszczedzac i panstwo nie rabuje obywatela z posiadanych i zarobionych przez niego srodkow pienieznych. Pamietajmy, ze nikt nikomu pieniedzy nie daje za nic (z drobnymi wyjatkami). Sa one miara wysilku pracownika i czasu jego zycia jaki oddal na uslugi swojego pracodawcy. Dewaluacja pieniadza doslownie okrada obywatela z dni jego zycia spedzonych na pracy najemnej. Okrada zreszta tez i jego pracodawce gdyz zabiera mu nielegalnie kapital do ktorego ten doszedl wlasnym wysilkiem i ryzykiem lub ktory oddziedziczyl. Nie jest to nic innego jak przestepstwo kradziezy popelniane w majestacie prawa przez panstwo na jego obywatelach. W przeciagu ostatnich 100 lat mialy miejsce w USA trzy takie wielkie rabunki. W ostatnim z nich wlasnie tkwimy i jest pytanie kiedy sie on skonczy. Pierwszy, znany wszystkim pod nazwa Wielkiej Depresji 1929r trwal z grubsza 10 lat i przyniosl spadek wartosci dolara ogolem o 39% czyli wynoszacy okolo 3.9% rocznie. Jego bezposrednim powodem byla spekulacja gieldowa wytwarzajaca kapital z niczego, czyli wzrost wartosci akcji nie uzasadniony czynnikami ekonomicznymi w formie zwiekszonej produkcji czy zapotrzebowania. Zakonczenie przyniosl wybuch wojny , ktory dostarczyl zatrudnienie dla wyrzuconych z pracy bezrobotnych mezczyzn (mimo robot publicznych New Deal-u) i spowodowal wzrost oprocentowania papierow wartosciowych (pozyczka wojenna) . Dodatkowym i ujemnym skutkiem wojny bylo uaktywnienie zawodowe kobiet, ktore zastapily mezczyzn idacych na wojne.
Czynnik ten bedzie wplywal negatywnie w latach pozniejszych na wysokosc wynagrodzenia pracownikow najemnych oraz podminuje trwalosc amerykanskiej rodziny czego skutki trwaja do dnia dzisiejszego. Stabilizacja pieniadza nastapila jednak juz w roku 1932 i trwala, z malymi fluktuacjami, do konca lat 60tych kiedy to nastapil drugi Wielki (i nieznany wiekszosci) Kryzys lat 1970-1980. Spowodowal on dewaluacje, przy ktorej karleje Wielka Depresja 1929r. Ogolny spadek wartosci dolara wyniosl az 94 % przez 10 lat czyli 9.4% rocznie. Oznacza to, ze kazdy Amerykanin, ktory pozostawil swoje oszczednosci na rachunku bankowym stracil az 94 centy z kazdego dolara a kazdy pracownik, ktory nie dostawal 9.4% podwyzki rocznie faktycznie godzil sie na taka sama obnizke swojego realnego wynagrodzenia. W tym swietle byla to prawdziwa katastrofa gospodarcza i co podziwiam to fakt, ze nie weszla ona nigdy do swiadomosci powszechnej amerykanskiej ludnosci tubylczej. Media skutecznie zablokowaly rozpowszechnienie tej informacji!. Powodem byly nadmierne wydatki na budowe "Zelaznej Kurtyny" i blokade militarna bloku panstw Obozu Socjalistycznego co finansowano olbrzymimi dotacjami na odbudowe Europy a glownie Niemiec jako panstwa frontowego oraz na rozbudowe mocy militarnej krajow obronnych paktow azjatyckich. W efekcie liczba