Wiekszosc masywu piramidy stanowi trzoda narodowa, ktorej glownym zadaniem i pozytkiem z niej jest skladanie danin dla elity oraz spelnianie jej kaprysow. Daniny te moga nosic nazwe podatkow, szarwarkow, sluzby narodowej czy ubezpieczen spolecznych ale ich istota jest zawlaszczenie sila (czyli pod grozba kary) prywatnego majatku wypracowanego przez narodowa trzode. W efekcie panstwo ma takze druga, odwrocona piramide zamoznosci obywateli. Elita bowiem wklada do wspolnego przedsiewziecia minimum wysilku ale zawlaszcza wiekszosc narodowego dochodu pod rozmaitymi pretekstami.
Przez wiekszy czas istnienia cywilizacji ludzkiej - czyli od jakis 6000 lat pne - elite stanowili ludzie majetni w wyniku wlasnej przedsiebiorczosci. Rycerze, ziemianie, przemyslowcy, kupcy - ludzie wytwarzajacy produkty powszechnego zapotrzebowania badz swiadczacy uslugi trzodzie narodowej (naukowcy, lekarze, prawnicy, rzemieslnicy, platnerze itp) . Ponosili oni ryzyko wlasnych decyzji i mogli sie albo wzbogacic albo zbankrutowac dzieki kaprysom losu. Ewenementem czasow obecnych ( zgrubsza od polowy 20 wieku) jest powstanie elity maksymalnie pasozytniczej (klasy prozniaczej) , ktorej zamoznosc nie ma zwiazku z posiadanym srodkiem produkcji ani tez nie jest zagrozona w wyniku nietrafnych decyzji podjetych w czasie "zarzadzania" okreslona galezia aktywnosci . Mysle tu o komunistycznej nomenklaturze oraz wspolczesnej polskiej (ale nie tylko) elicie politycznej i "karuzeli personalnej", w ktorej uczestnicza. Jest to tak zwana przez Dzilasa "Nowa Klasa" . Kwestia kompetencji czy wyksztalcenia wydaje sie nie grac najmniejszej roli w obsadzaniu pozornie odpowiedzialnych stanowisk panstwowych. Tak na przyklad lekarz z wyksztalcenia bez wahania zostaje ministrem wojny czy tez wojewoda mimo, ze nie ma zadnego przygotowania do pelnienia tych obowiazkow. Podobnie stanowisko prezydenta obejmuja "ludzie przypadkowi", ktorych glowna zaleta jest "zloto-ustnosc". Ta zasada niekompetencji rozciaga sie tez na klasy spoleczne stanowiace zaplecze elity czyli na siepaczy rezimu, sedziow, wojskowych oraz biurokratow wyzszych.
Jest to czesciowo mozliwe dzieki istniejacej w Polsce i w Europie obecnej demokracji partyjnej nie rozniacej sie w funkcjonowaniu od demokracji partyjnej okresu komunistycznego. Za czasow PRL -u nazywano to awansem spolecznym czyli w zasadzie awansem bez merytorycznego uzasadnienia- wynikajacym z narzuconej przez sily obce nowej rekonstrukcji wladzy na terenie okupowanym. Obecnie jest ona wynikiem "mafijnosci" elity, ktora ma wylacznosc praktyczna na wysuwanie czlonkow elity na stanowiska powszehcnego zaufania.
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| Ksiazka ta powinna nosic tytul "Komunistyczni zbrodniarze powojenni" |
Wsrod nizszych warstw elity niezwykla wazna role graja siepacze rezimu czyli organy wykonawcze, ktorych glownym a moze nawet jedynym zadaniem jest obrona warstwy decyzyjnej przed zagrozeniem wewnetrznym czyli przed "trzoda narodowa" . Ze wzgledu na to, ze i w samej warstwie decyzyjnej istnieja konflikty temperamentow i interesow rowniez i siepacze sa podzieleni na oddzialy personalnie powiazane z tym lub innym z aktualnych prominentow. W ten sposob istnieje pewna rownowaga sil represji, ktore laczy jednak wspolna obawa przed i pograda dla czlonkow trzody narodowej. Niemal zawsze siepacze rezimu rekrutuja sie sposrod mniejszosci narodowych albo sil obcych. Warto zastanowic sie nad tym w sytuacji gdy obecny rzad sprowadza do kraju wojska amerykanskie. Pozwala to zachowac im pelny dystans wobec obywateli panstwa zajmujacych nizsza czesc piramidy ludnosciowej. Klasycznym przypadkiem jest stan gwardii pretorianskiej cezarow Imperium Rzymskiego, ktorzy rekrutowali sie z barbarzyncow - najwiekszego zagrozenie dla samego istnienia Imperium. Ponoc ostatni cezar rzymski -Romulus- mial gwardie zlozona wylacznie z Ostrogotow, ktorych kacyk imieniem Teodoryk obdarzony byl tytulem magister militum - co oznaczalo wtedy wodza naczelnego. Byl to czas kiedy tytul magistra istotnie cos znaczyl!
