niedziela, 12 maja 2019

Zycie kulturalne i inne

   Korzystajac z pobytu w kraju lat dziecinnych oraz w przerwach od zalatwiania spraw , ktorych musialem dojrzec osobiscie rozgladam sie tez po placowkach poswieconych propagowaniu wiedzy, literatury i sztuki. Odnosze wrazenie, ze Polacy przestaja czytac ksiazki bowiem znane mi ksiegarnie ogolno-literackie sa w wiekszosci pozamykane a ksiegarnia PWN  jest tylko cieniem dawnej swietnosci. Byc moze ciosem smiertelnym jest obecnosc ksiegarni wysylkowych-internetowych. Ja, jako relikt czasow dawnych nie lubie jednak kupowac ksiazek bez uprzedniego przegladniecia gdyz niestety recenzjom ufac juz nie mozna. Rola recenzenta jest obecnie reklama i wcisniecie najgorszego chlamu jako epokowego dziela literatury. To reklamiarstwo jest niezwykle uciazliwe. Ulegl mu nawet punblicysta, ktorego bardzo cenie- red. Stanislaw Michalkiewicz. Jest to czlowiek wielkiej erudycji, ktora niestety jest wspomagana zbyt dobra pamiecia. W efekcie wiekszosc wypowiedzi i pism tego tytana polskiej literatury powtarza ciagle te same mysli w identycznym sformulowaniu.

   W Netflixie pojawilo sie tez sporo filmow polskich.  Z godnych polecenia wymienie "Kreta"  pod rezyseria Rafaela Lewandowskiego  -https://pl.wikipedia.org/wiki/Kret_(film_2011) . Jest to film, ktorego akcja odbywa sie w czasach wspolczesnych.  Byly dzialacz Solidarnosci - obecnie handlarz uzywana odzierza z Zachodu- jest podejrzany o to, ze przez wiele lat byl tajnym wspolpracownikiem SB. Cos w rodzaju "malego Bolka". Informacje o tym publikuja gazety i rozpoczyna sie polowanie.
Szczerze polecam obejrzenie tego filmu, ktory wzbudzil i we mnie refleksje co do dawnych znajomosci i czasem nawet przyjazni z ludzmi, ktorych podejrzewam obecnie o wspolprace z "ciemna strona mocy".  Niestety nasze spoleczenstwo jest podminowane kolaborantami z rezimem komunistycznym i skutki tego pojawiaja sie czesto w formie przychylnosci do Rosji czy tez dla odmiany - przychylnosci do Unii europejskiej.  Oczywiscie jakie byly czy sa nadal przyczyny owej kolaboracji - to sprawa zlozona.  W filmie "Kret" jest to milosc do zony i dziecka ze strony glownego bohatera.  Nie mniej brak rozliczenia win przeszlych i brak praktycznej dekomunizacji bedzie jeszcze dlugo odbijal sie przykra czkawka.

    Obejrzalem takze film "Kler" rezyseri Wojciechow : Smarzewskiego i Rzehaka. . Jest to film, ktory powinien miec pod-tytul "Druga twarz duchowienstwa katolickiego" .  Ciekawa fabula i doskonala gra aktorow nie powinny przeslonic faktu, ze jest to kolejny atak na Nasz Swiety Kosciol  tym razem skierowany "ponizej pasa". Homoseksualizm ksiezy, ich sklonnosci pedofilskie wyniesione z domu (niekiedy domu opieki) , obluda i szwindle finansowe  to wszystko wywoluje dosyc przykra wrazenie. Osobiscie , mam nadzieje, ze jest to tylko jeden z aspektow zycia Kosciola. Moze to byc jednak aspekt powazny gdyz w czasie wizyty w Gdansku zauwazylem usuniecie pomnika ksiedza pralata Henryka Jankowskiego, ktorego gazety oskarzaja nie tylko o molestowanie ale takze i o to, ze byl on wieloletnim tajnym wspolpracownikiem SB.  Czy jest to prawda? Tego rzecz jasna nie wiem. a sam trzymalem sie zawsze zdaleka od ksiezy i Kosciola majac do chwili obecnej wiele watpliwosci natury podstawowej jesli chodzi o sama doktryne katolicyzmu oraz przebieg zmian posoborowych. Musze jednak stwierdzic, ze msze odprawiane sa przy pelnych kosciolach a wsrod wiernych jest wielu ludzi mlodych. Cos musi jednak przyciagac nasz wierny lud do Kosciola mimo wszystkich negatywnych obserwacji i nachalnej propagandy pedalszczyzny.

    Bylem wreszcie takze w teatrze "Ateneum" na przedstawieniu Macieja Wojtyszki "Fantazja polska" w rezyserii Andrzeja Strzeleckiego. Jest to dobrze opowiedziana historia wizyty Ignacego Paderwskiego w USA  oraz jego staran o zdobycie przychylnosci prezydenta Tomasza Wilsona dla odrodzenia Polski w jeszcze nieokreslonych wtedy granicach (z dostepem do morza) i nieustalonym hymnie panstwowym. Powodem tejze wizyty w teatrze bylo to, ze w sztuce gra moja cioteczna wnuczka (?)  Maria Sobocinska , ktora zreszta stworzyla wielka kreacje  jako Amerykanka i asystentka "mistrza". Polecam to widowisko bo zawiera ono wiele trafnych i dowcipnych obserwacji na temat Amerykanow i ich znajomosci europejskiej historii.