wydanych dolarow przekroczyla ilosc zlota jaka miala gwarantowac pelna wymienialnosc na zadanie na poziomie okolo 33$/oz i prezydent Nixcon zadecydowal o zniesieniu pelnej wymienialnosci waluty wprowadzajac wolny kurs dolara wzgledem zlota. To posuniecie wywolalo wlasnie lawinowa dewluacje dolara, ktora trwala, w dwoch stopniach, przez 10 lat do roku 1980. Spadek wartosci dolara zastopowal prezydent Reagan, ktory sciagnal do USA kapital oferujac wysokie stopy oprocentowania. Spowodowalo to ekstrakcje kapitalu z Europy i wzmocnienie amerykanskiej waluty. Dalsze podtrzymanie trendu wzrostowego wartosci USD bylo wywolane wyprzedaza rezerw zlota przez europejskie banki centralne, ktore padly ofiara amerykanskiej propagandy gloszacej przestarzalosc doktryny oparcia papierowego pieniadza o standard zlota. Ten trend myslowy trwal przez dwadziescia lat (1980-2000) ale podwyzszenie wartosci dolara bylo stosunkowo niewielkie w stosunku do poprzedniej dewaluacji. Na przeszkodzie stanela bowiem postepujaca dezindustrializacja USA i wyprowadzenie przemyslu artykulow powszechnego uzytku do krajow o niskiej cenie sily roboczej oraz slabych przepisach ochrony pracy i srodowiska. Od roku 2000 znalezlismy sie znowu w okresie slabnacej wartosci dolara. Waluta ta stracila do chwili obecnej 74% swojej wartosci czyli traci okolo 7.4% rocznie swojej zdolnosci nabywczej. Jest to swiadoma polityka finansowa rzadu USA i Banku Rezerwy Federalnej zmierzajaca do przywrocenia rownowagi budzetowej panstwa oraz bilansu handlu zagranicznego. Polityka ta ma pewne sukcesy jak pokazuja nam Rysunki 2 i 3 ale jest to lekarstwo atakujace raczej objawy niz przyczyny zapasci amerykanskiej i swiatowej gospodarki. USA nie beda bowiem w stanie powrocic na droge powszechnego wzrostu zamoznosci swojego spoleczenstwa bez przywrocenia produkcji artykulow powszechnego uzytku na wlasnym terytorium. Aby umozliwic wzrost stopy zyciowej ogolu spoleczenstwa konieczne jest przywrocenie generacji kapitalu na terytorium panstwa. Minimum tego co powinno byc zrobione to zastosowanie protezy powszechnego zatrudnienia opisanej we wczesniejszym wpisie (March 5, 2010). Lepszym rozwiazaniem bylby powrot do gospodarki protekcjonistycznej, ktora dominowala w USA przed rokiem 1973. Jest bowiem bezsensowne aby sprowadzac z koncow swiata artykuly powszechnego uzytku, ktore bez trudu moga byc produkowane w kraju dostarczajac dobrze platnego zatrudnienia wlasnym obywatelom i oszczedzajac na kosztach przewozu. Taka polityka jest tez zgubna w wypadku nowej wojny swiatowej, ktora moze wybuchnac w kazdej chwili. Sa oczywiscie artykuly specyficzne jak przyprawy, tace z laki czy figurki jaspisowe, ktore stanowia specyficznie chinskie produkty. Ja osobiscie bylbym pierwszym, ktory w momencie doznania zadzy posiadania wykonanego z laki