wtorek, 21 lipca 2015

Ach, gdyby mlodosc wiedziala a starosc mogla!

    Zyjemy obecnie w coraz ciekawszych czasach, ktore cechuje nie to, ze nie maja precedensu w historii, ale to, ze o tych precedensach albo nikt nie wie albo przynajmniej nie dochodza one do swiadomosci spolecznej. Duza wina spada tu oczywiscie na "inzynierow dusz" naszych czasow ale, w mojej opinii, jest to takze efekt swiadomego dzielania rezyserow wspolczesnego teatru politycznego. Opinie mniejszosciowe, o ile takie istnieja, nie docieraja do masowego odbiorcy. Ten zas, wiedziony typowym dla mas ludowych lenistwem umyslowym, sam i bez zachety do nich nie siegnie. Stad z pewnym rozgoryczeniem patrze w polska i europejska przyszlosc pocieszajac sie jedynie tym, ze jako staruszek stojacy u progu zycie wiecznego nie bede sie musial juz irytowac zbyt dlugo.

    Za dawnych czasow do wplywu na sprawy polityczne dotyczace calego narodu dochodzilo sie w wieku pozniejszym. To zas pozwalalo na nabycie pewnej wiedzy o tym jak swiat funkcjonuje a takze pewnego doswiadczenia w zarzadzaniu wlasnym majatkiem. Niedoswiadczona mlodz, osoby nie posiadajace pewnego majatku wlasnego ( a zatem nie majacy tez nic do stracenia) a takze kobiety kierujace sie emocjami byly oddalone od wplywu na bieg spraw powaznych. Obecnie, rzecz jasna, mamy w tej sprawie inne zdanie, ktore mimo, ze niepoparte zadna przekonywujaca analiza, weszlo jako postulat do swiadomosci powszechnej. PO jest sklonna ostatnio nawet jeszcze bardziej obnizyc granice wieku biernego (a moze i czynnego) prawa wyborczego liczac zapewne na naiwnosc i podanosc na wplywy propagandy jaka cechuje ludzi mlodych i niedoswiadczonych.
Konsekwencja tej liberalizacji jest naplyw do elity politycznej i intelektualnej kraju ludzi, ktorych tam byc nie powinno. Czy to z braku dostatecznej wiedzy, czy to ze wzgledu na dyskwalfikujace cechy charakteru czy tez wreszcie za brak doswiadczenia w zarzadzaniu duzymi zespolami ludzi. Kazdy, kto serio proponowalby aby autokar albo samolot pasazerski prowadzil kierowca bez uprzednio sprawdzonych kwalfikacji uwazany by byl za wariata. Tymczasem idea glowna ustroju demokratycznego jest to, ze kandydaci na kluczowe stanowiska decyzyjne sa wybierani  w glosowaniu powszechnym na podstawie procesu, ktory przypomina konkurs na  "Miss Polonia" nie budzi jakos szerszego protestu. Nasz i nie tylko nasz wierny lud nawet nie zdaje sobie sprawy z tego co czyni. Lenin swego czasu powiedzial, ze w komunizmie nawet kucharka bedzie mogla rzadzic panstwem i ta zasada zostala wchlonieta w calosci przez populacje ogolna. I to wszystko mimo faktu, ze nonsensy komunizmu stosowanego dawno juz doprowadzily do katastrofy system polityczny rzadzacy sie takimi prawami. Oczywiscie wiemy albo przynajmniej podejrzewamy, ze inwazja politycznych imbecyli jest w pewnym stopniu kompensowana tak zwana "druga linia fachowcow", pojawiajacych sie z rzadka na arenie politycznej ale, miejmy nadzieje, podejmujacych w miare poinformowane decyzje w sprawach, o ktorych nominalny decydent polityczny nie ma pojecia. W Anglii ma to usankcjonowana postac w postaci korpusu "permanent  under-secretaries" tego czy owego dzialu administracji (patrz np ksiazka i serial BBC pt "Yes Minister" , autorstwa J. Lynn & A. Jay), ktorzy jako czlonkowie sluzby cywilnej prowadza faktycznie polityka panstwa. W Polsce czy USA pelnia taka role roznego rodzaju doradcy do spraw bezpieczenstwa narodowego i inne tego typu "szare eminencje". Istotne jest jednak kto i z jakiego zbioru kandydatow dokonuje selekcji faktycznych i w zasadzie niejawnych kierownikow spraw panstwowych.