Wsi spokojna , wsi wesola... 2019

  Dokonalem ostatnio inspekcji podwarszawskiej wsi lezacej kolo Sochaczewa. Sa to tereny wiejskie, z ktorych pochodzila moja zmarla juz zona, niegdys kustosz Uniwersytetu Harvarda w Cambridge, MA i osoba zasluzona dla polskiej kultury w kraju i na obczyznie.
                                                                                                                                                              Zdjecie ponizsze pokazuje ja w towarzystwie odwiedzajacego Harvard owczesnego prezydenta RP

Jak wynika z notatki jaka Alicja zrobila po uroczystosci, byla ona rozczarowana poziomem wypowiedzi i zachowaniem sie Walesy. Nie byla zreszta odosobniona w tej opinii. Ja zas jadac na jej grob nie moglem sie powstrzymac od refleksji jak bardzo w czasie mojego zycia zmienila sie polska wies. Gdy poznalem Alicje i jej najblizsza rodzine, Nowa Wies i Rybno byly malymi zapyzialymi siolami w znacznej czesci obsadzonymi sadami owocowymi czy polami truskawek. Bylo to "zaglebie owocowe" , z ktorego produkty zaopatrywaly Warszawe i inne wieksze miasta  a czesciowo , gdy sie udalo, wyjezdzaly takze na eksport  do ZSRR .  W stosunku do mieszczan wiesniacy byli zamozni chociaz zalezni od popytu na owoce. Drogi wewnetrzne byly na ogol piaszczyste , zaopatrzenie w mieso i artykuly przemyslowe dosyc kiepskie - trzeba bylo wiele rzeczy dowozic z Warszawy- spozycie alkoholu bylo duze a czesc chalup miala slomiene dachy i klepiska zamiast podlogi. Ja osobiscie lubilem taka egzotyke ale zycie codzienne wiesniakow bylo dosyc malo komfortowe.
Stopniowa poprawe obserwowalem jeszcze za czasow gierkowszczyzny ale prawdziwe zmiany jakosciowe rozpoczely sie po roku 1990. Obecnie mamy tam asfaltowe drogi dojazdowe, sklepy spozywcze i przemyslowe z prawdziwego zdarzenia i znacznie lepiej wyposarzone domy ludnosci tubylczej. Stosowne tablice nie omieszkaja informowac mieszkancow, ze wszystkie te blogoslawienstwa cywilizacji zawdzieczaja funduszom unijnym.  Jest lepiej ale tez inaczej. Dochody z rolnictwa i ogrodownictwa spadly do poziomu, na ktorym praktycznie nie oplaca sie nic uprawiac.
Mlodsza generacja szuka wiec dochodu poza rolnictwem. Popularne jest budowanie hurtowni, reperacje budowlane, naprawa samochodow itp. Jak mowia mi pozostali czlonkowei rodziny, kazdy kto chce pracowac jakas prace znajdzie byle nie w tradycyjnym rolnictwie. Jak wyglada zycie na prowincji kazdy moze zobaczyc tutaj https://sochaczew24.info/ Jest to lokalna gazetka, ktorej redaktorem naczelnym jest siostrzeniec mojej zony.  Niegdys inzynier, potem nauczyciel a teraz dziennikarz lokalny.

   Obecnie polska wies przezywa okres nadprodukcji zywnosci. Ze wzgledu na to, ze konsumpcja krajowa jest z grubsza stala konsekwencja nadprodukcji jest obnizka cen skupu. W ubieglym roku, jak mi powiedziano, cena kilograma gruszek deserowych w skupie wynosila 2 gr/ kg. Jest to cena stawiajaca pod znakiem zapytania zwrot kosztow wytwarzania.  Jedynym wyjsciem jest ograniczenie produkcji. Czyni to UE wyznaczajac poziom produkcji towarow rolnych. Interesujacym faktem jest to, ze mimo zawalenia sklepow w miescie doskonalymi wedlinami czy miesem (malo jest tylko wolowiny) ceny tych towarow powoli rosna. Jest to zapewne wynik inflacji wywolanej rozdawnicza polityka PiS.  Mnie zas nasuwaja sie tylko mysli gdzie te wszystkie dobra byly przez polowe mojego zycia spedzona w PRLu.  Oczywiscie swoj wklad maja takze towary importowane z innych krajow ale gdyby tylko PZPR pozwolila na takie zaopatrzenie rynku zywnosciowego to rzadzilaby spokojnie do dnia dzisiejszego. Wszytkie bowiem powazniejsze zamieszki w Polsce po roku 1945 byly "rewolucjami kielbasianymi" . Nasz wierny lud ma bowiem w glebokim powazniu suwerennosc kraju, Nasz Swiety Kosciol czy straty terytorialne spowodowane przez ZSRR. Ale braku wedlin, miesa i wodki nie toleruje.
           .                                                                                                                                                             