tygrysa czy posazka Buddy zwrocilbym sie do Chinczykow w celu jej zaspokojenia. Ale sprowadzanie gwozdzi z Korei czy koszul z Malajow wydaje sie zupelnie niepotrzebnym przedsiewzieciem, ktory rujnuje zamoznosc kraju zakupujacego a bynajmniej nie poprawia ani jakosci towaru tak uzyskanego ani jakosci zycia obywateli w kraju producenta. Rysunki 2 i 3 pokazuja co polityka wolnego handlu zdzialala dla ekonomii USA. Przypominam , ze polityka wolnorynkowa zdominowala gospodarke USA poczawszy od roku 1973. Przejdzmy teraz do futurystycznej czesci zagadnienia, ktora jest jak zawsze przewidywaniem najbardziej ryzykownym. Ja patrze na USA jako na uklad dynamiczny o pewnej bezwladnosci reagowania na bodzce sterujace. Na Rysunku 4 pokazuje wykres realnego (czyli mierzonego w zlocie) PKB (GDP) USA w latach 1929-2010 obliczonego na podstawie danych Banku Rezerwy Federalne w St. Louis. Bank ten posiada tez wykres tej samej wielkosci wykonany w USD. Jak latwo sprawadzic dewaluacja dolara bardzo wygladza i falszuje przebieg ekonomii Stanow Zjednoczonych. Ekonomisci Fed. Rez. traktuja amerykanski dolar jako miare wartosci nabywczej, ktora zachowuje swoja wielkosc z uplywem czasu tak jak to bylo przed zakonczeniem pelnej wymienialnosci. Jest to dobre dla krzepienia serc ale nie ma nie wspolnego z rzeczywistoscia po roku 1970. Jak widzimy jestesmy obecnie na spadkowej czesci wykresu PKB . Spadek ten zaczal sie po roku 2000 i trwa nadal z malymi korektami. Malosc tych korekt (ostatnia wywolana akcja Obamy) dowodzi duzej bezwladnosci ukladu badz nieadekwatnosci posuniec korygujacych w stosunku do skali problemu. Osobiscie przewiduje kontynuacje spadku PKB z obecnego poziomu 20x 10^7 oz Au do poziomu 10 x10^7 oz Au (AU! AU!) czyli jeszcze o 50% . Po tym przewiduje male odbicie w gore i kolejny spadek do poziomu 5x10^7 oz Au. Czyli jeszcze o nastepne 50%. Inaczej mowiac jesli chodzi o bezrobocie i nedze to jeszcze nie widzielismy nic z tego jak to bedzie wygladac. Minimum, z ktorego wcale nie musimy sie odbic (bo mozemy pozostac na nim przez czas dlugi) nastapi gdzies w roku 2015-2018. To wszystko, jesli dzialania wladz i bankowcow beda przebiegaly dokladnie tak jak obecnie. Srodki jakie sa bowiem stosowane nie pozwola na zatrzymanie depresji, ktora jest najpowazniejsza w historii nowozytnego swiata. Aby przerwac radykalnie ten upadek gospodarczy konieczne jest: 1) natychmiastowe przywrocenie pelnej wymienialnosci dolara na zloto po kursie wynikajacym z aktualnego stosunku liczby banknotow papierowych do zapasow zlota w skarbcu panstwowym badz zastosowanie protezy pelnej wymienialnosci opisanej w jednym z uprzednich wpisow 2) przywrocenie sytemu cel ochraniajacych rynek wewnetrzny do poziomu z lat przed rokiem 1970, badz zastosowanie protezy pelnego zatrudnienia opisanej wczesniej.