  Ta inwazja elementu niekompetentnego nie jest zreszta cecha czasow obecnych. Zamach majowy (12.V. 1926) dokonany przez Marszalka Pilsudskiego , o ktorym jakos nie wspominamy mimo jego wagi, byl wlasnie rozpaczliwa proba odwrocenia katastrofalnego dla Polski biegu spraw panstwowych, ktore zmierzaly do politycznego chaosu kierowanego przez endecko-ludowa menazerie politykierow z bozej laski.
Nastepujacy po owym zamachu stanu okres rzadow sanacji byl jedynym okresem od tego czasu kiedy wielkosc i pozycja swiatowa panstwa polskiego stanowily glowny cel ekipy rzadzacej (patrz http://bobolowisko.blogspot.com/2013/10/projekt-mniejszosciowy.html ). Prawda, ze rzady sanacji skonczyly sie pod ciosami naszych owczesnych i obecnych sasiadow: ZSRR i Niemiec ale czy naprawde nie ma dla Polakow innej alternatywy niz "zycie na kolanach" jako kolonia badz Niemiec badz Rosji?
Czytam rzadko ksiazki pisarzy mlodszego pokolenia a to z powodu licznych rozczarowan jakie mnie z tej strony spotkaly. Pomijajac juz niepoprawna polszczyzne i neologizmy w jakie obfituje drazni mnie w niej  niezrozumienie "ducha czasow przeszlych" a stad pochopnosc sadow co do zasadnosci tych czy innych decyzji politycznych.
   Ostatnio taka ksiazka, ktora wpadla mi w rece bylo "Jakie piekne samobojstwo" Rafala Ziemkiewicza. Autor propaguje w niej poglad, ze Polska popelnila blad odmawiajac przystapienia do paktu anty-bolszewickiego z Niemcami i w ten sposob narazila ludnosc na represje jakich nie cierpialy na przyklad Rumunia czy Wegry. Oczywiscie rozne rozwiazania moga byc rozwazane w ramach "historii alternatywnej" czyli "co by bylo gdyby bylo" ale brac ich powaznie nie nalezy zwlaszcza w odniesieniu do sytuacji Polska-Niemcy w 1939 roku. Polska sanacyjna miala wowczas ambicje stania sie europejskim mocarstwem na poziomie Niemiec, Francji Anglii czy Rosji. Dlatego zadne podporzadkowanie sie tej czy innej sile zewnetrznej nie moglo wchodzic w rachube. Jesli teraz wielu Polakow uwaza (slusznie ), ze z Polska nikt sie nie liczy na arenie swiatowej to jest to wlasnie konsekwencja wyboru bezwarunkowej kapitulacji wobec interesow niemieckich dokonanej po roku 2000. Kto tego nie rozumie nie powinien zajmowac sie publicystyka historyczna a ograniczyc sie do pisania fantastyki dla dzieci. Z pespektywy czasu widac zreszta, ze narody, ktore do owego anty-bolszewickiego paktu przystapily (takie jak Francja, Dania, Holandia, Rumunia, Wegry, Chorwacja i pare innych) nie maja we wdziecznej pamieci swoich wodzow z tego okresu. I to pomimo faktu, ze nastapila obecnie "powtorka z niemieckiej rozrywki" i wobec tego wiesc gminna rozpoczyna kultywacje cichych bohaterow niemieckiego ruchu oporu wsrod niemieckiej elity wojskowej III Rzeszy.

   Zyjemy w czasach dramatycznej ekspansji populacji ludzkiej, ktora praktycznie niszczy nasza biosfere a strefie politycznej doprowadzila do niespotykanych od wielu lat katastrofalnych migracji ludnosci.  W  takiej sytuacji glownym zadaniem elity politycznej i intelektualnej kraju winno byc zachowanie odrebnosci rasowej i narodowej spoleczenstwa polskiego, umocnienie wiezi miedzypokoleniowej oraz kulturalnej pomiedzy generacjami Polakow urodzonych w dramatycznie zmieniajacej sie rzeczywistosci a takze troske o utrzymanie w polskich rekach nieruchomosci oraz podstawowych uslug takich jak handel czy finanse.
Niestety nie widze by tego typu dzialania pojawialy sie w polskiej praktyce. Redukcja nauczania historii polski czy wykastrowanie kanonu polskiej literatury z dziel dla swiadomosci Polaka najwazniejszych to tylko najprostsze przyklady poliityki kulturalnego wynaradawiania jaka prowadza obecne rzady marionetkowe.
 

czwartek, 9 lipca 2015

Grecja koniem trojanskim Europy?