Wspomniana wyzej ksiazka Tadeusza Pluzanskiego odnosi sie do czasow najnowszych a scislej do PRLu i III RP. Jest to ksiazka rozrachunkowa stanowiaca forme zemsty autora za upokorzenia jakie doznal jego ojciec ze strony komunistycznej "nowej klasy" . Ja osobiscie mialem okazje poznac Tadeusza L. Pluzanskiego z okazji egzaminu z filozofii marksistowskiej, ktory musialem zlozyc z jako jedna z wymagan mojego doktoratu (ktory byl zreszta z calkowicie innej dziedziny). Pluzanski Senior przyjal mnie wtedy w ladnym gabinecie w Palacu Kultury i Nauki im Stalina co moglo swiadczyc o tym, ze "topor wojenny " miedzy nim a rezimem zostal juz zakopany. Szanowny Senior byl w latach stalinowskich wieziony i torturowany jako jeden z czlonkow "szajki terorystycznej" rotm. Witolda Pileckiego (https://pl.wikipedia.org/wiki/Tadeusz_P%C5%82u%C5%BCa%C5%84ski).
Oddzial Pileckiego planowal dokonanie serii zamachow na co bardziej bezczelnych i okrutnych ubowcow i innych filarow "nowej elity" . Zamysl byl dobry ale jak to jest zazwyczaj w Polsce jeden z konspiratorow byl konfidentem UB i do akcji nie doszlo a Pilecki , Pluzanski i inni czlonkowie "szajki" zostali uwiezieni i poddani torturom.
Najwyrazniej w
"Nowej Polsce" miala nadal zastosowanie formula cara Mikolaja :
"Jeden Polak to bohater, dwaj to konspiracja a z trzech- jeden jest napewno
donosicielem."
Pokazana wyzej ksiazka rozrachunkowa podaje biografie 119 oficerow UB , sedziow i prokuratorow wojskowych, ktorzy najwyrazniej w opinii Pluzanskiego Juniora zaslugiwali na wyroznienie jako wybitni lajdacy komunistycznego rezimu. Wiekszosc z nich ma pochodzenie wypisane na twarzy a i ich wyksztalcenie bylo raczej niestandartowe. Wiekszosc z nich nie poniosla tez zadnej kary po nastaniu III RP co wyraznie swiadczy o tym, ze "im wiecej sie zmienia tym bardziej wszystko pozostaje bez zmiany". Warto tez zauwazyc, ze wsrod tych 119 lajdakow az 44 stanowili zasymilowani Zydzi (37% ) . Wymienionych jest tez 15 Rosjan/Bialorusinow/Ukraincow (13%) oraz jeden Niemiec. Wszyscy ci komunistyczni siepacze pobieraja badz pobierali w III RP wysokie emerytury nie niepokojeni przez wymiar sprawiedliwosci podobno wolnej Polski. A nie sa to przeciez jedyni zbrodniarze po-wojenni z czasow okupacji sowieckiej.
Szczerze polecam wszystkim zainteresowanym tym
Oczywiscie, z
jednym moze wypadkiem, zaden z nich nie przyznal sie wyraznie do aktywnej
kolaboracji z rezimem. Ale sa poszlaki takie jak zbyt latwe wyjazdy zagraniczne
w czasach gdy dostanie paszportu bylo trudne czy slabo uzasadnione awanse
zawodowe. No i nie trzeba tez wykluczyc motywu zwyklej chciwosci czego przykladem moze byc sprawa "Bolka".
Uzupelnienie
W odpowiedzi na komentarz "naiwnego" ponizej podaje troche danych dotyczacych pytania czy jest obecnie lepiej czy gorzej
cdn