poniedziałek, 29 kwietnia 2019

Raport z Lodzi -2019

   Na jeden dzien wyjechalem pociagiem do Lodzi - miasta w zasadzie rodzinnego gdyz z niego pochodzi moj dziad i ojciec oraz kilka bliskich mi czlonkow rodziny. Ja sam jestem urodzony w Warszawie w czasie okupacji. Jest to wynik tego, ze moj ojciec, pozniejszy znany okulista i profesor Akademii Medycznej w Warszawie studiowal  medycyne na Uniwersytecie Warszawskim a potem pracowal w klinice kampusu medycznego przy ulicy Oczki 6 . Tak wiec w mojej rodzinie ja jeden jestem prawdziwym warszawiakiem. Wracajac jednak do wypadu do Lodzi to ponownie odnotowuje niezwykla poprawe komfortu i szybkosci podrozy kolejowej. Wygodne i niemal czyste wagony nowego stylu, uporzadkowane i odmalowane stacje i monumentalny dworzec kolejowy Lodz Fabryczna to wszystko robi naprawde dobre wrazenie. Samo miasto Lodz jest w odnowie nieco opoznione w stosunku do Warszawy czy Trojmiasta. Wiele plenerow miejskich moze nadal sluzyc jako tlo dla opowiesci z czasow okupacji. Zabite dykta okna, brudne i sypiace sie elewacje , fatalne bruki mowia mi, ze dobra zmiana nie dotarla jeszcze do tego miasta. Owszem widoczny jest postep ale ogolny wyglad srodmiescia pozostawia wiele do zyczenia. Lodz jest chyba tez miastem biedniejszym bowiem zaglada przemyslu tkackiego i przeksztalcanie profilu zatrudnien w kierunku uslug zubozyly miasto. Lodz byla niegdys miastem , w ktorym dominujaca role grala ludnosc pochodzenia niemieckiego i Zydzi. Obie te grupy zostaly zdziesiatkowane w czasie wojny lub po 1945 roku a publiczna gospodarka lokalami czyli kwaterunek i nacjonalizacja prywatnych domow spowodowaly niebywale zniszczenie budynkow mieszkalnych ze wzgledu na naplyw elementu prymitywnego do miejsc pracy oraz brak konserwacji. Bylem w Lodzi zbyt krotko aby wyrobic sobie opinie co do kierunku zmian oraz powodu dla ktorego rozwoj tego miasta przebiega zbyt wolno jak na 30 lat istnienia III RP. Mam nadzieje, ze w ciagu nastepnych 30 lat miasto to, ktore moglo sie stac stolica Polski po 45 roku, zostanie przywrocone do stanu swietnosci.

środa, 24 kwietnia 2019

Raport z Trojmiasta -2019

 Swieta Wielkanocy spedzilem w Trojmiescie u znajomych, ktorzy maja luksusowy apartament w Gdansku. Jest to zreszta tylko jedna z nieruchomosci jakie sa ich wlasnoscia. Sa oni zatem przykladem rosnacej w Polsce klasy ludzi zamoznych, ktorzy swoja fortune zbudowali w czasie III RP. Gowa rodziny jest byly kapitan wojsk lotniczych - obecnie emerytowany z wojska ale ciagle aktywny jako przedsiebiorca prowadzacy interesy z Rosja. Sa to ludzie niezwykle goscinni i mili. Sa oni takze zwolennikami PO i krytykami "dobrej zmiany" co zapewne wynika z tego, ze okres poprzedni byl dla nich bardzo korzystny. Bylem zachwycony zmianami jakie nastapily w Trojmiescie jesli chodzi o czystosc i ogolny rozwoj. Imponujace jest zaopatrzenie, sektor hotelarsko- restauracyjny i rekreacyjny. Budynki sa swiezo odmalowane i odrestaurowane. Najwyrazniej "miasto" posiada duze zasoby gotowki co przejawia sie takze w "wypasionych brykach" , ktorymi poruszaja sie tubylcy. Widoczna jest takze korzystna zmiana jakiej ulegl transport kolejowy. Niemal czyste wagony , starannie odmalowane w zywych kolorach, uprzejma obsluga itp.  Z lokalnych ciekawostek odnotowuje Kosciol Sw. Brygidy i zdemontowany pomnik pralata Jankowskiego, https://pl.wikipedia.org/wiki/Henryk_Jankowski_(duchowny) ,ktorego oskarzono o pedofilie i molestowanie niewinnych dziewic. Czy pomnik  kapelana Solidarnosci wroci na swoje miejsce i czy zostanie on ponownie zasluzonym obywatelem Gdanska to zalezy od wyniku dochodzenia, ktore jest w toku. Z drugiej strony musimy wziasc pod uwage, ze nawet zboczency moga byc bohaterami narodowymi. Boys will be boys.