Zyjemy w zabawnych czasach. Przypominaja one sytuacje sprzed lat kiedy to Chiny Ludowe wystosowywaly sto-kilku-dziesieciokrotne powazne ostrzezenia do USA  dotyczace systematycznych naruszen ich suwerennosci grozac Ameryce szeregim plag egipskich jesli ta nie przestanie popierac Taiwanu.
Obecnie mamy humorystyczne pogrozki Niemiec  czyli Unii Europejskiej w stosunku do Grecji, ktora ani nie zamierza obslugiwac swojego dlugu narodowego ani tez nie przestaje domagac sie dalszych zasilkow finansowych od obecnych wierzycieli. Jest dla mnie rzecza oczywista, ze Grecja splacic swojego dlugu nie moze - ma zbyt male dochody panstwowe w stosunku do swoich obligacji wobec obywatel. Jest tez jasne, ze rzad Grecji nie moze zastosowac polityki "zaciskania pasa" - np przez obnizanie wynagrodzen i emerytur- bowiem ludnosc juz sie buntuje. Jest oczywiscie mozliwe, ze jedyna droga na uspokojenie nastrojow jest powrot do wojskowej dyktatury. To jednak moze byc trudne do przelkniecia dla slabych duchem europejczykow. Dlatego proponowalbym rozwiazanie polubowne.  Sprzedaz wyspy Kreta i podzielenie tego terenu pomiedzy wierzycieli proporcjonalnie do ich wkladu w greckie zadluzenie. Kreta ma powierzchnie 8303 km^2 i populacje wynoszaca okolo 623 000 osob. Zakladajac, ze grecki dlug wynosi obecnie 421 259 mln. USD oznaczaloby to zakup nieruchomosci w cenie okolo 51 mln USD za km^2 .
Ze wzgledu na walory turystyczne wyspy oraz podatki jakie nowi wlasciciele moga nalozyc na mieszkajaca tam ludnosc tubylcza cena ta nie wydaje mi sie wygorowana. Ale jest to tylko jedna z wysp greckich jakie moga byc przejete przez wierzycieli tworzac posiadlosci zamorskie dla krajow dotknietych bolesnie greckim wiarolomstwem finansowym. Kreta jest zreszta ziemia uswiecona krwia niemieckich spadochroniarzy w maju 1941 roku wiec nie byloby niczym niestosownym aby IV Rzesza powrocila tam obecnie. A i Polacy widzieli niegdys swoja przyszlosc w kolonizacji http://bobolowisko.blogspot.com/2013/10/projekt-mniejszosciowy.html . Pamietajmy, ze nieruchomosci w postaci calych terytoriow zmienialy juz wlascicieli tylko dlatego, ze dluznicy nie mogli czy nie chcieli splacac wierzycieli. Slask przeszedl na wlasnosc Jana Luksemburczyka gdy Kazimierz Wielki nie wykonal swoich zobowiazan, Rosjanie sprzedali Alaske Stanom Zjednoczonym .... Nie jest to wiec nic bezprecedensowego w historii finansow. A takie rozwiazanie zwolniloby Grecja z "kajdan zadluzenia" i pozwoliloby jej na pozostanie w UE.

poniedziałek, 6 lipca 2015

Strzezcie sie Grekow nawet wtedy gdy przynosza dary

   Ostatnio popularnym tematem rozwazan medialnych ekonomistow jest sytuacja gospodarcza Grecji a zwlaszcza konsekwencje referendum niedzielnego, w ktorym masy odrzucily propozycje wierzycieli i wlasciwie poparly idee "zrzucenia kajdan zadluzenia" uzywajac malowniczego okreslenia pewnego wielkiego niemieckiego polityka XX wieku. Jest dosyc zabawne jak pewne sytuacje gospodarcze powtarzaja sie w nieco roznym kontekscie i w roznych miejscach Europy. Nieodmiennie powodem jest zbyt duza roznica pomiedzy przychodami a rozchodami danego organizmu gospodarczego przy czym w obu wspomnianych wypadkach owa roznica spowodowana byla interwencja z zewnatrz. W przypadku Republiki Weimarskiej byly nim zadania panstw Entanty. Grecje dobily natomiast wymagania Unii Europejskiej czyli IV Rzeszy a zwlaszcza jej zabojcza polityka "dorownywania poziomu zycia" do standartow niemieckich  oraz stopniowe niszczenie wytwarzania  i eksportu na korzysc importu z krajow "starej unii", ktore stanowily zrodlo produktow masowej potrzeby dla coraz bardziej ubezwlasnowolnionej greckiej kolonii.  Ludnosc Grecji (tak jak i Cypru wczesniej czy Polski obecnie) z zadowoleniem przyjela wzrost poziomu zycia mimo, ze zaowocowalo to  25% bezrobociem ogolnym i 50% bezrobociem wsrod  mlodych obywateli wchodzacych na rynek pracy (dane z "The Economist" , July 4, 2015, str 9). W efekcie rzad grecki latal budzet pozyczkami , zreszta wyjatkowo wysoko jak na czasy obecne oprocentowanymi, i w latwym do przewidzenia trybie stal sie niewyplacalny z racji zbyt malych przychodow. Owe wysokie oprocentowania spowodowaly, ze obecnie kryzys Grecki stal sie problemem finansow swiatowych. Odmowa splaty zadluzenia przez Grecje spowoduje powazne straty finansowe bankow na calym swiecie (w tym w Polsce, ktora takze jest greckim wierzycielem).  Nie tak dawno zamiescilem szczegolowa analize greckiej gospodarki , do ktorego to artykulu odsylam wszystkich zainteresowanych grecka ekonomia w aspekcie historycznym :http://bobolowisko.blogspot.com/2014/11/jaka-piekna-katastrofa-czyli-ekonomia.html