Czynnik ten bedzie wplywal negatywnie w latach pozniejszych na wysokosc wynagrodzenia pracownikow najemnych oraz podminuje trwalosc amerykanskiej rodziny czego skutki trwaja do dnia dzisiejszego. Stabilizacja pieniadza nastapila jednak juz w roku 1932 i trwala, z malymi fluktuacjami, do konca lat 60tych kiedy to nastapil drugi Wielki (i nieznany wiekszosci) Kryzys lat 1970-1980. Spowodowal on dewaluacje, przy ktorej karleje Wielka Depresja 1929r. Ogolny spadek wartosci dolara wyniosl az 94 % przez 10 lat czyli 9.4% rocznie. Oznacza to, ze kazdy Amerykanin, ktory pozostawil swoje oszczednosci na rachunku bankowym stracil az 94 centy z kazdego dolara a kazdy pracownik, ktory nie dostawal 9.4% podwyzki rocznie faktycznie godzil sie na taka sama obnizke swojego realnego wynagrodzenia. W tym swietle byla to prawdziwa katastrofa gospodarcza i co podziwiam to fakt, ze nie weszla ona nigdy do swiadomosci powszechnej amerykanskiej ludnosci tubylczej. Media skutecznie zablokowaly rozpowszechnienie tej informacji!. Powodem byly nadmierne wydatki na budowe "Zelaznej Kurtyny" i blokade militarna bloku panstw Obozu Socjalistycznego co finansowano olbrzymimi dotacjami na odbudowe Europy a glownie Niemiec jako panstwa frontowego oraz na rozbudowe mocy militarnej krajow obronnych paktow azjatyckich. W efekcie liczba wydanych dolarow przekroczyla ilosc zlota jaka miala gwarantowac pelna wymienialnosc na zadanie na poziomie okolo 33$/oz i prezydent Nixcon zadecydowal o zniesieniu pelnej wymienialnosci waluty wprowadzajac wolny kurs dolara wzgledem zlota. To posuniecie wywolalo wlasnie lawinowa dewluacje dolara, ktora trwala, w dwoch stopniach, przez 10 lat do roku 1980. Spadek wartosci dolara zastopowal prezydent Reagan, ktory sciagnal do USA kapital oferujac wysokie stopy oprocentowania. Spowodowalo to ekstrakcje kapitalu z Europy i wzmocnienie amerykanskiej waluty. Dalsze podtrzymanie trendu wzrostowego wartosci USD bylo wywolane wyprzedaza rezerw zlota przez europejskie banki centralne, ktore padly ofiara amerykanskiej propagandy gloszacej przestarzalosc doktryny oparcia papierowego pieniadza o standard zlota. Ten trend myslowy trwal przez dwadziescia lat (1980-2000) ale podwyzszenie wartosci dolara bylo stosunkowo niewielkie w stosunku do poprzedniej dewaluacji. Na przeszkodzie stanela bowiem postepujaca dezindustrializacja USA i wyprowadzenie przemyslu artykulow powszechnego uzytku do krajow o niskiej cenie sily roboczej oraz slabych przepisach ochrony pracy i srodowiska. Od roku 2000 znalezlismy sie znowu w okresie slabnacej wartosci dolara. Waluta ta stracila do chwili obecnej 74% swojej wartosci czyli traci okolo 7.4% rocznie swojej zdolnosci nabywczej. Jest to swiadoma polityka finansowa rzadu USA i Banku Rezerwy Federalnej zmierzajaca do przywrocenia rownowagi budzetowej panstwa oraz bilansu handlu zagranicznego. Polityka ta ma pewne sukcesy jak pokazuja nam Rysunki 2 i 3 ale jest to lekarstwo atakujace raczej objawy niz przyczyny zapasci amerykanskiej i swiatowej gospodarki. USA nie beda bowiem w stanie powrocic na droge powszechnego wzrostu zamoznosci swojego spoleczenstwa bez przywrocenia produkcji artykulow powszechnego uzytku na wlasnym terytorium. Aby umozliwic wzrost stopy zyciowej ogolu spoleczenstwa konieczne jest przywrocenie generacji kapitalu na terytorium panstwa. Minimum tego co powinno byc zrobione to zastosowanie protezy powszechnego zatrudnienia opisanej we wczesniejszym wpisie (March 5, 2010). Lepszym