wtorek, 16 kwietnia 2019

Raport z Warszawy (1) w roku 2019

    Pojawilem sie pare dni temu w Warszawie rozpoczynajac kolejna pielgrzymke do kraju lat dziecinnych. Podroz byla dosyc meczaca bowiem najwyrazniej nie powinienem juz latac klasa turystyczna. Linie lotnicze, w moim wypadku Delta,  zmniejszaja alarmujaco powierzchnie przeznaczona dla plebsu. Jeszcze troche a bedziemy podrozowac w szufladach kontenerow. Kiepskie jest takze jadlo podawane w samolocie. Ach gdzie sa te czasy uwiecznione w "Emanuele" kiedy to mozna bylo zaspokoic w czasie podrozy samolotem najintymniejsze potrzeby! No ale na samym wstepie przekonalem sie, ze obawy red. Michalkiewicza dotyczace utraty suwerennosci Naszej Umeczonej Ojczyzny nie sa przesadzone. Okazalo sie bowiem, ze zniesiono calkowicie kontrole paszportowa przy przekraczaniu granicy na lotnisku Okecie. Jedyna kontrola graniczna pozostala przy przekraczaniu granicy "unijnej" w Amsterdamie.  Jest to wielki dar wygody dla wszystkich podrozujacych ale takze wielkie ulatwienie dla wszelkich kryminalistow.  No i widoczny dowod na to,  ze polski rzad niesprawuje juz kontroli nad wlasnym terytorium. Wstepne wrazenie jesli chodzi o moje miasto rodzinne jest dodatnie. Jest znacznie czysciej i widocznie zamozniej. Obsluga uprzejma , zaopatrzenie we wszystko jest doskonale. Dlaczego! ach dlaczego! nie moglo byc tak za komuny! W koncu tylko czesc towarow pochodzi z importu. Zywnosc, zreszta doskonala, jest pochodzenia polskiego i jest jej w brod. Gdzie to wszystko sie podziewalo w czasach poznego Gomolki czy Gierka? Gdyby komuchy mogly zapewnic ten komfort zaopatrzenia w zywnosc i towary pierwszej potrzeby to PZPR rzadzilaby do dzis.

     Niestety w sferze swiadomosci wciaz rzadzi "trumna Bieruta"[ https://bobolowisko.blogspot.com/2011/03/trumna-bieruta.html ]  i rezim obecny nie dokonal jeszcze koniecznej lustracji i rozliczenia krzywd jakie wyrzadzono bardziej wartosciowej klasie spolecznej w czasach sowieckich. Jest sprawa pilna aby dokonac zwrotu badz wyplacic odszkodowania za majatki rolne i lesne ukradzione prawowitym wlascicielom na mocy"prawa kaduka" w postaci dekretow PKWN o reformie rolnej i nacjonalizacji majatkow lesnych. Lanie krokodylich lzow w kwestii "zolnierzy wykletych" nie zastapi faktycznych krokow w kierunku normalizacji stosunkow wlasnosciowych. Tak jest bowiem, ze to byt okresla swiadomosc a nie puste slowa nadbudowy. Byloby ironia losu gdyby pod naciskiem amerykanskim wyplacono odszkodowania Zydom za mienie bezspadkowe a pozostawiono bez zalatwienia sprawe majatkow rodowitych Polakow.

    Jesli chodzi o niebezpieczny eksperyment mieszania ras i narodow to w chwili obecnej widzialem tylko wzrost liczbowy przedstawicieli rosyjsko jezycznej imigracji. Oczywiscie mamy takze inwazje ludnosi wloskiej, tureckiej i azjatyckiej aktywnej w strefie handlowo- restauracyjnej. Ci jednak sa raczej pracodawcami dla populacji rodzimej niz elementem przechwytujacym stanowiska pracy.
Jak wiedza czytelnicy moich esejow jestem przeciwnikiem imigracji "obcych" na nasze terytorium
https://bobolowisko.blogspot.com/2012/07/wedrowki-ludow-czyli-plaga-emigracji.html  i to bez wzgledu na to czy imigranci sa potencjalnymi pracodawcami czy pracobiorcami.
Wplyw emigrantow i mniejszosci narodowych, ktore sa obce nam rasowo, religijnie i obyczajowo powoduje brak spojnosci populacji, ktory przejawia sie z tragiczna ostroscia w czasach konfliktow miedzynarodowych ale jest takze dokuczliwy dla populacji gospodarza w czasach pokoju. Kraje wielorasowe, multireligijne i wielojezykowe sa z koniecznosci rozczlonkowane pod wzgledem swiadomosci. Narstajace napiecia. takie jak w Polsce pomiedzy Slowianami i Zydami czy Slowianami a Cyganami obnizaja jakosc zycia i predzej czy pozniej owocuja otwartym konfliktem.

   Pojawilem sie w Warszawie w czasie kolejne rocznicy katastrofy smolenskiej. Co mnie uderzylo to brak obecnosci wsrod glownych celebrantow  bylego ministra spraw wojskowych i przewodniczacgo komisji do badania tego zdarzenia Antonoiego Maciarewicza. Jest on w koncu osoba nadzorujaca prace komisji oraz czlonkiem kierownictwa PiSu. Obejrzalem tez krotki raport techniczny jaki jego komisja przygotowala wraz z symulacja przebiegu tragicznego ladowania.  Raport ten jest, moim zdaniem, przekonywujacy i sugeruje swiadoma dywersje i zamach wykonany przez Rosjan i ich agentow w Polsce.  W zasadzie jest to tak zwany casus belli. W internecie pojawila sie tez masa roznych wypowiedzi dyskredytujacych raport Maciarewicza i jego osobe. W mojej opinii jest to objaw tego, ze raport jest prawdziwy- ale oczywiscie bez zbadania wraku, ktorego Rosjanie ciagle nie chca oddac , pewnosci miec nie mozemy. Chyba, ze Amerykanie zdecyduja sie ujawnic zdjecia satelitarne z czasu ladowania w Smolensku. Ja nie bedac ekspertem od wypadkow lotniczych moge tylko powiedziec, ze nie rozumiem odchylenia toru samolotu w ostatniej fazie katastrofy o okolo 30 stopni  od uprzednio ustalonego kierunku ladowania. Gdyby byl to tor obiekt niesterowanego to oznaczaloby to odlot czesci samolotu w prawo byc moze w wyniku wybuchu.  Ale zbyt malo wiem na temat samego zdarzenia aby byc pewnym tej konkluzji. 
Image result for katastrofa smoleńska