    W tej chwili mozemy sie tylko zastanowic na ewentualnymi drogami rozwiazania problemu, ktory nie ogranicza sie wylacznie do kwesti splaty badz niesplaty zadluzenia ale takze do tego co zrobic z faktyczna kliniczna smiercia greckiej gospodarki.  Nie jest to tylko kwestia pieniezna. Zrezygnowanie ze wspolnoty walutowej byloby pomocne, tak jak i wystapienie z Unii ale nie jest to posuniecie wystarczajace jesli chodzi o Grecja jako panstwo. W chwili obecnej jest to sytuacja, w ktorej kolonia staje sie obciazeniem finansowym dla metropolii niemieckiej i w dodatku czyni to w formie otwartej rebelii. Na miejscu Niemiec powolalbym w tej sytuacji zarzad komisaryczny kraju (czyli Grecka Generalna Gubernie) i przejal zarzadzanie krajem oraz  metode splaty dlugow we wlasne rece. Zapewne jest jeszcze w Grecji sporo wartosciowych nieruchomosci oraz dobr sztuki i kultury, ktore moga byc sprzedane aby pokryc zadluzenie.
Zarzadca przymusowy, obcokrajowiec nie zwiazany jakimis relacjami towarzyskimi z lokalna elita, bedzie w stanie dzialac skuteczniej przy sciaganiu podatkow i danin nalozonych na ludnosc tubylcza niz to moga zrobic lokalne marionetki polityczne. Jest to rozwiazanie faworyzujace interesy Europejskiej Wspolnoty Narodow czyli Nowych Wielkich Niemiec.  Rozwiazaniem bardziej korzystnym dla Grekow byloby wypowiedzenie uczestnictwa w UE w trybie natychmiastowym, zrzucenie dlugow zagranicznych oraz przejscie do gospodarki samowystarczalnej. Pozwoliloby to tez Grecji na kokietowanie Rosji, ktora w ten sposob moglaby dokonac ruchu odwetowego na szachownicy swiatowej geopolityki.

Ciekaw jestem bardzo jak sie ta sytuacja rozwinie bowiem rowniez i Nasza Umeczona Ojczyzna jest w bardzo podobnym stanie ekonomicznym o czym swiadcza nie tylko trudnosci na rynku zatrudnienia ale takze wyprzedawanie nieruchomosci w rece obcych nam narodowo i rasowo inwestorow.

wtorek, 30 czerwca 2015

Pare uwag post-wycieczkowych

   Pare dni temu wrocilem do USA z wycieczki do Polski (i Wiecznego Miasta) i natychmiast wpadlem w wir lokalnych skandalow amerykanskich a takze interesujacego problemu greckiej niewyplacalnosci. W dodatku pozostawilem niedokonczona opowiesc o kolosalnym oszustwie jakie od ponad stulecia kroluje w fizyce. Mysle tu o szczegolnej teorii wzglednosci Einsteina, ktora jest doskonalym przykladem zarowno kultu "swietych fizykow" panujacego w srodowisku naukowym jak i umyslowego bezkrytycyzmu znakomitej wiekszosci fizykow wspolczesnych. Do "teorii" wzglednosci jeszcze wroce aby uzupelnic wpis poprzedni : http://bobolowisko.blogspot.com/2015/05/o-wzglednej-wartosci-szczegolnej-teorii.html . Chwilowo zas przedstawie moje wrazenia z pobytu w Naszej Umeczonej Ojczyznie nie popierajac ich jednak wykresami ze wzgledu na awarie drukarki.

      Tak wiec musze powiedziec, ze bylem przyjemnie zaskoczony ogolna poprawa jakosci zycia w Polsce, ktora dla zewnetrznego obserwatora jawi sie jako kraj zamozny. Budynki sa w wiekszosci odnowione (ale nie dotyczy to domu ZUS -u, w ktorym mieszkam, a ktory nadal moze sluzyc jako muzeum ostrzalu w czasach Powstania Warszawskiego- administracja domu od 1945 roku nie jest w stanie odnowic elewacji budynku co wskazuje na pewna ciaglosc myslenia i dzialania za czasow PRLu i PRLu -bis). Transport miejski w Stolicy jest na poziomie dobrym (chociaz w zasadzie nie ulepszonym od czasow prezydentury Kaczynskiego) z wyjatkiem metra, ktore rozbudowuje sie z przygodami. W dalszym ciagu nieczynna jest na calej dlugosci Trasa Lazienkowska , (ze wzgledu na pozar mostu lazienkowskiego, ktorego sprawca jest dotad nieznany), co owocuje korkami na pozostalych trasach Warszawa-Praga. Lacznosc z "prowincja" poprawila sie nieznacznie gdyz autostrady maja w dalszym ciagu "waskie gardla", ktore tamuja ruch samochodowy a wiele drog jest wylacznie dwu-pasmowych. Nie mniej jadac w terenie bylem zdumiony poprawa jakosci zycia na wsi.  Dominuja tam eleganckie domy ogrodzone ladnymi parkanami (czesto z cegly) oraz otoczone zadbanym trawnikiem. Zastanawiam sie skad chlopstwo zdobylo fundusze na poprawe wygladu gospodarstw gdyz, jak sie wydaje, gospodarstwa rolne utrzymuja tradycyjny i znany nam jeszcze z czasow PRLu kierunek produkcji. Niestety nie udalo mi sie uzyskac jasnej odpowiedzi na te pytania a wiesniacy mi znani osobiscie twierdzili, ze podejmuja sie roznych prac nie majacych nic wspolnego z rolnictwem i stad sa ich dochody. W Warszawie mamy obecnie "boom" budowlany, w wyniku ktorego powstaje i powstalo wiele imponujacych w ksztalcie wiezowcow. Nie wiadomo jednak czy powstajace budynki sa wlasnoscia inwestora polskiego czy tez efektem nabycia dzialki budowlanej przez wlascicieli zagranicznych. Jako "dziecko wojny" pomyslalem takze o tym jakie to zniszczenia powstana w miescie gdy wybuchnie wojna badz tylko zbrojna ruchawka i wszystkie te szyby z wysokich pieter pospadaja na ziemie razac przechodniow. No ale najwyrazniej architekci i ludnosc Stolicy to sami optymisci!