rozwiazaniem bylby powrot do gospodarki protekcjonistycznej, ktora dominowala w USA przed rokiem 1973. Jest bowiem bezsensowne aby sprowadzac z koncow swiata artykuly powszechnego uzytku, ktore bez trudu moga byc produkowane w kraju dostarczajac dobrze platnego zatrudnienia wlasnym obywatelom i oszczedzajac na kosztach przewozu. Taka polityka jest tez zgubna w wypadku nowej wojny swiatowej, ktora moze wybuchnac w kazdej chwili. Sa oczywiscie artykuly specyficzne jak przyprawy, tace z laki czy figurki jaspisowe, ktore stanowia specyficznie chinskie produkty. Ja osobiscie bylbym pierwszym, ktory w momencie doznania zadzy posiadania wykonanego z laki tygrysa czy posazka Buddy zwrocilbym sie do Chinczykow w celu jej zaspokojenia. Ale sprowadzanie gwozdzi z Korei czy koszul z Malajow wydaje sie zupelnie niepotrzebnym przedsiewzieciem, ktory rujnuje zamoznosc kraju zakupujacego a bynajmniej nie poprawia ani jakosci towaru tak uzyskanego ani jakosci zycia obywateli w kraju producenta. Rysunki 2 i 3 pokazuja co polityka wolnego handlu zdzialala dla ekonomii USA. Przypominam , ze polityka wolnorynkowa zdominowala gospodarke USA poczawszy od roku 1973. Przejdzmy teraz do futurystycznej czesci zagadnienia, ktora jest jak zawsze przewidywaniem najbardziej ryzykownym. Ja patrze na USA jako na uklad dynamiczny o pewnej bezwladnosci reagowania na bodzce sterujace. Na Rysunku 4 pokazuje wykres realnego (czyli mierzonego w zlocie) PKB (GDP) USA w latach 1929-2010 obliczonego na podstawie danych Banku Rezerwy Federalne w St. Louis. Bank ten posiada tez wykres tej samej wielkosci wykonany w USD. Jak latwo sprawadzic dewaluacja dolara bardzo wygladza i falszuje przebieg ekonomii Stanow Zjednoczonych. Ekonomisci Fed. Rez. traktuja amerykanski dolar jako miare wartosci nabywczej, ktora zachowuje swoja wielkosc z uplywem czasu tak jak to bylo przed zakonczeniem pelnej wymienialnosci. Jest to dobre dla krzepienia serc ale nie ma nie wspolnego z rzeczywistoscia po roku 1970. Jak widzimy jestesmy obecnie na spadkowej czesci wykresu PKB . Spadek ten zaczal sie po roku 2000 i trwa nadal z malymi korektami. Malosc tych korekt (ostatnia wywolana akcja Obamy) dowodzi duzej bezwladnosci ukladu badz nieadekwatnosci posuniec korygujacych w stosunku do skali problemu. Osobiscie przewiduje kontynuacje spadku PKB z obecnego poziomu 20x 10^7 oz Au do poziomu 10 x10^7 oz Au (AU! AU!) czyli jeszcze o 50% . Po tym przewiduje male odbicie w gore i kolejny spadek do poziomu 5x10^7 oz Au. Czyli jeszcze o nastepne 50%. Inaczej mowiac jesli chodzi o bezrobocie i nedze to jeszcze nie widzielismy nic z tego jak to bedzie wygladac. Minimum, z ktorego wcale nie musimy sie odbic (bo mozemy pozostac na nim przez czas dlugi) nastapi gdzies w roku 2015-2018. To wszystko, jesli dzialania wladz i bankowcow beda przebiegaly dokladnie tak jak obecnie. Srodki jakie sa bowiem stosowane nie pozwola na zatrzymanie depresji, ktora jest najpowazniejsza w historii nowozytnego swiata. Aby przerwac radykalnie ten upadek gospodarczy konieczne jest: 1) natychmiastowe przywrocenie pelnej wymienialnosci dolara na zloto po kursie wynikajacym z aktualnego stosunku liczby banknotow papierowych do zapasow zlota w skarbcu panstwowym badz zastosowanie protezy pelnej wymienialnosci opisanej w jednym z uprzednich wpisow 2) przywrocenie sytemu cel ochraniajacych rynek wewnetrzny do poziomu z lat przed rokiem 1970, badz zastosowanie protezy pelnego zatrudnienia opisanej wczesniej.