Jak widac na nizszym rysunku trajektoria samolotu dokonujacego przymusowe ladowanie odchyla sie w kierunku bialego budynku od uprzednio ustalonej "sciezki" zmierzajacej do pasa ladowania.
Takie zmiany powinny byc wytlumaczone na przyklad odleceniem w kierunku prawym jakiejs ciezkiej czesci kadluba. Prawo zachowania pedu wymaga bowiem aby sumaryczny ped wszystkich fragmentow byl zachowany . Oczywiscie samolot jest obiektem napedzanym i sterownym a wiec nie porusza sie jak chmura odlamkow szrapnela ale taka zmiana kierunku powinna byc wyjasniona. Nie znalazlem jednak takiej odpowiedzi ani nawet wzmianki na ten temat w oficjalnych raportach.

czwartek, 21 marca 2019

Co tam Panie w polityce?

    Aby nie tracic kontaktu z Nasza Umeczona Ojczyzna i jej wiernym ludem sledze zachodzace w kraju wydarzenia poslugujac sie internetem i You Tube oraz tvpolonia. Ta ostatnia dostarcza mi Wiadomosci - czyli Dziennik Telewizyjny czasow obecnych - oraz dostep do filmow polskich.  Nie jest to obraz pelny ale istnienie internetowych stacji telewizyjnych o inklinacji prawicowej oraz felietony red. Stanislawa Michalkiewicza daja mi pewien obraz aktualnej Polski. Zamierzam zreszta udac sie do Warszawy osobiscie w czasie najblizszym a wiec bede mial okazje przekonac sie jak owa Polska 2019 faktycznie wyglada.

    Wsrod wielu problemow wystepujacych w przestrzeni medialnej na czolo wysuwa sie sprawa odszkodowan za zydowskie nieruchomosci a byc moze i inne mienie, ktore zostaly skonfiskowane przez Panstwo Polskie oraz Polakow po roku 1945 w wyniku bezpotomkowego zgonu obywateli polskich narodowosci zydowskiej w czasie niemieckiej okupacji. Ofiary "Ostatecznego Rozwiazania" kwestii zydowskiej pozostawily po sobie nieruchomosci, ktore w czasie okupacji niemieckiej oraz po ustanowieniu marionetkowego rzadu komunistycznego przeszly w rece polskie. Kwestie ta podnosily na gruncie artystycznym takie filmy jak "Poklosie" rez. Pasikowskiego oraz rozne sfabularyzowane raporty literackie jak "Sasiedzi"  prof. Tomasza Grossa czy relacja red Anny Bikont:https://bobolowisko.blogspot.com/2015/10/a-ja-ja-jaj-zycie-to-nie-jest-bajka.html

    Oszacowano ow przejety przez Polakow majatek zydowski na okolo 300 mld USD co jest suma powazna. To rzecz jasna , wywolalo w naszym wiernym ludzie pewne wrzenie. Nikt jakos nie zauwaza, ze te pretensje skierowane sa raczej do Skarbu Panstwa niz do konkretnych obywateli uzytkujacych aktualnie "mienie po-zydowskie". Podziwiam to, ze organizacje zydowskie wystepujace z takimi roszczeniami posiadaja najwyrazniej dokladne spisy posiadlosci nalezacych przed wojna do obywateli polskich pochodzenia zydowskiego zamordowanych czy tez zmarlych w czasie okupacji niemieckiej. Zanim zapadna jakiekolwiek decyzje ustawodawcze nalezaloby owe pretensje zweryfikowac i przeprowadzic  sadownie uznanie poszkodowanych za zmarlych i pozbawionych spadkobiercow. Przy znanej opieszalosci sadow cywilnych samo zalatwianie takich formalnosci bedzie "droga przez meke".

   Calej tej sprawie towarzysza oskarzenia Polakow o "zwierzecy antysemityzm" i wspoludzial w polowaniu na Zydow . Musze przyznac, ze elementy niecheci do Zydow sa gleboko zakorzenione wsrod Polakow- zwlaszcza pochodzenia chlopskiego ale nie tylko- i byly one znacznie silniejsze przed wojna. Getto lawkowe w szkolach wyzszych bylo tylko jednym ale widocznym objawem oficjalnej dyskryminacji. Istnialo tez cos takiego jak "wojna o handel". To jak Polacy odbierali rywalizacja z Zydami o przestrzen publiczna oraz posady znalazlo wyraz w literaturze. "Straszny Dziadunio" Marii Rodziewiczowny czy "Ziemia Obiecana " Wladyslawa Reymonta moga sluzyc za przyklad stosunku w koncu postepowych pisarzy przedwojennych do kwestii zydowskiej. Swego czasu poswiecilem pare essejow problemowi populacji inwazyjnych

https://bobolowisko.blogspot.com/2017/04/rozwazania-o-problemie-zydowskim.html


https://bobolowisko.blogspot.com/2011/07/antysemityzm-alez-to-bardzo-proste.html


https://bobolowisko.blogspot.com/2011/07/o-niedocenianych-zaletach-ksenofobii-i.html

i do nich kieruje Szanownych Czytelnikow, ktorzy sa zainteresowani moim stanowiskiem.