    Nabylem tez droga kupna nowa ksiazke -dokument autorstwa Doroty Kani , Jerzego Targalskiego i Macieja Marosza pod tytulem "Resortowe Dzieci-Sluzby" wyd. Fronda . Jest to druga ksiazka po ich "Mediach", ktorej celem jest udokumentowanie glebokiej penetracji srodowisk wiodacych w Polsce - a wiec  propagandy i biznesu - przez  pracownikow resortow silowych (dawnych i aktulanych). oraz ich potomstwa i rodzin rozszerzonych. Jak wykazuja autorzy wszystkie  elity Polski Ludowej , PRLu i tzw II RP sa niemal wylacznie domena dzialania niejawnego bylych pracownikow sluzby bezpieczenstwa i roznych departamentow wywiadu i kontrwywiadu wojskowego. Skompromitowani sa wspolpraca z rezimem komunistycznym Polski i ZSRR  niemal wszyscy dyplomaci, wojskowi i dziennikarze dzialajacy obecnie. Podobnie zreszta do "upapranych" naleza niemal wszyscy dzialacze opozycji okresu solidarnosciowego.
Mnie osobiscie rozbawily zyciorysy roznego rodzaju prominentow obecnych i przeszlych, ktore autorzy zamieszczaja. Jak sie okazuje sluzby specjalne Polski komunistycznej (SB, MO, LWP) byly dowodzone przez kadry pochodzenia chlopskiego oraz lumpen-proletariatu miejskiego. Nie bez powodu wiec widzialem swego czasu chlopstwo i proletariat jako glowne przyczyny upadku Rzeczpospolitej! : (http://bobolowisko.blogspot.com/2011/08/z-samych-panow-zguba-polakow.html , http://bobolowisko.blogspot.com/2011/08/z-punktu-widzenia-pana-dziedzica-czyli.html 

Co gorsza, autorzy wykazuja, ze potomstwo tych "pierwotnych zdrajcow Narodu"  zajmuje kierownicze stanowiska obecnie korzystajac ze znajomosci i nielegalnie zbudowanych fortun swoich rodzicow i dziadkow. Niecierpliwie wiec czekam na trzeci zapowiedziany dokument czasu pod tytulem "Nauka" majac nadzieje, ze spotkam w nim osoby mi znane z czasow pracy w PAN.  Tymczasem zas zaluje, ze w "Sluzbach" nie znalazlem paru znanych mi nazwisk, ktore powinny sie tam znalezc.

   Po powrocie do USA zastalem tez pare stresujacych wiadomosci dotyczacych histerycznych reakcji Amerykanow i samego prezydenta na zamach dokonany na paru murzynskich dzialaczach i studentach Bibli przez najwyrazniej znuzonego juz niekonczacym sie propagowaniem murzynstwa w Stanach , mlodego czlowieka wlasnie obdarzonego na 21 urodziny prawdziwa pukawka. Osobiscie uwazam likwidacje za naruszenie prawa azylu w domu bozym, ktory to azyl powinien przyslugiwac wszystkim. Jak zwykle w USA caly narod zaglebil sie jednak w zalu i calkowitej prostacji duchowej z okazji tego "rasistowskiego" wyczynu i w dalszej konsekwencji rozpoczeto akcje usuwania flag CSA (Konfederacji Stanow Poludnia) z miejsc publicznych w stanach poludniowych USA. Odcinanie sie od historii z tak blahego powodu wydaje mi sie przesada. No ale jest to sprawa wewnetrzna ludnosci tubylczej. Musze tylko zauwazyc, ze podobnej histerii nie obserwowalem wczesniej gdy murzynski snajper z murzynskim pomocnikiem polowal na bialych strzelajac do nich z przystosowanego do takich polowan bagaznika samochodu ani tez wtedy gdy mialy miejsce znane wszystkim zamachy wykonane przez Arabow czy innych mahometan.

   Wreszcie juz calkiem ostatnio doszedlem do wniosku, ze zwariowala zupelnie wiekszosc sedziow Sadu Najwyzszego USA przyznajac zboczencom prawo do zawierania malzenstw jednoplciowych. Dzieki owej wytezonej pracy elit politycznych i sadowniczych niegdys calkiem przyjemna Ameryka staje sie zwolna domem wariatow!