środa, 7 kwietnia 2010
Slonce Narodow
Prawie bez echa przeszla kolejna , 57, rocznica smierci jednej z najciekawszych postaci XX wieku, Przywodcy Calej Postepowej Ludzkosci, generalissimusa Jozefa Stalina ( zm. 5 . III. 1953). Byl on tworca potegi ZSRR, czlowiekiem ktory najdalej w historii przesunal na zachod granice Imperium Rosyjskiego oraz podminowal wplywy ogolnie rozumianego kapitalistycznego Zachodu na terenie Azji i Afryki. Jako praktyczny jednowladca rozszerzonego Imperium Rosyjskiego rzadzil nim przez 31 lat (1922-1953) pozostawiajac za soba od 3mln do 20 mln ofiar roznego rodzaju zbrodni dokonanych na mocy prawa radzieckiego, czyli prawa czekistowskiego kaduka, zarowno na terytorium ZSRR jak i na terytoriach panstw lennych znanych pod nazwa Panstw Obozu Socjalistycznego. Chociaz jego nieudolni nastepcy zaprzepascili zdobycze terytorialne to niestety duchowa spuscizna po nim w postaci homo sovietikus jest nadal z nami. Wspolczesny Polak i Rosjanin jest od samej gory aktualnych warstw spolecznych produktem polityki awansu spolecznego. Widac to i slychac wyraznie po twarzy, sposobie zachowania, myslenia i pisania. Stalin byl tylko jednym z kilku Ojcow Narodu tego okresu. Inni, jak Hitler, Mussolini czy Pilsudski cieszyli sie znacznie krotszym okresem panowania. Generalowie Franco czy Salazar dotrwali na stanowisku do smierci ale mieli tez nieporownywalnie mniejsze znaczenie na europejskiej scenie politycznej. Jest swiadectwem posrednim jakosci spoleczenstwa krajow dotknietych rzadami dyktatorow, ze osoby o wyraznie patologicznych sklonnosciach i ewidentnym braku wyksztalcenia zyskiwaly i zyskuja nadal (Walesa, Kwasniewski, Tusk) tak masowych zwolennikow. Jest chyba w tym cos z podswiadomej identyfikacji podrzednych prymitywow z Prymitywem Naczelnym. Tlum bowiem akceptuje tylko politykow, ktorzy wcielaja jego wlasne najgorsze cechy.Trzeba zreszta przyznac, ze Stalin przejawial duze ambicje jako teoretyk politolog (byl autorem Krotkiej Historii WKPb ) oraz filozof marksistowski i lingwista. Mial wiec on ambicje bycia nie tylko praktykiem ale i teoretykiem ruchu komunistycznego.Tej cechy nie posiadaja juz jego aktualni nastepcy. Co jednak powiedziec o umyslach wybitnych, takich jak fizycy: Landau, Lifszyc, Bogolubow, Sacharow i wielu wielu innych pisarzy, rezyserow, lekarzy, ktorzy brali udzial w adoracji Najwyzszego Autorytetu? Oczywiscie mozna powiedziec, ze byli oni beneficjentami nowego systemu. Czyzby wiec istotnie wszystko bylo na sprzedaz?