Istotniejszym od kwestii mienia bezspadkowego jest nierozwiazany dotad problem odszkodowan za mienie obywateli polskich okradzionych z majatkow rolnych czy lesnych na drodze dekretow PKWN. Problem ten wymaga rozwiazania po niemal 30 latach istnienia podobno wolnej i sprawiedliwej Polski. Co wiecej moze byc rozwiazany natychmiast droga emisji specjalnych obligacji Skarbu Panstwa indeksowanych do zlota . Jak takie odszkodowanie mozna wyplacic opisalem w publikacji podanej nizej:

https://bobolowisko.blogspot.com/2018/05/podroz-sentymentalna-ii.html

Wszystko co potrzeba to odrobina dobrej woli i poczucia sprawiedliwosci.

   W mojej opinii w obecnym ustawodawstwie polskim brak jest podstawy prawnej dla wyplacenia odszkodowan za mienie bezspadkowe nalezace do przedstawicieli populacji zydowskiej  zamieszkujacej w Polsce miedzywojennej.  Zydzi nie stanowili grupy narodowosciowej posiadajacej autonomie prawna w II RP co wyklucza zastosowanie "plemiennej drogi spadkowej" . Droga taka istnieje np w rezerwatach indian na terytorium USA gdyz rezerwaty maja ograniczona autonomie. Tak jednak nie bylo w stosunku do Zydow , Tatarow czy Cyganow w czasie trwanie II RP. Nie wydaje mi sie tez aby mozna bylo wprowadzic takie uprzywilejowanie Zydow post-factum droga ustawy parlamentarnej.


sobota, 16 marca 2019

Stany zwiazane fotonow i grawitony

 W poprzedzajacych wpisach naszkicowalem "klasyczna" teorie fotonow czyli kwantow pola elektromagnetycznego. Traktuje te fotony jako obiekty materialne zajmujace pewna obietosc i posiadajace polozenie (srodka masy) oraz predkosc. Oczekuje, ze fotony maja faktycznie symetrie osiowa ze wzgledu na posiadany spin (czyli dipolowy moment magnetyczny) ale chwilowo ten aspekt zagadnienia nie bedzie poruszany. Masa pojedynczego fotonu wynosi

               M = h s / c^2                                                    (1)

i jest wylacznie jego masa relatywistyczna wynikajaca z postulowanego zwiazku pomiedzy energia i masa.  Dla przykladu , masa relatywistyczna pojedynczego fotonu z zakresu widma widzialnego posiadajacego energie 5 eV wynosi 8.9 x 10^-40 kg a masa relatywistyczna fotonu gamma o energii 0.5 MeV wynosi 8.9 x 10^-35 kg.

    Ped fotonu poruszajacego sie z predkoscia v wynosi

              P = M v                                                            (2)

Jesli, jak to jest obecnie powszechnie (i mylnie moim zdaniem) uwazane, predkosc fotonu jest zawsze rowna predkosci swiatla c w dowolnym ukladzie odniesienia,  to odzyskujemy znany wzor na wielkosc pedu


             P = h s /c                                                             (3)

ale jest to, moim zdaniem, przypadek specjalny. Foton poruszajacy sie z predkoscia v  (wzgledem laboratoryjnego ukladu odniesienia) posiada energie kinetyczna ruchu postepowego wynoszaca

            E = 0.5  v^2 = 1/2 h s (v/c)^2                        (4)

Energia calkowita pojedynczego fotonu w ukladzie laboratoryjnym jest suma jego energii zerowej (czyli energii pola elektromagnetycznego niesionego przez foton) oraz energii kinetycznej ruchu postepowego

            E =  1/2 h s [1 + v^2/ c^2]                                  (5)

Jesli fotonow w ukladzie jest wiecej to istnieje pomiedzy nimi oddzialywanie. Dla uproszczenia przyjmuje tutaj, ze wszystkie fotony sa jednakowe (czyli majace taki sam  kolor  albo  inaczej czestotliwosc podstawowa s). Wskaznik s pelni tu role indeksu komponentow fotonowych. Ze wzgledu na to, ze fotony sa obiektami posiadajacymi mase (relatywistyczna ) to wzajemne oddzialywanie tych mas mozemy opisac potencjalem sil grawitacyjnych

          U(r) = -G M^2 / r = - G [h s/c^2]^2  1/r              (6)

gdzie r jest wzgledna odlegloscia pomiedzy fotonami znajdujacymi sie w polozeniach r(i) i r(j)
(czyli r = |r(i)- r(j)| ) a G jest stala grawitacyjna.