Uzupelnienie

Tylko co to napisalem a w numerze z 1 lipca 2015 r. Wall Street Journal  pojawily sie dwa artykuly o Polsce a zwlaszca o naplywie zagranicznego kapitalu i wykupywaniu dzialek budowlanych w wiekszych miastach kraju przez firmy zagraniczne. W Polsce ich ramieniem jest Kulczyk-Silverstein Properties z Nowego Jorku.








sobota, 13 czerwca 2015

Lataj Lotem zaluj potem

   Wlasnie wrocilem z mojej pielgrzymki do Naszej Umeczonej Ojczyzny. Zmienila sie ona niezmiernie od mojego poprzedniego pobytu w roku 2008. Sa to zmiany sugerujace naplyw duzego kapitalu, ktorego pochodzenie jest dla mnie niezbyt jasne. Moze sa to fundusze pochodzace z Unii Europejskiej, moze duze pozyczki zaciagniete za granica, moze wreszcie masowa wyprzedaz dobr narodowych. W kazdym razie poziom zycia wspolczesnego Polaka wzrosl znacznie i to nie tylko w miastach ale, o dziwo, takze na wsi. Jedno jest jasne. Nie jest to rozwoj wynikajacy z sily wlasnej polskiej gospodarki. Swego czasu Hipolit Cegielski (czy istnieja jeszcze Zaklady Cegielskiego w Poznaniu?) powiedzial :"Podstawa materialna narodu jest ziemia, przemysl i handel. Kto ziemie, przemysl i handel oddaje w rece cudzoziemcow ten sprzedaja nardowosc swoja, ten zdradza swoj narod...". Mam wrazenie, podzielane przez wielu wspolrodakow, z ktorymi rozmawialem, ze zrodlem "polskiego cudu gospodarczego" w wykonaniu PO jest wlasnie bogactwo na kredyt wspomagane oddawaniem calej sily polskiej gospodarki w obce rece. Jest to polityka zabojcza w dluzszym czasie ale taka jaka musza prowadzic rzady populistyczne bedace marionetkami sil zewnetrznych od wiekow Polsce nieprzyjaznych.  Ta prawda wydaje sie ostatnio docierac do coraz szerszych warstw spoleczenstwa. Rzecz w tym, ze alternatywa jaka zyskuje ich poparcie nie jest w gruncie rzeczy niczym lepszym. Polacy nie rozumieja, ze Nowe Wielkie Niemcy rzadza obecnie Niemiecka Wspolnota Narodow droga ekonomiczna, poprzez kontrole obu glownych graczy sceny politycznej.  Zmiana Komorowskiego na Dude, procz komizmu nazwiska najwyzszej osoby w panstwie nie zmieni nic jesli chodzi o polska gospodarke. Tak jak za czasow PRLu przymusowe uczestnictwo w RWPG (Rada Wzajemnej Pomocy Gospodarczej)  zdominowanej przez ZSRR nie pozwalalo na jakiekolwiek kroki zagrazajace interesom dominujacego partnera tak i obecnie naprawa sytuacji nie jest mozliwa tak dlugo jak dlugo Nasza Umeczona Ojczyzna pozostaje pod jarzmem szwabskim. Zmiana PO na PiS niczego nie zmieni w istocie funkcjonowania systemu gospodarczego bo dzieje sie tak jak sie dzieje wlasnie dlatego, ze tego chca sily dominujace Unie Europejska - a wiec Niemcy, Francja i Wlochy. One kontroluja bowiem system bankowy, dystrybucje zywnosci, handel zagraniczny i one sa tez wlascicielami "sprywatyzowanego" polskiego przemyslu. W najblizszej zas przyszlosci ich obywatele stana sie zapewne wlascicielami coraz wiekszych polaci ziemi.  W Polsce kolonizacja idzie pelna para czego wydaja sie nie dostrzegac jej obywatele.
 
    Innym problemem- czesciowo takze wymuszanym przez UE- jest wzrastajaca liczba kolorowych imigrantow. Azjaci wydaja sie przejmowac, przynajmniej w Warszawie uslugi zywieniowe. Te zas moga sluzyc jako przykrywka do prania pieniedzy bowiem ceny w azjatyckich restauracjach sa stosunkowo wysokie  i nie obserwowalem nadmienego tloku w tych przybytkach. Wzrasta tez liczba murzynow, arabow i innych przedstwaicieli narodow Azji Mniejszej. Jest to, moim zdaniem, zjawisko bardzo negatywne. Owocuje ono bowiem nie tylko skundleniem rasy - mamy coraz wiecej dzieci ras mieszanych a wiec nie odnajdujacych sie pod wzgledem kulturowycm w zadnym z wyjsciowych srodowisk, ale takze wprowadzeniem na teren panstwa chrzescijanskiego kultow poganskich, takich jak mahometanizm, hinduizm czy buddyzm, ktore to kulty prowadza indoktrynacje wroga do Naszego Swietego Kosciola.
Polska historia mowi nam, ze wprowadzanie na nasz teren obcych nacji i ras powoduje z reguly wiecej szkody niz korzysci. Do dnia dzisiejszego wrodzy i niezasymilowani sa w Polsce Zydzi, Niemcy, Rusini czy Cyganie. Obce nacje sa panstwu narodowemu rownie pozyteczni jak wrzody na ciele czlowieka. Uczmy sie na doswiadczeniach wiekow przeszlych!