czwartek, 1 kwietnia 2010
Biada temu, kto zdradzi Syna Bozego. Byloby lepiej dla niego gdyby sie nigdy nie urodzil (Mat. 26:23)
Nadchodzace Swieta Wielkanocne naklaniaja do refleksji nad teleologiczna struktura dynamiki wydarzen czyli inaczej mowiac,do zastanowienia sie nad sensem tego co nieznane nam blizej autorytety usiluja umiescic w swiadomosci spolecznej. W Naszej Umeczonej Ojczyznie straszy oczywiscie wiele widm masowej wyobrazni. Demokracja, Rownosc, Tolerancja, Wyrozumialosc, Przyjazn miedzy Narodami ... . Wszystko to sa dobra, ktore wprowadzano do naszej swiadomosci bez stosownych instrukcji stosowania. Tymczasem jest z nimi jak z sola. W malych ilosciach moze poprawic smak potraw, chociaz podwyzszy cisnienie ucztujacego. W duzych - zepsuje posilek w sposob nie do naprawienia. Z lektury Naszego Dziennika dowiedzialem sie wlasnie, ze w Naszej Ukochanej Stolicy, w dzielnicy Ochota, budowane bedzie nakladem saudyjskich szejkow olbrzymie centrum kultury mahometanskiej oraz meczet. Budowa ta opiewana jest w prasie polsko-jezycznej jako dowod polskiej tolerancji religijnej i naszej otwartosci dla swiatowych religii, ktorych wyznawcy az nazbyt czesto nawiedzaja goscinne progi Unii Europejskiej. Istotnie, z ludami mahometanskimi mamy relacje od wielu wiekow. Glownie starajac sie dac odpor ich agresji na Kresy Wschodnie Rzeczpospolitej (obecnie pod tymczasowa admisnistracja panstw sezonowych) . Zwyciestwo Sobieskiego (znane w Austrii i Europie Zachodniej pod nazwa triumfu cesarza Karola) polozylo swego czasu kres probie zameczetowania Polski. Teraz, po blisko 400 latch mamy do czynienia z podobna inicjatywa. Jakie moga byc powody, ze majac wystarczajaco duzo klopotu z uciazliwymi Semitami o wybuchowym temperamencie i prowadzeniu przynecamy ich jeszcze dodatkowymi ulatwieniami, tego nie moge sie domyslic. Wydawaloby sie, ze w kraju katolickim religie poganskie, jak mahometanizm, judaizm czy buddyzm , nie mowiac juz o ohydzie ateizmu, powinny byc co najwyzej przyjmowane jako potencjalne obiekty ewangelizacji. Chyba, ze mamy tu do czynienia z operacja typu hotelu dla karaluchow (roach motel - roaches can check in but cannot check out). Populacja mahometan w Polsce jest szczesliwie jeszcze nieliczna wiec osrodek kulturalny nie jest im chyba niezbedny.Nie ma tez mowy o wymianie uprzejmosci. O ile wiem Nasz Swiety Kosciol Katolicki nie posiada podobnej budowli w Arabii Saudyjskiej i nawet o niej nie marzy gdyz budowa tam osrodka kultury chrzescijanskiej bylaby sprzeczna z prawem koranicznym. Nie chodzi tez chyba o to aby mahometanie mogli swobodnie prowadzic nawracanie Naszych Drogich Rodakow w celu utworzenia polskiej terorystycznej jaczejki wybuchowych feministek. Mamy wiec do czynienia z dzialanoscia trudna do wyjasnienia w sposob logiczny. Podobno, gdy nie wiadomo o co chodzi, to zawsze chodzi o pieniadze. Byc moze i tu nadzieja na spory grant w petrodolarach skusila Naszych Malowiernych Wodzow. Jest to jeden z wielu przykladow tego, jak tolerancja bezprzymiotnikowa latwo prowadzi na manowce. Pamietajmy zatem, slowa Ewangelii:" Ten kto nie jest ze mna, jest przeciwko mnie. I ten, ktory razem ze mna nie zbiera, rozrzuca." (Mat. 12:30). Odrzucmy zatem Drodzy Bracia obosieczny miecz tolerancji gdyz wiecej on szkody czyni niz pozytku. Bledem bowiem by bylo gdybysmy znajac prawde uznali ja za rowna falszowi i przytakiwali bladzacemu, ze dobrze czyni. Pamietajmy slowa Ewangelii: "Student nie stoi ponad swoim nauczycielem ani tez sluzacy ponad swoim panem. "( Mat.18:24). W luznym tlumaczeniu- "Nie za Pan Brat swinia z pastuchem.". Te slowa rekolekcji wielkanocnych polecam uwadze Moich Szanownych Czytelnikow zyczac im Wesolych Swiat!
Subskrybuj:
Posty (Atom)