   Jesli mamy mieszanine fotonow o roznych czestosciach s(i) , gdzie i to indeks i-tego typu  fotonu , to powyzszy wzor wyglada nastepujaco:

          U(| r(i) -r(j)| ) = -G 1/|r(i)- r(j)|  M(i) M(j)           (7)

Uklad zlozony z N identycznych fotonow w okreslonej objetosci ma wiec energie calkowita (Hamiltonian) wyrazony klasycznym wzorem jako suma energii kinetycznych i potencjalnych fotonow

   Rozwazmy teraz uklad zlozony z dwoch fotonow. Jego energia calkowita wyraza sie przez hamiltonian :

     H = 1/2 M [ v(i)^2 + v(j)^2]  + U[|r(i) - r(j)|]         (8)

gdzie M jest masa fotonu o czestotliwosci s  (wzor 1) a energia potencjalna oddzialywania dwoch mas relatywistycznych jest dana wzorem (6).
Jak to zazwyczaj czynimy w przypadku wyznaczania orbit stacjonarnych dwoch obiektow materialnych wprowadzamy wzgledna odleglosc miedzy fotonami :

       r= r(i) - r(j)                   (9)

oraz wektor polozenia srodka masy, ktory dla identycznych oddzialywujacych mas wyraza sie wzorem

     R = 1/2 [ r(i) + r(j) ]       (10)

W nowych zmiennych hamiltonian pozwala nam na rozdzielenie ruchu obu obiektow na ruch srodka masy (czyli calosci obu obiektow) , ktory jest ruchem prostoliniowym i jednostajnym z predkoscia srodka masy wynoszaca

    V = 1/2 [  v(i) + v(j)]       (11)

oraz ruch obrotowy masy zredukowanej

    m= M /2                          (12)
 Powyzsze relacje mozemy, rzecz jasna, odwrocic i wyrazic wspolrzedne i predkosci fotonow przez  polozenie srodka masy oraz wektor odleglosci wzglednej

     r(i) = R + 1/2 r

     r(j) =  R - 1/2 r

i podobnie dla predkosci fotonow.  Para fotonow znajduje sie wiec na plaszczyznie prostopadlej do trajektorii srodka masy i poruszajacej sie z predkoscia srodka masy. Okrag na ktorym lezy orbita ma promien r/2  a fotony leza na krancach srednicy orbity i obracaja sie w sposob jednostajny z predkoscia obwodowa v.

Hamiltonian ruchu wzglednego (czyli ruchu obrotowego masy zredukowanej w plaszczyznie prostopoadlej do trajektorii ruchu centrum masy) wyraza sie wzorem

     H (obrotu) = 1/2 m v^2 - 4G m^2  1/r      (13)

gdzie  v jest predkoscia masy zredukowanej na orbicie o promieniu r czyli v= dr/dt.
Potencjal oddzialywania grawitacyjnego jest potencjalem sferycznie symetrycznym i jako taki posiada stacjonarne orbity kolowe. Sytuacja jest bardzo podobna do tej jaka rozwazalem swego czasu dla potencjalu Coulombowskiego (https://bobolowisko.blogspot.com/2013/07/jak-jest-na-gorze-tak-jest-na-dole.html ) Ruch w w takim potencjale dopuszcza takze trajektorie eliptyczne  oraz inne ale sa to trajektorie nie odpowiadajace ruchowi stacjonarnemu (predkosc ruchu na nich nie jest stala). Dla trajektorii kolowej moment pedu orbitalcnego jest stala ruchu  i wobec tego predkosc i polozenie obiektu sa wzajemnie powiazane zaleznoscia:

     L = m r v         (14)

To pozwala mi na wyeliminowanie jednej z wielkosci r lub v z hamiltonianu obrotu (13).
    Jezeli wyeliminujemy predkosc orbitalna v to hamiltonian ruchu obrotowego ma postac:

     H(obrotu) = 1/2 m [ L/ (mr)]^2 - 4G m^2 1/r     (13a)

Nastepnie szukamy takiego promienia orbity dla ktorego energia ruchu obrotowego ma wartosc minimalna.  Promien ten wyznaczamy z warunku na znikanie pochodnej H(obrotu) wzgledem promienia

   
    dH(obrotu)/dr = - L^2/m 1/r^3 + 4Gm^2 1/r^2 = 0  (14)

Stad otrzymujemy nastepujaca formule dla stacjonarnego promienia orbity (przy zadanym momencie pedu obrotowego):

     r = L^2 / [4G m^3]                   (15)

a predkosc orbitalna na tej orbicie wynosi

    v = [ L/m] 1/r    =  4G m^2 /L                            (16)



     Jak dotad wszystkie obliczenia wykonano zgodnie z zasadami mechaniki klasycznej a wartosc momentu pedu ruchu obrotowego jest dowolna . Efekt dyskretnego rozkladu energii pojawi sie dopiero wtedy gdy zapostulujemy dyskretyzacje wartosci momentu pedu orbitalnego. Dlaczego moment pedu jest wielokrotnowscia pewnej stalej jednostki (stalej Plancka) tego nie wiemy pomimo stuletniego czasu istnienia teorii kwantow.