   W obie strony podrozowalem LOT-em i doswiadczenie to jest odzwierciedlone w tytule tego eseju.  Ambitna mydelniczka jaka jest "Dreamliner" -najnowsza szkapa bojowa LOTu jest samolotem watpliwego komfortu. Polskie Linie traktuja pasazerow klasy turystycznej jako towar przeceniony- upakowani jak sledzie w beczce i karmieni ponizej standartowym jedzeniem sa oni takze obslugiwani tradycyjnym polskim "per noga". Krotko mowiac odradzam korzystania z naszych narodowych linii lotniczych jesli tylko istnieje jakas alternatywa. Byc moze jest lepiej w klasie "business" ale nie zamierzam tego probowac. O ile LOT nie zmniejszy o 1/3 ilosci siedzen w klasie turystycznej i nie powiekszy mikroskopowych foteli oraz odleglosci pomiedzy rzedami moja noga nie postanie wiecej w ich samolotach.  Gdziez ach gdziez sa czasy komfortu podrozy w TWA czy PanAm!

 

poniedziałek, 8 czerwca 2015

Ta karczma Rzym sie nazywa...

    Korzystajac z wizyty w Naszej Umeczonej Ojczyznie zuzylem piec dni na krotki wypad do Wiecznego Miasta. Jest to okres zbyt krotki aby zrelacjonowac cos wiecej niz tylko wrazenia ze spotkania ze stolica swiata cywilizowanego. Co wiec rzuca sie w oczy gdy sie tam pojawilem? W pierwszym rzedzie masa ludnosci - czesciowo tubylczej ale w znacznej mierze naplywowej - turystow i emigrantow. Rzym to prawdziwa wieza Babel. Jest to teren przeludniony ponad pojemnosc terenu. Powoduje to to, ze nawet zwiedzanie zabytkow kultury antycznej a takze z okresu krolestwa i dyktatury Mussoliniego sa utrudnione ze wzgledu na masy turystow. Po prostu nie ma okazji aby pomyslec co oznaczaja i czego sa czescia na ogol nedzne szczatki swiata antycznego jakie sa dostepne do zwiedzania.

    Komercjalizacja tego antycznego smietnika powoduje takze koniecznosc wystawania w kolejkach po bilety a niedostateczne oznaczenia ruin, zapewne wywolane checia wymuszenia na turystach wypozyczenia sprzedu audio badz wynajecia przewodnika, powoduje, ze zwiedzanie zamienia sie w "bieg po zdrowie" wsrod chwastow, wysuszonej ziemi, kurzu i gruzow starych kolumn i niezidentyfikowanych szczatkow materialow budowlanych. Wszystko to w oparach moczu bowiem organizatorzy nie zadbali o dostateczna liczbe ubikacji i najwyrazniej wielu wspartych potrzeba wyproznia sie w plenerze. Fatalny jest tez stan chodnikow i jezdni pokrytych w wiekszosci kostka bazaltowa. Taka kostka byla tez popularna w Warszawie za czasow mojej mlodosci (np cala ulica Zwirki i Wigury byla taka kostka pokryta) ale rezim mial dosyc rozsadku by owe pozostalosci pokryc asfaltem. Kostka ta bowiem byla sliska, zwlaszcza po deszczu i mogla byc zerwana na budowe barykad w czasie kolejnej fazy rozczarowania, ktorych to nie brakowalo za czasow Polski Ludowej. Chodniki rzymskie sa tez zawezone przez niezliczone kioski z pamiatkami z wycieczki obslugiwanymi najczesciej przez kolorowych i natretnych emigrantow.

   Wlosi sa najwyrazniej w stanie glebokiego kryzysu ekonomicznego. Jak powiadomili mnie tubylcy 20% doroslych i 50%  mlodzierzy jest bezrobotnych. Bez znajomosci podobno nie jest mozliwe dostanie rozsadnie platnej i stalej pracy. Sytuacje pogarsza takze nieustajaca nielegalna imigracja kolorowych z Azji Mniejszej i Afryki. Emigranci nie sa Wlochom ani Europie potrzebni  bowiem ekonomia nie jest w stanie wchlonac nawet rodzimej ludnosci a co dopiero nie mowiacych po wlosku murzynow itp. Wlochy naprawde potrzebuja polityka kalibru Mussoliniego, ktory by nie wahal przed podjeciem zdecydowanych krokow dla opanowania sytuacji, ktora w przyszlosci moze sie tylko pogorszyc. Jak powstrzymac owa fale barbarzyncow jaka zalewa Rzym obecnie od strony Azji i Afryki? Ja osobiscie radzilbym zatapianie lodzi z emigrantami w momencie gdy przekrocza granice morska . Sa to w koncu osoby nie posiadajace waznej wizy wjazdowej a wiec naruszajace prawo. Pare takich akcji i wiesc sie rozniesie, ze nie uda sie ta droga zaczepic w Europie. Jest to posuniecie drastyczne ale konieczne. Inaczej czarna fala barbarzyncow rozleje sie po Europie. Uczmy sie z historii starozytnego Rzymu, ktory takze padl pod naciskiem zalewu nielegalnej imigracji.

   System komunikacji publicznej dziala sprawnie. Mamy tam tramwaje, autobusy oraz metro, z ktorego korzystalem najczesciej. Mussoliniemu zawdziecza stolica to, ze owo metro powstalo (w fazie poczatkowej) oraz ze uklad ulic , wlaczajac dojazd do Watykanu sie uproscil. Duce bowiem nie mial zahamowan wtedy gdy trzeba bylo oczyscic teren ze starych budynkow i zabytkow w celu budowy tras transportu miejskiego (i tras defilad czarnych koszul). Niestety obecnie Narod nie odplaca mu nalezna czcia i Wielki Czlowiek Wspolczesnych Wloch nie ma w Rzymie nawet pomnika.  Trudno nie zauwazyc, ze wszystkie wspaniale budowy Rzymu sa produktem czasow krolestwa i faszyzmu. Rzym byl i jest nadal miastem Cezarow czy to antycznych czy wspolczesnych. Wszystko co zawdzieczamy demokracji to degradacja i dojadanie resztek po "lepszych czasow".




sobota, 30 maja 2015

Raport z pielgrzymki II

     Trafilem z moja wizyta na ciekawy okres pod wzgledem politycznym. Druga runda wyborow na stanowisko prezydenta Rzeczpospolitej rozegrala sie pomiedzy dwoma kandydatami w gruncie rzeczy nie rozniacymi sie niczym istotnym. Obaj sa czlonkami wspolczesnej polskiej elity wladzy i obaj czerpia korzysci z tego, ze Nasza Umeczona OJczyzna jest wlasciwie krajem kolonialnym  Nowych Wielkich Niemiec. Moim kandydatem byl Grzegoz Braun - jedyny kandydat o antyrezimowym programie politycznym. Ten jednak jest jeszcze ciagle kandydatem niszowym. Nasz wierny lud nie zorientowal sie jeszcze, ze obecny bieg spraw jest wspolnym dzielem obu partii wiodacych czyli obecnie PO i PiS i ze to dzialacze tych partii sa beneficjentami niemieckiej kolonizacji stanowiac cos w rodzaju WOG-ow niegdysiejszego Imperium Brytyjskiego.Swiadomosc spoleczenstwa zmienia sie powoli !

   Jako czlowiek w pewnym wieku pamietam  nadzieje Polakow zwiazane ze kolejnymi kosmetycznymi zmianami zachodzacymi w  elicie wladzy PRLu . Ochab zastepowany przez Gomulke w 1956 roku i potem, po kolejnym krachu gospodarczym, Gomulka zastepowany przez Gierka w roku 1970 ( "Pomozecie?") . Po kazdym "wypadku"  przy socjalistycznej pracy wystepowal typowy element - brak pozyczonych pieniedzy na kontynuowanie "polityki rozkwitu". Obecnie jestesmy w sytuacji gospodarczej bardzo podobnej. Wyprzedano niemal wszystko na co znalezli sie chetni "zagranicznicy" . Jako kolonia niemiecka jestesmy w nieco lepszej sytuacji gdyz wladza nad Polska jest IV Rzeszy konieczna do prowadzenia polityki podboju gospodarczego bylych zachodnich Republik Radzieckich obecnego Imperium Rosji. Czy jednak Niemcy istotnie beda gotowi do podtrzymywania finansowego Polski aby utrzymac w niej niezbedny spokoj?  Aby odpowiedziec na to pytanie konieczne jest poswiecenie wiecej czasu niz mam na to obecnie.

  Cieszmy sie zatem mylna ale jeszcze niewidoczna dla poplecznikow PO poprawa jakosci zycia tak dlugo jak to jest jeszcze mozliwe. Wynik obecnych wyborow wskazuje, ze liczba niezadowolonych z obecnego stanu rzeczy rosnie. Historia uczy nas jednak, ze naprawy przeprowadzone bez kompletnej odnowy calego systemu politycznego i gospodarczego i likwidacji aktualnej elity politycznej nie prowadza do trwalej poprawy sytuacji. Rzecz w tym, ze obecny system ma w sobie wmontowane na stale wiezy polityczne i gospodarcze narzucone przez "pryncypala" politycznego. Bez zerwania tych wiezow nie byla mozliwa naprawa sytuacji ani za czasow "Radzieckiej Wspolnoty Narodow" (czyli Obozu Krajow Socjalistycznych") ani  nie jest mozliwa obecnie za czasow "Niemieckiej Wspolnoty Narodow" czyli Unii Europejskiej.
Pamietajmy tez , ze wszyscy, ktorzy zyskuja z obecnej sytuacji nie beda wspoldzialac dobrowolnie w naprawie Polski. Nie bylo to mozliwe za czasow zamachu Pilsudskiego i rzadow sanacji, ani za czasow "poznego Jaruzelskiego" mimo ugody Okraglego Stolu i nie jest mozliwe i teraz.

Jak widac tez ze zdjecia zamieszczonego w "Rzeczpospolitej " z dnia 25 maja , 2015 zwolennicy PiS najwyrazniej zamieszkuja w wiekszosci tereny dawnej Kongresowki (czyli zaboru rosyjskiego) podczas gdy PO dominuje zabory niemieckie i austriacki. Najwyrazniej oportunisci dominuja na bylych terenach III  Rzeszy podczas gdy element patriotyczny pochodzi glownie z zaboru rosyjskiego.