   Jezeli wymagamy aby moment pedu orbitalnego byl calkowita krotnoscia stalej Plancka h/(2 Pi)  czyli zeby 

     L= n (h/(2 Pi)    (17)

gdzie n= 1, 2,3,.... to orbity stacjonarne staja sie dyskretne i takie tez sa predkosci orbitalne.
Mamy wiec dla n-tej orbity:

    r(n) = n^2 (h/(2 Pi)^2   1/ [ 4 G m^3]  =  n^2  {  c^6 / [ 2 Pi^2  G h s^3]} =   
                                                                                                        
                     = 8.32 x10^92 n^2 / s^3   (metra)       (18)
                                         
gdzie n= 1,2,3,... and s is the frequency in Hz.

    v(n) = 4Gm^2 / [ n h/(2 Pi)]    =  2 Pi G h s^2/ ( n c^4 ) =   3.44x 10^-77 s^2 /n       (19)

    Im dalsza (od srodka masy dimeru) jest orbita tym wolniejszy jest tez ruch na niej.

Jak latwo sprawdzic druga pochodna hamiltonianu orbitalnego wzgledem r jest dodatnia dla r(n) i v(n) okreslonych wzorami wyzej co mowi nam, ze orbity te sa trwale wzgledm malych zaburzen.

Nasz dwu-fotonowy dimer ma dyskretna energie kinetyczna ruchu obrotowego

   E(n, kin) = 1/2 m v^2 = 8 G^2 m^5 /[n h/(2 Pi)] ^2      (20)

oraz dyskretna energie potencjalna wiazanie grawitacyjnego

   E(n, pot) = - 16 G^2 m^5 /[ n h/(2 Pi)]^2       (21)

Tak wiec energia calkowita ruchu na stacjonarnej, kolowej trajektorii  wynosi
 
    E(n) = - 8 G^2 m^5 /  [ n h/(2 Pi)]^2    = - 2.18x 10^-204 s^5/ n^2 joul      (22)                                                               

     Energia calkowita jest ujemna co jest typowe dla stanu zwiazanego obu fotonow. Energia stanu  zwiazanego na pierwszej orbicie jest  bardzo mala. To jednak jak bardzo, zalezy od czestotliwosci promieniowania s (patrz https://en.wikipedia.org/wiki/Ultra-high-energy_gamma_ray )
Foton ultra-wysokiej energii posiada s rzedu 10 ^32 Hz  i wiecej co pozwala na podwyzszenie energii wiazania fotonow. W kazdym jednk razie energia grawitacyjnego wiazania fotonow w dimery badz tez  jakies wielo-fotonowe struktury zwiazane jest niewielka i twory takie, jesli istnieja, to pojawia sie wylacznie w temperaturach bardzo bliskich zera bezwzglednego.

     Identyczne wyniki dostajemy jesli wyeliminujemy r z  wyrazenia (13) i zminimalizujemy hamiltonian wzgledem predkosci orbitalnej przy zadanym i stalym momencie pedu.

Niezwykle male masy fotonow powoduja efekt, ktorego nie przewidywalem. Mianowicie odleglosc wzgledna obu fotonow w stanie zwiazanym moze byc astronomiczna . Za to niezwykle mala jest predkosc ruchu fotonow na orbicie. Wyglada na to, ze fotony moga byc zwiazane i niemal nieruchome wzgledem siebie w przestrzeni (splatane?). 

    Istnienie stanow zwiazanych fotonowego dimeru mowi nam tez, ze widmo promieniowania grawitonow generowane przy przeskoku dimeru z jednej orbity na druga jest dyskretne. O ile wiem dopiero w latach ostatnich uzyskano doswiadczalne  dowody istnienia fal grawitacyjnych. Jak sie te fale mierzy - tego nie wiem. Ale moge przewidziec, ze czeka nas jeszcze odkrycie widma dyskretnego promieniowania grawitacyjnego zwiazanego z emisja z dipoli badz wiekszych aglomeratow fotonow w stanie zwiaznym (o tych napisze pozniej) grawitonow o okreslonej czestotliwosci oraz o dyskretnej energii. Dla omawianego wyzej dimeru energia grawitonu wyslana w wyniku przeskoku z orbity m na orbite n -ta jest dana wzorem (podobnym do tego jaki wystepuje w teorii widm atomowych)

    h z = -  8G^2 m^2 / (h/(2 Pi)) ^2 [ 1/n^2 - 1/m^2]      (23)

gdzie z jest czestotliwoscia zwiazana z energia kwantu pola grawitacyjnego (grawitonu). Czestotliwosc  drgan fali grawitacyjnej  jest okreslona wzorem (przy przejsciu z orbity n do  m-tej)

    z = A(s) [ 1/n^2 - 1/m^2]            (24)

gdzie stala A (zalezna od czestosci fotonu s) - rozwazamy tu tylko fotony identyczne (co do koloru)-
wyraza sie wzorem

       A(s) = Pi^2 G^2 h^3 /c^10  s^5 = 2.18 x 10^-204  s^5  Hz

Grawitony wysylane w wyniku przejsc pomiedzy orbitami par fotonowych maja wiec bardzo mala czestosc (rzedu 10^-39 Hz) a wiec i mala energie.


Przedstawione wyzej obliczenia sa wynikiem badan wlasnych autora.